|
wybrano: dział - Niemowlę (pielęgnacja niemowlaczków, karmienie piersią, rozwój, wychowanie, choroby tfu tfu, itp) temat - NIEMOWLACZKI CZERWIEC 2006R. Dodaj nowy wpis Powrót do wybranego działu Powrót do strony głównej forum |
| Napisano: | Treść: |
|
weridiana 2006-06-25 | To co czerwcówki zaczynamy pisać na nowym forum, bo stare już nas nie dotyczy (ale cudownie bo mamy teraz swoje skarby koło siebie) |
|
pinkie 2007-07-03 13:30:04 | acha, dawałam już małemu czeresnie, a wczoraj jadł czerwona porzeczke i czekam na efekt ;) |
|
mayasun 2007-07-03 14:59:26 | Elizka do jedzenia, zwłaszcza nowych rzeczy to leniuch. Dawałam jej bób ale sie wypięła na niego, jedynie rozkruszyła w paluszkach. Z ilu jajek wasze dzieciaczki jedzą jajecznicę? Dałam Małej dzisiaj po raz pierwszy, z 1 jajka i na dwie raty zjadła. (najważniejsze, że w ogóle chciała). A jak wyglądają u was sprawy nocnikowe? My jedynie kupke do nocnika łapiemy. Trochę z mojego lenistwa, no i zimno jest, wiec nie biega z gołą pupą. |
|
karolina 2007-07-03 15:44:14 | Maks schodzi z kanapy tylem,tak go nauczyla moja mama,na nocnik Maks robi i siusiu i kupke,niedawno przyniosl nocnik i zrobil na niego kupke,czasem odpina sobie pampersa i jak go posadze to zrobiu siusiu,powtarza wszystkie gesty,smiesznie to wyglada,maly ostatnio w ogole nie chce jesc obiadkow,jajecznicy mu jeszcze nie dawalam ale zoltka nie lubi. |
|
ANDZIA76 2007-07-03 19:27:47 | Pinkie u mnie to chyba jest trochę tak, że teraz to bardziej przeżywam. To jest chyba to "dojrzałe macierzyństwo". Jak urodziłam Gabi to miałam 21 lat, czyli byłam młodziutka, krótko pracowałam z maluchami bo tylko 9 miesięcy i miałam małe doświadczenie. Też przeżywałam każy jej ząbek, kroczek, uśmiech, nawet to wszystko sobie zapisywałam, ale 9 lat to bardzo dużo i mimo, że na papierze jest zapisane jak to było ja już tego tak dokładnie nie pamiętam. A poza tym masz rację każde dziecko jest inne i u nas to się sprawdza w 100% Moja mama twierdzi, że ja teraz bardziej przeżywam przy nim niż za pierwszym razem, może to faktycznie wiek? Nie chciałabym popełnic tych samych błędów co z Gabi, chodzi mi tu głównie o jedzenie. Ona do dzisiaj jest niejadkiem, a Bartus jak narazie ma super apetyt. |
|
Kasia:) 2007-07-03 20:29:42 | Hej,oj to nie jest tak ze chce wrocic do pracy ale niestety musze :( i tak dobrze ze tyle moglam posiedziec nie wyobrazam sobie zostawienia 4 miesiecznego maluszka,ale niektore mamy musza...tym bardziej myslac o drugim dziecku musze troszke popracowac...kto by potem przyjal babke po 30 po 2 dzieci i z malym przebiegiem zawodowym :) |
|
weridiana 2007-07-03 21:41:13 | Jak słucham ile wasze dziewczyny mówią i robią to chyba faktycznie panny się szybciej rozwijają mój Filip połowy tych rzeczy nie mówi leniwiec mały. Ale za to mamy 4 ząbka górną jedyneczkę może nocki za to będą troszkę lepsze. |
|
weridiana 2007-07-03 21:42:24 | A co do powrotu do pracy to tylko początek jest ciężki, bo się człowiek zastanawia czy maluchowi na pewno dobrze ale teraz już bym w domu nie umiała siedzieć. |
|
mayasun 2007-07-03 22:45:26 | Rozmawiałam dziś z potencjalną nianią, miła kobieta i zna się na rzeczy (poza dawaniem 1,5 rocznemu dziecku lizaków, bo dziecko ząbkuje) tylko że ona sama ma 4 dzieci (najstarszy 13 lat) i opiekuje się dwiema dziewczynkami. Ma dom z ogrodem, a w ogrodzie plac zabaw dla dzieci. Zastanawiam się tylko czy ona da sobie radę, czy właściwie dopilnuje Elizki przy tylu dzieciaczkach. Mieszka baaardzo blisko nas. W tygodniu spotykam się z resztą niań. Zobaczymy. Póki co i tak nie moge założyć działalności, bo nie mam meldunku. |
|
pinkie 2007-07-05 12:22:03 | mayasun, ile to Was będzie kosztować? Ja tez zaczynam już szukać - u nas niania na cały etat za 8 godz dziennie bierze za miesiąc od 700 zł. A za godziny pojedyńcze - 5 zł |
|
Kasia:) 2007-07-05 12:50:37 | Ello a ja jestem zlamana bo mam juz materialy zeby przygotowac sie do rozmowy i tj ok 25 stron w wordzie na kompie samych info u instytucji,czym sie zajmuje dziale do ktorego skladam papiero i do tego jest 185 stron ustaw,ktore nawet nie wiem czy zdaze przeczytac...makabra tym bardziej ze mezus do pozna w pracy,mala tylko broi a jak spi w dzien to srednio moge sie skupic a b to obiad a bo sprzatnac a wieczorem padam...do tego jeszcze rozmowy maja byc szybko wiec mam na to moze tylko tydzien...oby im sie przeciagnelo...no i coraz bardziej boli mnie mysl o zostawieniu niunki,matko ja tak za nia tesknie,tak kocham ze chyba uschne w pracy.....kobiety pracujace pocieszcie mnie!!!!!!! :) |
|
pinkie 2007-07-05 13:02:40 | Kasiu, zawsze możesz na rozmowie wtrącić, ze do tej pory opiekowałaś się dzieckiem i miałaś mało czasu na przygotowanie się do rozmowy kwalifikacyjnej. Jestem w lekkim szoku, bo do Daniela zadzwonili w pare godzin po rozmowie, ze dostał tę prace i ze w piątek zapraszają na dzień próbny. Nie wiem, czy tak ich do siebie przekonał, czy nie było więcej chętnych. To praca przedstawiciela handlowego. Na rozmowie był szczery i dużo mówił o dziecku. A słyszałam, ze pracownik "rodzinny" jest teraz bardzo atrakcyjny. TRudno mi Cię pocieszyć, bo jak wiesz ja w pracy odpoczywam i nie mam takiego instynktu macierzyńskiego jak Ty. Kasu, nowy opiekun - to nowe umiejętności dla Lenki. Ja sobie myslę, ze jak niania pójdzie z Tomciem na spacer to mi już odpadnie ta nerwówka z wózkiem i z uciekaniem...Jak ugotuje mu obiadek - to już kolejny obowiązek ze mnie spadnie. Bedę wracać wypoczęta z pracy, zrobię tylko sobie obiadek i potem cały czas mogę poświęcić na zabawe z Tomaszkiem. Ja jednak patrzę na to wszystko zupełnie inaczej niż Ty ;) |
|
mayasun 2007-07-05 13:34:21 | U nas to od 800 zl, ale i za 700 się znajdzi, chociaz sa laski, ze ponizej 1500 nie przyjdzie. Chyba się zdecydujemy na tą pierwszą kobitkę. Dobrze i uczciwie jej z oczu patrzy. No i bliziutko mieszka nie trzeba bedzie po Niunie chodzic daleko, a moze i da rade na noc czasem podrzucić i wybrać się na jakąś imprezkę. Nawet nie mam czasu na szukanie kogoś i umawianie sie. Chyba tak na odczepnego dla porównania po weekendzie spotkam się jeszcze z kilkoma Paniami. Musze dzis jechać do mamy, bo nie mam sie tu u kogo zameldować a co za tym idzei - otworzyć działalności :/ MASAKRA. |
|
mayasun 2007-07-05 13:39:52 | Kasiu, natrudniejsze są początki. Dlatego zacznę stopniowo przyzwyczajać siebie i Elizę, że nie bedziemy spedzać ze sobą każdej chwili. Trochę mi szkoda, zwłaszcza, że ona coraz fajniejsza jest. Coraz wiecej rozumie (najbardziej, że ma tatę budzić, idzie do niego, klęka i uderza obiema rękami no i się cieszy przy tym). Ślicznie pokazuje gdzie ma guziczki, jak mowie, ze wkładamy zabawki do pudła, to wkłada, jak birę hipcia i mówię, że idziemy spać, to ladnie głowke przytula. A najbardziej to lubi przeglądać katalog z avonu lubz ikei :) Kasiu trzymaj się, poucz się tego, co najważniejsze, powiedz, że szybko się uczysz i niedociągnięcia szybko nadrobisz. |
|
pinkie 2007-07-05 13:47:52 | Co Ty powiesz: Avon i Ikea? KOrzystałam z tych katalogów, jak wybierałam kolory do mieszkania, bo sa tam bardzo ładne zestawienia ;) Tomuś tez już duzo rozumie, przynosi książeczki i od razu "mówi" o czym tam są wierszyki ("ABA"- zaba, "PRRRRR" - konik albo samochody - do wyboru, "UHUUU"- sowa lub o myciu ząbków, hihi).Upomina sie o jedzenie i picie (AMAM albo cmokanie), pokazuje paluszkiem, gdy cos chce dostać. Ach do zacałowania jest |
|
Kasia:) 2007-07-05 13:50:19 | Oj ciezko mi bedzie....buuu :)ale na kazdego przychodzi kolej i niestety predzej czy pozniej trzeba wrocic do pracy i ludzi(wlasnie kontaktu z ludzmi mi brakuje) |
|
mayasun 2007-07-05 13:50:22 | Delektujmu sie ich rozkosza, bo za chwilkę staną się buntownikami z charakterkiem. |
|
Kasia:) 2007-07-05 13:52:27 | hehe moja juz jest wlasnie tatus musial dzisiaj kupic bramke zeby nie wchodzila do kuchni bo im jej bardziej zabranialismy to tym chetniej tam uciekala i sprzatala w szafkach,dobierala sie do misek psa i smietnika :) |
|
pinkie 2007-07-05 13:54:55 | :) ja wolę jak tomuś zajmie się szufladami i szafką z garnkami zamiast wisieć mi na udach. No ale jak dobierze się do śmietnika lub kuwety, to muszę krzyknąć. |
|
karolina 2007-07-05 14:56:56 | Kasiu glowa do gory dasz rade,ja tez jak szlam po macierzynskim do pracy to mialam takiego dola ze musze mojego maluszka zostawic w domu i nie bede uczestniczyc w jego rozwoju,ze np.pierwsze kroczki zrobi bez mamy albo cos innego ale jest ok.na pewno na poczatku bedziesz tesknic ale to minie. |
|
karolina 2007-07-05 14:59:10 | Pinkie moj maz tez jest przedstawicielem handlowym,jezdzi po naszym wojewodztwie,bardzo fajnie ze twoj maz znalazl prace. |
|
ANDZIA76 2007-07-05 20:58:07 | Hejka. Ja też mam okropnego stresa, jutro egzamin na prawko, normalnie wszystko mnie boli z nerwów, tak bym chciała zdać za pierwszym razem. A w poniedziałem egzamin kwalifikacyjny na specjalizację, koleżanki które idę ze mną ciągle mnie stresują pytając czy się uczę, a ja nie mam kiedy, po pierwsze to prawko a po drugie dzieciaki, mąż cały dzień w pracy dopiero przed chwilą wrócił i usypia małego to ja mam chwilkę na zrobienie kilku testów. Postanowiłam sobie, że wiadomości do specjalizacji odświeżę sobie w weekend, mam tylko nadzieję, że zdążę, bo jest tego trochę, najgorsze są te cholerne ustawy, które jakoś nie chcą wejść do głowy. Ale cały czas jestem dobrej myśli. Trzymajcie kciuki.;))) |
|
ANDZIA76 2007-07-05 20:59:35 | Kasiu rozumiem Twoje rozterki dotyczące powrotu do pracy, mnie też już to pewnie czeka niedługo. Pinkie fajnie, że mąż znalazł pracę. |
|
karolina 2007-07-05 21:07:23 | Andzia trzymam jutro kcuki,napewno zdasz!!!powodzenia. |
|
karolina 2007-07-05 21:10:58 | Pinkie Maks uwielbia grzebac w smieciach a najbardziej lubi tam wszystko wrzucac.Kurcze jakie te opiekunki do dzieci sa drogie,w Gdansku ciocia mojego meza opiekuje sie dwiema dziewczynkami sa to siostry i dostaje 1600 zl. |
|
Kasia:) 2007-07-05 21:53:04 | Oj Andziu trzymam kciuki i za prawko i za egzamin!!!!!Na ta rozmowe co ide potrzbna jest znajomosc 4 ustaw-razem 185 stron wiec na bank ich sie nie naucze nie wiem nawet czy zdaze przeczytac....zreszta jeszcze caly czas mam takiego dola po tym wszystkim i co dzien mnie lapie-jak sie wyplacze to mi troszke lepiej :( ale skupic na niczym sie nie moge a w szczegolnosci na nauce... |
|
pinkie 2007-07-05 22:32:55 | Andziu, Kasiu, ja też wierzę w Was ! Spróbuję Wam przesłać pozytywne wibracje ;) Dziś zamieściłam ogłoszenie na www.niania.pl i dostałam od razu 3 oferty. Dwie studentki i jedna energiczna 62-latka. Jestem zaskoczona, ze tak szybko ktoś się odezwał. Niestety, wszystkie mieszkaja 30 min autobusem od nas , więc nie wiem, czy jest sens, zeby ktoś tak długo dojeźdżał. A Wy kogo byście zatrudniły: studentkę czy emerytkę? Ja raczej emerytke. |
|
Kasia:) 2007-07-05 23:05:43 | Ja tez emerytke :) |
|
gosiaizuzia 2007-07-06 01:23:57 | Hej Kobitki! Niedawno, tzn, 05.07. stuknęła mi 30, nie wiem czy z tego powodu czuję się lepiej...:) chyba jakoś to przeżyję... Cieszę się, że jest już Zuzia bo inaczej chyba bym miała doła, że mam tyle lat i nawet dziecka nie ma a tak jest dużo lepiej. Mąż kupił mi 31 róż, bo zawsze kupuje nieparzyście. Mówiłam, że mógł kupić 29. bo to trochę lepiej brzmi, hi hi. W sumie nawet nie było czasu na nic, żadnego szampana ale chyba to sobie odbijemy z Zuzią na jej urodzinach. Jest najkochańsza na świecie moja iskiereczka!!! |
|
gosiaizuzia 2007-07-06 01:29:45 | Co do tematów bierzących, też jestem za emerytką. Zuzią opiekuje się babcia i jest super! Ale babcia jest mądra i normalnie się zwraca do niej a nie dziamdzia! ;) Dla mnie to ważne, i ona już tak dużo mówi, z dnia na dzień coraz więcej. Kasia i Andzia trzymam za Was kciuki, powodzenia!!! I Pinkie za twojego mężusia, niech się sprawdzi w nowej pracy!!! Dzisiaj doszła nasza przesyłka, tzn. sukienki dla Zuzi i dla mnie na przyjęcie urodzinowe. Tak się cieszę, przecudne!!! Jak tylko zrobimy sobie zdjęcie to Wam prześlę. Miłej nocy pa pa |
|
weridiana 2007-07-06 08:19:43 | Kurcze Pinkie ja co do emerytki miałam złe doświadczenia mimo że wydawała się energiczna to nie dawała rady- a Filip był malutki, teraz to by padła, ale za studentką też nie jestem bo one nie mają doświadczenia i nie wiadomo co im do głowy strzeli. Andziu trzymam dzisiaj kciuki. Kasiu a ty się nie martw tylko pierwszy tydzień powrotu do pracy jest marny bo człowiek cały czas myśli co z maluchem ale to mija. Pinkie cieszę się że mężuś znalazł pracę ale to podobno ciężki kawałek chleba. Gosiu ja mam 30 we wrześniu i śmieję się że będę miała doła. |
|
pinkie 2007-07-06 10:41:24 | No to Zuziu, wszystkiego najlepszego! SUper, ze mąż się postarał, bo mój to wiesz, szkoda gadać. Właśnie Daniel dzwonił- dziś ma dzień próbny i kolega mu ni eprzedstawia tej pracy tak różowo jak ten, co go zatrudniał. No ale może niech spróbuje, zawsze można zmienić... |
|
pinkie 2007-07-06 11:34:41 | Acha! z tyłu wyszedł jakiś górny ząbek, nie wiem, czy to piątka, czy czwórka. Ale juz rozumiem skad te ostatnie trudne dni ;) |
|
Kasia:) 2007-07-06 13:09:44 | Ello,gosiaizuzia wszystkiego Naj,no ja jestem jeszcze mloda bo 30 za rok :) ale i tak patrzac na rodzicow i dziadkow nasze dzieci beda mialy starawych rodzicow :)Fakt ze musi to byc osoba energiczna i pelna sil-ja przy malej nieraz wysiadam....U malej tez cos wyczulam z tylu na dolnych dziaselkach jakby 4 albo 5 ale nie wiem moze cos mi sie pomylilo.Dzisiaj pospala do 8 bo wczoraj pozno wrocilismy od dziadkow i poszla spac ok 21.30.Ja juz przeczytalam moj material do nauki-mezus zabral mi ja na 2 godz i moglam sprzatnac i poczytac-nie licze oczywiscie ustaw,bo to ze 2 dni by sie cale przydaly a nie 2 godzinki :) ale dobre i to. |
|
karolina 2007-07-06 15:36:08 | uuu dziewczyny u waszych malych juz piatki a u nas dopiero dwojeczki wyszly,zlapalismy z Maksem gdzies katar,maly juz dzisiaj lepiej ale ja koszmarnie sie czuje. |
|
karolina 2007-07-06 15:38:51 | Pinkie a w jakiej branzy twoj maz bedzie przedstawicielem?moj jest w spozywczej,powoli namawiam go zeby sie rozgladal za jakas inna firma bo tu musi wypracowac az trzy plany zeby dostac w miare wyplate a plany narzucaja takie ze glowa boli... |
|
karolina 2007-07-06 15:43:55 | bee a mi w pazdzierniku stuknie 32,jak te lata leca,a czuje sie tak mlodo.Ja niestety nie moge wam pomoc jaka nianie wybrac czy emerytke czy studentke,mi malego bawi tesciowa a teraz w lipcu moja mama,czasem wolalabym zeby to byl ktos mlodszy bo przeciez kiedys calkiem inaczej sie wychowywalo dzieci,no ale w koncu tez wyroslismy na ludzi,prawda. |
|
karolina 2007-07-06 15:44:36 | Pinkie a teraz z kim masz Tomusia jak maz juz pracuje? |
|
ANDZIA76 2007-07-06 17:59:50 | Dziewczyny udało się ZDAłAM!!! Normalnie cud, tak się cieszę!!! Bartkowi też idą czwórki i to chyba wszystkie naraz. Teraz ma już 8 ząbków, po 4 na dole i górze. Też strasznie marudzi, te tylne zęby chyba bardziej bolą. |
|
mayasun 2007-07-06 18:44:03 | GRATULACJE Andziu !!!!! Ale Ci zazdroszczę, ze masz już to za sobą. Ja to nawet nie mam motywacji żeby iść na prawko. Pinkie, tez zarejstrowałam sie na niania.pl i dostałam chyba koło 15 odpowiedzi. Jedna z nich brzmiała "zaopiekuję się zwierzakiem lub dzieckiem" miałam też oferty od 19-stki która zarabia na studia. Osobiście wolę emerytkę ale taka do 60-tki. Z drugiej strony mam kumpelę, która jeszcze w liceum wyjeżdżała na "oper" do francji i świetnie sobie radziła z dzieciakami. |
|
gosiaizuzia 2007-07-06 18:53:44 | HEj dzięki za życzenia, u nas przez ten weekend ciężko dzisaj rano wyjechała babcia na 3 dni do Niemiec na wesele i mam Zuzię cały czas ze sobą. Nie wiem jak przeżyję ten weekend ale jakoś muszę dać radę.. ;))) Pozdrawiamy!!! |
|
karolina 2007-07-06 19:41:02 | Andzia gratulacje!!!!!!!!! |
|
gosiaizuzia 2007-07-06 20:39:31 | Andzia gratuluję!!! Muszę się pochwalić, że też zdałam prawko za pierwszym razem.. ale to było 11 lat temu.. na polonezie, hi hi ;))) Szerokiej drogi!!! |
|
karolina 2007-07-06 21:14:19 | dziewczyny co dajecie swoim maluszkom do jedzenia bo Maks zrobil sie niejadkiem i wlasciwie to je tylko suchy chleb nawet zje ze skorka albo sucha bulke i owoce i jakies danonki albo bakusie nie je w ogole obiadow jak mu podaje cos na lyzeczce to zaciska usta i sie krzywi a jak mi sie uda cos mu wcisnac do buzi to albo wypluje albo polknie ale tak sie krzywi i napina jakby mial wymiotowac.Maks jest baaaardzo zywy i caly dzien wlasciwie biega po mieszkaniu,w krzeselku do karmienia wstaje na nogi i nie mozna go zostawic nawet na sekunde samego,ogolnie jest bardzo wesoly i towarzyski i jest przeuroczy ach mam dzisiaj taki dzien ze moglabym go zacalowac pewnie dlatego ze moj maz wyjechal na zagle z pracy beeee. |
|
ANDZIA76 2007-07-06 21:25:29 | Dzięki dziewczyny. Jeszcze potrzebuję waszej pozytywnej energii na poniedziałek. Od jutra zaczynam zakuwać ;))) |
|
weridiana 2007-07-06 21:26:41 | Andziu gratulacje. Mój mały ma upodobania co do śniadań bo wchodzą w grę tylko parowki lub ewentualnie chlebek z pasztecikiem, ale na obiad jada wszystko co dostanie na kolację zawsze dostaję w wannie kaszkę mleczno ryżową a w nocy raz mleczko (bo znowu zaczął jeść) zmieniłam mu na bebilko 3 dla juniora i bardzo mu posmakowało. Wyszła mu druga górna jedynka ale jakoś tak w połowie a więc ma 5 zębów. |
|
Kasia:) 2007-07-06 21:54:53 | Elolo gratulacje Andzia i do poniedzialku-oby takie same wiesci!!ja dzisiaj sie dowiedzialam ze oprocz rozmowy jest jeszcze test praktyczny-zadania na kompie-zalamalam sie i zazdroszcze Pinkie ze kompa ma pewnie w malym palcu!ja to ostatnie miesiace to lipa wszystko zapomnialam no i z excelem nie mialam za wiele wspolnego a czas goni...musze sobie tez przypomniec co bylo na kursie bo pamiec ostatnio u mnie krotka.Mala je co jej dam,na obiad zupy,klopsiki z cieleciny,ziemniaczki,marchewka,paroweczki,jajeczniczke(ostatnio polyka z 2 jajek),wczoraj dostala zapiekanke z piekarnika(ziemniaczki,marchewka,kukurydza,serek topiony i paroweczka)probowala tez golabki,mam ochote tez zrobic kotlety ziemniaczane,no i od czasu do czasu sloiczek...Karolinko a moze zobacz z widelca moja lubi jak nadzieje npparoweczke ,dam jej do reki a ona sama do buzi wklada-ma wtedy radoche.Oprocz tego danonki,owoce,chlebek,wedlinke,buleczki maslane-oczywiscie na zmiane :) |
|
mayasun 2007-07-06 22:02:42 | Dzieciaczki robią sobie czasami przerwy w jedzeniu. Także Karolinko nie martw się na "zapas" Eliza też najchętniej by same kaszki jogurciki i serki homo jadła, albo budyń. Dzis nie zjadła warzywek, ale może dlatego, ze do rosołku był dodany lubczyk i mógł jej ten aromat nie podpasować. |
|
pinkie 2007-07-07 12:51:29 | O rany, Andziu, strasznie Ci gratulję i zazdroszczę. Ja tak jak Mayasun nie mam ochoty na robienie prawka. Ale powoli dojrzewam do tej decyzji, bo skoro maż bedzie miał służbowy samochód, to ja bym pojeździła naszym. Tak, też w branży spożywczej ta praca. On jeszcze jej nie dostał. POdobno na dniu próbnym był jeszcze jeden "starajacy sie" więc jeszcze nie wiadomo, kogo wybiorą. Wczoraj ja siedziałam z małym. I był super grzeczny, jak nigdy. Dziś juz Daniel jest w domu i ... nie jest tak fajnie. Chyba tak to jest, ze przy dwójce rodziców małemu udziela się atmosfera... |
|
pinkie 2007-07-07 13:00:42 | A Tomus już nie chce za bardzo mleczka, wczoraj podałam mu chlebek i był zachwycony. No i zbuntował się - nie chce, zebym go karmiła, tylko sam chce jeść łyzeczką. Dużo mam po tym sprzątania, ale cieszę sie, ze sam dąży do samodzielności. Kasiu, te współczesne rozmowy kwalifikacyjne, gdzie trzeba sie czymś wykazać sa dla mnie straszne. To pomaga pracodawcy w wyborze, bo jak jest wielu atrakcyjnych chętnych, to wybierze te osobę, która najlepiej zna prawo i najlepiej wykona zadanie z excela. U nas jest raczej taka tendencja, zeby zatrudnić osobę otwartą i sympatyczną, która będzie dobrze współpracowała z zespołem. A nauczyć osobę po studiach można wszystkiego. Ostatnio np jak był "kasting" do naszego wydziału, to zatrudnili chłopaka, który jako jedyny podszedł do komisji i podał rękę wszystkim rekrutującym. No bo CV wszyscy mieli podobne, niewątpliwie umiejętności też. I powiem Wam, ze to był strzał w dziesiatkę. Jest to chyba najbardziej niekonfliktowy i sympatyczny kolega w naszym wydziale. Prawie wszyscy są u nas tacy, ale on jest i tak lepszy ;) |
|
pinkie 2007-07-07 13:29:44 | Ten sam kolega opowiadał mi, ze brał udział w rekrutacji organizowanej przez jakąś agencję. Przeszedł egzamin z informatyki i z języka i na kolejnym spotkaniu podeszła do niego pani z reklamówką w której było stare buty, szmaty i powiedział mu, zeby się przebrał i udawał dziewczynkę z zapałkami. Szczeka mu opadła, ale zaraz odzyskał swoją godność i podziękował agencji. A te pytania: "Jakim zwierzęcem chciałabyś być"... Dla mnie to strasznie głupie to tylko dowodzi tego, ze zatrudniający nie umie się poznać na człowieku. Zatrudniaja do tego psychologów, a ci maja jeszcze mniej rozumu. Pracodawcy myślą, ze jak zatrudnią kogoś , to od razu muszą na tym zarobić. wg mnie człowieka trzeba przyuczyć i zadbać o niego, zeby wyrobić w nim lojalność, dac zadowolenie, dać poczucie współuczestniczenia w sukcesie. Ale to chyba utopia. |
|
pinkie 2007-07-07 13:39:09 | Dziewczyny, kolega opowiedział mi ostatnio straszna historię, nie wiem jak mam w to wierzyć, bo w sumie powinno być o tym głośno w prasie i w tv (ale ostatnio nie czytam i nie oglądam, może więc było o tym słychać). Kolegi siostra poznała faceta, który opowiedział jej co się stało. Był z żona i 4letnim synkiem w IKEI. A wiadomo jak tam jest: dzieci wszystko interesuje. W końcu gdzies im się synek zapodział. Szukali z ochroną, wezwali policje, w końcu z zapisu kamer wyszło, ze synek wyszedł za rączke z jakims facetem. Szukali go przez 2 tygodnie. Po dwóch tygodniach dziecko zostało podrzucone pod drzwi sąsiadów z kartką na szyi - zeby sie nim zająć , bo jest osłabione. Okazało sie ze chłopiec MIAł WYCIETA NERKę !!!. Nie mogę dojść do siebie po tej opowieści. Przypomniałam sobie wszystkie sytuacje, kiedy Tomus chodził samopas w sklepach i przysiegam: nigdy wiecej! A ile razy widziałam, jak dziecko leży w wózku przed sklepem...Chyba bedę zwracać na to uwage każdej matce. Chociaż jest mi głupio, bo sama nie lubie, jak obcy się wtrącaja. Słyszałyście może o tym dziecku? |
|
venuss 2007-07-07 16:29:20 | pinkie az mi się nogi ugięły, dobrze ze chociaż oddali to dziecko, rety, szok! ale to jest możliwe, tak, możliwe ze to prawda, dlatego ja swojego syna (13-latka obecnie) na krok nie puszczałam w sklepie jak był mały. Chociaż raz mojemu bratu zniknął z oczu ale tamten znalazł go, kiedy jakiś pan własnie wyprowadzał synka ze sklepu mówiąc ze poszuka mamusi. Teraz moja Oleńka będzie naszym oczkiem w głowie, ma dopiero 4 miesiące, ale nikt mi jej nie skradnie:) |
|
karolina 2007-07-07 18:09:40 | Pinkie tego nie slyszalam ale gdzies dwa czy trzy lata temu slyszalam podobna historie z tym ze bylo to z dorosla osoba,dziewczyna byla z okolic Koscierzyny juz nie pamietam skad a dzialo sie to w trojmiescie,dwie dziewczyny byly na dyskotece i jedna poszla do toalety i dlugo nie wracala wiec jej kolezanka poszla sprawdzic no i jej nie znalazla,no i co sie okazalo otoz w toalecie ta dziewczyne ktos uspil i obudzila sie po jakims czasie(mysle ze troche to trwalo)w hotelowej wannie wypelnionej lodem i miala bardzo profesjonalnie usuniete nerke,kto to zrobil nie wiadomo.Nie wiem czy jest to prawdziwa historia ale byc moze jest w tym czesc prawdy jezeli ty slyszalas podobna wiec moze jest to jakas zorganizowana grupa a pewno bral w tym udzial jakis lekarz. |
|
karolina 2007-07-07 18:14:11 | ja Maksa nigdy nie zostawialam w wozku przed sklepem ani w sklepie nie puszczam samego,pamietam jeszcze inna historie jest to juz dosyc dawno chodzilam jeszcze do szkoly podstawowej w szpitalu w Kartuzach lezala dziewczynka zdaje mi sie kilkumiesieczna i nie wiadomo jak i kto ale dziecko zniknelo ze szpitala i do dnia dziesiejszego sie nie odnalazlo,diewczyna o ile zyje jest juz na pewno dorosla,ech takich histori na pewno jest mnostwo. |
|
weridiana 2007-07-07 21:31:29 | Kurcze aż mi ciary przeszły po waszych powieściach - straszne ja i tak Filipa nigdzie nie zostawiam zawsze go ciągne ze sobą. |
|
ANDZIA76 2007-07-09 19:57:40 | HEJKA. Dziewczyny ZDAŁAM!!! Dostałam się i teraz czeka mnie 2 lata ciężkiej pracy i nauki ale bardzo się cieszę. Kasiu mam nadzieję, że Tobie też tak dobrze pójdzie, życzę Ci tego z całego serca. |
|
pinkie 2007-07-09 20:04:18 | Gratulacje Andziu! A Daniela nie przyjeli. Widocznie ten drugi chłopak miał mniejsze wymagania płacowe... |
|
weridiana 2007-07-09 20:09:01 | Gratulacje Andziu! Pinkie jak nie ta praca to inna może się trafi lepsza. A ja mam wyrzuty sumienia bo moje dziecko spędza ze mną mało czasu a jak jesteśmy razem to ostatnio on sobie cały czas coś robi ostatnio wyciął mi w sklepie i padł prosto na twarz płakał strasznie a dzisiaj szedł przede mną a raczej zwiewał i upadł prosto na kant łóżka i rozciął sobie wargę bidulek, mąż się na mnie drze że go nie pilnuję kurcze ale takiego malucha ciężko upilnować, chyba się pocieszam. |
|
Kasia:) 2007-07-09 21:06:53 | Andziu,GRATULACJE!!!!!!!!!!!!! I dzieki trzymaj za mnie kciuki!!!Weridiano nie martw sie bo to teraz taki okres ze nasze maluszki leca do przodu nie patrzac na nic-moj maz sie smieje ze chyba tylko ja jestem taka walnieta zeby chodzic ciagle za mala a i tak potrafi sie potknac....Pinkie moze lepsza prace znajdzie!!! |
|
karolina 2007-07-09 21:35:39 | Andzia Gratulacje!!!!!!Weridiano guzy i siniaki sa nieuniknione,Maks jednego dnia mial nabite sobie dwa guzy na czole jeden zachodzil na drugiego, potem siniaki schodzily i mial sine oko,nieupilnujemy naszych dzikusow,Maks zamiast chodzic to biega i jeszcze do tego tak smiesznie wymachuje raczka. |
|
karolina 2007-07-09 21:48:21 | Kasiu za Ciebie tez bardzoooo moooocno bede trzymac kciuki:) |
|
gosiaizuzia 2007-07-09 23:26:11 | Hej Andzia moje gratulacje!!! Dobra jesteś!!!! Za Ciebie Kasiu też trzymam mocno kciuki!!! |
|
gosiaizuzia 2007-07-09 23:33:17 | A co u nas nowego? Zuzka coraz mądrzejsza droczy się z nami, bawi i zaczęła tańczyć jak słyszy muzykę to mówi tan tan i ugina nóżki, bardzo to śmiesznie wygląda ;)) sama stoi coraz ładniej, już tylko czekamy kiedy wystartuje sama do chodzenia. Wokół naszego łóżka śmiga coraz szybciej trzynając się krawędzi, czasem zrobi sama kroczek do szafki nocnej. Ostatnio kupiłam jej wodę taką dla dzieci w butelce 0,33l z dzióbkiem i od razu sama nauczyła się z niej pić, czasem się trochę krztusi ale świetnie jej to wychodzi ciągnie jak stara ;)))) Łobuzuje też mocno i trzeba na nią uważać, wszędzie chce wejść. Poza tym jest mocno nakręcona na moim tle i jak tylko zobaczy mamę to już do nikogo nie chce. Mąż mówi że na wszystko jej pozwalam a to wcale nie jest prawda ;( tylko przez te zęby ona czasem bardzo marudzi a poza tym taty lepiej słycha niż mnie... A czemu tak jest to ja wcale nie wiem... A jak u was? |
|
pinkie 2007-07-10 08:22:57 | Tomus pije mineralna z gwinta. Szybko sie nauczył. Poza tym wchodzi sobie na ławe, na klozet, potem stoi na rancie i sięga dalej. Mówi cos w rodzaju "DOATAKU" i próbuje powtarzac.W ogóle chce robic tak jak my , np pic z gwinta, załatwiac sie na sedes, jesc sam.Zasypia wtulajac twarz w moją i obejmuje mnie za szyje. Aaaach słodko. Jak sie lekko przebudzi w nocy, to sie do mnie przytula, obejmuje i śpi dalej. |
|
Kasia:) 2007-07-10 09:19:30 | Moj paczuszek tez lepiej slucha taty i jak jestesmy same uslyszy tylko cos za drzwiami od razu krzyczy tata?????zaczela tez ciagle mamamama jak tylko znikne jej z widoku...lapie szczotke i czesze sie lub mnie,ze wspinaczkami nie jest jeszcze tak zle,ale lobuz juz wie ze na polkach cos jest i czasem podciaga sie za mebel lub na scianie-szalona..ale dzisiaj dala czadu-pospala do 8 ciekawe jak bedzie z drzemka w dzien kiedy mama chce sie pouczyc.... |
|
Kasia:) 2007-07-10 09:20:05 | p.s dzieki dziewczyny,trzymajcie,trzymajcie :) |
|
weridiana 2007-07-10 09:35:28 | A moje słoneczko dzisiaj wstało o 6 to straszne tym bardziej że u nas cały czas leje, za to jest juz po drzemce bo on pada po dwóch godzinach od wstania rano. |
|
ANDZIA76 2007-07-10 20:16:26 | Dzięki dziewczyny to Wasze pozytywne wibracje tak mi pomogły na tych egzaminach. |
|
ANDZIA76 2007-07-10 20:22:11 | Bartuś też nie chodzi tylko biega a my za nim. Ostatnio śpi prawie do 8, bo Robert wstaje przed 5 do pracy i robi mu mleczko i ja mu daję przez sen i dlatego tak długo śpi. No i najważniejsze, że śpi w tym swoim kojcu, dopiero jak mąż wychodzi do pracy to go do mnie przekłada. Fajnie tak jest bo nie budzi sie w nocy i jesteśmy wszyscy wyspani. Chciałabym tylko jeszcze, żeby usypianie go na noc nie twało godzine tylko krócej, ale nie wiem jak to zrobić. Szkoda Pinkie, że nie przyjęli Twojego męża do pracy ale bądź dobrej myśli, napewno znajdzie inną. Ja wiem jak to jest jak facet nie pracuje, bo mój mąż kiedyś nie miał pracy przez prawie 2 lata, a my mieszkaliśmy na wynajętym mieszkaniu, było ciężko ale daliśmy radę. Ja zawsze powtarzam że co nas nie zabije to nas wzmocni. |
|
Kasia:) 2007-07-10 21:48:38 | Andziu, a co jest z tym Waszym usypianiem wieczorem?Opisz jak to wyglada a moze ktoras poda jakis dobry pomysl :)wiesz co pare glow... :)to i moze jaki dobry pomysl wpadnie...oj ja tez sie ciesze ze Lenka spi w lozeczku bo jak po nowym roku byl okres ze ladowala o 2-4 u nas to ja juz prawie nie spalam,a teraz jak ona kreci sie strasznie i co rusz zmienia pozycje i miejsce w lozeczku albo by nam spadla z lozka albo bysmy w ogole nie spali... |
|
weridiana 2007-07-11 08:45:35 | To co opisujesz Kasiu to tak mniej więcej wygląda u mnie mały ląduje u mnie koło 1-2 i tak do rana strasznie się wierci ja prawie cały czas nie śpię, zastanawiałam się nad tym aby go przetrzymać kilka nocy w łóżeczku tylko że ja sama padam i nie bardzo mam do tego siły. Z zasypianiem nie ma większych kłopotów, zaczynają się w nocy. |
|
pinkie 2007-07-11 08:50:25 | My śpimy razem. Ostatnio w nocy budzi sie i popłakuje, ale przytulam i się uspokaja. To ten drugi ząbek (4 lub 5) mu dokucza. |
|
Kasia:) 2007-07-11 09:58:23 | U nas to po prostu przeszlo-mala zaczela sie budzic rano,przestalismy ja brac do lozka a ona przestala sie o to dopraszac dzieki Bogu :)Teraz to nawet jak sie w nocy obudzi i nie moze zasnac nie zasnie u nas w lozku tylko lata po nas az sie zmeczy,kladziemy ja do lozeczka,pokreci sie i zasnie...albo zasypia na ktoryms z nas przytulana...przestala tez automatycznie pic w nocy bo tak to budzila sie,trafiala do lozka,picie i zasypiala.Sprzedalam dzisiaj mala na pare godzin mamie zebym mogla poczytac troszke,ale tak mi sie nie chce.....jeszcze jak na zlosc wylaczyli mi ciepla wode o czym przekonalam sie jak weszlam pod prysznic,brrrrr |
|
Kasia:) 2007-07-11 10:00:18 | Weridiano przypomnialo mi sie ze my bralismy mala w nocy jak sie budzila,usypialismy i z powrotem do lozeczka-moze to pomoglo???????!!!!!! |
|
karolina 2007-07-11 11:24:58 | my tez tak jak Kasia robimy,maly jak sie przebudzi i nie moze zasnac w lozeczku albo zaczyna plakac to bierzemy go do nas do lozka i jak zasnie to go przekladamy spowrotem do lozeczka. |
|
ANDZIA76 2007-07-11 18:08:15 | U nas niby wszystko odbywa się tak jak dotąd, najpierw jest kąpiel, potem kolacja, a potem jedno z nas kładzie się z małym do łóżka i coś mu śpiewamy, a on się przewala po łóżku i nic by może nie było nie tak gdyby to przewalanie się nie trwało godzinę a czasami nawet dłużej. Aż się boję, że jak pojedziemy na wczasy to całe wieczory będziemy spędzali na usypianiu małego. W dzień jak idzie na drzemkę to nie trwa to tak długo. Ja bym chciała, żeby on spał raz dziennie np ze 2-3 godziny a on by chciał spać 3 razy po godzinie, ale ta ostatnia drzemka by wypadała gdzieś ok 18 więc wtedy dopiero byłby kłopot z uśnięciem wieczorem. |
|
Kasia:) 2007-07-11 18:54:20 | Andziu a moze przestaw go na 2 lub 1 drzemke w ciagu dnia .Jakis czas temu mala spala dwa razy ostatni raz do ok 17.30 i nie chciala nam wieczorem zasypiac-usypianie trwalo dlugo dopoki nie przestawilam Lenki na 1 drzemke-spi ok 2-3 godzin od ok 11-12-zalezy o ktorej wstanie.Teraz dluzej rano spi,w dzien po 4-4,5 godz zasypia ladnie i wieczorem tez zazwyczaj nie ma problemu....A moze szybciej bedzie jak go ululasz?Lenka je butle,dostaje smoka,przytula sie i zasypia mi na rekach w ciagu 10 minut.Tak jest w 90% oczywiscie zdarzaja sie kiepskie dni ale to albo jak za dlugo pospi,albo jak np ma dzien ze nie chce mleka,wtedy usypianie trwa dluzej :) |
|
Kasia:) 2007-07-11 18:56:46 | P.s na poczatku Lenka byla zmeczona jak przeszla na 1 spanko i troszke marudzila popoludniami,ale po kilku dniach przyzwyczaila sie i jest ok :) |
|
ANDZIA76 2007-07-11 21:07:06 | Kurcze Kasia ja tak marzę o tym żeby on spał raz a porządnie, ale on śpi dosłownie 50 góra 60 minut i się budzi rześki a za dwie godzinki znowu marudzi, że chce spać. A o usypianiu na rękach wcale nie ma mowy, on się nie lubi przytulać, jak go usypiam to on układa się przeważnie na brzuchu a ja leżę koło niego i masuję mu plecki. No ale dzięki za rady. Muszę go jkoś przestawić na jedną drzemkę, chyba spróbuję go na początek dłużej przetrzymać rano, bo teraz chce spać już około 2 godzin po wstaniu po nocy, więc przesunę to na 3 godziny itd. i może wtedy będzie spał trochę dłużej. Teraz już mąż usypia go już 40 minut i dopiero teraz ucichł, więc za chwilkę pewnie będzie spał. |
|
mayasun 2007-07-12 00:15:47 | Andziu, może za szybko kładziecie go spać? Eliza w ciągu dnia ma 2 a czasem 3 spania. Pierwsze około godziny na spacerze, drugie koło 2 godzin, a czasem trzecie około 40 minut. Po kąpieli dostaje kaszkę i nim zaśnie to pije wodę co chwilę. Zasypiała między 21a22. Maswobodę, czyli robi co chce - bawi się, łazi, przeważnie ja leżę na łóżku i czekam na nią. Przyjdzie, poprzytula się, znów sobie pójdzie. Ale musi widzieć, że ja na nią czekam na łóżku. Poczytam jej książeczki. Dzisiaj, to nawet nie wiemy kedy i zasnęła. Ale mojej kuzynki syn też spał kilka razy dziennie po kilkanaście minut. Nie wiem, czy ona próbowała to zmienić. Teraz ma 3 lata i nadal w ciągu dnia śpi niewiele. |
|
ANDZIA76 2007-07-12 12:03:03 | Dzisiaj wielka próba nauczenia mojego synka spać raz a dobrze. Wstał o 8.15, już po 2 godzinach chodził ze smokiem i pieluchą i śpiewał sobie "aaa" ale ja byłam stanowcza zabierałam mu smoka i zabawiałam czymś i tak udało mi się go przetrzymać do 11.35, położyliśmy się, chwilkę się pokręcił i o 11.50 zasnął. Zobaczymy czy pośpi dłużej, oby. |
|
ANDZIA76 2007-07-12 12:03:45 | Kasiu a jak mała tak długo Ci śpi to o której idziecie na spacerek? |
|
karolina 2007-07-12 12:23:16 | Maks na poczatku tez byl marudny bo ciezko mu bylo wytrzymac o godzine dluzej ale z czasem sie przyzwyczail i nieraz nawet idzie spac po 12.a spi po 3 godz.gdzie kiedys spal po 40 min albo gora godzine.wieczorem staram sie malego klasc tak ok.20 bo nawet jak idzie pozniej spac to rano i tak nie spi dluzej,wstaje ok.7.my na spacery chodzimy tak ok.15 a do poludnia z malym idzie babcia albo na spacer albo pochodzic po osiedlu a wieczorem z malym idzie tatus pojezdzic na rowerku. |
|
ANDZIA76 2007-07-12 12:30:08 | No właśnie i ja też bym tak chciała, żeby on tak spał. Zobaczymy może się uda. |
|
ANDZIA76 2007-07-12 13:06:42 | No i nic z tego, wstał dokładnie po godzinie :((( ale nie poddamy się i będę nadal próbowała. Teraz dam mu zupke i lecimy na spacerek, u nas pogoda nie za ciekawa, bo tylko 17 stopni ale narazie nie pada, więc trzeba korzystać. |
|
Kasia:) 2007-07-12 18:36:54 | Andziu jezeli jest ladna pogoda to chodzimy na spacerek od 9-11 potem mala idzie spac i jak zjemy obiadek wychodzimy znowu ok 15-16.Poczekaj od razu maly sie nie przestawi ale moze po paru dniach zacznie spac dluzej skoro bedzie mial jedna drzemke:) trzymamy kciuki,powodzonka |
|
mayasun 2007-07-12 19:45:46 | Elizka była dzisiaj u niani. Dałam ją na 3 godzinki, żeby powoli się przyzwyczajała. I było super. W ogóle nie płakała. Powinna zasnąć, bo na taką porę drzemania ją zaniosłam, ale jej tam się tak podobało (nowe zbawaki, nowe twarze, i przede wszystkim dzieci), że zasnęła krótko przed tym jak po nią przyszłam, więc ją zostawiłam, żeby pospała. A ja prawie spokojnie zakupy porobiłam. Jak niania ją przyprowadziła, to wcale nie rzucała mi się na szyję. Dobrze, że niania mieszka tak blisko. Cieszę się że tak dobrze to zniosła. Niania też jest z niej zadowolona (jej córeczka pół roku starsza zjadła przy niej obiadek hihihi) Teraz siedzi u taty na kolanach i obiad jedzą, tata uczy ja mięsko jeść. |
|
ANDZIA76 2007-07-12 21:27:19 | Jakoś wspólnymi siłami przetrzymaliśmy go tylko na tej jednej drzemce i padł o 19.20 jak kawka po 5 minutach kręcenia, więc może jednak to zadziała ;))) |
|
Kasia:) 2007-07-12 22:00:51 | Powodzenia Andziu,albo rzespi Ci slicznie cala nocke albo bedzie (tfu odpukac)sceny robil,ale wszystko powinno sie po paru dniach unormowac :) |
|
pinkie 2007-07-13 08:48:04 | Hej , Kasiu, kiedy masz rozmowę? Andziu, jesteś dzielna, ze sobie poradziłaś. Ciekawe jak Bartuś. Nasz jest taki słodki, ze trudno mi wyjść rano do pracy. Jutro jedziemy na wesele i koleżanka zostanie z małym na całą dobę. Wesele jak wesele, ale poprawiny wydają mi się bardziej atrakcyjne. Bo to w Łowiczu, będzie grała kapela łowicka, więc będziemy tanczyć kujawiaki i takie tam. Tomusia zabierzemy na poprawiny własnie. |
|
Kasia:) 2007-07-13 08:57:43 | hEJKA pINKIE JESZCZE NIE WIEM BO JESZCZE NIE MA WYNIKOW KTO SIE ZAKWALIFIKOWAL DO ROZMOWY ALE WCZESNIEJ ROZMOWY BYLY 7 DNIA PO OGLOSZENIU WYNIKOW,NO I JESZCZE TEN TEST Z KOMPA,BLEEEE |
|
Kasia:) 2007-07-13 08:58:11 | Andziu,jak nocka? |
|
karolina 2007-07-13 11:28:56 | Andzia super ze go przetrzymalas,nalezy ci sie medal,na poczatku bedzie ciezko,maly bedzie marudny ale z czasem sie przyzwyczai i bedzie ok.powodzenia.Maks wczoraj spal przeszlo 3 godziny ale mielismy z nim ciezka noc i pewnie ja odsypial.dzisiaj zasnal juz chyba o 11.10 nie wiem dokladnie bo ja teraz jak go klade to wychodze z pokoju i maly zaspia sam,chcialabym zeby to sie tez udawalo wieczorem ale na razie niestety.Maks tez jest taki slodziutki robi takie fajne minki,chociaz broi jak wsciekly jakby chcial wszystko naraz poznac,najbardziej lubie jak przyjdzie i sie przytuli glowka do mnie,mhmmm jest taki kochany. |
|
karolina 2007-07-13 11:31:37 | dziewczyny w co sie bawicie ze swoimi maluszkami? |
|
mayasun 2007-07-13 14:08:58 | My bawimy się piłką, tańczymy, układamy piramidę z kółek, wrzucamy klocki z różnymi kształtami do odpowiednich dziurek.Musze kupić jej farby i będziemy malować raczkami. Poza tym czytamy ksiązeczki, Mała też sporo bawi się sama. Dziś kupiłam gazetę, gdzie sa pomysły na zabawy z dziećmi w różnym wieku, jak przeczytam i bedzie coś fajnego to dam znać. |
|
mayasun 2007-07-13 14:11:54 | Eliza przespała mi cała nockę dzisiaj. Zasneła przed 22 (nawet nie potrzebowała bym była przy niej) a obudziła się po 6 cała w skowroneczkach i bawiła się w łóżeczku. Dziś tez poszła do niani. Jak jestem z nią tam, to mnie w ogóle nie zauważa, leci od razu do innych dzieci, do zabawek. A ja z lżejszym sumieniem wychodzę, bo wiem, że nie bedzie płakać widząc jak wychodzę. |
|
ANDZIA76 2007-07-13 17:41:53 | Nocka nie była taka zła, przebudził się przed 4, więc wzięłam go do nas do łóżka i pospał jeszcze do 7.10, musiałam wyjś z domu po 10, pozałatwiać parę spraw i musiałam wziąć małego ze sobą, no i zasnął mi w wózku i pospał tylko 45 min. Od około 15 był już niemożliwy, a byliśmy u mojej mamy i w drodze powrotnej do domu znowu 45 minut drzemki w wózku. Teraz rozrabia jak najęty. Zobaczymy co będzie wieczorem. |
|
weridiana 2007-07-13 20:00:43 | A my byliśmy wczoraj na szczepieniu mały popłakał tylko chwilkę, ale za to jak pani doktor chciała zobaczyć ząbki to ją opluł trochę mi było głupio ale ona zaczęła się śmiać i powiedziała że broni swoich ząbków a poza tym to okaz zdrowia i mamy przyjść w październiku na jeszcze jedną szczepionkę jakąś trzecią dawkę ale czego to nie wiem. |
|
ANDZIA76 2007-07-14 09:46:27 | Nocka była ok, zasnął po ok. 20 min. o 21.00 i spał do 7.00. A dzisiaj zapowiada się piękny dzień. Zapomniałam napisać, że mój mały zaczyna kojarzyć o co chodzi z tym sikaniem na nocnik. Wczoraj rano ja jeszcze drzemałam a on bawił się koło mnie na łóżku i słyszę, że puszcza bączki i stęka kupę, więc mówię do niego, żeby poczekał aż przyniosę nocnik a on biegnie za mną do ubikacji i pokazuje sedes. Posadziłam go na nocniku i zrobił siusiu ( kupa była już w pampersie).A wieczorkiem ja czytałam gazetę a mały mi pomagał, na jednej ze stron była dziewczynka siedząca na nocniku i ja się go pytam co dzidzia robi a on znowu biegiem do ubukacji i kładzie nakładkę na sedes i mówi si-si. Normalnie dumna jestem z niego. Żeby tylko jeszcze wołał zanim narobi do pampersa to by było super. |
|
Kasia:) 2007-07-14 12:56:06 | Andziu gratuluje nocki,co do sikania to jak ja sikam lub Lenka widzi nocnik mowi sisi siada na nocnik,wstaje ale siku najczesciej robi po chwili na podloge :) |
|
Kasia:) 2007-07-14 23:23:36 | Oj a ja sie pochwalilam i juz 3 dzien mam problem z uspieniem Lenki w dzien i wieczorem-dzisiaj 45 minut walki wieczorem-chyba nowe zabki nam ida... |
|
mayasun 2007-07-15 15:18:54 | A ja odstawiam Małą calkowicie od cycka. Ostatni cyc był przedwczoraj. I dziś, kiedy obudziła się przed 6, to zamiast zwyczajowo wziąść ją do łóżka i dać cyca, to wstałam i zrobiłam jej kaszkę. Pyza już nie zasnęła po kaszce. Mi nawet było na rękę wstać wcześniej. Dodaję jej do wieczornej kaszki 4 miarki mleka nestle junior i przesypia całe nocki. |
|
gosiaizuzia 2007-07-15 21:06:13 | Super te wasze skrabki z tym sikaniem do nocnika, Zuzia jeszcze nie chodzi ale codziennie rano siedzi na nocniczku i robi siku lub/i kupkę. Za to ostatnio bardzo spodobało jej się tańczenie, trzyma się czegoś albo sama stoi i ugina nóżki jak coś gra albo jak się ją poprosi żeby potańczyła. Bardzo zabawnie to wygląda. Już za tydzień w poniedziałek robimy jej urodziny, zaczynam się zastanawiać co przygotować. Dzisiaj rozmawiałam z panią, która robi nam często torty i chyba zdecyduję się na taki z żurawiną (próbowałam wcześniej), tylko nie wiem jaka ma być na nim dekoracja, obie z Zuzią mamy mieć sukienki w chabry i może coś z tym związanego? Muszę coś wymyśleć... Potem się jeszcze odezwę ale zaraz muszę wracać do pracy... pa pa |
|
weridiana 2007-07-16 09:01:39 | Myasun to i tak bardzo długo karmiłaś - podziwiam. A co do sikania do nocnika to moje słoneczko wogóle nie jest zainteresowane ja go sadzam a on od razu wstaje nocnik służy do zabawy. Poza tym jest słodki nauczył się mówić nie i tak i cały czas się z nami przekomarza a najlepsze że używa tych słów w odpowiednim momencie. |
|
mayasun 2007-07-16 13:39:24 | U nas dość często jest tak: "Elizka, chcesz piciu? TAK (i kiwa głową) daję jej niekapka, a one kręci głową i mówi NIE. O rany ale gorąc, powinnam poprasować póki Małej nie ma, ale nie mam siły. Wyszłam o 9 by pozałatwiać parę spraw i teraz bym się chętnie położyła. Gosiu, a ty karmisz jeszcze Zuzię piersią? |
|
pinkie 2007-07-16 14:08:24 | Tomuś był z nami wczoraj na poprawinach i pił wodę z kieliszka - jak będę miała zdjecia, to Wam pokaże te patologiczne treści :) A ja jestem umęczona, bo mój synek nie śpi ostatnio w dzien, więc nie miałam jak wypocząć po weselu... Ale jak ja się obżarłam.... Mniam mniam |
|
pinkie 2007-07-16 14:12:05 | Były takie ziemniaki - półksiężyce i takie małe kuleczki - smakowały jak frytki. Pyszne! Pewnie cholernie tuczące... ale będę teraz o nich śnić... |
|
ANDZIA76 2007-07-16 21:19:29 | UFF jakoś przetrwaliśmy ten upał, tylko noc będzie ciężka bo ma być aż 23 stopnie. Położyłam małego spać w samym body, ja spałam w nocy w koszulce na ramiączkach a i tak było strasznie gorąco. |
|
gosiaizuzia 2007-07-16 22:35:40 | Zuzka śpi tylko w pampersie, przykryłam ją lekką kołderką. Jest w swoim łóżeczku, ciekawe jak długo??? ;) Karmię nadal piersią ;) planuję przynajmniej do końca października (na początku października mamy urlop i wolę takie rozwiązanie), zresztą w czasie takich upałów będzie mi wygodniej dokarmiać piersią. W razie czego tylko cyk i już ;) Miłej nocy. |
|
Kasia:) 2007-07-17 11:38:27 | Hejka,ale upal :) Lenka wstala dzisiaj o 5.45 i juz o 7.30 wyszlysmy na spacer,bo co tu w domu siedziec jak przed 11 trzeba bylo uciekac-taka goraczka.Lenka tez teraz mniej spi w dzien-max do 2 godz a spala 3.jestem spiaca bo wczoraj bylam na piwku z kolezanka a tu niunka tak wczesnie wstala-ide sie z nia walnac :)Wynikow kto zakwalifikowal sie na rozmowe jeszcze nie ma,wciaz czekam :)aaa Lenka je na sniadanko prawie tyle co ja-2 kanapeczki(bez skorek)z wedlinka,serem,pomidorkirm lub dzemikiem.Przestalam jej dawac kaszke bo nie chciala juz pic mleka-nie dziwie sie ile mozna :)dostaje teraz mleko 2 razy teraz przed snem i wieczorem :) |
|
weridiana 2007-07-18 08:47:04 | Moje słoneczko dzisiaj wcale w nocy nie jadło, może jakaś zmiana nastąpi, natomiast w dzień strasznie skrzypi zębami jest to straszne. |
|
weridiana 2007-07-18 08:49:19 | Ale teraz się zastanawiam bo on mleko jadł tylko raz w nocy i muszę go przestawić na jedzenie wieczorem tylko że on pluje. |
|
ANDZIA76 2007-07-18 21:50:15 | Hej dziewczyny. Coś zastój tu u nas. Ja nadal walczę z moim synkiem o jedną drzemkę w ciągu dnia i szybsze zasypianie i powoli mamy małe sukcesy. Dzisiaj byliśmy rano na spacerze, potem spał od 12 do 14.15 i znowu na spacer i do babci i po południu poszliśmy na plac zabaw. Jak on się ładnie bawi w piasku, chyba będziemy tam chodzić częściej i na dłużej. Wróciliśmy do domku po 20, kąpiel, jedzonko i po 10 minutach usypiania już spał. Dzisiejszej nocy przebudził sie po 5 napił się wody i spał do 8. Fajnie, tak się cieszę, że nam się udaje z tym spaniem. |
|
ANDZIA76 2007-07-18 21:57:31 | Jutro jadę do pracy, chyba będę przerywała urlop wychowawczy i wrócę do pracy od października, zobaczę co na to powie naczelna, bo ja to sobie mogę gdybać. Moja oddziałowa koniecznie chce żebym wróciła już od września, ale ja chciałabym we wrześniu jeszcze poświęcić trochę czasu Gabi bo idzie teraz do 4 klasy i zmienia panią i więcej nauki. Moja mama strasznie przeżywa jak ona sobie z Bartkiem poradzi, ale teraz od ok 2 tygodni chodzimy do niej prawie codziennie na kilka godzin żeby sie przyzwyczajała. Ja jestem dobrej myśli narazie, pewnie jak już będzie wrzesień to łezka jakaś poleci. No ale cóż takie jest życie, żeby nie zwariować w domu to muszę iść do pracy i chcę. W piątek i w sobotę mam pierwszy zjazd na tej mojej specjalizacji, narazie takie po 3 godzinki chyba bardziej organizacyjne bo kilku osób nie będzie z racji urlopów, ale od września to już się zacznie nauka na serio. |
|
ANDZIA76 2007-07-18 21:58:13 | Kasiu daj znać kiedy mamy trzymać za Ciebię kciuki. |
|
Kasia:) 2007-07-18 22:17:45 | Hejka Andziu,dzieki bardzo rozmowe mam we wtorek,jutro ma dziewczyna mojego rata do innego dzialu tak ze bede wiedziala troszke co i jak,zwlaszcza o tescie na kompie :) Niunka znowu robila sceny przy zasypianiu-ida jej 4 zeby-dolne 3 i gorne 2,bidulka,tak mi jej szkoda.No i zauwazylam ze jak rano pospi dluzej niz 7 ciezko zasypia w dzien i potem wieczorkiem.... |
|
pinkie 2007-07-19 11:10:27 | A my w poniedziałek rano wyruszamy w Góry Świętokrzyskie! Mamy już nosidło, teraz trzeba przyzwyczaić do niego Niuńka. Już się nie mogę doczekać! URLOP! URLOP! Tomuś śpi w samej pieluszce, przykryty poszwą lub ręcznikiem. Biega bardzo szybko i ciągle powtarza: Tikatą Tikatą. Nie mogę się zebrać do wstawienia nowych zdjęć. Pewnie dopiero po urlopie się zmobilizuję. |
|
pinkie 2007-07-19 11:12:37 | Wczoraj zmierzyłam go przy futrynie (trudne to było, hehe) Mierzy 79 cm na tych swoich krzywych nóżkach. Byłyście już na MMR? my po urlopie dopiero sie wybierzemy. |
|
pinkie 2007-07-19 13:46:13 | Kiedyś nauczyłam Tomcia, ze gorące to : "śśśsiiiii" I tak jak dotykał czegoś gorącego, to mówił, ze 'ssii' Wczoraj mówię do niego: chodx, zdejmę Ci body, bo dziś tak gorąco, a on popatrzył mi w oczy i bardzo poważnie powiedział "śśśii !" Ostatnio w supermarkecie przy kasie kręcił się przy stoiskach ze słodyczami, wreszcie złapał batona i wrzucił do koszyka. W takich momentach jestem bardzo zaskoczona jego zdolnosciami ;) I dumna bardzo. |
|
mayasun 2007-07-19 14:52:02 | Już prawie mam wszystko pozałatwiane z moim sklepem. Najbardziej ubolewam, ze nie mamy samochodu i albo sama autobusami i kolejkami jeżdżę, albo płacę za transport. Z drugiej jednak strony utrzymanie samochodu kosztuje i to niemałe sumki. Mam nadzieję, że w poniedziałek otworzę. Zaraz idę po Elizę do niani. Jest u niej codziennie po 6 godzin i jeszcze ani razu nie płakała za mną. Nawet papa nie chce mi robić :) Cieszę się, bo wiem, że jej tam dobrze. .A dziś spała od 21 do 7.30 bez przerwy na piciu, jeść czy cokolwiek innego. Wieczorkiem zasypia bez problemów, ale nadal na naszym łóżku i dobrze jak ktoś jej książeczkę poczyta - zasypia szybciej. Też jej idą zęby, dolne dwójki . |
|
pinkie 2007-07-19 15:02:49 | Odważna Elizka ;) Tomuś dał się niani we znaki wieczorem (gdy byliśmy na weselu). Juz przed kąpielą popłakiwał. Nie mogła go uśpić, wreszcie odpaliła wibracje w foteliku i tam leżal. Ale co na nią spojrzał to w ryk. Chyba tęsknił za mamą.... |
|
ANDZIA76 2007-07-19 21:07:46 | Mayasun gratulacje,że Ci się udało, też mi się marzy własny biznes ale nie mam tyle pieniędzy a przede wszystkim odwagi. U mnie klamka już zapadła, podanie napisane i od 1.10 zaczynam pracę. Odwiedziłam dzisiaj koleżanki na oddziale i już nie mogę się doczekać. |
|
asiulek 2007-07-19 22:05:19 | WITAM WAS MOJE DROGIE KOBIETY, DAWNO MNIE TU NIE BYłO ALE POCZYTAłAM TAK TROSZKE CO U WAS. A U NAS OK, CHOC NAPRAWDE NIE MA ZA DUżO CZASU NA PISANIE, PRACA DOM MYSZKA SPRZATANIE ITP. MICHASIA NIE MA KLOPOTU ZE SPANIEM ZASYPIA OKOłO 18-19 SPI DO 7 RANO A POTEM TYLKO 1 DRZEMKA OD 11-12 I SPI GODZINKE, DWIE. POTEM NIE MA CZASU NA SPANIE, SZALEJE I SZALEJE JEST TAK ZYWA żE SZOK, CIAGLE BIEGA I BIEGA, CHICHRA SIE, PISZCZY Z RADOSCI I KRZYCZY, PRZYTULA SIE CAłUJE PUSZCZA CAłUSKI OH JEST KOCHANA. A JA MAM DOłA BO MąZ POJECHAł DZIS NA KUBICE I WRóCI DOPIERO W NIEDZIELE W NOCY, BEDZIEMY TESKNIC
a tak to jakos sie kreci, urlop juz miałam w deszczu NIESTETY ALE TO NORMALKA. POZDRAWIAMY WAS MOCNO!!!
|
|
asiulek 2007-07-19 22:06:17 | to tez takie nowsze zdjęcie michasi z czerwca chyba buziaki papapapa
|
|
Kasia:) 2007-07-20 08:32:26 | Asiulku,Michasia przeslodka!!!Oj Lenka dzisiaj o 6 wstala,ale z drugiej strony todobrze bo jak wczesnie wstaje nie ma problemow z usypianiem w dzien i wieczorem :)Oj a ja musze sie uczyc-bleeee,zaraz wygonie tatusia z niunka na spacerek. |
|
Kasia:) 2007-07-20 08:46:23 | P.s wiecie co moja modelka robi,podchodzi do mojej torebki,zaklada ja sobie na ramie-nie wiem kiedy podpatrzyla jak sie ja nosi i chodzi z nia po calym mieszkaniu,jak jej spadnie to zatrzyma sie,poprawi i sunie dalej :) |
|
weridiana 2007-07-20 08:56:32 | Lenka jak na damę przystało musi chodzić z torebką już nie długo pewnie zacznie zakładać mamy buty na obcasie - dobra ta twoja modelka. |
|
pinkie 2007-07-20 08:58:59 | Tomuś też nosi torby - najchętniej swoją od wózka, ale moja też ;)) Asiulku, Michasia bardzo sie zmieniła, urosła, ze hohoho! |
|
mayasun 2007-07-20 10:48:03 | Niezła modelka z Lenki, jeszcze trochę wyciągnie ci blyszczyk czy pomadke z torebki i się pomaluje :)) Michasia cudna panna. A Pyza spała dziś w nocy prawie 12 godzin. Zastanawiam się dlaczeo zaczęła nagle przesypiać cale nocki. Czy dlatego, że wie, iż cycusia w nocy na pewno nie bedzie, czy przebywanie z nianią jej służy :) |
|
ANDZIA76 2007-07-20 12:21:22 | Odebrałam prawko, jutro już chyba się wreszcie przejadę naszym autem :))) |
|
ANDZIA76 2007-07-20 12:22:30 | Asiulek, Michasia urosła, że hoho, fajna z niej panienka. |
|
asiulek 2007-07-20 12:31:28 | dzieki kobitki andzia gratulacje prawka ja nadal nie mam kiedy go zrobić!!!!moja dzis spała do 7.30 a potem do 10.30 jak zjadła mleko i znowu ja połozyłam ide pić kawe robie obiadek i spadam do roboty. w sobote uzupełnie zdjecia papapapa |
|
karolina 2007-07-21 22:11:45 | hej dziewczeta a co tu tak smutno...Asiulek Michasia urosla ze ho,ho.Maks rozrabia na calego jest chyba coraz bardziej zywy a ja wieczorem juz padam,dzisiaj bylismy w bajdocji i Maks jak wskoczyl w basen z pilkami to az piszczal taka mial radoche. |
|
karolina 2007-07-21 22:13:40 | Andzia i jak tam przejazdzka byla?fajnie sie jezdzi,nie? |
|
karolina 2007-07-21 22:20:41 | a tak Maks sie bawil |
|
karolina 2007-07-21 22:25:43 | o tak
|
|
ANDZIA76 2007-07-22 10:58:57 | Przejażdżka była super, pojechaliśmy w rodzinne strony mojego męża, to w obie strony ok 100 km. Na początku sie trochę bałam, ale późiej się rozkręciłam i było super. Chcieliśmy dzisiaj pojechać nad morze ale od rana burza i ulewa straszna. |
|
weridiana 2007-07-22 16:02:34 | Kurcze a u nas od wczoraj wysypka cała buźka w pryszczach troszkę brzuch i plecki ale dzwoniliśmy do pediatry i powiedziała że to raczej nie ospa ale nie mogła przyjechać bo jest na urlopie powiedziała że jak się martwimy to mamy jechać do szpitala. Ale w ciągu dnia jemu to troszkę jaśnieje a za godzinkę znowu się pojawia i tak w kółko a teraz zrobił jeszcze kupkę(niestety na podłogę) w kolorze trawy i rzadką, ale zobaczymy jak mu się pogorszy to wieczorem pojedziemy a jak nie to jutro pójdę do przychodni. |
|
Kasia:) 2007-07-23 10:29:11 | Hej dziewczyny,a ja mam dzisiaj problemy zoladkowe,juz 3 razy bylam w ubikacji,brzuch mi sie zapadl:)To wina jutrzejszej rozmowy no i jeszcze na dodatek wlasnie dostalam okres,jednym slowem bleeeee...!!!! |
|
weridiana 2007-07-23 20:26:24 | A ja byłam dzisiaj z małym u lekarza ospę wykluczyła, mały ma wysypkę wirusową cokolwiek ma to oznaczać powiedziała że jeszcze mu sie to może nasilić a on bidulek już ma pryszcza na pryszczu i nie ma miejsca na następne a do tego jest strasznie marudny, dostał antybiotyk i dodatkowo wapno cebion i zyrtek i tydzień bez wychodzenia z domu. |
|
Kasia:) 2007-07-23 20:31:50 | Weridiano trzymajcie sie!!!A Dzisiaj wymacalam Lence dolna 4 albo 5 -dziwne bo ma dopiero na dole 2-ki i wyszla tez gorna 2 a druga idzie...ale mam nerwa przed jutrem!!! |
|
mayasun 2007-07-23 21:07:22 | Kasiu trzymam kciuki. Weridiano wydaje mi się, ze ta wysypka wirusowa, to po prostu obrona organizmu przed jakimś wirusem, ktory mały gdzieś złapał, coś na zasadzie trzydniówki. Współczuję, że przez tydzień nie możecie wyjść z domu. Jutro otwieram sklep. Nie mam pojęcia jajk to wszytsko wyjdzie, bo non stop coś pod górkę mam. Remont jeszcze nie skończony, bo Łukasz nim zabierze sie za robote to hu hu dużo czasu mija, no i zawsze wszytko na ostatnią chwilę. A jeszcze nie mam wszystkich ciuchów poprasowanych i pometkowanych. A jeszcze w sobotę okazało się, że w wielkich ponad 100 kilowych workach jest sama zima... o zgrozo. Mi kasa się skończyła którą miałam i jeszcze taki ZONK. Musiałam na szybko kombinować tysiaka i znów jeździc po hurtowniach. Wyrobilibyśmy się w weekend, ale zawsze ktoś musiał Niunią się zająć. Nie chcieliśmy jej dawać na weekend do niani. |
|
ANDZIA76 2007-07-23 21:57:02 | Weridiana, Bartuś też kiedyś miał taką wysypkę wirusową, ale obeszło się bez antybiotyku, wtedy najbardziej pomógł mu fenistil w kroplach, więc Filipkowi też pewnie pomoże zyrtec i będzie spokojniejszy. |
|
ANDZIA76 2007-07-23 22:00:19 | Kasiu jutro trzymam za Ciebie mocno kciuki, bądź dobrej myśli, wszystko musi się udać!!! Bartkowi też wczoraj wyszła dolna 4 i już idzie druga dolna 4 i jest marudny. Ale ze spaniem jest już prawie super, w ciągu dnia jedna drzemka 1,5-2 godz. i wieczorem zasypia po ok 15 min. i śpi do rana u siebie. Dzięki za rady. |
|
ANDZIA76 2007-07-23 22:02:26 | Mayasun nie denerwuj się napewno wszystko będzie ok. Umnie na osiedlu są 4 ciuchbudy obok siebie i wszystkie świetnie prosperują, aż sama się czsami zastanawiam dlaczego ja jednej nie otworzyłam. Powodzenia jutro na otwarciu. |
|
mayasun 2007-07-23 22:17:41 | Andziu jesteś wielka, że przetrzymałas Bartusia przez te kilka dni i znosiłaś jego marudzenie dla dobra sprawy :)) Czasem jestem pełna podziwu jak dziecko można dopasować do swojego rytmu, cierpliwością, spokojem i konsekwencją. I pomimo tego, iż dziecko ma już swoją osobowość i pewne rzeczy lubi a pewnych nie, to możemy małymi kroczkami zmieniać różne przyzwyczajenia. Eliza ostatnio ma niesamowity apetyt. Z dnia na dzień nauczyła się jeść praktycznie wszystko. Jak coś jemy to zawsze dostanie do rączki i zje, sama sie nawet upomina. Łukasz mówił, że jak jadł obiad to ona zjadła połowę kotleta mielonego, do tego kasze i pół pomidora. wszystkie te rzeczy jadła pierwszy raz. wczoraj zajadała się koftą, wcześniej fasolkę szparagową jadła jedną za drugą. Cieszę się, że tak ładnie je. Ma teraz etap podnoszenia różnych rzeczy i dawania komuś. Lubi też "układać" klocki, ma te duże. No i włazi na wszystkich, żby pata taj robić, zwłaszcza jak któreś z nas leży na łóżku. |
|
weridiana 2007-07-24 09:01:04 | Mayasun trzymam kciuki za pierwszy dzień. Andziu naprawdę jesteś wielka ze swoją konsekwencją ja Filipa nie przetrzymuję bo mi w sumie odpowiada że on śpi dwa razy bo raz śpi jak ja jestem w domu rano to mogę coś zrobić a tak by spał tylko niani ale jej śpi też po 1,5 do 2 godzin. Wysypka mu troszkę zelżała tzn nie jest już taka "ognista" ale za to nockę mieliśmy straszną tak jęczał i marudził że nie wyspana jestem strasznie a u nas jeszcze od rana leje i samopoczucie marne. |
|
Kasia:) 2007-07-24 14:27:44 | Hejka jestem po!!i...od 1 zaczynam prace!!!ciesze sie i boje-jak ja przezyje zostawienie malej,jak wszystko ogarne,prace,gotowanie,sprzatanie i jeszcze poswiecanie czasu niunce....:) Zreszta juz dostalam cegle do poczytania....a gdzie tu jeszcze nauka.....Dzieki za trzymanie kciukow-pewnie pomogly!!!!! |
|
karolina 2007-07-24 15:27:24 | Kasia grrrratuuuuulacjeeee,no prosze jak wszystkim sie udaje,super...Mayasun trzymam kciuki za pierwszy dzien,ale tobie tez na pewno sie uda,na poczatku na pewno klientow bedzie mniej ale jak sie przyzwyczaja i dowiedza to beda walic drzwiami i oknami:)moja siostra w grudniu otworzyla sklep z ciuszkami dla dzieci i na poczatku tez bylo mniej ludzi ale teraz sie juz przywyczaili i jest ok.ceny ma niestety dosyc wysokie bo sa to rzeczy oryginalne. |
|
karolina 2007-07-24 15:31:25 | Maks tez juz je prawie wszystko a pomidory to uwielbia,maly wczoraj dostal katar,nie wiem skad latem sie przypaletal skubany,dzisiaj zaczal troche jeszcze kaszlec.Maks ostanio tak broi ze musze za nim chodzic bo normalnie wychodzi z siebie,szok,wczoraj upodobal sobie wlosy mojego siostrzenca i cignal go co chwile. |
|
karolina 2007-07-24 18:57:06 | Pinkie to chyba juz urlopuje,ale fajnie,ja mam urlop w sierpniu ale moj maz niestety nie i nici z wakacyjbych wyjazdow,wyskoczymy sobie nad morze i do zoo,no i zostaje nam nasze jeziorko,miejmy nadzieje ze pogoda dopisze,ja mam urlop od 2 sierpnia i na peeeeewno bedzie piekna sloneczna pogoda. |
|
venuss 2007-07-24 19:22:59 | mayasun usmiałam się do łez z nowych zwyczajów Elizki, taki maly ludzik a juz ma swoje wazne sprawy:) moja Oleńka 1-go sierpnia skonczy 5 miesięcy, a ja już nie moge się doczekac kiedy będzie jadła z nami przy stole, kiedy będzie bawiła się klockami... to jeszcze maleństwo. Powodzienia na otwarciu, nie stresuj sie, nawet jak na początku bedzie srednio to poczta pantoflowa działa. Moja rada: przy płaceniu rachunku obnizaj czasem cene, o złotówkę tylko, ale dobre i to- to działa, no i dbaj o czystość, to bardzo ważne w takim sklepie) buziaki! |
|
ANDZIA76 2007-07-24 21:15:31 | Kasiu gratulacje, super,że Ci sie udało. Teraz to chyba tylko ja narazie nie pracuję, ale zaczynam od 1 października. |
|
ANDZIA76 2007-07-24 21:16:31 | Mayasun daj znać jak tam pierwszy dzień, jestem pewna, że wszystko poszło super tak jak Kasi. |
|
ANDZIA76 2007-07-24 21:19:00 | Karolina my wyjeżdżamy na wczasy 1 sierpnia, może byśmy się spotkały? hciałabym któregoś dnia pojechać obejrzeć ten dom do góry nogami a to chyba niedaleko od Ciebie. Staram sie jeździć autkiem codziennie, mąż się troche denerwuje, że coś tam robię nie tak, sam już zapomniał jak zaczynał jeździć. |
|
weridiana 2007-07-24 21:29:44 | Kasiu super że ci się udało. A tak wygląda mały "pryszczolek"
|
|
weridiana 2007-07-24 21:32:04 | Może troszkę większe się uda
|
|
ANDZIA76 2007-07-24 21:32:32 | Ojejku jaka ta wysypka paskudna. Biedny Filipek. A jak on to znosi? |
|
Kasia:) 2007-07-24 21:44:51 | oj,alez ta wysypka duza,biedny Filipek,wracaj do zdrowka!!!!Dzieki dziewczyny,ale z moim przywiazaniem do malej bedzie mi ciezko,ona teraz jak tylko znikam gdzies to mama i mama... |
|
mayasun 2007-07-24 22:11:25 | Kasiu gratulacje !!!! Musisz Lenkę powoli przyzwyczajać do tego, że ci nie będzie. To co mogę doradzić, to tyle, że nie wychodź ukradkiem i szybko z domu żeby tylko Mała się nie zorientowała, że wychodzisz, bo po pewnym czasie zorientuje się że cie nie ma i będzie jej na pewno przykro a na dodatek będzie jej sie wydawać że nie wrócisz (bo tak mają dzieci w tym wieku). Wychodząc z domu zawsze pożegnaj się z córeczką, daj buziaka, zrob papa itp. i koniecznie powiedz, że WRÓCISZ. To tylko nam się wydaje, że dziecko nie rozumie :) U mnie skutkowało to, że Łukasz trzymał ją na rękach a ja się z nią żegnalam. Na początek niech zostaje z kimś bliskim dla niej. A ty wychodź na coraz dłużej (godzinkę dwie, pięć) I pamiętaj dzieci lepiej znoszą rozłąkę, zwłaszcza jeśli są pod dobrą opieką niż nam sie wydaje. Pomyśl sobie zawsze, że jest w bezpiecznych rekach, a takie zmiany rozwijają dziecko. A radość u dziecka z powrotu mamy jest zawsze rozczulająca. Jak idę po Elizkę to po powrocie do domu przynajmniej 15 minut mamy tylko dla siebie na przytulane i buziaki. Przeważnie skręca mnie z głodu i padam ze zmęczenia, ale w trakcie czułości nie czuje tego. |
|
weridiana 2007-07-24 22:12:26 | On obsypany jest calutki, bawi się ładnie ale co chwilkę popłakuję i jest strasznie marudny bidulek. |
|
weridiana 2007-07-24 22:13:42 | Mayasun jak pierwszy dzień opowiadaj!! |
|
mayasun 2007-07-24 22:25:28 | A dzień zaliczam do pozytywnie udanych. Nie było zaskakującej rewelacji, ale jak na pierwszy dzień i nieza dobrą promocją czy reklamą przed otwarciem było całkiem dobrze. No i padał deszcz, a w taka pogodę ludziom chodzić się nie chce. Na szczęście moj sklep nie jest "samodzielny" a stanowi część piwnicznego mini centrum handlowo-usługowego i jest z kim pogadać, pośmiać się i czas szybciej leci. Dzisiaj wstała o 5 rano, by móc pokończyć, ale nie wszystko było tak jak bym chciała. Nikt z klientów nie narzekał :)) Wszyscy byli wręcz zadowoleni. A babki chwaliły towar. Chciałabym utrzymać ten poziom jakości, ale wiem, ze to niełatwe, gdyż lepszy towar kosztuje, a tam nie przychodzi "bogata" klientela. Tam wcześniej był już ciuch, ale laska w ogóle o niego nie dbała. Wieszaki pościskane na chama, że ciężko się przeglądało, nie sortowała towaru, wieszała wszystko, pogniecione, śmierdzące, brudne, podarte. Także każdy zauważył zmiany. Przede wszystkim pomalowałam ściany na ciepły kolor i zmieniłam lampy. No i jakość towaru lepsza. Idę spać bo padam. aaa Weridiano, naprawdę mocno wysypało Filipa, dobrze, że już schodzi. Biedaczek niepotrzebnie się męczy. U niani panuje trzydniówka, czy trzydniówką mozna się zarazić jak grypą? |
|
Kasia:) 2007-07-25 08:43:18 | mayasun,dzieki bardzo za rady,mam nadzieje ze bedzie tak jak piszesz,ale przezywam to bardzo.Nie bylo tak ze nie wychodzilam z domu,ale mala zostawala albo z mezem albo z moja mama.Teraz 3 dni bedzie z niania,jeden z moja mama i jeden z mezem...niania niestety wyjechala do rodziny i wraca dopiero w niedziele a mala musi sie do niej przyzwyczaic,bo skonczyl sie juz okres ze szla z kim popadlo i byla szczesliwa,teraz nie garnie sie juz do obcych.Na poczatek tez moja mama powiedziala ze przyjdzie-1 i 2 zeby mala sie przyzwyczaila ze mnie w dzien nie ma i zeby oswoila sie z niania,ktora bedzie sie od pon uczyc...tak mi szkoda ze okres laby sie skonczyl i czas w 100% poswiecony Lence no i znowu 5 dni roboty a weekendy takie krotkie....:) |
|
weridiana 2007-07-25 09:06:11 | Mayasun tak trzymaj, trzeba dbać o jakość i czystość a opinia rozejdzie się drogą pantoflową i klientów przybędzie. Filip dzisiaj wstał o 7 ale ja jestem nieprzytomna bo u nas od rana leje i są straszne wiatry |
|
ANDZIA76 2007-07-25 11:36:48 | Mayasun dobrze że Ci się udało, pierwsze koty za płoty. Bartuś już od poniedziałku wstaje ok. 8.30, bo mąż ma ranki i przed pracą robi nam mleczko i ja mu daję tak ok 5-6 i dletego tak fajnie śpi. U nas też paskudna pogoda, wieje i pada i zimno brrr. |
|
ANDZIA76 2007-07-25 11:38:36 | Wczoraj się odważyłam i pierwszy raz pojechałam autem sama bez męża, był bardzo zdziwiony, myślał, że ja się boję. Dzisiaj chciałabym mu zrobić niespodziankę i pojechać do centrum miasta sama ale jeszcze się zastanowię. |
|
ANDZIA76 2007-07-25 22:08:29 | Dziewczyny, odważyłam się i pojechałam sama do miasta, mój mąż nic nie wiedział o moich zamiarach i jak podjechałam do niego do pracy to był zaskoczony a ja jestem z siebie dumna :))) |
|
mayasun 2007-07-25 22:34:19 | Brawo Andziu. dobrze, że nie boisz się jeździć, ja znam wiele dziewczyn, które robią prawko dla zasady, a potem do auta nie wsiadają bo się boją. Teraz mąż będzie cię wykorzystywał jak bedzie chciał sobie jakieś piwko wypić czy wodeczkę na imprezce hehehehhe. |
|
weridiana 2007-07-26 09:23:15 | Andziu tak trzymaj praktyka czyni mistrza. Mój Filio już prawie zdrowy już trzeba się przyjrzeć aby zobaczyć malutkie plamki a poza tym dał w nocy czadu jęczał i płakał. |
|
ANDZIA76 2007-07-26 09:27:45 | Kurcze, Weridiana współczuję Wam tych nocek, męczysz się Ty i Filipek. On chyba jako jedyny czerwcowy maluszek ma takie kłopoty za spaniem w nocy. Bartkowi też czasami się zdarzy w nocy przebudzic, ale daje mu wtedy łyka wody, smoka i dalej śpi. |
|
weridiana 2007-07-26 09:38:36 | Na niego nie działa woda, mleko ani smoczek śpi ze mną przytula się a mimo to płacze ja mażę tylko o jednej nocce przespanej - ale sie nie zapowiada. |
|
Kasia:) 2007-07-26 11:02:38 | Hejka,a Lence idzie 6 zebow-makabra tak mi jej szkoda-musi ja bolec-gorne 2 dolne 3 i 4-tyle wypatrzylam.Lenka dzisiaj wstala o 5.15(szalona) wiec padam na twarz tym bardziej ze wczoraj bylam z kolezanka na piwku.Oj dziewczyny konzy mi sie laba,buuuuuuuuu |
|
mayasun 2007-07-26 23:08:48 | Weridiano, tak jakoś dziś mój umysł zawisł nad twoim nickiem i historią jego powstania - musiałyście być niezłymi świruskami w nastoletnich latach :)) Biznesik powoli sie rozkręca, jedyny minusik to to, że działa póki co nielegalnie (właśnie się dziś o tym doweidziałam) a to dlatego, że co urząd to inna informacja, byłam u znajomej właścicielki biura rachunkowego i ta mnie niby pokierowała co i jak mam robić, okazało się, że to jest błędne. Wrrr...jutro raz jeszcze dzwonie do US, spiszę sobie nazwisko osoby, która podaje mi informacje i najwyżej ona po uszach oberwie jak cos żle mi nagada. |
|
weridiana 2007-07-27 08:28:46 | To fakt mayasun pomysłowości nam nie brakowało (ale miło powspominać) Ostatnie jęczenie Filipa już jest uzasadnione wyszła w końcu gorna dwójka bo coś nie mogła się przebić, druga też już jest widoczna, a więc mój mały potworek ma 6 zębów |
|
asiulek 2007-07-27 13:00:08 | witam WAS moje panie. u nas ok, michasia znowu załapala kaszel, ale zauwazyłam że przebił jej sie górny lewy ząbek czyli dopiero 3, możliwe jest że kaszel ma od zebów????bo innych objawów nie ma typu goraczka itp, ale w nocy spi tylko jak ja klade to potem ze 3 razy zapłacze ale dam smoka i spi dalej, od 18 do 7.30 rano spała dzisiaj, a tak u nas po staremu. wysyłam zdjecie michasi z mojej siostry synkiem tak go tuli i kocha
|
|
Kasia:) 2007-07-27 21:09:15 | Michasia slodka,Lenka tez slicznie pokazuje jak kocha... :) Wlasnie smarujac jej dziaselka wymacalam ze prebijaja jej sie jeszcze gorne 4,nie wiem co sie dzieje i czemu tyle na raz ale to az 8 zebow,nie slyszlalam zeby tak szly,alez ona musi cierpiec...W pracy czuje ze bedzie mlyn bo dziewczyna ktora miala mnie uczyc i ktora jako jedyna zna bdb projekt idzie 30 na urlop,dzisiaj mi przez chwile pokazywala co robi,ale ile mozna pokazac z pracy wykonywanej od poczatku roku...oj bede ja piszczec dopoki nie wroci.... |
|
ANDZIA76 2007-07-27 21:23:47 | Ale fajnie Michalinka kocha swojego kuzyna. Kasiu a co to za praca, jesli mozna wiedzieć? |
|
weridiana 2007-07-27 21:51:28 | A my już nie mamy wysypki Huraaaaa
|
|
weridiana 2007-07-27 21:52:18 | I oto najlepsza zabawa, wsiada do pudełka i chce być ciągany po domu strasznie się przy tym cieszy
|
|
gosiaizuzia 2007-07-27 23:59:57 | Hej dziewczyny! Dawno mnie nie było. Znowu mam zaległości... A więc zaczynam od początku... W poniedziałek mieliśmy urodziny Zuzi (co prawda powinny być w środę ) ale wiecie, że tylko wtedy mamy dzień wolny. Zaplanowałam go tak, że w południe pojechaliśmy do Zoo do Wrocławia a potem miałam 1,5 godziny na przygotowanie przyjęcia, msza za Zuzkę i urodziny w domu (przed domem ;) W zoo bardzo jej się podobało, praktycznie zaniemówiła na 2 godziny, co jej się raczej nie zdaża ;)) oglądała zwierzątka z ogromnym zapałem i w ogóle nie marudziła, że jest zmęczona. W aucie jak wracaliśmy padła ze słoniem w rączce (kupiłam jej na pamiątkę;))) Potem szybko zrobiłam 2 sałatki, karkówkę na grilla pomogła mi teściowa i pojechaliśmy na mszę. W kościele w sumie Zuzka dała radę, siedzieliśmy w 1 ławce i jedyny problem był taki, że za nami siedziały 2 zakonnice i jak tylko na nie popatrzyła to w ryk... ;)) Odsunęłam się z nią na koniec ławki i jakoś dałyśmy radę. Najbardziej podobało jej się jak wszyscy śpiewali. I wołała co chwilę Ewę (kuzynkę), która siedziała za nami - Eja i Eja ;))) Do męża na ręce nie bardzo mogła pójść bo siedział bliżej pingwinów i znów był ryk.. ;) Ale w sumie było wesoło.... Pojechaliśmy do domu, rozpaliliśmy grilla, Zuzia dostała dużo prezentów i była tym wszystkim bardzo zaskoczona. Świeczki z wrażenia nie udało się zdmuchnąć ;( ale było super!!! i tak!!! Była bardzo grzeczna i dzielna padła o 22 a my jeszcze trochę posiedzieliśmy...Jak wywołam zdjęcia to wstawię kilka jak mi się uda... |
|
gosiaizuzia 2007-07-28 00:03:35 | Zuzia zaczyna chodzić robi po 2 kroczki śmiesznie to wygląda potem hops na czworaka i bieg ;)) Wczoraj wystukałam piątego zęba - prawą górną jedynkę. Także przestanie wyglądać jak wampirek ( ma dolne 1 i górne 2) i jak się szczerze uśmiechnie to wygląda super. Muszę jej zrobić zdjęcie z takim uśmieszkiem... Pozdrawiamy serdecznie!!!! |
|
Kasia:) 2007-07-28 08:27:02 | Hejka,spoznione zyczenia dla Zuzi,niech Ci sie zdrowo chowa :)Andziu bede pracowac w Wojewodzkim Urzedzie Pracy czyli panstwowka-mam nadzieje ze dam rade i mnie tam zatrzymaja bo to dla kobiety dobra praca-wczesnie sie konczy no i zostaje jeszcze czas dla dziecka :)Chociaz uwazam ze i tak bedzie mi na poczatku ciezko pogodzic wszystko ...ale wezme z Was przyklad pracujace dziewczynki!!!!!! |
|
ANDZIA76 2007-07-28 21:33:06 | Ojejku ale sie zagapiliśmy z tymi urodzinkami Zuzi. Zuziu wszystkiego najlepszego, samych pogodnych dni, dużo zdrówka, uśmiechów wielu i pociechy z rodziców. Spóźnione ale szczere życzenia śle Bartuś z mamą. |
|
mayasun 2007-07-29 08:57:11 | Zuziu, sto lat sto lat, zdrówka, szczęścia i miłości. Dla kobiety praca w panstwowce jest extra, tak jak Kasiu piszesz, szybko koniec i jest czas dla domu i rodziny. A Pyza ma od jakiegoś czasu zatwardzenia. I nie wiem od czego, niby nie je żadnych takich rzeczy. Już śliwki suszone jej gotuje i dodaje do kaszki czy budyniu. Ale nie ma zbytnio efektu. Elizie idą zęby i jest marudna, budzi się z wrzaskiem w nocy i ciężko ją uspokoić i uśpić. I czasem nieprzytomna do pracy idę, dobrze, że w pracy "odpoczywam", ale nie moge tam pospać hihihi. |
|
weridiana 2007-07-30 08:02:19 | Zusiu bardzo spóźnione ale nie mniej szczere życzenia ale jeśli mi się dobrze kojarzy to Gosia też ma urodzinki jeśli tak to również 100 lat. Filip już zdrowiutki całkiem ale w ciągu ostatnich kilku dni zrobił się cudowny tak nawija i wszystko rozumie nauczył się w końcu sam wstawać chodzi mi o to że bez jakiejś podpórki bo do tej pory pełzł do kanapy i dopiero wstawał. Poza tym ma tony siniaków , bo ciągle gdzieś wali. |
|
weridiana 2007-07-30 08:04:53 | Oczywiście chodziło o Zuzie a co do Gosi to 05.07 te urodzinki ale życzenia szczere. |
|
karolina 2007-07-30 21:44:51 | hej laseczki.nie bylo mnie pare dni ale Maks daje mi rowno popalic wiec wieczorem padam na lozko jak niezywa,Maks jest wszeeeedzie,wchodzi na kanapy,fotele,po mieszkaniu biega,biega i biega,sam wstaje juz dosyc dawno wiec jak jestesmy na spacerze albo u mojej siostry nad jeziorkiem to wtedy mamy luzik bo maly jak upadnie to sam wstanie. |
|
karolina 2007-07-30 21:47:37 | Andzia skontaktuj sie ze mna na maila karolcia-jak@wp.pl niestety ja mam przesuniete urlop i mam od 13 sierpnia ale moze jakos sie dopasujemy. |
|
gosiaizuzia 2007-07-30 22:59:31 | Hej dziękujemy serdecznie za życzenia;))) Zuzia coraz fajniejsza, jak jej się uda to zrobi nawet 5 kroków... ;) Ostatnio liczy się tylko tata od rana go woła i ciągle powtarza tatatatta. Tatuś oczywiście jest połechtany i bardzo się cieszy z tego. Razem budują z klocków i bawią się. Zuzia zaczęła sama budować stawia klocek na klocek, nawet jej się to udaje. Poza tym na urodziny dostała lego ze zwierzątkammi i bardzo fajnie się nimi bawi. Mówi coraz więcej, naliczyłam ponad 20 wyrazów. Wyszła druga górna jedynka, także mamy 6 zębów tylko w nocy czasem płacze bo te jedynki górne wyszły dzień po dniu i pewnie bardzo ją to boli. Ale jakoś wytrzymujemy... Wzieliśmy tydzień wolnego, zamkneliśmy restaurację, bo mąż już ledwo żywy i planujemy choć trochę odpocząć i zająć się dzieckiem. Ona taka fajna a czas tak szybko leci... Może jeszcze zdążymy gdzieś pojechać na krótki weekend? Wszystkiego naj!!! 'Pa |
|
Kasia:) 2007-07-31 08:30:04 | hejka,dziewczyny ja mam dzisiaj ostatni dzien wolnego,matko jak cierpie ze od jutra musze zostawic niunke....no i znowu zacznie sie szara rzeczywistosc pracusia :( Lence dalismy wczoraj wieczorem paracetamol,bo juz taka byla biedna i marudna....mi szly 4 zeby madrosci na raz i tez pamietam ze myslalam ze wyjde z siebie a co dopiero 8 zebow....mam nadzieje ze pogoda sie poprawi i moze chociaz na weekend gdzies skoczymy bo na poczatku o urlopie moge sobie tylko pomarzyc..... |
|
ANDZIA76 2007-07-31 08:52:53 | A my już się dzisiaj pakujemy i jutro rano wyjeżdżamy na wakacje, tylko pogoda taka nie wakacyjna buuuuu. Bartuś od 2 dni płacze mi rano za mlekiem, jestem tym bardzo zdziwiona bo jak wiecie Bartuś mleka nie lubił nigdy a teraz mu się odmieniło. A ja chciałam go odzwyczaić od butli |
|
weridiana 2007-07-31 09:00:39 | Andziu dlaczego chcesz odzwyczajać Bartka od butelki? Mój Filip pije mleko tylko raz około 5-6 rano wypija wtedy około 180 ml i więcej mleczka nie pije ale je za to danonki i kaszki mleczno ryżowe. |
|
ANDZIA76 2007-07-31 09:07:37 | Chciałam go odzwyczaić dlatego, że moja córcia piła z butli przez 28 miesięcy, co prawda nie mleko tylko herbatę albo soki i miała straszną próchnicę butelkową. Ona cały dzień trzymała butlę w buzi i cos popijała i zęby miała tragiczne, nie chciałabym tego powtórzyć u Bartka. Ale szkoda mi odrzucać butle teraz jak on tak chętnie pije mleko, bo z kubka nie chce. Bartek pije mleko ok 22-23 180ml i rano ok 7 też 180 ml i oprócz tego jakieś różne serki i jogurty. |
|
weridiana 2007-07-31 09:10:41 | Mój Filip pije mleko z butli a soczki lub herbatki w ciągu dnia z niekapka ale w nocy dostaje pić tylko wodę z butli. |
|
ANDZIA76 2007-07-31 09:15:05 | Ja też w nocy daję mu do picia wodę, a po mleku też daję mu popić wodę. Bartek nie za bardzo lubi pić z niekapka woli z normalnej szklanki ale trochę się przy tym oblewa. A jaki masz niekapek dla Filipka, bo może kupię mu jakiś inny i będzie mu pasował. Widzę na spacerach że dużo dzieci ma aventu, może taki mu kupić? |
|
weridiana 2007-07-31 09:20:07 | Ja właśnie mam aventu i szybko nauczył się pić z niego ostatnio kupiliśmy już większy bo stary był tylko do 120ml czy jakoś tak a większy ponad 200. Sprobuj może mu przypasuje |
|
weridiana 2007-07-31 09:22:03 | Ale masz fajnie Andziu z jutrzejszym wyjazdem nawet jak pogody nie będzie specjalnej to odpoczniecie. U nas w tym roku z urlopu nici zaczynamy remont nowego mieszkanka i tam pakujemy całą kasę. |
|
ANDZIA76 2007-07-31 09:29:02 | Też strasznie się cieszę na ten wyjazd. Przez ostatnie 2 lata nigdzie nie jeździliśmy, bo najpierw kupiliśmy mieszkanie, potem mały się urodził a teraz nareszcie jedziemy. My jesteśmy już 11 lat po ślubie a to jest piewszy taki nasz wyjazd z biurem podróży, zawsze jeżdziliśmy nad morze sami na 2-3 dni, ale to nie to samo, bo wtedy musiałam myśleć co zrobić do jedzenia a teraz mamy wczasy z wyżywieniem, więc pełny luzik i zmywać nie trzeba ;))) |
|
ANDZIA76 2007-07-31 09:30:57 | Właśnie, chyba kupię mu ten aventu, tylko, że on trochę drogi jest a ja mam w domu już 3 inne których on nie akceptuje za bardzo. Owszem napije się ale i tak szuka swojej butli. |
|
ANDZIA76 2007-07-31 09:37:29 | Ostatnio przez kilka dni zostawiałam małego na godzinkę dwie u mamy, zeby się przyzwyczajali jak ja wrócę do pracy i wiecie co? mama mówi, że on jest u niej spokojny, wczoraj nawet uał jej się go uśpić w swoim domu i spał 1,5 godz ale jak tylko ja wracam to Bartek dostaje szału. Płacze, jęczy marudzi, normalnie ze mnie nie schodzi, nawet jak w domu są dziadkowie i tatus i siostra to i tak liczy się tylko mama. Gabrysia zachowywała się tak samo, ale to był trochę męczące, bo nawet do toalety człowiek sam nie może wyjść, ale to jest chyba wyraz tęsknoty za mamą której nie było.A jak taty nie ma cały dzień to nic się takiego po jego powrocie nie dzieje. |
|
weridiana 2007-07-31 09:37:50 | Za ten duży z aventu dałam coś koło 20 zł. My na wczasach byliśmy dwa lata temu bo w tamtym roku urodził się maluszek to wakacje zostały odpuszczone w tym roku mieszkanko ale już sobie obiecujemy że albo w zimie gdzieś polecimy a jak nie to już przyszłe wakacje murowane. |
|
weridiana 2007-07-31 09:40:34 | Dzieci podobno z mamą są najgorsze a z wszystkimi innymi jak aniołki. Mój Filip jak wracam z pracy to mamy dla siebie chwilkę na przytulanki a potem się idzie bawić ale sprawdza co chwilkę czy jestem i leci z buziaczkiem. |
|
ANDZIA76 2007-07-31 09:47:50 | Przeglądałam oferty na allegro i właśnie widziałam, że kosztują ok 20 zł, zobaczę jeszcze w hurtowni, bo po co płacic za przesyłkę jak cena może podobna. |
|
mayasun 2007-07-31 22:51:10 | My mieliśmy na początku niekapka z canpola z szerokim, krótkim i miękkim ustnikiem. Dostaliśmy niekapka aventu i zaczęłam jej dawać wodę w avencie. Przez pierwsze dwa dni prawie w ogóle nie piła, bo "teskniła" za tamtym kubkiem. Ale sobie pomyslałąm, ze gdyby tamten sie zepsuł to byłaby wrecz konicznosc przerzucenia sie na nowy, albo gdyby od początku była uczona picia z aventu, to pewnie by piła. No i się przemogła i przyzwyczaiła. Jeśli zdecydujesz się na kupienie niekapka aventu to zwróć uwagę na ustnik, bo są z miękkimi i twardymi. A może zamiast niekapka kup mu zwykły jedynie z ustnikiem, może Bartusiowi za wolno leci. Przyzwyczajony, że z butli leci szybciutko, a przy niekapku trzeba dość mocno zassać żeby poleciało. |
|
mayasun 2007-07-31 22:55:48 | Łukasz zdał dzisiaj egzamin na prawko. A że koniec miesiąca i wypłata to szef dodatkowo dorzucił mu w nagrodę dwie stówki. A ja z tej całej jego radości dostałam 19 czerwonych różyczek :)) Wypiliśmy kilka piwek i zasnęliśmy hehehe. Pyza obudziła nas płaczem, więc już nie śpię :) Wczoraj mała obudziła się koło 2 w nocy i chciała się przytulić do nas. Tak mi się milutko na serduszku zrobilo jak uspokoiła się zaraz po tym jak się przytuliła. |
|
Kasia:) 2007-08-01 16:46:11 | uffff a ja po pierwszym dniu,matko jak boli mnie glowa i oczy od patrzenia na dokumenty,pisania na kompie-odzwyczailam sie...dzisiaj chyba padne zaraz za Lenka :) |
|
mayasun 2007-08-01 22:06:22 | Kasiu, a jak Lenka zniosła tak długą rozłąkę? liza mnie codziennie zaskakuje. Nauczyła się wyrzucać swoje pieluchy do kosza. Już nawet nie muszę jej mówić weź pieluchę i wyrzuć do kosza, tylko sama bierze, nawet po jakimś czasie od zmieniania czy kąpieli. Rano prasowałam sobie bluzkę, nagrzałam żelazko i wyłączyłam, bo tylko chciałam rozprasować. A Eliza wzięła wtyczkę, podeszła do kontaktu, odsunęła krzesełko i próbowała włożyć wtyczkę do kontaktu. Ślicznie też dopasowuje klocki o danym kształcie do otworów o tym samym kształcie. To tyle chwalenia :) |
|
Kasia:) 2007-08-02 18:39:28 | Hejka Lenka zniosla dobrze jak mnie nie bylo-miala babcie i przyszla nianie do meczenia tak ze byla w 7 niebie :)mama tylko teskni w pracy..wczoraj padlam jak pies Pluto,dzisiaj juz lepiej ale wiem ze bede miala kupe roboty,nie mam nawet kiedy zjesc i isc siku :) |
|
karolina 2007-08-02 21:34:46 | Kasiu z czasem jak wszystko poznasz bedzie lzej,glowa do gory dasz rade.Maks tez wyrzuca swoje pieluszki do kosza ale najpierw wyjmuje czysta albo przynosi nocnik,zadziwia mnie codziennie czyms nowym,duzo juz rozumieja nasze maluszki,prawda?ja jak na malego nakrzycze to on przychodzi do mnie robi mi ajka i kladzie swoja glowke mi na kolana,cwaniak maly wie jak mame udobruchac. |
|
weridiana 2007-08-03 21:49:05 | Coś u nas straszna cisza? Wszyscy się urlopują? |
|
pinkie 2007-08-06 09:11:48 | Ja juz po urlopie :) Na razie rzucam się w wir pracy, jak będę wolna, to poczytam sobie Wasze wpisy. POzdrawiam! |
|
pinkie 2007-08-06 11:06:40 | Kasiu, trzymam kciuki. Jeżeli masz troche czasu (np jeździsz do pracy autobusem) to polecam lekturę "Nie wiem jak ona to robi" . Kiedyś ją już czytałam, ale dopiero po urodzeniu dziecka i powrocie do pracy ta książka jest mi bardzo bliska. Podnosi na duchu, ze są jeszcze bardziej zapracowane mamy od nas ;) I dają radę. A nasz Tomuś przy mamie jest zupełnie nieznośny. Dopiero jak zaśnie, to myślę o nim z wielką miłością i żalem, ze w dzień muszę na niego pokrzyczeć. Na urlopie było raz lepiej raz gorzej, nie chce mi sie opisywac. Najgorsze było to, ze na kwaterze, gdzie bylismy było mnóstwo niebezpiecznych schodów (do holu, do pokoju, na podwórku) oraz bardzo atrakcyjne oczko wodne, do którego Tomuś uparcie dążył. Większość czasu spędzaliśmy więc w pokoju, bo już brakowało nam siły na odwodzenie go od wszelkich niebezpieczeństw, które on oczywiście obrał sobie za cel. Troche chodzilismy po górach, trochę jeździliśmy po ruinach zamków. Byliśmy tez u moich rodziców i tu dopiero, po zostawieniu małego z babcią, mogliśmy wyjechać na cały dzień SAMI i odpocząć. Następnym razem odpoczniemy chyba dopiero jak mały pojedzie na kolonie (o ile nie będzie już następnego dziecka). |
|
pinkie 2007-08-06 11:08:34 | Mayasun, Tobie gratuluję otwarcia sklepu i ciekawa jestem jak Ci idzie? |
|
Kasia:) 2007-08-06 21:21:43 | Pinkie,dzieki kochana a do pracy niestety mam blisko -10-15 minut spacerkiem wiec chodze albo mezus mnie podwiezie jak razem wychodzimy.... |
|
gosiaizuzia 2007-08-07 00:33:21 | Hej! My też po krótkim urlopie. W piątek pojechaliśmy do Czech a dzisiaj po południu wróciliśmy. Było super, jeżdziliśmy po górach wózkiem, od strony czech można wjechać autem na przełęcz karkonoską i tak są wyasfaltowane ścieżki i cały wczorajszy dzień łaziliśmy. Było mocne słońce i teraz wyglądamy jak małe raki ;) albo jakbyśmy ostro zapili ;) takie mamy świecące nosy ;))) Bolą nas oczywiście ręce i nogi, bo różnice poziomów były niemałe a ciągnięcie wózka do góóóry i trzymanie do dooołu trochę wysiłku wymaga. Także zaliczyliśmy mocną siłownię, Zuzka zadowolona, maminka i tatinka też;))) Jedzonko super, Zuzka w restauracjach wszystkich zaczepiała, w pokoju szalała i ciągle wszędzie chodziła (chodzi coraz ładniej, a my tylko ciągle za nią w tą i z powrotem ;))) Sama potrafi już zrobić kilkanaście kroczków ale wieczorem nogi już jej się plączą i jest że tak powiem bardziej wywrotna... W restauracji jak czekaliśmy na jedzenie to czasami krzyczała mama am!!! am!!! Pięknie jadła ze mną zupki i mięsko (ostatnio zrobiła się mięsiara ). Próbowała lodów i troszkę innych słodyczy, jak to na wakacjach... ;) Ciekawe jak jutro zniesie powrót do rzeczywistości??? ;) Mam nadzieję, że nie da babci popalić. Pa pa |
|
pinkie 2007-08-07 08:28:38 | Czy były tu już zdjecia Zuzi? Gosia, wstaw jakieś! |
|
karolina 2007-08-07 11:46:58 | hej,hej.a ja jeszcze przed urlopem,juz nie moge sie doczekac tym bardziej ze pogoda sliczna.Pikie doskonale rozumiem co przeszlas na wakacjach z malym bo ja tez tak mam,bylismy dwa tygodnie temu na urodzinach i wlasciwie z urodzin nic nie mielismy bo caly czas chodzilismy za Maksem z tylu zeby czegos nie zbroil a i tak mu sie to udawalo,bylismy w niedziele nad jeziorem to tez przechodzil samego siebie i ciagnal uparcie w strone zapalonego ogniska i do jeziora a jak furtka byla zamknieta to prrobowal przez szpare,jak przyjechalismy do domu to myslalam ze bedzie juz padniety po takim dniu na swiezym powietrzu a w malego jakby cos wstapilo i tak szalal i broil z eco go odgonilam od czegos to nie zdazylam sie obrocic a on juz swoimi lapkami cos innego sciagal a jak na niego krzyknelam to przyszedl i przytulal glowe do moich kolan i dawal caluski no i wez tu sie dlugo gniewaj na takiego. |
|
karolina 2007-08-07 11:48:40 | a jak ktos sie zapyta Maksa jak mama krzyczy to on piszczy na cale gardlo a jak tata krzyczy to maly jest cicho,no i widac kto w domu jest od krzyczenia. |
|
pinkie 2007-08-08 14:57:43 | Chodzimy z Tomkiem na place zabaw. Niektóre dzieciaki sa po prostu nieznośne. Zabierają zabawki, nie pozwalają się bawić swoimi. Tomuś tylko obserwuje i naśladuje w zabawie. Mam ochote poustawiac te małe samoluby. Ale jak spojrze na te przemęczone mamusie, które nawet nie maja siły zwracać im uwagi na grzeczne zachowanie, to już mi przechodzi. Wyobrażam sobie, jak dokazują w domu. A wczoraj jedna sympatyczna trzylatka zapytała: DLACZEGO TOMUś MA TAKIE MALOWANE OCZKA? (że niby takie niebieskie) Tak umęczy się na placu zabaw, ze potem nie ma problemu z zasypianiem i przesypianiem całej nocy. Od niedawna Daniel z nim śpi i ja jestem jak nowonarodzona. NIesamowita różnica, świetnie się czuję cały dzień. umówiliśmy się, ze dopóki on nie pracuje to on śpi z nim w dni powszednie, a ja w weekendy. Mówię Wam, jaka ulga! |
|
pinkie 2007-08-08 15:00:16 | Karolino, Tomek jest taki nieznośny jak jest tylko z nami. Jak wychodzimy na dwór, spotykamy się z dziećmi, to on baaardzo grzeczny. podpatruje starsze dzieci i naśladuje. PO prostu aniołek ;) |
|
Kasia:) 2007-08-08 21:19:23 | Oj dziewczyny to widze ze taki okres buntu naszych dzieci-Lenka tez bywa niedobra,zlosci sie,wygina itp.No i wszystko tylko dać...wspinac sie tez zaczela na wszystko-fotele,parapet...ostatnio tez mielismy problemy z usypianiem.Co do niani,to chyba polubila Pania Marysie bo jak wychodzi krzyczy papa i daje jej buzi :)mama zaczyna byc zazdrosna.Ostatnio mam malo czasu bo po pracy wpadam do domu,robie obiadek,jemy z mezusiem i on ucieka jeszcze do pracy a my z Lenka na spacer,wracamy ok 18-19 ,male sprzatanko,prasowanko,pranko....i padam spac....i juz tylko czekam na weekend :) |
|
weridiana 2007-08-08 22:53:05 | Chyba masz Kasiu rację z tym okresem buntu, Filip ostatnio strasznie świruję, wygina się i na wszystko jest NIE, już czasami nie mam do niego siły - mały terrorysta usiłuje wszystko wymusić płaczem - ale się nie dajemy. |
|
pinkie 2007-08-09 09:21:15 | Potwierdzam to o czym piszecie, u nas jest tak samo. A chwilę po wybuchu histerii kochaś przytula sie i całuje. |
|
mayasun 2007-08-09 18:47:19 | U nas nie zbytnio buntow, wymuszań i histerii. Czasem owszem, ale nie jest to jakieś nagminne i uporczywe. Ma etap jedzenia wszystkiego co i my. Najlepiej z naszych talerzy. |
|
weridiana 2007-08-10 08:58:52 | Mój Filip dzisiejszą noc prawie całą płakał a dzisiaj rano katar po same pachy, ale to chyba przez osłabienie dwa dni temu wyszła mu górna 4 prawa po lewej stronie też się już przepycha bo ma dziąsła jak "kalafiory" to tyle co mi się udało wymacać bo gryzie jak wściekły. |
|
pinkie 2007-08-10 09:13:34 | Współczuję. A dawałaś coś przeciwbólowego? Tomuś też był bardzo niespokojny w nocy, kręcił sie nonstop. ok 3ciej zmieniłam Daniela i położyłam się z nim. Już śniło mi się jak wirus odry ze szczepionki wchodzi w ranki w jelitach... brrrrr jak zapłakał, to nosek mu się zapchał, a ja juz panikowałam, ze to katar po szczepionce. Wpadam w lekki obłęd. PO prostu bardzo się martwie. |
|
weridiana 2007-08-10 09:30:47 | Dawałam nurofen ale pomógł na 1,5 godzinki i zaczęło się spowrotem. |
|
Kasia:) 2007-08-10 13:10:06 | hejka u nas tez nie za wesoło,lenka marudzi przy zasypianiu,płacze,wyrywa sie..itp,zostawia po 100-140 mleka a wciagala wszystko,dziasla ma strasznie spuchniete.... |
|
pinkie 2007-08-10 13:31:46 | Kasiu, z pracy piszesz? |
|
Kasia:) 2007-08-10 19:22:28 | tak pisalam z pracy :) |
|
karolina 2007-08-10 19:32:28 | ojej,biedne te nasze maluszki,Maks ostatnio tez placze w nocy i sie rzuca,wczoraj dalam mu ibufen i w nocy smarowalam zelem dziasla,troche pomogl.Dzisiaj zauwazylam krwiaka na dziaselkach. |
|
karolina 2007-08-10 19:41:32 | Pinkie mam prosbe czy moglabys zamiescic zdjecie tej kierownicy bo szukam i nie moge znalezc takiej ktora by mozna przyczepic w wozku i samochodzie,a Tomus bawi sie ta kierownica?chcialabym Maksowi cos kupic bo dostal kase na roczek i tak nie mam zadnej koncepcji,a maly uwielbia samochody wiec moze to byloby to? |
|
ANDZIA76 2007-08-10 19:48:15 | Hej dziewczyny my już po urlopie. Dzisiaj jestem strasznie zmęczona, bo pogoda straszna, tak parno, że wytrzymać nie idzie. Jutro opiszę wrażenia z urlopu. |
|
weridiana 2007-08-10 21:20:19 | Andziu czekamy na relację z urlopu. My właśnie niedawno wróciliśmy z wieczornego spacerku i chłopaki się kąpią i mam nadzieję że mały zaraz odleci. |
|
Kasia:) 2007-08-10 21:53:59 | no my dzisiaj troszke walczylismy mala zjadla tylko 60 mol mleka i juz nie chciala,musialam zrobic jej kaszke,nakarmic i tak usypiac,troszke pomarudzila,powyrywala sie ale w miare szybko zasnela-po 10-15 minutach,ufff a ja padam na twarz po calym tygodniu i tak chcialabym pospac do 9 :) |
|
pinkie 2007-08-11 10:44:50 | to jest ta kierownica, Tomuś często sie nią bawi, ale w domu, bo z wózkiem juz się pogniewał ;) Podejrzewam, ze kosztuje ok 20zł, niestety nie wiem z jakiej jest firmy
|
|
behatka 2007-08-11 16:24:47 | Przepraszam dziewczyny ze tak włażę bez proszenia na Wasze forum, ale mam pytanie do Pinkie:) Doczytałam sie że Twój mały miał gronkowca w przewodzie pokarmowym. Poradziliściie sobie z nim - jak? Mój synek tez to ma ale brał juz raz antybiotyk (w maju) i przez chwile gronkowca nie było a teraz znow wyszedł w posiewie. Nie wiem czy ma sens podawanie kolejnego antybiotyku a jesli to moze w zastrzykach lepiej. Mogłabyś mi Pinkie napisać jakie są Wasze doświadczenia? Mój mail behatka@zasada.pl Jeszcze raz przepraszam za zakłócenia:) |
|
pinkie 2007-08-11 19:54:46 | Gronkowiec wyszedł w kale, ale rozmawiałam z kilkoma lekarzami i każdy mi mówił,zeby go zostawić, skoro nie ma jakichś poważnych objawów. I kazali podawać codziennie lakcid lub coś pokrewnego. I tyle.A jakie objawy miało Twoje dziecko? |
|
joanna 2007-08-11 20:48:16 | Witamy wszystkich!
Dawno nas tu nie bylo, ale powoli nadrabiam zaleglosci.
Wlasnie przed chwila wrocilismy z roczku bratanicy meza i Julia padla juz w aucie.Ale sie wyszalala.
Mam pytanko, czy waszym dziciaczkom wkladacie do lozeczka poduszke.Do tej pory Julia nawet jej nie chciala, ale teraz jakos sie dopomina.A gdzies czytalalm, ze do drugiego roku zycia nie powinno sie tego robic, choc mi sie to osobiscie wydaje glupie.
A tu aktualne zdjecie Julii.
|
|
weridiana 2007-08-11 21:02:32 | Witamy Joanno po takiej długiej przerwie, co do spania to Filip śpi na poduszce takiej cieniutkiej, chyba że tak jak teraz ma katar to kładę go na dużej większej tak mi kiedyś powiedziała pediatra bo wtedy mu katar tak mocno nie przeszkadza. |
|
weridiana 2007-08-11 21:03:27 | Ale Julia szaleje w wodzie - chyba jej się podobało bo uśmiech w pełni. |
|
mayasun 2007-08-11 21:14:01 | Pyza od urodzenia śpi bez poduszki. Też się nad tym zastanawiałam czy jej dawać czy nie. Ale ona się kręci w nocy, podciąga się do góry, więc chyba nie ma sensu wkładać jej poduszkę do łóżeczka. Czasem jak śpi z nami, to zabiera mi mojego jaśka i kladzie na nim głowę. Jak zasypia ma w pobliżu poduszki, ale nie bierze ich do zasypiania, czasem się po prostu do nich przytula. Więc póki co jej nie daję. Ale Joanno jeśli twoja Julia upomina się o podusie, to jak najbardziej jej daj. |
|
karolina 2007-08-11 21:36:07 | Pinkie wielkie dzieki,takiej nie widzialam na allegro ale mysle ze jakas tam zamowie,jak maly bedzie sie nudzil w samochodzie to wyskocze z ta kierownica moze posiedzi chwile cicho.Maks ostatnio w wozku tez nie chce sedziec i piszczy ale nie chce go za bardzo z niego wyciagac bo jak idziemy pieszo do miasta to mamy kawalek a maly idzi w swoja strone i czasem bysmy zaszli gdzie indziej. |
|
karolina 2007-08-11 21:38:49 | Maks tez spi na poduszce bardzo cienkiej i tak jak pisze Weridiana jak maly ma katarek to mu podkladam jedna troche wieksza. |
|
karolina 2007-08-11 21:39:51 | jutro wybieramy sie nad morze,mam nadzieje z bedzie ladna pogoda. |
|
pinkie 2007-08-11 23:14:40 | Tomuś spał już na cienkiej poduszce, ale teraz tak gorące noce, ze bez poduszki mu chłodniej. W czwartek był zmierzony - 81cm i zważony 11,520 kg. A jak Wasze pociechy? |
|
weridiana 2007-08-12 08:32:00 | A u nas maluchów nie mierzą i ostatnio nawet go nie zważyli ale gdzieś koło 11 kg |
|
Kasia:) 2007-08-12 08:45:08 | Lenka tez spi na cienkiej poduszeczce co do wagi i wzrostu to nie wiem :)pewnie ok 80 cm i ponad 10 kg ... |
|
weridiana 2007-08-12 08:56:04 | Sama go usiłowałam zmierzyć co nie jest takie proste i ma coś koło 80 cm odrobinkę ponad. |
|
mayasun 2007-08-12 09:30:33 | U nas mierzą dzieci stawiając przy miarce wzrostu, jak tylko dziecko nauczy się już samo stać to mierzą wlaśnie pzy miarce. Jest to trochę nieadekwatne do rzeczywistego rozmiaru, gdyż dzieci stoją na zgiętych nóżkach. Eliza obudziła się dzisiaj z gorączką 39. Mamy nadzieję, że to trzydniówka, bo innych objawów nie ma. Dalam jej eferalgan w czopku, bo tylko taki miałam w domu. Goraczka powoli spada. Zaraz jedziemy z nią do lekarza. |
|
Kasia:) 2007-08-12 11:19:47 | Kurcze a moja niunke cos dziwnie wysypalo-takie czerwone plamy z krosteczkami na szyji,ramionku,plecach i z przodu na klatce.czegos takiego jeszcze nie miala i sie troche martwie... |
|
Kasia:) 2007-08-12 11:34:14 | Przygladalam sie tej wysypce i jednak krosteczek nie ma tylko taka nieregularna pokrzywka...:( |
|
behatka 2007-08-12 13:09:12 | DZiękuje Pinkie za informacje - u mojego małego gronkowiec spowodował wysypke na całym ciele (ponad dwa miesiace sie utrzymywała) a teraz biegunki - wiec trzeba chyba bedzie spprobowac znowu sie go pozbyc |
|
mayasun 2007-08-12 16:20:40 | Kasiu, Elizka jak w piątek róciła od niańki, to miała właśnie wysypkę na karku i z przodu przy dekolcie. Taką pokrzywkę. Wczoraj wieczorem już coś zaczęło się dziać, bo jak poszła spać koło 17 to obudziłam ją po 20 dałam jeść, a ona dalej poszła spać i w nocy dostała gorączki. Pediatra kazała czekać i iść jutro lekarza do przychodni. Także zbijamy gorączke Panadolem. Proaktycznie cały dzień śpi. |
|
weridiana 2007-08-12 21:35:21 | Mój Filip też ma lekką wysypkę na buzi tak wokół ust i na szyjce i na klatce ale nic mu więcej nie jest a więc myślę że ma na coś uczulenie co jadł. |
|
Kasia:) 2007-08-12 21:48:24 | Hmm Lenka tez ma tylko ta wysypke(oby nic sie z tego nie wyklulo):) |
|
mayasun 2007-08-12 21:52:29 | Czy wasi męzowie też panikują jak z dzieckiem coś się dzieje. Bo mój to nawet zapomniał po której stronie wątroba leży (pediatra mówiła, że okłady na wątrobe robić), jak rozmawia z lekarką przez telefon to taki lekki bełkot był. Żeby się nie zamartwiać to spał cały dzień (spał więcej niż Eliza z gorączką ponad 39 stopni) Trochę stracha mieliśmy bo gorączka nie chciała jej spaść. Minęła ponad godzina od podania leku a gorączka wciąż 39,4. Mała nie dała sobie okładów robić, ale na szczęście gorączka już spadła. uff bidulka się namęczy. |
|
weridiana 2007-08-13 09:58:17 | Kasiu a nie dawałaś Lence czegoś nowego bo ja się zastanawiam czy to nie od pomidora lub serka Darka bo to są produkty które dostał nowe, odstawimy i zobaczę na razie daję mu wapno i cebion. |
|
pinkie 2007-08-13 12:24:56 | Mayasun, a może chłodniejsza kąpiel na takie goraczki pomoże? A moze inne lekarstwo? Ja zauważyłam, ze nurofen jakoś na Tomka nie działa, tylko panadol. Ale pamiętam trzydniówkę i wtedy bardzo trudno było zbić temperaturę. Mój mąż to w ogóle nie zauważa symptomów choroby, on myśli, ze mały ryczy, bo jest niegrzeczny. Zero współczucia. Dziś w nocy mały zaczął bardzo ryczeć i trzymał się za buzię. Dałam mu panadol, ale jeszcze z 10 min poryczał zanim lekarstwo zadziałało. Dziewczyny, nie radzę sobie w ogóle z agresywnymi dzieciakami i ich mamami. Niestety, wszędzie się takie zdarzają, a myślę, ze uciekanie ze wszelkich ogólnodostępnych placów zabaw to tylko dawanie agresorom pola do popisu. Dziś byłam na małym placyku, gdzie w basenie z piłeczkami bawił się ok 3-4 letni chłopiec i trochę starsza dziewczynka. Obok stały dwie matki , jedna paliła. Wsadzanm małego, a ten chłopak od razu zaczął rzucac i kopać w Tomka piłeczkami. Matka zwróciła mu uwagę,ja też, ale widać, ze on sobie nic z tego nie robił. Wreszcie jakoś udało jej się wyciągnąć go na zjeżdżalnie. Po chwili znów wskoczył do basenu (oczywiście uderzył przy tym Tomka) i z premedytacją z całej siły rzucił Tomkowi piłeczki w twarz. Nie wytrzymałam. Zgarnęłam go pod pachy, wyciągnęłam z basenu i powiedziałam: wychodzisz, jak jesteś niegrzeczny. zgadnijcie co się stało. Matka rzuciła się na mnie z mordą, ze jak ja szarpię jej dziecko, to ona zaraz rozszarpie moje i mnie tez. Powiedziałam że wcale go nie szarpnęłam, tylko wyjęłam z basenu. Nie chciałam się z nią kłócić nad dziećmi, więc nic juz nei powiedziałam, a ona jeszcze krzyknęła, ze nie powinnam się zajmowaćjej dzieckiem, skoro ona tu jest (tylko, ze nic nie robi). Po prostu nie wiem, jak sie zachować w takich sytuacjach, bo u mnie AGRESJA=0 |
|
pinkie 2007-08-13 12:27:11 | Na szczeście po chwili zadzwonił Daniel, ze już po nas jedzie, wiec się ewakuowaliśmy. |
|
mayasun 2007-08-13 13:11:58 | Brak mi słów na sytuacje które Pinkie opisujesz. Chciałam wczoraj małą wykąpać w chłodnej wodzie, ale łukasz stwierdził, że przy gorączce kąpiel niewskazana (później wyczytałam na necie że przy trzydniówce na zbicie gorączki pomagają chłodne kąpiele). Wieczorem, a raczej w nocy gorączka znów skoczyła, tym razem dała sobie obłożyć wątrobę :) Teraz spi więc chwila spokoju. Ale jak na taką gorączke, to zachowuje się rewelacyjnie. Zero marudzenia. Tylko bawi się i śpi. Co do leków to pediatra mówiła, że nurofen czy ibuprom dłużej działają. Już 1,5 dnia za nami. Czyli jesteśmy na półmetku. |
|
pinkie 2007-08-13 13:22:09 | Ja czytałam, ze można gorączkujące dziecko włożyc do wody 36stopni, ale gdy zauważysz, ze dziecko się trzęsie, ma dreszcze, to trzeba wyjąć. |
|
Kasia:) 2007-08-13 15:33:18 | hejka,wysypka zniknela ,ufff to chyba bylo od jedzenia ...co do agresji to tez mnie to denerwuje w lipcu nad jeziorkiem jakis maly potworek zaczal sypac nam do wozka piach a jak mu zwrocilam uwage to on znowu,ja go za reke odciagnelam od wozka,a ona dalej-coraz bardziej zlosliwie...oj boje sie zeby moja taka nie byla bo tez potrafi sie pieklic,choc jak narazie podchodzi do dzieci mowi dac i daje co ma w raczce,ale zlosci sie juz pieknie |
|
gosiaizuzia 2007-08-13 22:22:38 | Hejka! Witamy ponownie! Widzę, że z tą wysypką to jakaś epidemia. Zuzia też dostała po powrocie z wakacji na buźce. Nie miałam nawet czasu żeby pójść z nią do lekarza. Zastanawialiśmy się od czego i do tej pory nie wiemy. Jadła różne rzeczy, byliśmy na basenie i też była wystawiona na słońce. Dawałam jej wapno i prawie wszystko już zeszło, po kilku dniach. Także sama nie wiem o co chodzi, chyba całokształt się na to złożył... A dzisiaj byłyśmy u fryzjera, tzn. naszej koleżanki fryzjerki. Zuzka ma króciutkie włoski, bo grzywka już jej wchodziła do oczek. Babcia mówi, że wygląda jak chłopczyk ale już nie dawałam sobie rady z jej włoskami, stareczały we wszystkie strony spinek nie chciała i stwierdziłam, że to jest najrozsądniejsze rozwiązanie. Ula mówiła, że ma gęste włoski i to je jeszcze wzmocni, a i tak szybko odrosną... Także nie ma co płakać co nie? Chodzi już coraz ładniej. Ostatnio tylko mówi pa oooo (tzn. patrz ooo) i pokazuje zwierzątka. Super to brzmi, bo jak mówi ooo to łapie powietrze. Szkoda, że nie mamy kamery bo bym wam pokazała. Pozdrawiamy!!!! |
|
mayasun 2007-08-14 17:21:10 | Jak u was wyglądała wysypka po trzydniówce? Eliza ma krostki i plamki na szyji i troszeczke na dekolcie. Krostki miała wcześniej doszły jej plamki. Wyszły jej górne czwórki (trójek jeszcze nie ma) ma bardzo nabrzmiałe i zaczerwienione dziąsła. Dzisiaj tak wrzeszczała, że czympredzej się ubrałam i na spacer poszłyśmy. Byłam też u niani na chwilkę, tam oczywiście była grzeczniuka tylko troszeczkę marudziła. |
|
weridiana 2007-08-14 19:45:17 | Podobno u maluchów zawsze idą najpierw 4 potem dopiero 3 tak słyszałam, a po trzydniówce mój Filip nie dostał wysypki a więc nie doradzę. Właśnie czekam na fryzjerkę bo ma do mnie do domu przyjść pierwszy raz bo ja ostatnio nie mam czasu się nigdzie umówić zobaczymy czy coś wyczaruje..... |
|
karolina 2007-08-16 13:27:16 | uuu,a co u nas tak smutno.ja bylam dzisiaj z Maksem na szczepieniu,pani doktor powiedziala ze Maks jest malym sumo,ha,ha tez to wiedzialam.Maly w ogole nie zaplakal.Doszla jedna szczepionka HIB,idziemy na nia 27 wrzesnia. |
|
karolina 2007-08-16 13:31:48 | W niedziele bylismy nad morzem,pogoda byla dosyc fajna chociaz na poczatku slonca nie bylo byly takie nieciekawe chmury ale pozniej sie rozpogodzilo i wyjrzalo slonko.Maks kapal sie w morzu i salal na piasku jak wsciekly,najbardziej chcialo mi sie smiac jak bylismy z malym w wodzie i chlapal na wszystkich i chcial chwycic fale a jedna dziewczynka mowi "tato,tato to dziecko sie zaraz rozplacze"ojciec spojrzal na Maksa i mowi "nie,on sie tak cieszy" bo ta mala jak szla fala to uciekala a malego jak kilka razy zakryla to tylko sie wzdrygnal. |
|
ANDZIA76 2007-08-16 19:11:21 | Też byłam dziś z małym na szczepieniu i byłam mile zaskoczona, bo nastawiłam się na walkę i płacz, nawet mąż poszedł ze mną w razie co, a Bartuś nawet nie pisnął. Super. Waży 11,7 a mierzy ok.82 cm. Teraz jest trochę marudny, bo wizyta wypadła w trakcie drzemki i musiałam mu ją przerwać, ale juz jest umyty, tata daje kolacyjkę i zaraz spać. Następne szczepienie dopiero po 24.11 |
|
ANDZIA76 2007-08-16 19:16:01 | Wczasy bardzo nam się udały. Kaszuby są piękne, naprawdę warto pojechać. Ośrodek fajny, dużo atrakcji. Gabrysi najbardziej podobała się jazda konna. Był tylko jeden minus, nasz domek stał na dosyć dużej gorce i Bartek jak tylko wychodził na dwór to chciał z niej zbiegać i czasami niestety konczyło się to upadkiem. Byliśmy w zoo w Gdańsku, bardzo nam się podobało. Zwiedziliśmy też Szymbark i "Dom do góry nogami" |
|
ANDZIA76 2007-08-16 19:26:12 | Niestety nie udało nam sie spotkać z Karoliną, czego bardzo żałuję. |
|
karolina 2007-08-16 20:04:35 | O,Andzia ja tez bardzo zaluje ze nie udalo nam sie spotkac ale moze kiedys bede w Twoich stronach. |
|
mayasun 2007-08-16 20:36:38 | Jak byliście w Gdańskim ZOO to byliście bardzo blisko mnie :) bo mieszkam niedaleko ZOO. Eliza cała wysypana nie ma miejsca bez wysypki, nawet na stopach ją wysypało. A zasnęła dzisiaj jeszcze przed kolacją. Pewnie obudzi się za kilka gdzin głodna. |
|
karolina 2007-08-16 21:36:30 | u nas w koncu troche popadalo,dzisiaj bylo tak goraco i duszno a w ogole w osrodku,wyszlismy z Maksem po dwoch godzinach czekania na szczepienie spoceni.Mayasun a mala tak wysypana po trzydniowce czy moze cos zjadla?mnie tez wszystko swedzi i drapie sie cala ale ja mam uczulenie na slonce i tez mam pryszcze,zawsze mialam na dekoldzie i na rekach a teraz jeszcze mam na nogach i swedzi jak jasna ch....a,musze wziasc wapno bo sie zadrapie w nocy.DZIEWCZYNY GDZIE SIE PODZIEWACIE!!!!! |
|
pinkie 2007-08-16 22:13:58 | Heja! Mayasun, to chyba największy kryzys z wysypką. Potem juz będzie powoli schodzic. U Tomka też długo to trwało. Andziu, Karolino, witam w klubie pourlopowym ;) |
|
Kasia:) 2007-08-17 09:39:58 | Hej dziewczyny a ja praca,potem obiadek,spacer jakies male sprzatanko i padam...wczoraj bujalismy sie z mala chyba ponad godzine wieczorem-zasypiaLA a co ja kladlismy budzila sie..niania dlala jej pospac do 15.30 stad ten problem-musimy ja popilnowac z tymi godzinami bo czesto kladzie Lenke pozniej,nie budzi jak prosilismy max o 14.30 a potem mamy wieczorem polke :) |
|
pinkie 2007-08-17 10:10:37 | Kasiu, ile płacicie niani? Ja wczoraj dzwoniłam do jednej znajomej i ona chciałaby, aby jej przywozić Tomka do domu. Mieszka niedaleko i myślę, ze to ok. Ale czy nie powinnam wtedy płacić mniej niż normalnie? Myślałam o 700 zł na miesiąc (gdyby przychodziła do nas), ale u niej w domu...to nie wiem. Moze za te cenę niech mu jeszcze obiadki robi? Jak myślicie? Mayasun, a Ty ile płacisz, bo Ty też zanosisz Elizkę, no nie? |
|
pinkie 2007-08-17 11:32:49 | Czy Wy też macie takie problemy z pamięcią? Ja zapominam o wszystkim. Muszę sie zaprzyjaźnić z podręcznym notesikiem i zapisywać w nim wszystko. Kiedyś zapamiętywałam mnóstwo haseł, ciagów liczb, nr telefonów. Dziś nie pamiętam hasła, które wczoraj wymyśliłam. Gdzie położyłam ubranie, czy zapisałam Tomka w poradni. Wszystko przez to ciagłe niewyspanie. Przed ciążą spałam bardzo dużo, min. 8 godz w nocy i 2-3 godz w dzień. A teraz... szkoda gadać. |
|
Kasia:) 2007-08-17 12:04:45 | Oj ja tez mam luki w pamieci i czuje sie jak staruszka-wiosna mielismy isc na slub kolezanki byl w sobote a ja sobie ubzduralam ze w niedziele i pisze do niej w sobote o 17 czy aktualne :) a ona tak ze juz po,teraz zapomnialam o urodzinach przyjaxciolki-kompletnie przeoczylam dzien 8 sierpnia i ocknelam sie 10 ze to juz po...co do niani u nas sa tansze-my placimy 350 zł za 3 dni,mieszka w klatce obok wiec przychodzi do nas, jak chce zabiera mala do siebie,wraca tylko koniecznie na spanie,bo mala kladziemy tylko w lozeczku-z lozka by spadla.Ok 600-700 zł to max dla niani za m-c tyle biora byle nauczycielki i Panie z duzym doswiadczeniem.przynajmniej tyle wiem :) |
|
Kasia:) 2007-08-17 12:06:17 | p.s ja robie obiadek ona tylko podgrzewa,lub ugotuje ziemniaczka,dajej jej sniadanko jezeli my nie zdazymy,ale tez robie. |
|
pinkie 2007-08-17 12:17:57 | U nas to by wyszło 9 godzin dziennie*22dni pracujących w miesiącu. U nas stawka za godzinę to min 4-5 zł dla starszych pań, dla studentek 3zł. Ale nie wiem jak sie płaci za opiekę w domu niani. W sumie powinno być taniej, bo niania może prawie wszystko sobie w domku robić... |
|
karolina 2007-08-17 14:07:37 | Pinkie ja jeszcze urlopuje,mam urlop do konca sierpnia,a co do pamieci to ja w grudniu zmienilam telefon i do dzisiaj nie pamietam swojego numeru... |
|
weridiana 2007-08-17 19:41:13 | Z pamięcią u mnie też krucho, ale trenuję a resztę wpisuję w telefon. Ja niani płacę 5 zł na godzinę jest zawsze 7 godzin a czasami 8, ale ostatnio jej powiedziałam żeby nie chodziła do siebie tylko siedziała u mnie bo ona mieszka w takiej nieciekawej okolicy a do tego nad wodą i mały jest cały pogryziony a poza tym jak jest u mnie i mały śpi to ja mam wszystko w domu zrobione. |
|
mayasun 2007-08-17 22:02:45 | Pinkie kiedy szukałam opiekunki to zastanawiałam się co lepsze czy ma do mnie przychodzic, czy mam zaprowadzać. Wyszło w sumie przypadkiem, że ją zaprowadzam. A co do płacenia czy mniej czy więcej, to jak dziecko jest u niani, to w twoim domu zuzyte jest mniej wody, prądu, lodówki z jedzenia ci nikt nie czyści, no bo niania musi coś jeść a bz sensu żeby z domu kanapki przynosiła. Moja niańka bierze 5zł/godz * 9 godz. (czasem trochę więcej)dziennie miesięczie to wychodzi ponad tysiąc złoty, ale ugadałam się z nią, żeby nie rozliczać się za godziny tylko miesięcznie 800 zł. Zgodziła się bez problemu. Wiem, że jak idą na spacer czy na zakupy to zawsze coś dodatkowego do jedzenia jej kupią. Jakiś serek, monte. Jedzenie przygotowuję w domu i zanoszę obiad w słoiczku do tego serek, deser, owoce. Po prostu to co mała zjada. Jak mi się przypomni (bo u mnie z pamięcią też krucho) to zaniosę tubę chrupek albo inne ciastka. Czasem owoce dla wszystkich dzieciaków kupię (czyli dla szóstki). No i pieluchy zanoszę. Jak nie zdążę ugotować obiadu albo mi sie nie chce, to też świat sie nie zawala bo dają swoje. Także wydaje mi sie, że nawet lepiej jak dziecko jest u niańki, bo ona nie narzeka, że musi siedzieć bezczynnie jak dziecko śpi, albo siedzi przed telewizorem. Chyba że masz taka niańke jak Weridiana, ze wszystko w domu zrobi :) Weridiano tylko pozazdrościć ci takiej niańki. |
|
weridiana 2007-08-18 08:53:43 | Tfu tfu aby nie zapeszyć bo ja też jestem zadowolona, ona mi prasuje, gotuje małemu obiad,zmywa i jak ja nie dam rady pomyć podłóg to ona to robi a więc jest zawsze czyściutko, poza tym bardzo dobrze zajmuje się małym dużo mu czyta i śpiewa spacerują , chodzą na plac zabaw i zawsze po drodze wstępują do mnie do pracy, mały się cieszy a jak chcą już iść to bez najmniejszego problemu idzie do niej na ręce i robi mi papa. Ona bardzo przeżywa jak mu się coś dzieje, jak są razem i on np zrobi więcej niż dwie kupki to ja od razu mam telefon abym wiedziała że coś się dzieję, a jak mały jest chory i jest np weckend (ona wtedy nie przychodzi) to potrafi dzwonić i dopytywać się jak mały sie czuje. Byle tak dalej... |
|
pinkie 2007-08-18 10:38:26 | No to pieknie dziewczyny. Pocieszyłyście mnie. Jestem z nianią umówiona na koniec sierpnia, kiedy wróci z wakacji. jest to mama mojej przyjaciółki, więc myślę, ze dobrze zajmie się Tomkiem |
|
gosiaizuzia 2007-08-18 23:42:06 | Weridiana ty chyba trafiłaś w totolotka z tą nianią ;) Jak Ci się udało to zrobić? Ja płacę kelnerkom 5 zł na godzinę i dostają oprócz tego napiwki (czyli praktycznie wychodzi im dycha) i jakoś niestety wielkiego zaangażowania nie widzę ... Tak najczęściej to co 5-6 się w ogóle do czegoś się nadaje a cała reszta niestety nawet nie potrafi się odezwać do klienta. Także jak się napatrzę to już nie wierzę, że jeszcze kogoś takiego można znaleźć... Oby tak dalej, nie zapeszam... |
|
joanna 2007-08-19 21:07:40 | A my niestety nie mialysmy fajnego weekendu.W czwartek nad ranem mala mi zwymiotowala i miala zadkie kupki, ale nie wygladalo to na bardzo powazne.Cark sie zaczal w nocy - dostala biegunke i wymiotowala pare razy.Maz dzwonil do kliniki i powiedzieli, ze mozna poczekac do rana (swoja droga nasza lekarka za ten tekst zrobila awanture gdzie trzeba i mam nadzieje, ze ktos za to oberwie) a pozniej w kupce pojawila sie krew juz cali w panice wyladowalismy u naszej pani doktor i na koniec w tejze klinice.Podejzenie - salmonella- ZGROZA!!!! Wszystkie badania i okazalo sie, ze Julia juz sie odwodnila.No caly cyrk z kroplowka itp.Okazal sie, ze juz po 12 godzinach wyniki (biale cialka i badania na dehydralizacje )sa znow o.k.wiec zapalenia sie cofnelo.Mala jednak nadal slaba.Najgorsze to,ze to weekend.Ze wzgledu na mala od jej urodzenia mamy dodatkowe prywatne ubezpieczenie, ktore obejmuje m.in.osobista opieke ordynatora, osobny pokoj dla nas obu i takie tam pieroly.Ale weekend . i ordynatora nie ma.W sobote jakas glupie koza pani doktor(mlodsza chyba ode mnie) postanawia malej podlaczyc kolejna kroplowke , ale oczywiscie musi zmienic miejsce wkucia - kolejne cierpienia a wyniki przeciez juz o.k. dopiero po mojej interwencji sie wycofala i przyslala bardziej doswiadczona pania doktor.Ta za to zrezygnowala z kroplowek,ale chcial nas zostawic do dzis rana, zeby mala obderwowac.Ja na to, ze ma na obserwacje cala sobote a wieczorem moze nas poscic do domu, bo w domu wiadomo kazdy sie lepiej czuje.No pusila nas.Wszystkie wyniki o.k. tylko na salmonele nie bylo jeszcze, ale lekarka stwierdzila, ze to nie moze byc to, poniewaz Julia nie doszla by tak szybko do siebie.Musialy byc jakis wirus jelitowo-zoladkowy, a jak to z wirusami - lakarzen nigdy nie wiedza jaki dokladnie.Tak, ze przezylysmy maly koszmar, ale na szczescie jestesmy w domu.Musimy tylko uwazac, zeby mala jak najwiecej pila.A na dodaek dzis rano na moich oczach zsunela sie z lozka w sypialni tak nifortunnie, ze zachaczyla gorna warga o rand i naderwala wiazadelko.W pierszym momencie tylko placz, ja ja na rece do meza, on ja wzia ode mnie a nagle jej z ust zaczela plynac krew.Zanim sie rozeznalismy jaki byl tego powod, to ja juz prawie osiwialam.Jeden weekend a ja mam pare lat wiecej.Pozdrawiam! To co napisalam pewnie chaotyczne, ale ja tez sie tak czuje. |
|
weridiana 2007-08-19 22:08:14 | Oj joanno to straszne dni za Wami, mam nadzieję że już wszystko będzie dobrze a tak swoją drogą to szybciutko małą puściło mojego Filipa trzymało prawie dwa tygodnie. |
|
pinkie 2007-08-20 08:45:50 | Joanno, Tomek też już ma przerwane więzadełko. U nas też jakaś infekcja jelitowa.Odchodze od zmysłów bo wydaje mi się, ze to po tej MMR. Objawy dokładnie opisane w internecie. Tez były niteczki krwi w śluzie. Wczoraj na samym kleiku go trzymałam , ale przed snem nie wytrzymałam (juz nie chciał kleiku) i dałam mleko z kleikiem. Cały czas płaczę i nie mogę sobie darować tej szczepionki. PO co ja się na nią godziłam???? |
|
weridiana 2007-08-20 09:05:00 | Pinkie a byłaś z Tomkiem u lekarza? potwierdził twoje przypuszczenia że to po MMR? |
|
pinkie 2007-08-20 09:20:44 | Wczoraj byliśmy. Jak powiedziałam, ze w tydzień po szczepionce dostał temperatury, to lekarka spojrzała na mnie jak na idiotke. A przecież w ulotce nawet są opisane reakcje: w tydzień lub dwa po szczepieniu może wystąpić gorączka, moze się utrzymywać przez 3 tygodnie. Tomek miał gorączkę prze 3 dni, wysypkę i rozwolnienie, potem biegunkę ze śluzem. Żaden lekarz nie potwierdzi moich obaw, oni w to nie wierzą albo nie mogą o tym mówić. Ja przeczytałam już tyle zwierzeń rodziców, ze nie wiem w co wierzyć link. Wczoraj Tomek jadł sam kleik i marchewke, dziś już nie ma śluzu w kupie, zobaczymy jak przetrawi mleko. Dziewczyny, tak się boję, ale ciagle mam nadzieję, ze jego organizm się obroni. |
|
Kasia:) 2007-08-21 07:36:51 | o mama dziewczynki trzymajcie sie,trzymam kciuki za Wasze maluszki.Joasiu mam nadzieje ze juz po wszystkim i ze bedzie ok,Pinkie,nie martw sie kobieto,moze to zbieg okolicznosci a wiesz jak latwo ze strachu popada sie w paranoje i podpasowuje wszystko pod to najgorsze.Z Tomusiem bedzie wszystko ok,nie mozesz myslec inaczej,trzymam za \was kciuki,buziaki |
|
pinkie 2007-08-21 09:07:16 | Już mi lepiej;) Wczoraj byłam w przychodni i nasza pani dr trochę mnie uspokoiła swoją obecnością. ALe nie wie co mu jest. Wysypka i objawy podobne do różyczki. NIe zarzekała sie, ze to nie może być od szczepionki, ale uspokoiła mnie mówiąc, ze sa to bardzo łagodne objawy. I Tomusiowi już lepiej, biegunka ustąpiła. Tylko w nocy dwa razy budził się z krzykiem, al e widzę, ze na górze już trójki się przebijają, a na dole czwórki, więc to na pewno ząbki. Niedługo będą ich pełne szczęki ;) Joanno, a jak Julcia? |
|
ANDZIA76 2007-08-21 10:38:21 | Pinki mam nadzieję, że z Tomusiem wszystko ok. Żeby Cię trochę uspokoić to powiem, że po tej szczepionce u niektórych dzieci może wystąpić tzw. postać poronna odry, świnki lub różyczki. Dziwię się, że nie poinformowano Cię o tym w dniu szczepienia. Ja byłam z Bartkiem na szczepieniu w czwartek i pani pielęgniarka mówiła, żeby obserwować małego bo po 5 dniach od szczepienia przez tydzień mogą wystąpić objawy podobne do tych właśnie chorób. Od dziś właśnie będę oglądała Bartusia czy wszystko jest ok. Te powikłania o których myślisz występują naprawdę rzadko, tylko jak kilka osób napisze o tym w jednym czasie i miejscu to człowiek się denerwuje. Ja zanim zaszczepiłam małego zasięgnęłam opini kilku lekarzy z mojej klinki i oni swoje dzieciaczki też szczepili MMR i mówili że nie ma co panikować. Czasami gorsze powikłąnia daje sama choroba więc naprawdę warto zaszczepić. |
|
pinkie 2007-08-21 10:53:35 | Tak Andziu, wiem, ze to sie zdarza rzadko. Ale Tomuś jest własnie z grupy zwiększonego ryzyka, bo jego układ odpornościowy jest słabszy niż u innych dzieci. Robiliśmy specjalne badanie przed tą szczepionką i wyszły wystarczająco dobrze. Przed następną tez musimy zrobić. Zawsze musze o tym pamiętac, zeby nie podać mu od tak sobie silnej szczepionki, gdyż może sobie z nią nie poradzić. A ja musze sobie popanikować od czasu do czasu. Dziś z Tomkiem jest już o wiele lepiej. Czytałam o takich reakcjach na szczepienia, z ulotki i innych materiałów. Ale większość lekarzy nie chce o tym słyszeć. Ta nasza wczoraj nie wykluczyła tego i z niej jestem zadowolona. Zapraszam do działu Nasze dzieci - wreszcie udało mi się zrobić relacje z wakacji |
|
ANDZIA76 2007-08-21 11:08:30 | Ja już widziałam relacje z wakacji, jest super. Pinki, czy już ścinałaś Tomusiowi włosy? bo ja cały czas sie czaję i nie wiem jak się do tego zabrać, narazie tylko podcinałam mu grzywkę 2 razy |
|
pinkie 2007-08-21 11:39:42 | Mnie tez trudno się zmobiliozować, hihi. A przecież gdybym mu ścieła, toby mu lepiej rosły |
|
karolina 2007-08-21 14:51:13 | hej laseczki,ale sie tu dzieje ja mam maly problem z komputerem,Joanno mam nadzieje ze z mala juz ok.Pinkie dobrze ze z Tomusiem jest ok.ale po przeczytaniu twojego wpisu teraz ja chyba przez jakis czas bede miala obled,moja lekarka jak badala malego to mowila ze do tej szczepionki dziecko musibyc zdrowe,a jak jej mowilam ze maly troche pokasluje to ona mi mowi ze to taki alergiczny kasze,kurcze ona mu ta alergie wmawia od malego.Teraz ja bede go obserwowac. |
|
karolina 2007-08-21 14:52:13 | Ja mialam Maksowi juz dwa razy sciete wloski,postawilam mu miske z woda a maz maszynka mu scinal. |
|
pinkie 2007-08-21 14:55:02 | Nonono. z Maksia odważniak! Mój płacze na dźwiek miksera. ALe odkurzacz lubi - a ja uciekam jak Daniel odkurza! |
|
karolina 2007-08-21 15:19:22 | jak na razie to moje dziecko jak na moj gust jest az za odwazne,wszedzie idzie,swoje male lapki tez wszedzie pcha,np.wszystkim napotkanym psom w pysk,albo przez plot takim wielkim ze az mi sie wlosy jeza,musze na niego bardzo bardzo uwazac,w niedziele byla u nas na rynku impreza prezentacja miast i pojechalismy chwile bez wozka to bylismy moze 10 min bo maly jak wpadl na rynek miedzy ludzi i zaczal wszedzie biegac to ja nie nadazylam go gonic nawe sie skubany nie ogladal czy ktos za nim idzie a raczej biega. |
|
weridiana 2007-08-21 20:45:46 | Karolino to widzę że nie tylko mój Filip jest taki "napędzony" bo my czasami wymiękamy i nie dajemy rady a on ma dalej siłę i też obcinaliśmy mu już włosy dwa razy ale nożyczkami (mamy "ciotkę" fryzjerkę) ale ja też myślałam o maszynce ale nie wiem jak to wytrzyma, następnym razem spróbujemy. |
|
Kasia:) 2007-08-22 08:07:12 | Hej hej Lenka to tez istny lobuz i wiercipieta,my wysiadamy a ona jeszcze jak nakrecona...ostatnio wspina sie na fotele staje i zaczyna skakac-wczoraj malo co mi nie spadla - w ciagu 3 sekund weszla na fotel i zaczela skalac na porecz,w ostatniej chwili ja zlapalam. |
|
weridiana 2007-08-22 08:34:27 | Kasiu jak w pracy? wkręciłaś już się? |
|
Kasia:) 2007-08-22 13:19:35 | hejka,w pracy na razie ok,zaczynam sie wkrecac,fajnie ze dziewczyny mam spoko,duzo pomagaja i non stop sie z czegos smiejemy... |
|
pinkie 2007-08-23 09:09:32 | Czy Wasze dzieci tez śpiąodkryte? Moge Tomka przykrywać 20 razy na noc, samą pieluchą, czy kocykiem,a on sie od razu odkrywa. Ja rozumiem, ze papmpersy grzeją. Ale plecki? Ja spię czasami pod kołdrą, a on w samej koszulce i pampersie. Jak go przykryję - od razu odrzuca. DObrze, ze nie choruje - odpukać- bo ja to bym już dawno sie przeziębiła, gdybym spała bez przykrycia. |
|
Kasia:) 2007-08-23 10:59:01 | Hejka Lenka tez spi na kolderce przykryta tylko kocykiem-najczęściej przez pierwsza godzinke lub dwie,potem odkrywa sie chocbym ja co chwile przykrywala...tez boje sie zeby sie nie przeziebila tym bardziej ze otwieramy okno bo jest taki zaduch :) |
|
joanna 2007-08-23 16:52:30 | Pinkie> ciesze sie, ze juz jest lepiej z Tomkiem.U nas tez juz prawie o.k. Tylko jeszcze przedwczoraj Julia narobila nam stracha, bo nagle zaczela wykazywac takie same objawy jak na poczatku tej historii zolodkowo-jelitowej.Mialam taki stres, ze nie moglam spac.Ale na szczescie wszystko o.k.Mysle, ze jeszcze ma ten zolodek "zmeczony" a ja za bardzo go obciazylam, bo wyszlam z zalozenia, ze moge powoli wracac do normalnego jedzenia - widocznie nie.A co Wasze maluszki jedza, gdy maja problemy z brzuszkami?Ja juz nie mam pomyslow.Tego nie wolno i tego, a tamtego co wolno to ona nie chce i tak w kolko.Na domiar jak zawsze pila tylko wode, to teraz po tym pobycie w szpitalu nie chce ( a musi duzo pic), a soczkow rozcieczonych z woda jej nie mozna,herbatki pije chetnie, ale ja nie chce jej caly dzien poic herbata. |
|
joanna 2007-08-23 17:03:34 | Jak nie pisze to nie, ale jak zaczne to nie moge sie opanowac.Musze to wyrzucic z siebie, bo wybuchne.Do tej pory nie mialam zadnych zlych doswiadczen ze sluzba zdrowia tutaj, wrecz przeciwnie bylo zawsze TOP! Ale tym razem tak sie zrazilam, ze na sama mysl, ze mialabym wrocic z Julia do tej kliniki przewraca mi sie wszystko w zoladku.NIe zaby bylo tak zle, ale wiecie jak zawsze jest super, to najmniejsza rysa, szpeci caly obraz.A tutaj pokoj dostalysmy obskorny(w porownaniu do reszty), pielegniarki w sumie mile, ale jakies takie sluzbistki( jak nigdy), nie wiem, czy mialam pecha, czy jak?!A jedna, taka starsza juz, to tak mnie wkurzyla...a bylo to tak.Rano przychodzi sie przedstawic, zwazyc mala i cala reszta.Przy wazeniu juz pierwsza uwaga, ze niezly z niej klocuszek - no nie ukrywam, Julia jak na dziewczynke, to spora, wlasciwie wyglada na dwa latka.Ma te swoje PRAWIE 13 kg, ale taz ma okolo 83cm (mierzone na stojaco, na ugietych nozkach).Nastepnie pani sie pyta, co malej przyniesc na sniadanko,co takiego chetnie je w domu- na to ja ze normalnie je parowaczki, albo szyneczke lub cos w tym stylu- norma (glupia nie jestem) , ze w takim przypadku, jak dziecko laduje z takiego powodu w szpitalu to wszystko ciezkie odpada. A pani ta to, czy moze jakis bialy chlebek, albo inne pieczywo?Julia z pieczywa to jada tylko brezle.Wogole jak je np. obiad, to albo wyrzywa, czy kartofel, albo mieso.Nie laczy tego - sama nie wiem dlaczego.NIe lubi i koniec.Jak je parowke to nigdy z chlebem.Na to pani pielegniarka juz wychodzac zucila glupia uwago, ze w takim razie sie nie dziwi, ze ona tak wyglada -Matko Boska!!!Ona jest duza, mozna powiedziec, ze papulki tez ma, ale mie wykracza poza normy - nie ma nadwagi, zaden z niej grubas. Ale w glowie mi razwalila taka mila pani. |
|
mayasun 2007-08-23 20:13:21 | Joanno nie przejmuj się głupim babskiem. Nie jestem specjalistka, ale wydaje mi się, że to jak dzieci wyglądają, czyli czy są szczupłe czy grube jest niezależne od tego co jedzą. Dopiero w późniejszych latach ma to znaczenie. Ja byłam małym grubaskiem, raczki jak parówki, a teraz waże 45 kg (aż bo do niedawna było to 42). Może mąż ją wkurzył i nie miała się na kim wyżyć. Szkoda, że odbiło się to na tobie. |
|
asiulek 2007-08-23 21:21:33 | WITAM WAS KOLEZANKI. PEWNIE JUZ ZAPOMNIAłYSCIE O NAS CO????? JAKOS NIE MAM CZASU TU SIEDZIEć, U NAS OK MICHASI WYSZEDł 4 ZąB I żEBY BYłO SMIESZNIEJ MA NA GóRZE LEWą JEDYNKE I LEWA DWóJKE, SUPER CO???? DZIS MIJA TYDZIEN OD MMR ALE NIC JEJ CHYBA NIE JEST, ZA TO MOJA BABCIA DZIS TRAFIłA DO SZPITALA I OKAZAłO SIE żE MA OSTRE ZAPALENIE TRZUSTKI, TYLKO OD CZEGO????JA NADAL PRACUJE W BARZE ALE TERAZ PUSTKI, BEZNADZIEJA, MICHASIA ROZRABIA I JEST STRASZNIE MąDRA, MóWI JUZ PARE SłóW, NA NOCNIK NIE CHCE SIADAć ALE ZA TO SPODOBAłO JEJ SIE MYCIE ZABKóW.POZDRAWIAMY I OBIEUJEMY żE W KOńCU DOłACZYMY ZDJECIA!!!!PAPAPAPAPA |
|
asiulek 2007-08-23 21:23:40 | AHA PINKIE MOJA MICHALINKA TEZ SPI ODKRYTA, A żEBY TEGO BYłO MAłO MUSZE JA DO SPANIA UBRAć TAK ABY DłUGO SIE NIE MOGłA ROZEBRAC BO PRECYZJA TO U NIEJ NUMER 1 SAMA ODKLEJA PIELUCHE ODPINA GUZIKI, UBIERA BUTKI I SKARPETKI, WSZYSTKO WIE CO GDZIE I JAK MAłA CWANIARKA:)))) |
|
ANDZIA76 2007-08-23 21:36:36 | Hejka. Bartuś też całą noc śpi odkryty i jak tylko próbuję go przykryć to od razu zaczyna się rozkopywać, wiercic, kręcić. Mało tego, że śpi odkryty to jeszcze musi mieć gołe stopy, także pajacyki ze stópkami odpadają. Jak byliśmy na wczasach i była chłodnijsza noc to założyłam mu taki pajacyk ze stópkami i nie mógł biedak zasnąć, wiercił się i szarpał za śpiochy, dopier jak mu zdjęłam to spokojnie usnął. Ja to się śmieję do męża że te nasze dzieciaczki rodzone w czerwcu to dlatego takie gorące ;))) |
|
ANDZIA76 2007-08-23 21:39:05 | Joanno, dobrze,że z Julcią już ok. A takimi głupimi gadkami wcale się nie przejmuj. Tak jak pisała Mayasun pewnie baba miała zły dzień i na was trafiło. |
|
mayasun 2007-08-23 22:29:13 | Asiulku, ale zdolniacha z Michalinki. Żeby rozbierać sie przez sen ... no ładnie :)) Oj, ale te nasze roczniaki chorują, każdy po kolei. Żeby się szybciutko kończyły te wstrętne choroby. Ja właśnie robię leczo, troche późno, ale właśnie wróciłam z koncertu mozartowskiego, gdzie było widowiskowe połączenie fontann i świateł. Super efekt. Co do odkrywania, to jak Pyza leży w łóżczku, to jakiś czas leży pod pieluszką, ale jak rano jest u nas w łóżku to nie da się przykryć, od razu marudzi. Może mieć nogi i ręce zimne, a przykryć się nie da. |
|
pinkie 2007-08-24 08:35:16 | Uspokoiłyście mnie z przykrywaniem. Mnie się wydaje, ze na pidżamkę-pajacyk jeszcze za gorąco. WIdocznie tak już musi byc, ze ich letnie noce nie ziębią. Ja nawet zauważyłam, jak założyłam Tomkowi letni rampers z krótkimi nogawkami i rekawkami, bez przykrycia, ze godzinę po zaśnięciu miał mokry od potu kark. Uśmiałam się z Michalinki - niezła jest! Joanno, pisz częściej i zapomnij o tej babie. DObrze, ze Julka dała sobie radę z chorobą. życze dużo zdrówka wszystkim dzieciaczkom, zeby szpitale omijały nas z daleka! |
|
pinkie 2007-08-24 08:53:26 | Joanno, Tomek jeszcze na dietce. Najpierw dawałam mu sam kleik ryżowy na wodzie z odrobiną soli, potem z marchwianką, na obiad miksowałam ugotowaną marchew i ziemniaki.I wafle ryżowe. Nie dawałam glutenu pod żadna postacią, bo on jest jakby nadwrażliwy. I tak przez 3-4 dni był na ostrej diecie. Teraz je juz mleko bebilon z kleikiem, banana, na obiad dalej marchew i ziemniak (może dziś już mu ugotuję i zmiksuję mięsko) i je paluszki od dwóch dni. Wczoraj tez zjadł kawałek jabłka. Dawałam mu herbatkę uspokajająca z hippa, ale już wracam do mineralki. Zauważyłam, ze na chore jelitka najlepiej przez jakiś czas miksować warzywa - jak podałam marchew, to całe kawałki były w kupie, układ trawienny nie poradził sobie z cząstkami. |
|
Kasia:) 2007-08-24 09:49:14 | hejka,u mnie wczoraj byl dzien chyba gorszy jak przysłowiowy piatek 13.Najpierw zostalam wyslana z dyktafonem na spotkanie podsumowujace kontrole zeby sporzadzic porotokół,dyktafon właczyłam,2 godziny sie nagrywalo a po przyjsciu okazalo sie ze nagraly sie same szumy i ani jedno słowa.Protokól mam zanieśc dyrektorowi w poniedziałek....Cale szczeście ze cos zapisalam zeby potem domyslec sie kto co mówi,bo tak nic bym nie napisala,choc i tak bedzie ciezko.Potem wieczorem zaginął nam Aresio-uciekł Rafałowi i prawie do 12 w nocy go szukaliśmy,obeszliśmy park,i poł osiedla i nic.przeryczałam poł wieczoru i ranek...wybieram sie dzisiaj rano po bułki,otwieram drzwi bloku a tam siedzi nasza łajza mokra jak szczur i z mina- przepraszam,ufff całe szczęście.Nie wiedziałam czy go zlać czy uściskac.Na domiar złego w srode albo w czwartek przyjeżdza teściowa o czym dowiedzialam sie wczoraj....haha to juz dosyc na moje nerwy :)siedze właśnie w poracy z oczami jak żaba,niewyspana z perspektywa kontroli w nastepnym tyg :) |
|
pinkie 2007-08-24 09:59:39 | Kasiu, hihi, lepiej zamiast nudnego protokołu spisz to do swoich wspomnień - to mi wygląda jak scena z Bridget Jones :) |
|
karolina 2007-08-25 13:35:54 | Joanno fajnie ze z Julia juz wszystko ok.a za przeproszeniem glupim babsztylem sie nie przejmuj,ja za kazdym razem jak ide z malym do lekarza to tez slysze ze on jest utuczony i wyglada jak sumo,wiem o tym doskonale no i co mam z tym zrobic,Maks nawet za duzo nie je chociaz babcia czasem mu tam podtyka cos slodkiego ale jak nie chce jesc to zaciska buzie albo wypluwa wiec ma juz widocznie tak w genach i juz. |
|
karolina 2007-08-25 13:38:55 | Maks tez spi odkryty,ja jak wstaje do niego w nocy to go przykrywam ale jak wstaje Tomek i sie go pytam czy go przykryl to mi mowi ze przeciez i tak sie odkryje,czasami nie zdaze sie odwrocic od lozeczka a on juz lezy bez niczego,spi w pajacyku z krotkim rekawkiem i nogawkami do kolan a jak jest cieplo to w body. |
|
karolina 2007-08-25 13:41:03 | Asiulku niezla masz modelke w domu,ha,ha,ja jak bylo cieplo to na pieluszke musialam Maksowi zakladac majteczki bo skubany sobie ja odpinal i ona oczywiscie mu spadala. |
|
karolina 2007-08-25 13:45:10 | Maks zaczal powtarzac slowa i mowi budne(co oznacza brudne)i tak sobie to upodobal ze jak siedzialam u zanjomych to patrzy w okno i mowi budne,budne,skaleczyl sie w paluszek to mowi ała i pokazuje wszystkim,jak wychodzimy na dwor i jest ubrany a ja sie jescze grzebie to bierze moja torebke i stoi przy drzwiach i mowi da,da.W ogole zadziwia mnie kazdego dnia czyms nowym,a rozumie wszystko co sie do niego mowi. |
|
karolina 2007-08-25 14:30:56 | a tak Maks probuje wejsc do lozeczka
|
|
pinkie 2007-08-25 14:39:15 | Dziewczynki, kiedyś Wam pisałam o scrapbookingu. Uff nie wiedziałam, ze to tyle czasu pochłania. ZRobiłam kilka stron. To trudniejsze niż rysowanie ;) Oto fragment albumu Tomaszka. Całe scrapy (karty) są za folią, stąd słabe światło na zdjęciach |
|
pinkie 2007-08-25 14:40:15 | acha, zdjeć jest więcej, kliknijcie na pokaz i obejrzyjcie w photobucket |
|
weridiana 2007-08-25 16:36:56 | Super, pinkie ty to jesteś zdolniacha, a ja i tak nie wiem jak to obejrzeć w photobucket... |
|
pinkie 2007-08-25 16:42:48 | kliknij na pokaz, powinno się otworzyć duże zdjęcie w nowym oknie i tam mozesz przewijać - następne, poprzednie |
|
weridiana 2007-08-25 17:41:29 | Nawet mi się udało super pokaz!!! |
|
ANDZIA76 2007-08-25 20:05:50 | Pinkie, super albumik. Kurczę Ty to masz zacięcie. Ja poszłam na łatwizne i kupiłam w księgarni taki gotowy album z miejscem na zdjęcia i wpisy i różne pamiątki i staram się go w miarę systematycznie uzupełniać, ale teraz jakoś utknęłam na roczku i nie mogę go skończyć. Dla Gabrysi też miałam taki albumik i tam wpisywałam rózne ważne sprawy a teraz często tam zaglądamy razem i sobie czytamy. Fajna sprawa, polecam. |
|
Kasia:) 2007-08-25 20:17:56 | Hejka Pinkie-super robota!!!Gratuluje pomyslu i cierpliwosci.Lenka tez mówi juz a raczej nasladuje wyrazy-np ajny to fajny,bamba to bałwan,oć to choć jak i cześć :)ślicznie mówi ciocia,dziadzia,baba,mama,tata,adzia-ares,daj,dać,lala,po(po z teletub.jak i piatka to po),bach,ała,dzi(to drzwi)i jeszcze wiele innych słow,ktorych teraz nie pamietam.słowo fajny to bylo powtórzone jak mojego brata dziewczyna miala naszyjnik i zapytala sie Lenki czy fajny a ona ajny,ajny i teraz co nowego zobaczy lub moze co jej sie spodoba to ajny :) |
|
ciekawa 2007-08-25 21:21:47 | Pinki super:):) |
|
pinkie 2007-08-27 08:51:06 | Hehe, Andziu, ja utknęłam na 3cim miesiącu ;) Mogę to robić, tylko jak mały śpi albo gdy Daniel go gdzieś zabierze, a ja nie mam nic pożyteczniejszego do roboty. STronę z wierszykiem robiłam 2 godziny.Niby gotowe elementy, a trzeba wszystko dopasować, wyciąć odpowiednio zdjecia (mam problem z równym przycinaniem nożyczkami), dobrac kolorystycznie papier i elementy. POza tym mam mało zdjęć wywołanych i nie mogę się zebrać na wywołanie kolejnych. Ale ta praca bardzo mnie relaksuje, poprawia humor. Ja lubię cos tworzyć. Kasiu, AJNIE LENKA MóWI ;) Tomek mówi dużo i po swojemu. Pokładamy się ze śmiechu, jak zaczyna 'czytać ' ksiązeczki. Muszę to nagrać - tylko żebym ie zapomniała |
|
joanna 2007-08-27 15:25:58 | Dzieki Dziewczyny! Wiem, ze nie powinnam sie przejmowac, ale to juz tak mam. Pienkie - Super album! Ja utknelam na samym poczatku, tzn. album jest, zdjecia juz tez a ja nie mam jakos okazji sie za to zabrac - czyste lenistwo. Moja mala nadal na diecie, ale nie na takiej scislej.Wczesniej jadla juz wszystko, ale teraz nie je tluszczy i cukrow a takze owocow(za duzo kwasow podobno), choc ostatnio jadla jablko.Banany moze, a nie chce - paluszkow ma dosc, chleba nie itd.itp. cztery swiaty z nia. Wlasciwie jada na okraglo gotowane wyrzywa, zupki ( ale miesa nie chce) itp. |
|
karolina 2007-08-28 12:13:28 | Pinkie swietny albumik.Ja Maksowi mam odlozone takie rozne drobiazgi;np.ubranko w ktorym wyszedl ze szpitala,opaske na reke z godz.urodzenia i takie tam rozne pierdolki tylko musze sie tez wlasnie zabrac zeby to jakos uporzadkowac,popodpisywac ale to ma byc dla niego prezent na 18 urodziny wiec mam troche czasu,gorzej moze byc potem z pamiecia.Ło matko 18 urodziny jaki kawal czasu jeszcze,chociaz wlasciwie czy to zostalo tak duzo przeciez to tylko 16 lat i 295 dni!trzeba sie zabrac do pracy. |
|
pinkie 2007-08-28 12:28:45 | hahaha, Karolino, życzę Ci, żebyś zdążyła ! Ja zamierzam mieć więcej dzieci, więc chciałabym zdążyć jeszcze przed drugim dzieckiem wyjść na prostą z albumem :) |
|
gosiaizuzia 2007-08-28 20:48:19 | Pinkie ty to masz zapał!!! Przecudny album tylko pozazdrościć ;)))) Tomaszek będzie miał piękną pamiątkę ;)))) ja utknęłam na początku albumu i jakoś nie mogę ruszyć z miejsca... Właśnie miałam wstawić zdjęcia ale znó zapomniałam jak to się robi ;((( help!!! |
|
karolina 2007-08-29 09:37:17 | Hej dziewczyny a co u nas taka cisza,gdziescie sie pochowaly w pracy?Weridiano jak tam Filipek w nocy?Maks czasem spi lepiej a czasem gorzej,mamy juz 8 zabkow,teraz czekamy na te wieksze zeby sie przebily. |
|
pinkie 2007-08-29 09:59:26 | To prawda, straszny tu zastój, w ogóle całe forum śpi w wakacje. Dziś u nas piknik pampersa - wybieramy się zobaczyć. Podobno można wejść do pokoju i wspiąć się na wielki fotel, wejśc do wielkiego łóżeczka, porysowac wielkimi kredkami- wszystko z perspektywy dziecka. |
|
ANDZIA76 2007-08-29 10:02:25 | U nas też będzie piknik pampersa i też się wybieramy, to musi być fajne zobaczyć świat z perspektywy malucha. W zeszłym roku też u nas był ten piknik, ale pojechaliśmy ostatniego dnia i było tyle ludzi, że nie udało nam się niestety wejść. Mam nadzieję, że w tym roku się uda. |
|
ANDZIA76 2007-08-29 10:05:24 | Właśnie też się zastanawiałam jak tam nocki Filipka? Bartek śpi raczej dobrze, jedna dłuższa drzemka ok południa, idzie spać na noc ok 20 i śpi w swoim kojcu do 7 rano. Raz na jakiś czas ma gorszą noc i wtedy marudzi, płacze przez sen i ląduje w naszym łóżku. Ja myślę, że to przez zęby. Ma już 11 a 12 się właśnie kluje i to chyba on mu tak dokucza. |
|
ANDZIA76 2007-08-29 10:06:55 | Wczoraj wdrapał się na pufę na kółkach i wspinał się na ławę po butelkę i wtey pufa odjechała a on uderzył sie policzkiem w kant ławy i ma wielką siną szramę pod okiem :((( |
|
karolina 2007-08-29 10:13:03 | Tak teraz nasze maluszki trzeba bardzo pilnowac i miec oczy naokolo glowy i wlasciwie to trzeba za nimi chodzic,ja przed chwila dostalam kubkiem szklanym w noge,łał jak bolalo,Maks rzuca wszystkim co mu sie znudzi i nie wiem juz co robic zeby nie rzucal. |
|
karolina 2007-08-29 10:14:31 | Maks w poludnie spi nawet 4 godziny,raz spal nawet 4.5 i musialam go obudzic bo byla juz 16.30. |
|
ANDZIA76 2007-08-29 10:24:48 | O matko ale z niego niezły suseł ;))) Bartek w najlepszym przypadku spał 2 i pół godziny ale tylko jak ja spałam obok niego. Normą jest ok półtorej godzinki |
|
pinkie 2007-08-29 10:29:56 | A Tomek śpi od 22giej do 4-5rano, zjada butlę i śpi do 8-9. Był czas, kiedy spał do 7mej rano bez butli, ale ostatnio budzi się wcześniej, tez pewnie przez zęby. Czwórki już ma, teraz górne trójki widać i na dole ma wielkie góry zamiast dziąseł. W dzień śpi 2-3 godz |
|
karolina 2007-08-29 12:32:43 | no to ladnie maja wasze maluchy zabkow.Maks wieczorem idzie spac tak ok.20-21 i spi tak do 7.15 lub 7.30 i obojetnie czy idzie o 20 czy czasem sie zdarzy o 22 wiec wole go szybciej polozyc bo i tak wstaje o tej samej godzinie a ja mam chociaz cos z wieczoru,kiedys w dzien nie spal za duzo a teraz chyba to nadrabia. |
|
karolina 2007-08-29 12:34:32 | mleczko pije o 5 lub 6 zalezy jak tam zaskoczy ze spaniem chcialabym zeby pil jak wstaje ale na razie chyba jest jeszcze za maly,nie chce mi sie wstawac i robic tak wczesnie mleko dobrze ze Tomek wstaje jak mi sie nie chce. |
|
pinkie 2007-08-29 13:36:28 | A najlepsze jest to, ze on śpi w tygodniu do 8-9 (z Danielem, ja na 7mą ide do pracy), a w weekendy jak śpi ze mną, to o 6-7 pobudka i koniec spania |
|
karolina 2007-08-29 13:51:24 | ha,ha Tomus czuje mamusie i pewnie mysli ze trzeba sie szybko obudzic a tatusiowi dac pospac.Ja marze,zeby sobie pospac tak porzadnie kilka nocy z rzedu,mmmh ciekawe za ile lat? |
|
weridiana 2007-08-29 21:15:07 | Moje drogie już pędzę z odpowiedzią, Filip śpi troszkę lepiej ale tylko dla tego ze wcale nie kładę go do łóżeczka tylko śpi na materacu(w łóżeczku mogłam chodzić co pół godzinki a na materacu czasami raz ewentualnie dwa) ale tak się przyzwyczaił że w nocy idzie do mnie że się tego domaga ale troszkę później niż zawsze bo tak koło 2 a zawsze była maks 12 a więc jakiś postęp. A od trzech dni marudzi strasznie i się ślini więc może jakiś nowy ząbek bo ma 8, ale nie da sobie pozaglądać a jak chcę "pomacać" to małpiszon gryzie. Przestawiło mu się i je w nocy znowu około 150 ml. |
|
mayasun 2007-08-29 21:26:02 | Elizka w ciągu dnia ma jedną lub 2 drzemki po 40 minut. Wieczorem zasypia po 20 (czasem wczesniej) i śpi różnie. Bardzo często budzi się koło 5, bierzemy ją do naszego łóżka i śpi dalej do ok. 7. Nie lubię jak śpi dłużej, bo ja się wtedy spóźniam do pracy :) Zębów ma 6 u góry i 3 na dole. Mam tyle do roboty jeszcze dzisiaj i mi się nie chce. Łukasz na fuchę pojechał, więc komp wolny. Tylko kto pozmywa, ugotuje obiad na jutro, dokonczy robić powidła i jeszcze poprasuje ufff duużo tego. Chyba sobie zrobię jakąś smaczną kawusię i zabiorę się do roboty. Najchętniej piwko bym wypiła, ale nie mam w lodówce, a nie zostawię przecież śpiącej Pyzy samej. Nie mogę się zebrać, żeby dokończyć "slajdszoły" w photobucket. Kupiłam Elizie gdy miała około pół roczku album anny gedes żeby wpisywać ważniejsze wydarzenia w jej życiu, ale nigdy nie byłam systematyczna, więc i to zaczęte nie skończone. Muszę się wziąść za siebie. Niedługo jesień, potem zima, szybko ciemno, to i wieczory dłuższe będą, mniej weekendowych wypadów, więc może ponadrabiam parę spraw. |
|
Kasia:) 2007-08-30 08:08:37 | Hejka,Lenka ma zebów dobrze widocznych-które sie calkowicie przebili 12 reszta czy idzie nie wiem-nie chce pokazywac :)w dzien spi 2-2,5 godz w nocy od 21 do 6-7 ale czasem robi nam zonka i np wstanie po 5 .Wczoraj przyjechała teściowa do nas, tak ze juz dzisiaj rano powiedziała ze ogarnie nasze mieszkanie po swojemu i ustawia nam psa....jutro jedziemy na wesele i Lenka zostaje z moja mama i teściową do pomocy.Oj jak mi sie nie chce jechac-szczególnie ze to kawał drogi-Szczyrk a po drugie zostawic małą....Będę za nią tak tęsknic no i nie cierpie jeździć w trasy autem-boje sie ... |
|
pinkie 2007-08-30 08:30:39 | haha, ciekawe jak psa Wam ustawi ;) My dziś jedziemy zapoznać się z nianią. Wczoraj na pikniku pampersa mały pierwszy raz rzucił się na podłogę z rozpaczy (że wyciągamy go stamtąd). Było mnóstwo dzieciaków i wszystkie które sie zbliżyły do Tomka - biły go. On oczywiście nic. Niech ktos mi wytłumaczy o co chodzi z tymi dzieciakami. |
|
ANDZIA76 2007-08-30 09:40:32 | Pinkie ja tez nie rozumiem jak to jest. Jak jesteśmy z Bartkiem na placu zabaw to też często zdarza się, że podejdzie do niego jakieś inne dziecko i go uderzy albo sypnie piaskiem w twarz a on stoi zdziwiony, bo nie wie o co chodzi. Nie wiem skąd ta agresja bierze się u takich maluchów a już zupełnie nie rozumiem rodziców którzy na to nie reagują wcale albo bardzo słabo. |
|
ANDZIA76 2007-08-30 09:41:25 | A jak Ci się podobał świat widziany z perspektywy dziecka? |
|
Kasia:) 2007-08-30 09:45:40 | całkowicie przebiły miało byc haha |
|
pinkie 2007-08-30 09:47:30 | Ciekawe doświadczenie:) starałam się wejść wszedzie, gdzie było można. Trochę denerwujace były dla mnie wykłady - trudno wytrzymac długo z dzieckiem na ręku, zeby wysłuchac czegoś, o czym się już tyle czytało. |
|
joanna 2007-08-30 10:06:36 | MOja Mala ma 11 zabkow a 12-sty iczie.Spi w dzien okolo 1-1,5 h do poludnia i tak okolo 0,5-1 po poludniu.I od tego jak idzie spac po poludniu zalezy czy sasnie o 20, czy o 21.00 a spi tak do 7.00 rano.Z tym, ze nie zawsze u siebie w lozeczku i tu jest ten problem.Czasem przespi cala nocke u siebie, a czsem obudzi sie i tak dlugo nie da sie uspokoic az nie wyladuje u nas w sypialni, a wtedy to kwestia chwilki i mala spi jak aniolek.Tyle, ze nie da sie przeniesc z powrotem, bo znow pobudka i od nowa. Macie na to jakis sprawdzony sposob? |
|
pinkie 2007-08-30 10:11:59 | hehe, Joanno, tu co druga mama ma taki problem. I pewnie nie rozwiaże go przez pierwsze dwa lata. Ja śpię z małym na wersalce, on normalnie, ja w nogach. teoretycznie mnie nie czuje, bo gdy się budzi i popłakuje, to milknie, gdy położę sie obok i przytulę. Myślę, ze oni nas jeszcze potrzebują. Sama czasami tak miałam (przed ciążą) że jak mi się przysnił jakiś koszmar, to szłam do łóżka męża, bo nie mogłam dalej spać sama. WIęc jeśli się to zdarza czasami, to myślę, ze to nie jest jakiś wielki problem. |
|
joanna 2007-08-30 12:39:59 | Pewnie masz racje.Wogole sie chyba powoli przestaje przejmowac tym co jest napisane w madrych ksiazkach i robie tak jak mi i przede wszystkim Malej jest fajnie i sprawia radoche. |
|
karolina 2007-08-30 14:06:52 | Ha,ha tez sie usmialam z tego psa,ciekawe jak to zrobi musisz Kasiu potem koniecznie to opisac,hi,hi,hi,zeby czasem nie bylo odwrotnie. |
|
karolina 2007-08-30 14:11:24 | Weridiano a Filipek nie spada z materaca,bo ja juz tez sie powoli zastanawiam nad zmiana lozeczka bo Maks tak sie obija o szczebelki ale troch wlasnie przez to sie boje ze moze czasem spadac,spi w nocy w najrozniejszych pozycjach,w poprzek,w nogach ale materac jest w sumie niski i jeszcze jakby oblozyc poduszkami to by sie nic nie stalo.Maks tez czasem wyladuje u nas w lozku i zaraz zasypia jak aniolek wiec pewnie jak napisala Pinkie maluchy tak maja. |
|
pinkie 2007-08-30 14:45:19 | Moja starsza siostra zawsze groziła mi, ze jakby ona ze mną zamieszkała, to już ona by moje koty ustawiła, zeby nie chodziły po stołach i blatach. Tymczasem jej kot (którego przygarnela kilka lat temu)natrętnie wchodzi między ręce i kradnie mięso, gdy sie robi jedzenie na blacie w kuchni. A moje wchodzą na blat tylko koło zlewu, nasze jedzenie ich w ogóle nie interesuje. Tez jestem ciekawa co i jak teściowa zmieni u Aresa ;) |
|
gosiaizuzia 2007-08-30 21:33:55 | Hej! U nas sprawa wygląda tak. Zuzia w ciągu dnia śpi 1 raz około 13 czasami nawet 2 godziny i dłużej. Kąpię ją przed 19 i idziemy spać, ostatni zasypia ok 20 lub troszkę później. Śpi do 8 rano ale ciągle z nami w łóżku, rzadko w swoim łóżeczku. W nocy kilka razy je cycuszka. W sumie jestem tym zmęczona ale jak prztuli się do mnie i je to nie mogę sobie odmówić. Planuję ją karmić do końca października (mamy wtedy urlop) i jeszcze nie wiem gdzie pojedziemy i wolę mieć taką możliwość. Najgorsze tylko to spanie bo jestem ciągle wygięta jak paragraf ale jak budzi nas rano całuskiem i słowami mama !!! tata!!! to jak sobie odmówić ???? To jest najpiękniejsze na świecie!!! |
|
gosiaizuzia 2007-08-30 21:47:57 | Nasza Zuzia na w urodziny!
|
|
gosiaizuzia 2007-08-30 21:54:46 | Na wcześniejszym zdjęciu biła brawo sobie po zdmuchnięciu świeczki, niestety się nie udało... ;( ale i tak była cudowna ;) powinnam wkleić w odwrotnej kolejności ale nie wiedziałam czy w ogóle mi się uda...
Kolejne zdjęcie jak widać z tortem...
|
|
karolina 2007-08-30 21:59:10 | Gosia Zuzia jest sliczna i slodziutka jak ten urodzinowy torcik. |
|
Kasia:) 2007-08-30 22:01:41 | Jaki słodziutki Zuziaczek :) dziewczyny trzymajcie mnie-psa mi po kontach rozstawia,wyjdz stad,idz tam,nie krec sie itp.Wracam do domu w kuchni wszystko poprzestawiane ja zaczynam po swojemu na swoje miejsce wszystko a ona ze czemu przestawiam wiec mowie ze tu jest tego miejsce na to słysze ze przeciez teraz ona tu bedzie siedziec-kuzwa jestem w domu jeszcze -no to ja ze tak ma byc zeby moja mama wszystko znalazla...oj oj oj nerwy mnie szarpiaTego jej nie dawaj,a co oprocz zupy co jej na drugie danie-matko moze 4 dania na raz mam jej dawac...No i uslyszalam rano oj Lenka jakas ty rozpuszczona-jak dziadowski bicz-az mnie skręcilo....ratunku!!!!! |
|
gosiaizuzia 2007-08-30 22:03:37 | Prezenty!!! ach prezenty!!!
|
|
gosiaizuzia 2007-08-30 22:05:35 | Jestem bardzo zaskoczona i poważna ;)
|
|
gosiaizuzia 2007-08-30 22:06:38 | Pinkie czemu mam białe ramki??? Jak ich się pozbyć??? |
|
karolina 2007-08-30 22:07:39 | Kasiu a tesciowa to tak na dlugo z wizytacja przyjechals? |
|
gosiaizuzia 2007-08-30 22:16:54 | następne... z tatusiem pierwszy raz w zoo
|
|
gosiaizuzia 2007-08-30 22:21:12 | I jeszcze jedno... Kasiu moje współczucia... W razie czego licz do 10 a jak nie pomaga to do setki ;))) Ty zdaje się masz taką przesłowiową teściową ;((( nie zazdroszczę ;)
|
|
gosiaizuzia 2007-08-30 22:23:56 | Chciałam wam jeszcze pokazać kilka starych zdjęć Zuzi... ale mnie wzięlo na to wklejanie... ;)
|
|
gosiaizuzia 2007-08-30 22:25:31 | Słodkie sny Zuzi i taty
|
|
gosiaizuzia 2007-08-30 22:27:29 | A ja nie chcę spać!
|
|
gosiaizuzia 2007-08-30 22:29:34 | A tą czapkę bardzo lubię...
|
|
gosiaizuzia 2007-08-30 22:32:52 | Już ostatnie na dzisiaj....
|
|
mayasun 2007-08-30 23:29:51 | Niania zabrała dzisiaj dzieciaki do ZOO. Eliza miała niesamowitą radochę, piszczała na widok każdego zwierzaka. Jak we wrześniu bedzie ladiejsza pogoda, to sie też wybierzemy do ZOO i porobimy zdjęcia. Kasiu rozumiem co czujesz, bo u mnie jest to samo - niestety. Po ostatniej wizycie teściowej przez długi czas ustawiałam po swojemu, na dodatek ma manię zakrywania wszystkiego, zeby nie leżało na wierzchu, poukładała w kuchni po swojemu - niekoniecznie bezpiecznie dla Elizy, bo jak chyba juz pisałam, nagle Eliza biegała z nozycami do kurczaka po mieszkaniu, bo sobie teściowa włożyła do niższej szuflady. |
|
weridiana 2007-08-31 08:14:31 | To chyba jakiś zlot teściowych bo maja przyjeżdża dzisiaj!! podobno tylko do poniedziałku ale to i tak za dużo na pewno mi będzie sprzątać (bo ja nie mam czasu)to niestety jest fakt, ale i tak się głupio czuję |
|
weridiana 2007-08-31 08:17:46 | Fifkowi wyszedł nowy ząbek - stąd te cyrki w nocy a więc ma już 6 górnych i 3 dolne dziwnie wygląda.. |
|
weridiana 2007-08-31 08:18:53 | Zuzia jest świetna, jaka już duża. |
|
pinkie 2007-08-31 08:27:06 | No, wreszcie pokazałas słodkiego Zuziaka. Jeżeli wklejasz w paintcie, to zostaje taka część obrazka - zanim zapiszesz, zjedź myszką do prawego dolnego rogu i jak sie pokażą strzałki, to przeciągnij je do rogu zdjęcia. Pokazałas tatę, a gdzie mama? |
|
pinkie 2007-08-31 08:38:00 | Kasiu, na ile ten miły gość przyjechał? Moja mama tez mi pozmieniała, ale tak z głowa, nawet mi sie podoba. Tylko kilka rzeczy wróciło na swoje miejsce. Ale Tobie współczuję. Albo to przetrzymasz, albo powiesz jej coś stanowczo |
|
karolina 2007-08-31 13:04:38 | Moja tesciowa na szczescie nic mi nie przestawia i sie nie wtraca chociaz mnie najbardziej drazni jej plotkarstwo i ciekawosc,czasem mi opowiada rozne rzeczy o ludziach ktorych ja w ogole nie znam i na oczy nie widzialam,brrrr,nie cierpie tego. |
|
ANDZIA76 2007-08-31 19:23:36 | Brr...jak czytam te Wasze wpisy o teściowych to się cieszę że mojej już nie ma, ale z drugiej strony moje dzieci mają tylko jedną babcię, a prababci wcale, a to wielka szkoda. Moja mama za to to złota kobieta, do niczego się nie wtrąca, nic na siłe nie doradza po prostu skarb. Zajmuje się dzieciakami kiedy potrzeba, owszem czasem powie,że są rozpieszczone, ale ja jej nie pozostaję dłużna i mówię,że jest też w tym rozpieszczaniu jej udział. Kasiu jakoś to wytrzymaj, przyjechała to pojedzie a Ty sobie poprzestawiasz po swojemu nie ma co się teraz denerwować. |
|
ANDZIA76 2007-08-31 19:26:23 | Bartkowi wreszcie dzisiaj przebiła się ostatnia dolna 4, teraz ma razem 12 zębów. Dzisiaj przez tego zęba marudził całe popołudnie. A teraz już po kolacji, wykąpany i zasnął dosłownie po 2 minutach. Mam nadzieję, że dzisiejsza noc będzie już ok, bo poprzednia od północy już ze mną w łóżku i budził się przez tego zęba co chwila. |
|
gosiaizuzia 2007-09-01 16:06:14 | Hej znowu jakaś plaga, Zuzanka też niespokojna przez ząbki. Dzisiaj co chwilę w nocy budziła się z płaczem. Pewnie skutkiem będzie jakiś ząbek. Zobaczymy... Jak narazie mamy 4u góry i 2 na dole, czyli 6!!! Wydaje mi się, że wychodzą 3 dolne. Pozdrawiamy!!! |
|
mayasun 2007-09-01 22:03:51 | Eliza mnie dzisiaj zaskoczyła maksymalnie. Pojechałyśmy po południu we dwie do reala, wróciłyśmy po 18, od przystanku autobusu do domku jest kawałek drogi i wszystko było ok. Nawet w windzie standardowo patrzyła sie na przyciski ze światełkami, ale nim wypakowałam zakupy z wózka ona już spała. I jak sie okazało, było to zaśnięcie już na noc. Koło 20-stej wyciągnęlam z wózka, przebrałam w pizamkę, lekko rozbudziłam, dałam serek i Eliza poszła dalej spać. Aż boję sie pomyśleć o której wstanie rano... o 6? o 5? A jesteśmy same, bo Łukasz na imprezkę firmową pojechał. |
|
mayasun 2007-09-01 22:16:23 | ooo fajerwerki za oknem, chyba z Sopotu. CUDOWNE. Chociaż w tym roku nie było zbyt wiele plażowych imprez z fajerwerkami. Pamiętem, że rok temu to przynajmniej 2 razy w tygodniu było widać znad ktorejś plaży kolorowe światełka. Oooo następne fajerwerki, te są jeszczę lepsze. A baeterie z aparatu Tatuś przełożył do zabawki Elizy. A z chęcią porobiłabym zdjęcia. |
|
weridiana 2007-09-01 22:27:58 | Fajne masz widoki z okna mayasun, aż pozazdrościć a dzisiaj nasz fifek też padł w drodze z wrocka i koło 21 przełożyłam do łóżka, przebrałam i chwilowo laba. Kupiliśmy mu dzisiaj buciki na jesień w bartku akurat są jeszcze fajne nosi rozmiar 22 to chyba tak normalnie? |
|
mayasun 2007-09-01 23:38:38 | Eliza właśnie wstała i ogląda księżyc. Pyza nosi rozmiar butów 20. Córeczka niani (pół roku starsza od Elizy) nosi teraz 21. Ale dziewczynki chyba mają mniejsze stópki. Chciałam Małej kupić dziś kapcie, zajechałam do CCC a tam więcej ludzi niż butów.Kosze z kapciami były beznadziejnie ustawione, w bliskim sąsiedztwi butów szkolnych, nie wystarczyło mi cierpliwości na szukanie rozmiaru. Pojadę innym razem. |
|
pinkie 2007-09-03 08:17:26 | O mamo Tomek dzis pierwszy dzień u niani. Musze trzymac rece z dala od telefonu :) Tomka pierwsze butki to był juz nr 22, po dwóch mies juz musimy mu kupic nowe, pewnie 24. Ciekawe do jakiego numeru7 urosnie ;) |
|
karolina 2007-09-03 09:55:43 | Pinkie a maz poszedl do pracy? |
|
karolina 2007-09-03 09:58:30 | ja dzisiaj po urlopie tez do pracy na druga zmiane o rany jak mi sie nie chce,Maks przez moj urlop to tylko wszystko ze mna nawet do lazienki za mna chodzi i beczy jak sie zamkne przed nim normalnie maminsynek sie zrobil. |
|
pinkie 2007-09-03 10:11:45 | Tak, Daniel już pracuje - w fabryce igieł szwalniczych. |
|
karolina 2007-09-03 10:20:39 | Fajnie ze znalazl prace.Tomus ma faktycznie duza nozke,Maks teraz nosi adidaski nr 22.5.Mam nadzieje ze nie beda mu za male bo nie chcialabym kupowac nowych butkow na miesiac albo dwa. |
|
ANDZIA76 2007-09-03 12:42:55 | Ja kupowałam Bartusiowi pierwsze butki rozmiar 21 ale w sandałakach już paluszki doszły do końca, więc teraz muszę kupić 22. Znowu zaczęła się szkoła, byłyśmy rano na apelu, trochę obie przeżywałyśmy ten dzień, bo to 4 klasa i nowa pani, ale jest ok bo ich wychowawczynią jest pani która w poprzednich latach uczyła ich niemieckiego. |
|
karolina 2007-09-04 09:50:55 | hej laseczki musze podciagnac nasz temat bo zaraz spadniemy na druga strone.Pinkie jak Tomus u niani?prosze nam tu szybko zdac relacje?Kasiu jak tesciowa ustawila wam Aresa?hi,hi |
|
pinkie 2007-09-04 10:15:37 | Tomusiowi się u niani bardzo podoba. Ale mamy problem taki, ze Daniel musi chodzić do pracy na 6tą, gdybyśmy z nim jechali, musielibyśmy wstawać o 4.30. WIęc ja wstaję o 6tej, myję się i ubieram, budzę Tomka o 6.30, daję jeść, ubieram (oczywiście jak jest ubrany to robi kupę, myję go i juz wiem, ze nie zdążymy na pierwszy autobus), schodzimy na dół, bierzemy wózek i pędzimy 6min na przystanek, zeby zdążyć na drugi autobus.Potem jedziemy 15 min, idziemy do niani mieszkania 5min. Dziś Tomek, jak zobaczył nianię przed blokiem, to miał nietęgą mine. Ale tylko przez moment. Potem wziełam go na rączki, niania wzieła wózek i poszliśmy na górę. Niania Grażynka poprosił, zeby jej go dać, a on wyciągnąl do niej rączki i z przejęciem powiedział "Hau Hau" - czyli skojarzył już nianię z pieskiem, który jest jego wielka pociechą u niej w mieszkaniu. Wczoraj Tomek był baaardzo grzeczny podobno. Pięknie jadł, spał ponad 2 godz, aż trzeba było go obudzić, żeby zjadł obiad przed wyjazdem do domu. Zjadł cały dorosły talerz zupki i niania jest tym zachwycona. Dziś dał mi buziaka na pożegnanie i zrobił papa i tyle. żadnych płaczów. A ja popędziłam na autobus, zeby zdążyć do pracy (chociaż wcale nie musiałam, bo byłam za wcześnie) I tak zziajana i zlana potem wpadłam do pracy. Dobrze, ze jeszcze korzystam z tej godziny na karmienie. Ale jak nabiorę wprawy, to zrezygnuję, bo nie chcę przeginać. Wczoraj wydało mi się, ze Tomek jest bardzo szczęśliwy. Był grzeczny, wyspany, najedzony. Kładę go teraz już o 20tej, sami zasypiamy o 22giej, i czujemy sie przez to dużo lepiej. Na razie jest możliwie z dojazdami do niani, gorzej będzie gdy zacznie padać. Ale moze uda mi się jakoś zrobić wreszcie prawko. I wykombinować jakies autko. |
|
karolina 2007-09-04 10:51:17 | fajnie ze Tomus zakceptowal nianie,wyglada na to ze wszystkie nasze maluszki sa zadowolone ze swoich opiekunek.Pinkie biegem na prawko zycie bedziesz miala latwiejsze,mieszkasz w duzym miescie i nie bedziesz musiala z malym jezdzic autobusami i jeszcze wozek a tak zapakujesz sie w autko i jedziesz. |
|
pinkie 2007-09-04 10:59:41 | ...tylko trzeba mieć to autko, bo Daniel mi skody nie da,a ja chciałabym mieć cos bardziej niezawodnego niż mały fiat. |
|
karolina 2007-09-04 11:09:03 | Pinkie ale jezdzilabys zabytkiem ha,ha moj maz tez na punkcie naszego auta bzika i jak jezdzilam swiezo po zdaniu prawka to on go chyba ogladal z kazdej strony czy nie zrobilm jakiejs rysy chociaz on siedzial obok,"mezczyzni". |
|
Kasia:) 2007-09-04 11:15:03 | Hejka,wrócilismy,na weselu bylo fajnie,choc tesknilam za niunka.meczaca byla podróz w jedna jechalismy 9 godzin wracajac 8,a wiec długo.Teściowa jeszcze jest jedzie chyba w srode,wiecie jaki miała SWIETNY pomysł????Chciała nam zrobic niespodzianke i przyjechac na nasza 5 w tym roku rocznice slubu-a to ci dopiero bylaby frajda-romantyczna kolacja ja,mąz i tesciowa-tylko ona mogla wpaśc na taki pomysł,nawet moj Rafał myslal ze padnie-oczywiscie ona nam tego nie mowila tylko mojej mamie,ale jak ta jej powiedziala ze chcemy wyjechac na weekend we dwoje to ona ze dobrze ze wie,bo by pod klatka stała-matko gdybysmy chcieli robic rodzinna impreze to bysmy jej powiedzieli,tylko 1 robilismy rodzinnie,reszta sami we dwoje-kino,kolacja,winko...etc:) |
|
Kasia:) 2007-09-04 11:17:26 | Lence tez kupilismy wczoraj butu jesienne i chyba tez 22,troszke wygladaja na za duze,ale tak szybko jej nozka rosnie ze wzielismy troszke wieksze-21 były takie akurat.Tesciowa sie szarpnela i kupiła Lence sliczna kurtke-oczywiscie my wybieralismy bo tak na pałe to ciezko-rozmiar rozmiarowi nie równy.. |
|
karolina 2007-09-04 11:18:50 | Maks ostatnio zaczal troszke interesowac sie zabawkami,w niedziele jak przyszlismy ze spaceru to maly wlecial do pokoju chwycil za auto i zaczal sie bawic i zabawa zajela mu moze tak z godzine,ogolnie to musimy go zabawiac ale i to po chwili tez mu sie nudzi,Tomek bawil sie z nim i chowal mu misia,maly byl w tym czasie w innym pomieszczeniu tak ze nie widzial gdzie mu go chowa a jak go znalazl jaka mial radoche,jak juz mu sie znudzilo i przestal szukac zajal sie autem i tak po dluzszej chwili znalazl tego misia to az sobie klaskal |
|
karolina 2007-09-04 11:19:35 | Dziewczyny a czym wy zabawiacie swoje maluszki,bo mi sie czasami koncza pomysly |
|
pinkie 2007-09-04 11:26:06 | U nas książeczki sa ciągle na topie, sorter i gwiazdki nakładane na kołek. Ostatnio dałam mu stary aparat fotograficzny - miałam jakies pół godziny dla siebie ;) Próbuję go uczyc piosenek z gestami ("nie chcę cię, nie chcę cię, nie chcę cię znać, chodź do mnie, chodź do mnie, rzczke mi daj", "my jestesmy krasnoludki, hopsasa") i bardzo mu sie podoba, jak mnie naśladuje. Acha, nauczył się spiewać 'zajawkę' z TVN STyle "Nanananana naaaaaaaaaaaaa" - bardzo to zabawne ;))) No ale wiadomo - najlepiej go zabawiają koty i piesek. |
|
pinkie 2007-09-04 11:29:28 | Albo lubi mówić Aaaaaa - czyli,ze coś mu sie podoba. Ja tak mówię, jak jest ładnie ubrany, ze niby ładnie wygląda (coś jak Fiufiu fiuuu). Ostatnio mnie zaskoczył, bo gdy wkładałam go do wanny, złapał jednorazówke do golenia i symulował golenie twarzy. Byliśmy w szoku, bo widział tylko raz, jak się Daniel golił. |
|
karolina 2007-09-04 12:04:20 | Maks najlepiej lubi upadac w kolku graniastym,a w "warzyla sroczka kaszke" to juz na poczatku robi i frrrr do lasu poleciala i raczka pokazuje,czasami koncza mi sie pomysly w co sie bawic,pamietam z przedszkola rozne zabawy ale to sa dla troche wiekszych maluszkow. |
|
karolina 2007-09-04 12:06:03 | Mnie Tomek raz klepnal w tylek to maly od tego czasu jak ma okazje to tez mnie klepie a ile mu to radochy sprawia. |
|
pinkie 2007-09-04 12:15:18 | W sroczke i kółko tez sie bawimy :D Od miesiaca moze masuje mu plecy ("ida słonie przez pustynie, pisze pani na maszynie").Wczoraj mówie mu:zrób mi "ida słonie przez pustynie" - a on - paluszkiem mnie zaczał pukac po plecach. Co chwila mnie zaskakuje :) |
|
karolina 2007-09-04 12:18:34 | Fajne juz sa nasze male szkraby,mysle ze sa bardzo rozgarniete i takie urocze. |
|
pinkie 2007-09-04 12:21:16 | Kasiu, moja mama tez ma czasami takie zapędy, zeby komuś zrobić niespodziankę i pojawić sie u niego w domu. Tak jakby ludzie nigdy nic nie mieli do roboty, tylko czekac, aż ona się zjawi. Moze Twoja tesciowa chciała zwerbować Twoją mamę i całą rodzinkę, zeby uczcić z Wami rocznicę. Może miała dobry zamiar, tylko jej nie wyszło. Myśli, ze jest obecność jest przez Was pożądana. Moja mama bardzo się cieszy jak ktos niezapowiedziany ją odwiedzi i myśli, ze wszyscy się tak cieszą gdy ona się pojawia ;) |
|
pinkie 2007-09-04 13:55:16 | Karolino, jakie butki kupiliscie w Bartku i za ile? Czy jeszcze trzeba kupowac butki z wysokim zapiętkiem? Widze, ze sa już takie zimowe , z sympatexem i zastanawiam się nad jakąś lżejszą ich wersją, na jesień i początek zimy. Pewnie są koszmarnie drogie. Trochę sie boję tej zimy, bo ma być wczesna i mroźna. |
|
pinkie 2007-09-04 14:04:30 | a może tu uda sie coś taniej kupić, musze tylko jechać do sklepu i zmierzyć. wyprzedaż Bartka |
|
Kasia:) 2007-09-04 18:04:49 | Hej,werbowac rodziny raczej nie chciala,ona zwyczajnie nie mysli ze to jest raczej takie intymne swieto i ze chcemy je spedzac we dwoje...a ona bylaby swietnym prezentem,no ale na szczescie nie przyjedzie (hehe chyba ) :) |
|
joanna 2007-09-04 20:26:23 | Pogoda sie tutaj juz psuje, a moj Skarb wcale nie mysli o siedzeniu w deszcz w domku.Ciagle marudzenie i stanie przed drzwiami, a jak tu wyjsc jak leje.Ostatnia ulubiona jej rozrywka jest auto.Bierze klucze od niego i staje pod drzwiami i mowi brum, brum - auo.Trzeba ja zaprowiadzic i posadzic za kierownica, wtedy bierze klucz (cwaniara wie dokladnie ktory to z calego peku) i celuje nim w stacyjke.Ciekawe to, ze wszystko jedno jakie to auto (nasze, tesciowej czy tez tescia, a kazde ma w innym miejscu stacyjke).Jak jej sie nudzi to przepycha sie na tylnie siedzenie i chce jechac.Ah...mogla bym duzo opowiadac o wyczynach mojej cory,a le przeciez Wy to macie tez na codzien.Niesamowite sa te malenstwa. |
|
joanna 2007-09-04 20:32:19 | A wczoraj mielismy miec szczepienie (meningokokki).Mala jak zobaczyla lekarke, a konkretnie stetoskop, to (chyba po tych przejsciach w klinice) tak sie rozwrzeszczala, ze nie mozna jej bylo uspokoic.A pozniej sie okazalo , ze ma 38 goraczki (chyba od zabkow, bo i poliki miala czerwone a normalnie w czase goraczki tak nie ma).No i pani doktor stwierdzila, ze nie da szczepionki, bo nie bedzie ryzykowac.Wiec termin sie przesuna w czasie, a wiec kolejna MMR tez bedzie pozniej.A co do szczepionek, jak Waszym maluszkom je podaja - chodzi mi o miejsce.Moja pani doktor daje w posladki, ale szwagierka cos ostatnio wspominala, ze podobno nie wolno juz tak podawac (tylko w ramie) i wiele pacjetow sie na to skarzy (ona jest u innego lekarza). |
|
joanna 2007-09-04 20:35:27 | A i jeszcze jedno pytanie.Jaki jest wybor bucikow w polskich sklepach(wogole nie jestem w temacie).Wybieramy sie w przyszlym tygoniu w odwiedziny do moich rodzicow i moze bym kupila malej buciki.Wprawdzie juz na jesien jej kupilam(rozmiar 22), ale troche je juz zalatwila, a tanie nie byly.Wogole nie mozna na nic porzadnego a do tego ladnego dla malucha liczyc za ponizej 50 euro.Wpadla mi wiec do glowy mysl, ze moze cos w kraju.Jaki jest wybor i jakie mniej wiecej ceny? |
|
Kasia:) 2007-09-04 20:59:51 | Ładne i dobre jezeli chodzi o jakość i dostosowanie do zaleceń lekarzy od bioderek i kontroli chodu sa firmy Bartek kosztują ok 130 zł-tyle daliśmy za sandałki i za jesienne tez :) |
|
weridiana 2007-09-04 21:56:49 | Ale się rozpisałyście moje drogie aż musiałam poczytać aby być na bieżąco, co do butów dałam za nie 140 zł a więc dużo taniej w Polsce Joanno. Ja ostatnio na nic nie mam czasu bo najważniejsza praca to już cały dzień potem lecimy na mieszkanko zobaczyć jak się remont posuwa potem uzgadniamy co jeszcze i zazwyczaj padam bo mały w nocy dalej świruje - on chyba jako jedyny z czerwcowych jeszcze nie sypia w nocy ALE KIEDY ZACZNIE??? |
|
mayasun 2007-09-04 22:24:21 | Hu hu, ale wpisow do nadrobienia miałam :) Na szczęście Łukasz coś przemęczony dzisiaj i poszedł juz spać, więc komp cały dla mnie. Dziś dzwoniła do mnie babka ze żłobka, że jest miejsce dla Elizy i teraz mam dylemat. To znaczy ja nie mam, bo żłobek jest dużo tańszy od niani, ale Łukasz nie bardzo chce ją dawać do żłobka. Fakt przyzwyczailiśmy się do rodzinki, do tego, że jest blisko i że Pyza świetnie się tam czuje, ale sklep póki co nie przynosi zyskow na tyle żeby rzucać kasą tu i tam. A co do zabaw, Eliza lubi ostatnio najbardziej słoiki i nakręcanie nakrętek. Lubi kółka na patczek nakładać i lubi rysować kredkami (nie tylko po kartce) Lubi też klocki składać i swój traktor z wywrotką. No i cały czas nieśmiertelny jest pchacz z melodyjkami przy których tańczy, z resztą tańczy przy każdych dźwiękach i rytmach. Aha uwielbia też ciągnąć coś za sobą (bardzo często jest to ładowarka do telefonu). |
|
mayasun 2007-09-04 22:29:27 | Buciki fajne widziałam w deichmann'ie. W CCC sa też świetne kozaczki za 50 zł. Joanno wydaj mi się, że wybór w polskich sklepach jest całkiem spory i na pewno znajdzesz taniej niż u was. Moja znajoma mieszka w Niemczech i np. jeśli chodzi o kosmetyki z avonu to kupuje tylko w polsce, bo tam ja na nie nie stać. A kupuje ich całkiem sporo. |
|
gosiaizuzia 2007-09-04 23:23:14 | Hej, ale się rozpisałyście... ;) /my też wczoraj pojechaliśmy po buciki dla Zuzi. W bartku normalnie tyle ludzi, że aż szal mi było tych sprzedawców (2) bo nie dawali sobie w ogóle rady ;)))) Tylko ryk dookoła i nic więcej ;) Kupiliśmy takie jesienne butki, rozmiar 21, pan stwierdził, że Zuzka ma 20 ładne, kosztowały prawie 130 zł. Patrzyłam za kapciami ale nic ciekawego nie było. Zuzka coraz mądrzejsza, tak jak i wasze maluszki, całkiem do pogadania ;))) Bawi się coraz ładniej, ostatnio wzięło ją na wyciąganie wszystkich możliwych rzeczy z szafek i szperanie babci w biurku ;))) Ma też spory apetyt, ale cycuszka dalej ciągnie i w nocy co jakiś czas też. Na swoje butki mówi buuu ;) Pozdrawiamy!!! |
|
mayasun 2007-09-04 23:42:46 | Jak tak słucham co Elizka mówi do mnie to wydaje mi się, że będzie politykiem, bo np. pytam się: Elizka, gdzie są twoje skarpetki? A ona na to" A tiiuuuuu" i pokazuje coś tam albo nic nie pokazuje I zawsze tak odpowiada jak jej się o coś pytam. Czasami faktycznie pokazuje albo przynosi to o co pytam, ale zawsze odpowiada tym swoim słodkim głosikiem" A tiuuu" |
|
pinkie 2007-09-05 08:40:01 | Dziewczyny, kupiłyście butki jesienne, czyli trzewiki, tak? Wstawcie zdjecia butów ze sklepu .W Bartku zimowe będa dopiero od połowy września, więc chyba nie będziemy czekac i kupimy te |
|
pinkie 2007-09-05 08:46:08 | Joanno, Tomuś tez płacze na widok stetoskopu i chyba mu kupię taki prawdziwy żeby się oswoił. Mayasun, trudna decyzja: żłobek czy niania. Moze należałoby tez rozważyć, czy ma kto zostać z Elizą na zwolnieniu lekarskim, jezeli przyniesie jakieś choróbsko ze żłoba. Tomek dziś budził sie o 4.30 i nie chciał spac. Trochę go zmuszałam, ale zaraz sie budził, chodził nieprzytomny po domu, zwalił sie z wersalki na twarda podłogę. Nagle zrobił sie bardzo senny. Potem już myślałam, ze go uśpiłam i poszłam pod prysznic, za chwilę słyszę płacz. Musiałam go wziać pod prysznic, gdzie pieknie wyłożył sie waląc głową po raz drugi. Fatalny poranek |
|
weridiana 2007-09-05 08:49:10 | Pinkie ja kupiłam te pierwsze po lewej u góry takie niebieskie, bardzo nam się podobały. |
|
pinkie 2007-09-05 08:57:37 | Mnie tez sie podobają, bo mają czubek z gumy - to chyba bardzo praktyczne. Sama takie mam trekingowe. |
|
weridiana 2007-09-05 09:02:22 | Właśnie dlatego też je wzięliśmy, bo jak będzie jakaś chlapa to przynajmniej nie powinny przemoknąć - tak się łudzę. |
|
weridiana 2007-09-06 07:54:18 | Moje dziecko tak dzisiaj w nocy spało, oczywiście tylko chwilę bo zaraz go przeniosłam ale strasznie nam się podobało
|
|
pinkie 2007-09-06 08:16:38 | extra! On tak zasnął, czy przemieścił sie już śpiąc? Nasz nigdy nie zasnął przy jakiejś czynności (oprócz ssania). Zawsze muszę się z nim położyc lub ponosić, zeby łaskawie zasnął |
|
weridiana 2007-09-06 08:22:49 | Fifek śpi na materacu i tak się przemieścił, u nas w domu łóżeczko robi za dodatkowy mebel wcale nieużywany. |
|
pinkie 2007-09-06 08:46:35 | Tomek tez spi na materacu, a łózeczko złozylismy. |
|
Kasia:) 2007-09-06 08:54:49 | My kupiliśmy takie buciki Nazwa bucika: wzór 91606-Q08 tylko inny kolorek-jasniejszy i ciemniejszy róż :)
|
|
joanna 2007-09-06 19:45:00 | Kasiu> w podobnej kolorystyce kupilam mojej Julii buciki i te Twoje mi sie podobaja.Zwlaszcza, ze moja mala juz zalatwila przody od wchodzenia po schodach a te tutaj maja gumowe.Tylko gdzie je kupilas?Tez w Bartku? |
|
Kasia:) 2007-09-06 20:02:50 | Tak to buciki z bart u nas kosztuja 129 zł.Dziewczyny odkąd przyjechała moja teściowa Lenka zaczela robic luzniejsze kupki-chyba jej kuchnia jej nie słuzyla a teraz zrobila jeszcze taka ze śluzem.Czy myslicie że to moze od jedzenia??Teściowa juz pojechala ale mala jeszcze wczoraj jadla jej zupke a ona dosyc tlusto gotuje.Czy coś jej podac?Enterol czy lakcid? |
|
mayasun 2007-09-06 20:28:54 | Dzieci jak wiemy nie lubią tłustego. Elizie czasem zdaży się zrobić kupkę ze śluzem (baaardzo rzadko i nigdy nie doszłam do tego po czym) Narazie jej nic nie dawaj. Zobacz jutro co będzie czy kupka ze śluzem sie powtórzy. Ufff całe szczęście że już odjechała. Masz spokój przynajmniej i możesz poukładać po swojemu. Łukasz jadą z Elizą do Olsztyna na 2-3 dni. Ja muszę w sklepie siedzieć buuu, a z drugiej strony nie mamy kasy na podróże. Mam nadzieje, że nie bedzie za mną mocno tęsknić i mam nadzieje, że teściowa jej nie zagłaska swą dobrocią i przewrażliwieniem. Na szczęście mnie tam nie będzie, więc nie będę mieć nerwów. |
|
asiulek 2007-09-06 22:12:18 | HEJ WITAM WAS KOBITKI, U NAS OKI, MICHALINKA ROSNIE TEZ KUPIłAM JEJ BUCIKI ALE W SMYKU COOL CLUB BRAZOWE SKóRZANE Z GUMOWYMI CZUBKAMI, ZA 80 Zł, BO NA ZIME CHCE JUZ TAKIE PORZADNE ECCO, GEOSA ALBO BARTKA. MYSZKA MA TAK SMIESZNIE ZEBY BO WYSZłA JEJ 5 LUB 6 GóRNA PRAWA, A Z PRZODU MA TYLKO DOLNE 1 I GóRNA 1 I 2 LEWA I NIC WIECEJ CHYBA BO NIE WIEM BO NIE DAJE MI SPRAWDZIC. ALE MYJE ZABKI, A NASZA MYSZKA SAMA SIE BAWI MA W SKRZYNCE PEłNO ZABAWEK I WYCIAGA SOBIE I SIE BAWI NIMI, NIETRZEBA JEJ ZABAWIAć, A W NOCY SPI TERAZ RóZNIE TZN KłADE JA OKOłO 18-19, CZASAMI SIE OBUDZI OKOłO2 LUB 5 ZJADA I SPI DO OKOłO 7, DOSTAJE DO łóZECZKA ZABAWKI I BAWI SIE DO 8-9. UWIELBIA BIEGAć, LATAć, I SMIAC SIE. A JA PRACUJE I PRACUJE, TERAZ JEST CIEZKO BO MOJA BABCIA JEST W SZPITALU, MA OSTRE ZAPALENIE TRZUSTKI, JUZ DWA TYGODNIE, I NIE MA KTO BYC Z MICHASIą, WIEC WYMIENIAMY SIE Z MEZEM, Z CóRKA U MNIE W PRACY,TROCHE MECZACE BO WSZYSTKO W BIEGU ALE JAK TRZA TO TRZA. AHA U NAS NIE MA MOWY ABY MYSZKA SPAłA Z NAMI, ONA NAWET CHWILI Z NAMI NIE POLEZY CHYBA ZE POSKAKAC PO NAS TO OWSZEM, ALE POLEZEC???? W ZYCIU!!!BUZIAKI I POZDRAWIAM PAPAPAPAPAPAPA AHA DZIS MISI MIJA 15MIESIECY JEJ ZYCIA:)))) |
|
weridiana 2007-09-07 08:32:37 | Super asiulku że Michasia jest taka samodzielna aż pozadrościć. Dzisiaj "wymacałam" fifkowi kolejnego ząbka a więc od 11 m-ca wyszło mu 10 ząbków. |
|
ANDZIA76 2007-09-07 08:44:09 | To super. Właśnie opowidałąm któregoś dnia mężowi, że Filipek tak długo nie miał ząbków a teraz tak mu szybko wychodzą. |
|
ANDZIA76 2007-09-07 08:50:32 | Mam strasznie zawalony ten weekend, bo od dziś zaczynam zajęcia. Dziasiaj idę na 15.30 do 20.45 a jutro o 8.30 do 18.00 i jeszcze w niedzielę od 8.30 do 15.30 także mam wesoło. Ale nawet się cieszę, bo wyjdę trochę do ludzi, bo już mam dość tej monotonii. |
|
ANDZIA76 2007-09-07 08:54:05 | Też zazdroszczę Asiulkowi, że mała już taka samodzielna, bo mój Bartek nie potrafi się sam zająć niczym dłużej jak 5 minut, cały czas muszę być obok niego i mu wymyślać zabawy a pomysły już się kończą. |
|
pinkie 2007-09-07 09:12:35 | Jeeej, Weridiano, macie zeby w ekspresowym tempie. Teraz bedziesz pocieszac inne mamy, które się martwią z powodu braku zębów. Tomkowi idzie dolna czwórka. na górze ma wszystkie od jedynek do czwórek, na dole jedynki i dwójki i wielkie góry zamiast czwórek. Marudny jest i gryzie wszystko. Wczoraj niania mi opowiadała, ze nie wyrabia już z robieneim jedzenia. Mój synek przychodzi do niej na wyżerkę! Mało tego, wczoraj był też dwulatek, którym się opiekuje jej córka i obaj się nakręcali non stop na jedzenie. Tzn starszy zjadł duży obiad (on je wszystko), a jak Tomek jadł, to tamten już był głodny. Potem Tomek tez chciał jeść, gdy widział, ze Mateusz je. I tak "wkoło macieju". W poniedziałek zaniosłam jej dwie porcje mieska na cały tydzień a on to zjadł w dwa dni, na trzeci dzień już bylo za mało. Niania dawała mu ziemniaki z masłem ;) Normalnie obżera mi nianię. Dziś rano go ubierałam i mówię: "pojedziemy autobusem do niani..." A on "NIANIA AM!". I rano nie zjadł caej butli, pewnie juz u się śniadanko u niani marzyło. |
|
pinkie 2007-09-07 09:27:27 | Kasiu, podaj jej probiotyk, obojętnie jaki, niewazne czy enterol, czy lakcid. Możesz podać dwa razy dziennie, a przez następne dni raz dziennie. Chyba że to lakcid, to można cały czas dwa razy dziennie, bo jest tam o połowę mniej bakterii. |
|
karolina 2007-09-07 11:10:36 | ha,ha Pinkie jednym slowem musisz brac lekcje gotowania u niani.Pinkie snilas mi sie wczoraj ze przyjechalas biala skoda(chba nie macie bialej co?) do Koscierzyny i spotkalismy sie i zabalowalysmy same bez mezow i dzieci ale mialysmy szampanska imprezke. |
|
karolina 2007-09-07 11:12:08 | Weridiano z Filipka juz niezly zebatek,ja niestety nie wiem czy Maksowi cos sie wyklulo bo za nic nie da mi zajrzec do buzi a jak wloze palce to zaraz ugryzie i koniec sprawdzania uzebienia. |
|
karolina 2007-09-07 11:13:45 | Pinkie ja nie kupowalam malemu butow w Bartku bo Maks dostal adidaski i mam nadzieje ze mu stykna do zimy a na zime tez chce mu kupic jakies fajne i chyba z Bartka. |
|
pinkie 2007-09-07 11:45:08 | No nieźle, Karolino,haaaaaaaaaaahaha mamy bordową skodę felicje. |
|
pinkie 2007-09-07 11:50:17 | Mam ochotę na duże ilości szampana, koktajli, ewentualnie wiśniówki :) |
|
Kasia:) 2007-09-07 14:39:52 | Oj ja juz miałam po porodzie mega kaca -w sierpniu chyba,ale im latka leca tym bardziej sie go boje bo mnie zamecza :) Dzieki Pinkie,piodaje jej enterol bo mialam w domciu,alez on drożdżami jedzie...buu a Lenka od jakis 2 tyg całkowicie odstawiła butle,najpierw wieczorna a teraz ta przed spaniem w dzien i trzeba sie z nia troszke nabujac :) |
|
pinkie 2007-09-09 16:53:56 | Dziewczyny, przyszły buty bartkowe, są świetne, naprawde polecam zakupy z wyprzedaży. Jesteśmy z meżem zachwyceni: nie widzimy zadnych wad, które dyskwalifikowały je do sprzedaży w salonach. A jak fantastycznie wykonane, w środku mięciutka skórka-wyściółka. super! |
|
pinkie 2007-09-10 14:16:12 | Miałam kilka 'momentów' w weekend: przypadek pierwszy: ja: zmywam naczynia w kuchni i myślę, ze Tomek bawi się z Danielem, lub przynajmniej bawi sie w dużym pokoju, a Daniel zerka na niego zza komputera (wrrrrrrr) Daniel: czyta swoje forum i myśli, ze mały jest ze mna w kuchni Przez dłuższy czas nic nie słychać, stwierdzam, ze TO JEST BARDZO PODEJRZANE. Ide do dużego pokoju: dziecka brak. Pędzę do małego pokoju: dziecko kuca sobie na komodzie - dosłownie na rancie komody, tyłek wypięty zwisa już w powietrzu. Bawi się maściami, nożyczkami i różnymi przyborami, które były bezpiecznie wysoko, zeby po nie sięgnął. Pod komoda stoi stolik na kółkach, który sobi SAM podsunął. przypadek drugi:znowu zmywam naczynia, Daniela nie ma. Cisza w pokoju wydaje mi się PODEJRZANA. Wpadam do dużego- nie ma Tomka, do malego - nie ma go. Jeszce raz biegnę do dużego - Tomek siedzi w najwyższej szufladzie otwartej do końca i robi "porządek" we wnęce szafy. Pod szafą (ale nie tak zupełnie blisko) stoi ciężki fotel, który musiał SAM przystawić. przypadek trzeci: Tomek uwielbia z narożnika lub fotela przechodzić na biurko do monitora, ściągałam go chyba z 10 razy, wreszcie przestawiliśmy biurko. |
|
mayasun 2007-09-10 20:42:52 | Pinkie, aż mi się włoski zjeżyły od tych opowieści. Eliza nie ma aż takich pomysłów, albo nie ma zbyt wiele możliwości do takich pomysłów. Musicie uważać na swojego żywiołowego Tomusia, wiem, że ciężko być w kilu miejscach jednocześnie. A ja mam od jutra wolną chatę :) |
|
weridiana 2007-09-10 22:06:27 | Mayasun ale ci zazdroszczę tej wolnej chaty - ja w końcu bym się WYSPAŁA!!! Pinkie ale pomysłowego masz tego synusia - czyżby po mamusi?? hihhi |
|
pinkie 2007-09-10 22:27:50 | ...a ja myślałam, ze poradzicie mi kupić zmywarkę... ;)
|
|
pinkie 2007-09-10 22:28:11 | :)
|
|
Kasia:) 2007-09-11 07:50:34 | O matko,az mi sie słabo zrobiło,Lenka tez sie czasem wspina ale to zazwyczaj na fotel i z fotela na stół....ale Tomuś,chyba bym wykorkowała, albo wiązała do nogi :)lenka ostatnio nieświadomie zaczęła mówic całe zdania,lub nowe wyrazy...Rafał do niej-lenka pobaw sie garnuszkiem a ona bawie...Wczoraj podeszła do drzwi,zastukała i powiedziała kto tam..oczywiście więcej tego nie powtórzyła...Powiedziała tez słowo pizza jak podsłuchała ze o pizzy gadamy..brzmiało to bardziej jak pizda ale uczy sie dziewczynka :") |
|
weridiana 2007-09-11 08:07:55 | Pinkie ale to wygląda przerażająco, moje słoneczko wcale się nie wspina (najgorsze że wszystko przede mną ) |
|
pinkie 2007-09-11 10:30:36 | Mayasun, ja tez zazdroszczę Ci kilku dni tylko dla siebie. Chętnie posprzątałabym sobie w szafkach, porobiła zdjęcia ubrankom i wystawiła na allegro. Ostatnio się zmobilizowałam i przejrzałam je, trochę wyprałam. Strasznie żal mi sie ich pozbywać. Ale po prostu muszę, nie mam już miejsca i kasa tez by się przydała. choć troche żeby wyprzedać, a te lepsze i najgorsze zostawić. Mam tez sporo nieużywanych albo dla dziewczynki (chyba je zostawie, bo są tak cudne, ze lepszych nie kupię) Moja mama mnie ostrzega, bo ona jak tylko powydawała rzeczy po ostatnim dziecku, to zaraz się okazywało ze jest w ciąży ;) I jak tu nie wierzyć w feng-shui ;) Kasiu, Lenka jest niezła :D A nasz Tomek u niani jest super-grzeczny, robi siusiu i kupki na nocnik. A w domu jak go chcę posadzić, to się wygina i krzyczy. Nie potrafię go zmusić.Ostatnio Tomek płacze, gdy się żegnamy u niani. Już jak idziemy do niej, to pochlipuje. Serce mi się kraje, ale niania mówi, ze przyjdzie czas, ze się przyzwyczai. |
|
pinkie 2007-09-11 14:27:20 | Mayasun i inne kobiałki, uważajcie z umieszczaniem zdjęć golasków, bo teraz jest nagonka na pornografię dziecięcą. trzeba wypikselować, zamazac lub zasłonić genitalia. Moja stronę zablokowali kiedyś w Kanadzie, pisałam Wam o tym ;) |
|
pinkie 2007-09-13 14:14:06 | halo, halo, co porabiacie Matki-Polki? Jak Wasze skarby? |
|
Kasia:) 2007-09-13 15:23:09 | ello Matka-Polka odlicza minuty do konca pracy,chce juz zobaczyc swoje dzieciatko,bo rano jak wychodzila jeszcze spalo i zjesc jakis przyzwoity obiadek :) |
|
karolina 2007-09-13 17:56:48 | halo,halo Matka-Polka jest wykonczona swoim bardzo malym rozrabiakiem,ale maly daje nam popalic,nie wiem po kim jest takim malym urwiskiem,no ale w porownaniu do Tomusia to wypada dosc blado,Pinkie az mi sie wlosy zjezyly jakie Tomus ma pomysly,co za czorcik wejsc tak wysoko w szuflade brrrr. |
|
karolina 2007-09-13 17:57:38 | co slychac u reszty mamusiek?cos ostatnio ucichlo u nas. |
|
mayasun 2007-09-13 19:43:25 | Hello- Matka Polka z Gdańska melduje się. A ja korzystam z wolności bez dziecka i bez obowiązków, bez pośpiechu itd...Przypomniały mi się stare dobre czasy. Gotować mi sie nie chcę, więc nie gotuję. Kupię zawsze po drodze coś z garmażu i w domq odgrzewam. Dziś rano spalił mi się podczas prania przedłużacz. Przedłużacz wyłączyłam z kontaktu, ale wtyczki od pralki z przedłużacza nie. Wracam do domu, chcę wyjąć i lipa, spiekło się. Nie da się rozkręcić przedłużacza, bo to jakaś chińska tandeta. Może później, za którymś razem uda mi się wyciągnąć wtyczkę. Kurcze, a w pralce woda i Pyzy rzeczy. |
|
weridiana 2007-09-13 20:15:18 | Hej melduje się matka polka z Oławy, ja się faktycznie tak czuję ostatnio już nie mam czasu na nic tylko mały, WIELKI remont (niech już się skończy) praca i jeszcze raz praca i obowiązki domowe dobrze że mi moja niania pomaga bo bym chyba już brudem zarosła. A poza tym, cały czas spięcia z Pawłem bo mamy różne koncepcje urządzania mieszkania a w niektórych momentach mamy brak koncepcji.. już mam dość, a do tego fifek jak zawsze świruje w nocy, jakby tego wszystkiego było mało to jeszcze dzisiaj w nocy zaczęła mnie boleć ósemka do kompletu!!! |
|
Kasia:) 2007-09-13 21:18:21 | kurcze dziewczyny haha sypiemy sie powoli :) Ja codziennie czuje sie jakbym pol nocy nie spala choc spie do 6 rano,i marzy mi sie wyspac tak do 9-10.W pazdzierniku mam nadzieje ze to nastapi bo w nasza 5 rocznice slubu jedziemy z mezusiem na weekend do gdyni,fajny hotel,masaze,sauny,baseny,kregle,disco,romantyczne kolacyjki...itp :) juz sie nie moge doczekac...:) |
|
karolina 2007-09-13 21:33:33 | mhmmm Kasiu to brzmi jak bajka sauna,hotel,masaze ja tez marze zeby sobie pospac jak kiedys. |
|
karolina 2007-09-13 21:36:02 | Weridiano masz faktycznie troszke przechlapane z tymi nockami,zmieniasz sie moze z mezem zeby wstawal do malego?Weridiano kupiliscie mieszkanko czy po prostu macie remont? |
|
pinkie 2007-09-14 07:58:34 | Kasiu, wymarzony weekend. Będziecie bez Lenki? Wczoraj wyszłam z małym na spacer wieczorem i tak się umęczyłam, bo on mi co chwila z wózka wysiadał i uciekał. W końcu wymyślił sobie, ze on sam będzie wózek prowadził. A jak mu pomagałam, to sie strasznie denerwował ;) Pokazuje swój charakterek.A ja nie potrafię nad nim zapanowac. Z drugiej strony nie chcę byc jak te matki, co nie pozwalaja dziecku na nic i co chwile otrzepują ubranka z brudu. Wczoraj robiłam zakupy w kramiku z warzywami, Tomek oczywiście jak nie 'dożywiał się' ze skrzynki z winogronami, to biegał dookoła. nagle jakaś babcia się wystraszyła: OJEJ, PRZEWRóCIł SIę! i patrzy na mnie z wyrzutem. Trochę denerwujące są dla mnie takie osoby. WIdzi przecież, ze własnie płacę za zakupy, więc powinna albo się nie odezwać (dzieciak nawet nie jęknął) albo podejść i pomóc mu się podnieść. Takie zbędne czynienie uwag. POwiedziałam "to nic". POtem podeszłam d o Tomka i zapytałam: "Czemu straszysz babcię ?" |
|
weridiana 2007-09-14 08:30:13 | Karolino zamiana z mężem nie wchodzi w grę bo mały terrorysta przy nim uspokaja się na 5 minut i zaczyna od początku i tak jest do póki ja nie przyjdę lub od razu nie zabiorę go do siebie. A mieszkanko kupiliśmy ale do kapitalnego remontu większość już zrobiliśmy bo trochę ścian burzyliśmy, teraz zaczyna się wykończeniówka ale wprowadzić będę mogła się dopiero pod koniec listopada chociaż remont zakończy się na początku października, bo niestety tyle będziemy czekać na meble do kuchni |
|
Kasia:) 2007-09-14 09:51:05 | hejka,Pinkie,tak jedziemy bez lenki-zostaje z moja mama,juz nie pamietam kiedy ,mielismy weekend dla siebie i tylko siebie-chyba w ciazy ostatni raz.lenka tez broi,denerwuje sie i strzela fochy,ale ogolnie to kochany szalony urwis.Aczkolwiek staramy sie olewac jej histerie zeby potem nie wymuszla na nas wszystkiego.Wiecie na weselu jak bylismy byl tam taki chlopczyk z 3-4 lata-patryczek,matko mama nie mogla sobie z nim poradzic,olewal ja kompletnie,nie sluchal i mial gleboko,a ona patryczku nie wolno,nie ciagnij pan,nie pluj itp a on nic,zero uwagi czy posluchu.Przyczepil sie do nas pokazywal jezyk,ciagal za ubrania,plul jak nie zwracalismy na niego juz uwagi i nie mogl sie od nas odkleic ...a jego mamusia na to, ze jak sobie kogos upatrzy to lata krok w krok i nie mozna go zabrac..nie chcialabym nigdy nie miec zadnej kontroli nad dzieckiem i zeby bylo takie rozpuszczone...w takich sytuacjach stwierdzam ze kara albo klaps jest czasem potrzebny,zwlaszcza takiemu malemu potworkowi :) |
|
pinkie 2007-09-14 09:56:33 | Kasiu, masz rację, dokuczanie komus jest niedopuszczalne. Na pewno na to nie pozwolę. ALe Tomek narazie nikomu nie dokucza. Wprost przeciwnie - jak tylko ktoś obcy się nim zainteresuje, to jest bardzo grzeczny, uśmiecha się i obserwuje. Dzieciom podaje cześć i raczej boi się cokolwiek więcej zaczepić. |
|
Kasia:) 2007-09-14 10:08:56 | Wiesz Pinkie Lenka tez nie dokucza,a jak jakies dziecko podejdzie i wyrywa jej cos w piaskownicy to poprostu puszcza zabawke,ale mam nadzieje ze dobrze ja wychowamy i nie przekroczymy granicy miedzy miloscia a pozwalaniem dziecku na fochy i terroryzowaniem :) |
|
gosiaizuzia 2007-09-14 21:10:26 | Hej! A u nas od początku tygodnia niezbyt wesoło. Zuzanka się przeziębiła, ja razem z nią i już byłoby dobrze ale teraz do nas dołączył tatuś i nie możemy się jakoś wykaraskać. Nie dostała antybiotyku ale jest bardzo męcząca. Pierwsze dwie noce przepłakała i zasypiała tylko na moim brzuszku, miała okropny katar wprost ciekło jej z noska. Teraz nosek jest w miarę opanowany ale w dalszym ciągu jest poddenerwowana i jęcząca. Ma czasem wolne kupki i zastanawiam się czy do tego wszystkiego nie doszły zęby. Teraz już śpi i może troszkę odetchnę, bo na weekend jak zwykle ogrom pracy (wesele!) i mało rąk do pomocy... help!!!! ;) Do tego same wiecie że jak chłop chory to gorzej niż dziecko ;( także pełen komplet... Oby do poniedziałku... już będę wtedy odliczać 2 tygodnie do wakacji !!!!! Pozdrawiamy! |
|
mayasun 2007-09-14 21:11:56 | Co do histerii - ignorować. Serce boli, ale tak trzeba, Znajomi którzy mają dzieci tak nam radzą. Zakazy (oczywiście te dobre zakazy) są jak najbardziej słuszne, dziecko się buntuje, bo nie rozumie tych zakazów, ale w późniejszym okresie rozwoju przynosi pozytywne efekty, gdyż poprzez zakazy dziecko nabiera większego zaufania do rodziców. Takie poniekąd paradoksalne, ale prawdziwe. |
|
gosiaizuzia 2007-09-14 21:21:33 | Co do niedobrych dzieci to mam wspaniały przykład na codzień jak nie należy wychowywać dzieci. Czasem przychodzą do nas rodzice, który kompletnie nie wiedzą jak to się robi. Można się napatrzeć takich rzeczy, że włos się na głowie jeży. Nie zwracają na dzieci w ogóle uwagi, mają pretensje, gdy prosimy aby patrzyli na swoje pociechy ponieważ nosimy gorące !!!! dania. Wiadomo co by było, gdyby kelnerka wylała coś z talerza na takiego szkraba!!! Jedna Pani zamówiła kiedyś córeczce (4 lata) golonkę, ponieważ ta właśnie to chciała. Po czym oczywiście nawet jej nie tknęła... Także super. Historii mam mnóstwo kiedyś Wam przy okazji poopowiadam. Mam nadzeję, że my będziemy normalnymi rodzicami;))) pa |
|
karolina 2007-09-15 12:15:49 | ja sie napatrzylam na bezstresowe wychowywanie dzieci jak pracowalam w przedszkolu,byla to grupa 2-3 latkow,niektore dzieci byly okrrrrropne brrr jak sobie je wspomne to mam dreszcze,rodzice nie mieli nad tymi dzieciakami zadnego panowania,jedna matka raz przyszla po dziecko to czekala w szatni 2 godziny bo dziciak sobie latal po szatni i w ogole jej nie sluchal a ona siedziala i spokojnie czekala!!!!mnie by chyba sieklo na jej miejscu,zreszta jak to widzialam to tez mnie bralo,no ale coz wiekszosc rodzicow jak sobie posciele tak sie wyspi. |
|
weridiana 2007-09-18 08:40:18 | Coś się moje drogie zaniedbujemy, spadłyśmy na drugą stronę. Mój Filip nocki ma jeszcze gorsze chyba znowu mu idą ząbki , dziąsła ma strasznie napuchnięte. |
|
pinkie 2007-09-18 08:53:19 | A ja niestety odwołałam wyjazd. Tomek w nocy dostał strasznego kataru i wczoraj zostałam z nim w domu i rozpoczęłam leczenie tym co miałam, dziś pojechał do niani a ja do pracy. WCzoraj wyglądał bardzo marnie. Daniel dopóki go nie zobaczył, namawiał mnie, zebym jednak jechała, ale jak wrócił do domu to zmienił zdanie. Powiedział, ze w takiej sytuacji nawet on by nigdzie nie wyjeżdżał. Jakaś epidemia panuje, w przychodni mogłam go zapisac dopiero na dziś po południu. Sama sie wczoraj poczułam chora, głowa mi pękała i gardło już mam opuchnięte. Strasznie mi żal, ze nie jadę, plecak spakowany, śpiwór kupiony, sprzet pożyczony i muszę spasować. Niestety jest to taki wyjazd, ze jakby się coś działo, to nie mogłabym natychmiast wrócić. Już sie z tym pogodziłam. Wczoraj na pociechę zapisałam się na prawo jazdy i w sobote mam pierwsze spotkanie ;) |
|
karolina 2007-09-18 12:42:29 | Pinkie brawa za prawko!!!Maksowi chyba tez kluje sie jakas choroba,zaczal kaszlec,w nocy prawie nie spalam tak sie rzucal,brrr pogoda okropna,lep mi peka a tu jeszcze do pracy,najlepiej by bylo zasnac jak niedzwiedzie i obudzic sie wiosna,tylko ze bylybym pol roku starsza,a i tak za 19 dni stuknie mi duuuuzo latek,ale co tam jestem mloda duchem metryka nie wazna,no nie? |
|
karolina 2007-09-18 12:44:05 | Weridiano wspolczuje ci tych nocek,jak ty funkcjonujesz?a moze Filipek spi za duzo w dzien i w nocy jest wyspany. |
|
pinkie 2007-09-18 12:47:10 | Ja tam nie wiem, czy jestem młoda duchem. Mam przyjaciółkę o 5 lat młodsza i świetnie sie rozumiemy. Ale ona jest tez chyba bardzo dojrzała jak na swój wiek. W sumie z dzisiejszymi dwudziestkami trudno mi się porozumiec. Te najbliższe wydają mi się całkiem dojrzałe ;) Gorzej z 30letnimi niedojrzałymi facetami :/ |
|
karolina 2007-09-18 12:54:16 | no u mnie to jest odwrotnie moj maz jest mlodszy ode mnie o 3 lata ale za to starszy duchem i czasem mam ochote mu za to zdzielic mooocno ze taki jest,sprowadza mnie zaraz na ziemie,a ja nie chce,chyba dojrzal jak na faceta przedwczesnie. |
|
Kasia:) 2007-09-18 12:56:37 | Hejka,Pinkie gratulacje i zyczenia zdrowka dla syneczka :) Mnie tez przez cały weekend łamało.Po nocy z niedzieli na poniedzialek kiedy to Lenka fikala od 3,30 w nocy do 5,30-marudzila bo nie mogla zasnac tej nocy poszedł viburcol i juz bylo lepiej,krecila sie ale spala.Zeby chyba jej ida, bo poprzedni tydzien miala male rozwolnionko,no i te nocki-albo placze pare razy w nocy przez sen,albo sie budzi i nie moze przez ok 2 godz zasnac...; a my padamy ze zmeczenia-wczoraj zasypialam przy kompie :) |
|
pinkie 2007-09-18 13:01:45 | A mnie się marzy taki dojrzały, odpowiedzialny facet... Taki 10 lat starszy... żeby mnie rozpieszczał... |
|
Kasia:) 2007-09-18 13:08:47 | ach Pinkie a mnie taki coby mnie bardziej sluchal ...i pamietal o kwiatkach ... |
|
pinkie 2007-09-18 13:11:25 | ...o kwiatach i o diamentach... |
|
Kasia:) 2007-09-18 13:32:26 | i kupił mi dom i konia...i nie chciał jeżdzic motorem :) |
|
Kasia:) 2007-09-18 13:33:18 | ....oo i jeszcze nie kaszlał tak rano przez fajki :) |
|
asiulek 2007-09-18 21:57:29 | ASIULEK ZE SZCZECINA MELDUJE SIE. KOBITKI JESTEM NA MAXA ZAPRACOWANA ZABIEGANA, OD PAZDZIERNIKA IDE NA MAGISTRA I MAZ TEZ IDZIE, A PRAWKO DALEJ W POLU, BO NIE MAM SIłY NA NIC. MICHASIA TEż JEST ZYWA, ALE ZAJMUJE SIE SOBA I SWOIMI ZABAWKAMI, NIE MA MOWY O CZYTANIU BAJECZEK, OGLADANIA TV, SZKODA JEJ NA TO CZASU, ZEBY WYCHODZA TAK RóZNIE I TAK DZIWNIE, ALE I TAK JEST GRZECZNA, STRASZNIE WESOłA, WCZORAJ BYłA PIERWSZY RAZ NA PLACU ZABAW GDZIE JEST PIASKOWNICA, WIEM żE SMIESZNIE TO BRZMI ALE MAM OGRóD WIEC NIE BYłO MI POTRZEBNE CHODZIC NA PLACE ZABAW SKORO MAM OGRóD, ALE UMóWIłAM SIE Z KOLEZANKA Z KTóRA POZNAłYSMY SIE NA PORODóWCE, MA DWA DNI STARSZA CóRECZKE OD MICHASI, TO MICHASIA STANEłA PRZED PIASKOWNICA I NIE WIEDZIAłA O CO CHODZI I GDZIE JEST, STAłA I PATRZYłA JAK WRYTA:))), MUSZE CZESCIEJ JA ZABIERAC, ALE BUDZI MI SIE W NOCY I JEST MEGA GłODNA, EY TEZ TAK MACIE?????NP ZJADA 270 O 18, POTEM 240 O 24 I JUZ O 5 RANO CZASAMI BUDZI SIE I ZNOWU JE!!! A ROBIE JEJ BEBILON 3 Z KASZKA NA DOBRANOC ALBO JAKAS INNA. A TAK TO JEST OK, BABCIA WYSZłA ZE SZPITALA, ALE DALEJ JA GOTUJE ITP. JA MARZE O JEDNEJ NOCY SAMA BEZ NIKOGO ABY SIE WYSPAć!!!!ODKAD CHODZE DO PRACY STAłAM SIE BARDZIEJ NERWOWA BO NIE MAM CZASU NA NIC WSZYSTKO W BIEGUI CZASAMI KRZYKNE NA MICHASIE A POTEM ZLE MI Z TYM!!!!!TEZ TAK MACIE????ANDZIA KIEDY WPADNIESZ DO MNIE DO GALAXY???? JUTRO MAM NA 15 W CZWARTEK NA RANO DO 15 W PIATEK TEZ NA RANO I W SOBOTE NA 15!!!!!ZAPRASZAM NA KAWUSIE Z BARTOSZKIEM!!!!POZDRAWIAM WAS MIłE PANIE |
|
asiulek 2007-09-18 22:04:07 | kobitki a to moja michasia jak bylismy na urlopie ze mna:)))
|
|
asiulek 2007-09-18 22:04:40 | a tutaj z tatusiem do kogo bardziej podobna????
|
|
mayasun 2007-09-18 22:47:39 | Michasia chyba bardziej do mamy podobna. Eliza wróciła z Olsztyna podziębiona, miała lekka gorączkę i katar, dostawała Panadol i pod nosek maść majerankowo i przeszło, więc w poniedziałek do żłobka poszła. A z kolei od wczoraj pokasłuje i słyszę, że głos ma nie taki. Kupiłam syrop prawoślazowy - zobaczymy może przejdzie, niedługo weekend (hihiihihih), to bedzie dalej zdrowieć. Łukasz zaziębiony na maksa, a ja jak zwykle się trzymam. |
|
mayasun 2007-09-18 22:50:53 | Opowiem wam jak to Eliza mnie zadziwiła dziś: Ganiała wieczorem bez pieluszki (bo kupę zrobiła i miałam ją za chwilę kapać) i jak puściłam w wannie wodę, to się posikała (nie wiedziałam, że zrobiła siku) schylając się nad wanną zobaczyłam, że schyla się pod sedes i wyciąga szmatkę, mówię jej że to FE i ma zostawić, a ona wzięła szmatkę i poszła swoje siuski wycierac. Dopiero wtedy zrozumiałam po co jej ta ścierka :) |
|
mayasun 2007-09-18 22:52:07 | Aha no i w końcu przebiła się dolna prawa dwójka :)) Lewa była już daaaaawno temu. A co jeszcze ciekawego zauważyłam, to zeby jej wychodzą po dwa naraz. |
|
weridiana 2007-09-18 23:46:24 | Mayasun mojemu fifkowi też idą po dwa na raz, w odstępie dwóch góra trzech dni. Karolino on śpi czasami dwa razy w tym pierwszy pół godzinki a drugi godzinkę albo raz tak koło 1,5 do 2 godzin wstaje między 7-7 30 a chodzi spać po 21 a więc chyba normalnie w nocy już nie chce jeść, zjada ostatni posiłek koło 20 i już dopiero następny o 8 rano acha i nie marudzi w nocy bo jest głodny bo próbowałam już mu dawać to raz pociągnie i wypluwa smoka. |
|
pinkie 2007-09-19 07:34:33 | Mayasun, jak chcemy ich czegoś nauczyć, to wszystko opornie przychodzi, a jak chcą nas naśladowac, to w mig się wszystkiego uczą. Tomek wie juz jak się używa nitek do zębów, szczotki do mycia butelek, obieraczke do warzyw. Umie wydmuchać nos, wytrzeć rączki o ręcznik. Nikt go tego nie uczył. Ostatnio nauczył się kręcić kuperkiem przy muzyce - jak w twist-ie. padamy ze śmiechu. |
|
Kasia:) 2007-09-19 07:53:03 | Hej Lenka to tez niezła małpka i nasladuje kaszel tatusia,jak ja plecki bola,udaje ze placze,nie mowie juz o nasladowaniu slow i zdań.Wczoraj smielismy sie z niej i powtarzalismy ale jaja i ona powiedziala cos co tak samo brz,miało.Ostatnio nauczyla sie mówic pępek-pempe i cycuś...chodzi i odslania mi bluzke i szuka pepka i cycusia :)Ostatnie dwie noce jechala na viburcolu wiec byly spokojniejsze zobaczymy jak bedzie dzisiaj bez.... |
|
karolina 2007-09-19 12:30:29 | Maks ma mega katar,w nocy prawie nie spalismy.Maly tez fajnie umie wydmuchac nosek,dzisiaj jak kichnal i mu polecialo z noska to mowi gil,ktos musial wczoraj tak powiedziec i maly zapamietal,w niedziele mielismy na sniadanie jajka to chodzil cala niedziele i mowil jaja,najlepiej idzie mu klepanie mnie w tylek.Maks bardzo lubi samochodziki z otwieranymi dzrzwiami,siedzi i otwiera i zamyka je na okraglo,zaczyna sie coraz bardziej fajnie sam bawic.No dobra laseczki zmykam do pracy,zycze milego dzionka. |
|
pinkie 2007-09-19 12:32:26 | Jakas epidemia wirusowa działa. |
|
weridiana 2007-09-20 08:20:50 | U nas ok fifek zdrowiutki (tfu tfu aby nie zapeszyć) ja padam chyba muszę się wzmocnić jakimiś tableteczkami mam na myśli żeńszeń bo jestem padnięta. Ostatnio w nocy jak świrował to chciałam mu dać viburcol ale niestety nie udało mi się tak strasznie się wił, nie wiem jak będę kiedyś musiała mu dać na coś poważniejszego. |
|
karolina 2007-09-20 10:46:19 | Weridiano a sprobuj cos w plynie,ja jak Maks kilka nocy da mi popalic to daje mu ibufen. |
|
pinkie 2007-09-20 10:53:42 | no właśnie, coś przeciwbólowego może podaj. Mój tez dziś w nocy sie wił i kaszlał i popłakiwał, ale położyłam sie z nim i położyłam go na swoją klatke i zasnął. Czasami wystarczy go przytulić, a czasami nakarmić, no i są takie sytuacje, ze trzeba podać panadol |
|
weridiana 2007-09-20 20:44:30 | Moje drogie ja mu daję czasami nurofen ale na niego przeciwbólowe działają max dwie godzinki i zaczyna się od początku. |
|
mayasun 2007-09-20 21:13:24 | W kwestii leków i niespokojnych nocy to sie nie wypowiem, bo Elizka dostaje panadol bądź nurofen tylko jak ma gorączke. Na niespokojne noce wystarczy przytulenie i spanie z nami. W żłobku Niuńka płacze :/ Ona jest z tych niepłaczliwych i cygańskich, ona prawie z każdym pójdzie, a w żłobku płacze. Kobiety mówiły mi, że dwie dziewczynki, które są w grupie cały dzień płakały i ona dołączyła do tych płaczów. Obiadków nie chce jeść, a z niej przecież smakosz jest i lubi jeść. U niani nigdy nie płakała a nawet wydawało mi się, że jest jej tam lepiej niz w domu. Pozostaje nam przeczekać płaczliwy okres i wierzyć że bedzie dobrze. |
|
pinkie 2007-09-21 07:41:32 | Ojej. Rozumiem, jak dziecko płacze przy rozstaniu z mamą. Ale cały dzień??? To okropne |
|
weridiana 2007-09-21 08:38:07 | Podziwiam mayasun że ją dalej dajesz może faktycznie trzeba przeczekać ale ja bym się złamała. |
|
pinkie 2007-09-21 11:40:50 | Ja juz nie wyrabiam, wczoraj Tomek przeszedł samego siebie w pomysłowości. Odkręciłam wodę w wannie przygotowując kąpiel i wyszłam na chwilę z łazienki. Wracam, a Tomek tapla się w wodzie w kiblu. Za czysto to tam nie było BLEEEEEEEEE |
|
pinkie 2007-09-21 11:58:33 | ...zaraz po tym jak mu umyłam ręce 3 razy mydłem, wsadzam go do wanny, zdejmuję pampersa, a cały siusiak i jaderka obklejone nieugotowanym ryżem. SKąD??? JAK??? NIE WIADOMO |
|
karolina 2007-09-21 12:53:03 | ha,ha,ha i ten ryz go nie gilał?to jest aparat maly z tego wojego smyka,widze Pinkie ze Tomus ma niezle pomysly,ciekawe co bedzie wymyslal jak bedzie wiekszy? |
|
Kasia:) 2007-09-21 15:04:24 | haha Tomus niezly ale widze ze pomyslowy po mamusi :) oby tez w ten sam pozytywny sposób!!! |
|
gosiaizuzia 2007-09-22 00:18:10 | Hej ale się uśmiałam z tego ryżu! Tomek to w ogóle ma niezłe pomysły. Zresztą reszta też ;))) Zuzanka już prawie zdrowa, tzn. skończyło się na tym, że mama i tata są na antybiotykach (mam prawie zapalenie płuc) i ona już też ma się lepiej. Za długo to wszystko się ciągnęło i poszłam razem z mężem do lekarza. Jak kazała mi zakasłać to złapała się za głowę. Najgorsze jest to, że dalej musimy chodzić do pracy ale już generalnie czuję się lepiej. .. Już za 10 dni wakacje i prawie odliczam ;) tylko to mnie trzyma ;)))) Nawet nie wiemy gdzie jedziemy, pewnie coś jeszcze zdążymy wymyślić do października ;?)))) Tylko musimy zdążyć się wykurować. Co do nowych odkryć Zuzanki, na pewno nie jest tak pomysłowa jak Tomuś ale ostatnio ma nową pasję - jeździmy na rowerze w siedzonku, ma kask i wygląda bombowo ;))) bardzo jej się to podoba. Jak tęskni za tatą to woła do mnie "Mama brum brum Tata" - co zanaczy jedźmy do Taty ;))) Ostatnio jak ją usypiałam była niegrzeczna i nakrzyczałam na nią a ona do mnie to samo żebym zawiozła ją do Tatusia, bo chciała się pożalić ;))) Uwielbia odbierać telefon i mówi allo, gdy pytam ją do kogo dzwoni to np. Tata, dziadzia, Eja itd. Cwaniaki nam rosną, nawet się nie obejrzymy a nam dogadają ;) Miłego weekendu!!! |
|
mayasun 2007-09-22 22:47:54 | Gosiu, a jaki masz fotelik rowerowy dla Małej? |
|
karolina 2007-09-24 15:02:55 | no,nie mamuski tak nie moze byc,zaraz spadniemy na druga strone,hallo,hallo co slychac.U nas katarek juz przechodzi,kaszelek tez.Maks jak zawsze broi i jest wszedzie,wczoraj jak szczapil krolika mojej siostry to myslalam ze bedzie juz z niego tylko pasztet:( |
|
mayasun 2007-09-24 17:49:42 | Eliza chora, chodziła tydzień z katarkiem i lekkim pokasływaniem, aż w sobotę doszła gorączka, a to już nie przelewki i tydzień będzie w domu. Dziś ja z nią siedzę, a od jutra do końca tygodnia łukasz. Dostaje na zmianę Panadol i Nurofen, wiem, że nie jest zalecane mieszanie, ale przy 3dniówce wystarczył Nurofen a tym razem po 4 godzinach znów pojawia się gorączka. A żeby nie przekroczyć dziennej dawki nurofenu - daję panadol. A jak Eliza dorwie rolkę papieru, to urywa po listku i nosek wyciera :) |
|
mayasun 2007-09-24 17:51:08 | Mnie tez infekcja dopadła, na szczęście bez gorączki. Ale schylać się nie mogę, bo głowę mi rozsadza. |
|
gosiaizuzia 2007-09-24 22:18:02 | U nas z kolei wydaje się, że już po wszystkim. Ja tylko do jutra biorę antybiotyk i mąż też już lepiej. Zuzanka dzisiaj w końcu miała apetyt - wilczy!!! Tyle zjadła, że jestem w szoku ;))) Zaczyna już jeść sama, w krzesełku. Daję jej blacik łyżeczkę i miseczkę. Najczęściej je palcami i jak kończy się to co miała to woła nie ma i rozkłada rączki albo krzyczy mama am!!! ;))) Często wkłada sobie miseczkę na głowę i dziaj na włoskach było mięsko i ziemniaczki ;))) Jak jest już najedzona to mówi pa pa i chce wyjść. Taka mądrala tralalala ;) Co do fotelika to jest Hamax, mój szwagier ma sklep rowerowy i taki mi polecił, mówił że mają wszystkie certyfikaty i należą do czołówki. Zuzce się podoba jazda. Rano po śniadanku najchętniej chce gdzieś jechać, także jeździmy, kask nosi chętnie i wygląda w nim jak mrówka z Pszczółki Maji ;))) Jak zrobię zdjęcie to wstawię. TRzymam kciuki mayasun, nie dajcie się choróbskom!!!! ;)))) Pa |
|
pinkie 2007-09-25 13:27:22 | Wczoraj Tomek wyłamał CDRom. Już drugą noc sie budzi i nie możemy spac przez godzine. dzś podałam mu apa- mimo, ze tylko pojękiwał i kręcił sie. I po 20 min znowu płakał. Wreszcie zasnął, ale za godzinę już wstawaliśmy do niani. Na dole wyrzynaja sie mu czwórki i czasmi trochę krwawi z dziąseł. To pewnie to go tak boli. Robi się naprawdę nieznośny - ten chłopiec w ostatniej SUPERNIANI to chyba idol mojego synka. Ale dzis sobie poczytałam o kilku bardzo chorych dzieciach i już się nie mogę doczekac, kiedy mój największy skarb znowu mi cos napsoci. Wczoraj jak jechałam z nim autobusem w strasznym tłoku, to spodobała mu sie bardzo ładna dziewczyna siedząca przed nami. Zaglądał do niej, robił AKUKU, zaczepiał, a gdy go cmoknęła w policzek - on po prostu rzucił się na nią do całowania. Cały autobus sie śmiał. Ostatnio jego ulubione słowa to MYJ MYJ. Czasami specjalnie mówi: "A A" (że niby kupe zrobił), zeby zaraz powiedzieć "MYJ MYJ" i biec do łazienki. Uwielbia wierszyk o lokomotywie - w każdej sytuacji się wycisza jak mu deklamuję. |
|
pinkie 2007-09-25 13:33:55 | tfu tfu, nie apap dałam, tylko panadol. Gosiu, wstaw koniecznie zdjecia mrówki-cyklistki. Mayasun, zdrowiejecie? Tomkowi jeszcze wczoraj wyciągałam wielkie gile, ale juz leków nie daję, tylko wapno i zyrtec. W nocy mu katar nie dokucza, tylko w dzień. |
|
karolina 2007-09-25 14:55:20 | Maks jak go rozbieram do kapania to wola kapka,kapka czyli kapac,powtarza tez juz coraz wiecej slow,wczoraj udalo mu sie powiedziec Klaudia no nie bylo to tak wyraznie ale dalo sie zrozumiec,na lampe mowi pampa,Pinkie uwazaj bo Tomus niedlugo wyfrunie z gniazdka. |
|
Kasia:) 2007-09-26 08:51:02 | Hejka,u nas dzisiaj kiepska nocka bo Lenka budzila sie czesto-doatala w nocy kataru i za kazdym razem jak próbowala oddychc noskiem zaczynala plakac bo nosek zapchany i nie wiedziala co sie dzieje...mam nadzieje ze mi sie nie rozlozy bo na pare dni zostane najprawdopodobniej sama-mezus musi wyjechac i bede werbowac mame do pomocy a wolnego nie dostane :( |
|
pinkie 2007-09-26 08:53:39 | No to mamy kolejną ofiare wirusów. Trzymajcie się ciepło! |
|
weridiana 2007-09-26 21:32:35 | Co dajecie swoim skarbom na kolację mam na myśli coś innego niż mleczko bo mój fifek już go nie jada |
|
Kasia:) 2007-09-27 08:27:16 | Hejka,u nas kolejna niezbyt ciekawa noc-katarek nie dawal spac Lence a ona nam :( dzisiaj pierwszy raz od urodzenia spala z nami cala noc,bo nim zasnelismy latalismy do lozeczka z 6 razy,wiec polozylam ja kolo siebie i przytulalam jak marudzila...co oczywiscie ma konsekwencje w postaci opadajacej mi na klawiature glowy.....ale za to nigdy sie tyle Niunki nie naprzytulalam...Lenka dostaje wieczorem kaszke mleczno ryzowa a na sniadanko kanapeczke :)Matko jak mi sie nie chce w pracy siedziec,do malutkiej bym poleciala...:( |
|
weridiana 2007-09-27 08:44:17 | Całkiem cię rozumiem jestem też strasznie niewyspana mały dzisiaj płakał przez pół nocy a dokładnie od 12 do samego rana dałam mu nurofen to było dwie godzinki spokoju myślę że to ząbek ale nie mogę sprawdzić bo mały gryzoń nie pozwala. |
|
Kasia:) 2007-09-27 11:27:47 | No u nas wszystko na raz-zabki i przeziebienie.Padam!!!! |
|
asiulek 2007-09-29 14:52:45 | witam was kobitki, moja michasia rosnie, zeby tez wszystkie na raz ale nie jest tak zle, pogode znosi dzielnie, moja je około 18-19 mleczko, potem czasami w nocy około 2-3 potem około 8 znowu mleko albo i nie, sniadanko, potemobiadek, owoce, róznie naprawde je. jade jutro do tesciowej, jakos mi sie udało pozamieniac w pracy i jade az do piatku tzn w piatek mam na 15. a tak ogólnie to wszystko ok, niedługo ide do szkoły od pazdziernika, maz tez.pozdrawiam |
|
ANDZIA76 2007-09-30 20:34:38 | Hej kobitki! Dawno mnie tu nie było tzn. tylko się nie odzywałam bo cały czas na bieżąco czytam Wasze wpisy. Mam nadzieję, że dzieciaczki już zdrowieją. Bartuś też przez ostatni tydzien marudził całe noce, ja podejrzewam,że idą mu kolejne zęby. Jestem taka zalatana, że aż szok. Zjazdy w szkole miałam w tym miesiącu aż trzy razy. Trochę to męczące, zwłaszcza dla kogoś kto już dawno w ławce nie siedział ;))) Trochę biegałam po lekarzach ze sobą i z małym żeby pozałatwiać wszystko przed powrotem do pracy. Byłam z Bartkiem u ortopedy i na szczęście to że zaczął tak szybko chodzić nie wpłynęło źle na jego nóżki. Pan doktor powiedział tylko, że warto zainwestować w porządne kapcie do chodzenia po domu, bo jednak większą część dnia spędza się w domu a na spacerze krócej. Jutro wielki dzień - wracam do pracy. Jestem trochę poddenerwowana jak to się wszystko ułoży, ale mam nadzieję, że najdalej do końca października juz wpadniemy w ten rytm. Całe szczęście, że Bartuś nie jest takim maminsynusiem i jak wychodzę do szkoły i zostawiam go na cały dzień z babcią albo z mężem to jest grzeczniutki. Bardziej chyba martwi mnie to jak ja się wciągnę z powrotem do pracy bo przerwę miałam aż 22 i pół miesiąca. Dobrze, że mam pracę zmianową to i tak mu dużo czasu zostaje dla dzieci. Trzymajcie za mnie kciuki jutro. |
|
karolina 2007-09-30 21:23:49 | Andzia powodzenia jutro,trzymam kciuki. |
|
karolina 2007-09-30 21:25:32 | Maks nie ma juz kataru ale jeszcze troche kaszle.Zabkow chyba nam nadal nie przybylo,nie wiem bo nie chce mi dac zajrzec a jak sie smieje to nie widze a jak wkladam mu palec to trach zaraz ugryzie i klops. |
|
karolina 2007-10-01 10:56:02 | Pinkie jak Tomus u niani? |
|
karolina 2007-10-01 11:00:36 | Maks od kilku dni wola aa i leci po nocnik jak go posadze to zrobi siusiu,wczoraj wola aa i lecialam po nocnik a jak przyszlam to mial juz kupke w pampersie,ciesze sie ze juz troche kuma o co chodzi z tym wolaniem chcialabym zeby do przyszlego roku do lata juz byl calkiem bez pieluszek bo od wrzesnia przyszlego roku chcialabym go dac do przedszkola,Maks powtarza juz coraz wiecej.11 pazdziernika idziemy na szczepienie,bede wiedziala ile wazy i mierzy,mielismy byc na szczepieniu 27 wrzesnia ale niestety katar i kaszel popsuly nam plany. |
|
pinkie 2007-10-01 12:13:37 | siedzimy dziś w domku i czekamy na lekarkę. Tomek zaczał w nocy gorączkować, miał ze 40 stopni chyba, potem co pół godziny się budził z płaczem. Rano miał 39 stopni. Pewnie po tym przeziebieniu są teraz jakieś powikłania i bez antybiotyku się nie obejdzie. |
|
weridiana 2007-10-01 20:12:41 | A u nas odwrotnie mały zdrowy tfu tfu jeszcze ale ja się rozłożyłam. |
|
Kasia:) 2007-10-02 10:09:38 | Hejka,a Lenka ma jeszcze katarek,ale mam nadzieje ze niedlugo jej przejdzie...Wczoraj strasznie zwymiotowala,chyba sie przejadla-mezus ja nakarmil i zaczal usypiac ,ja poszlam z psem,wracam a dom wygladal jakby dwoch pijakow wymiotowalo na zmiane,mala jeszcze raz kapana,tatus tylko w gadkach bo ubranie cale upaprane,Lenki pizamka tez,podloga,fotel...matko jak tyle sie w tym malutkim brzusiu zmieścilo...dzisiaj lekka dietka ale od wieczoru nie wymiotowala,wiec to chyba z przejedzenia...:( |
|
joanna 2007-10-03 23:42:16 | Witam moje Panie! Jakos dawno tutaj nie zagladalam, ale teraz juz nadrobilam zaleglosci.Bylismy ponad dwa tygonie w Polsce - troche odpoczelam, ale pod koniec i Julia i moj malzonek sie rozchorwali.Przez to przedluzylismy pobyt i Julia opuscila szczepienie. Moja druga polowa nadal nie wrocila calkowicie do zdrowia, ale Niunia juz o.k. Poza tym u nas jakos bez wiekszych zmian.Planowalismy teraz jakos urlop, chcialam sie koniecznie jeszcze wygrzac przed zima, ale nic z tego bo nasz staruszek - auto juz najwyrazniej ma dosc i musimy sie rozgladnac za nowym - wiec z urlopu nici.Aha - a ja to chyba jestem jedyna, ktora siedzi jeszcze w domku?Troche Wam zazdroszcze powrotu do pracy, a z drugiej strony jestem zadowolona.Tak planowalam jeszcze z mezem przed ciaza, ze zostane z dzieckiem do 3 roku, a pozniej do przedszkola, chyba ze w tym czasie sie pojawi drugie...choc jeszcze konkretnych planow nie mamy.A jak w Was?Myslicie juz o nastepnym skarbie? |
|
pinkie 2007-10-08 08:55:22 | Jak najbardziej chcemy drugiego dziecka. Ale wolałabym, zeby Tomuś się wcześniej trochę usamodzielnił. Jakoś specjalnie się nie zabezpieczamy, więc wszystko jest możliwe ... Ja już wróciłam do pracy, a Tomek do niani. Nawet nie zapłakał, jak go dziś tam zawiozłam. CHodzę na teorię do autoszkoły. Jak się w środę wykażę ze znaków i skrzyżowań, to będę juz jeździć. Wczoraj zrobiłam małemu zdjecie jak wszedł na telewizor. Ja już wiem dlaczego on tak chodzi po meblach. Bo on naśladuje koty. Jak kot idzie po narożniku, to ogonem zahacza o obrazki i one się kołyszą. Dlatego Tomek od małego kołysał obrazkami. Kot przynosi w zębach zabawki i papierki, zeby mu rzucać. Tomek ostatnio robi to samo: na czworakach bierze papierek z podłogi w zęby i podnosi się. Tak tak, on nie od nas sie uczy, ale od kotów... Mały Tarzan. Jak siedziałam z nim na zwolnieniu, to zauważyłam, że on co chwila coś czyta. Ksiażeczki i gazety - ogląda i komentuje. I wszystko zrzuca na podłoge, tylko chodzę za nim i sprzątam non-stop. |
|
Kasia:) 2007-10-08 13:18:29 | my tez chcemy drugiegi dzidziusia,ale tak za 2-3 latka,jak lenka troszke podrosnie,usamodzielni sie a ja popracuje.Planujemy teraz zmienic mieszkanie i jak wszystko pojdzie dobrze nastapi to za pare miesiecy-ile nie wiemy-zalezy kiedy sprzedamy swoje oraz działke...bedziemy musieli dobrac tez kredyt-ile okaze sie jak wsio sprzedamy,tak ze na razie musze pracowac...Lenka broi,lobuzuje,tez co chwile wszystko leci na podloge a ja tylko podnosze bo po sekundzie moja rybka zapomina ze cos lezy i czesto sie potyka...Lenka jest teraz na etapie dzielenia sie jedzeniem z Aresem-krzyczy zeby dac jej am a jak dam daje mu lub wyciaga z buzi,daje psu a czasem jak nie zdazy zlapac,bierze z powrotem dla siebie-czasem oblizane ale nie zdaze jej tego zabrac-no coz :)ostatnio tez sie popisuje,robi rozne minki,lansuje sie przed lustrem itp.Dzisiaj obudzila sie o 4,15 zasnela dopiero o 6 (czyli my nie spimy od 4,15) a jak wychodzilismy o 7,45 z domu jeszcze spala-szczesciara... |
|
pinkie 2007-10-08 13:33:17 | O właśnie! Tomek stroi miny przed lustrem -komicznie to wygląda. I tak śmiesznie kręci tyłeczkiem - jakby tańczył kaczuchy :) hahahaa |
|
mayasun 2007-10-08 15:13:14 | Też chcemy drugiegie maleństwo, ale najpierw własne mieszkanie. Takie sa plany, jednak ja dzisiaj tak tragicznie się czuje, od rana zjadłam pół suchej bułeczki i teraz miętówkę sobie zrobiłam, że kto wie, może drugie już jest :)) Eliza znowu chora :/ Chyba zrezygnuję ze żłobka i ze sklepu i będę z nią w domu siedziała. Poza ciągłymi infekcjami, ona non stop płacze. Ma swoją biedroneczkę z domu i ciągle ja przytula. Jak ją zawoże, to już na widok budynku zaczyna płakać. A jak zbliżamy się przebrane do drzwi sali, to masakra. A przecież Eliza była cygańskim dzieckiem, mogłam ją dać wszędzie i każdemu. Szkoda mi jej - NAPRAWDĘ. Potem siedzę cały dzień w pracy i myślę tylko o tym, żeby ją stamtąd zabrać. Jak idę po nią, to na mój widok krzyczy "mama" szybko do mnie biegnie i zaczyna płakać, żalić się. |
|
karolina 2007-10-08 16:36:13 | Ojejku biedna Elizka,co takie malenstwo musi przechodzic i czuc,kurcze porabane to u nas jest ze trzeba takie maluszki zostawiac w domu,powinno byc macierzynskie do 3 lat,prawda?no jakby ktos chcial to moglby sobie przerwac i wrocic szybciej do pracy,to matki powinny ustalac jak dlugo ma trwac macierzynski a nie ci idioci co sie ciagle w sejmie kloca. |
|
Kasia:) 2007-10-08 19:27:14 | Karolinko,zgadzam sie z toba,powinnysmy miec wybor i jezeli chcemy siedziec do 3 lat na PLATNYM...no ale coz ...Biedna Eliza,a moze poszukaj dla niej niani,moze przy jednej osobie i lepszej opiece chetnie bedzie zostawac???Nie musisz koniecznie rezygnowac z pracy...dzisiaj slysze Lenka siedzi spokojnie w kojcu,gledzi cos,smieje sie,patrze a ona przeglada sie w takim lusereczku co bylo doczepiane do maty edukacyjnej,cwierka do niego,daje swojemu odbiciu buziaczki i rechocze zadowolona,myslalam ze sie posikamy ze smiechu... |
|
pinkie 2007-10-09 07:28:35 | Od wczoraj sukces: Tomek nie płacze gdy rozstaje się ze mną u niani. Po miesiącu wreszcie przestał płakać. Może i na Elizę przyjdzie czas. A co mówią panie w żłobku? |
|
mayasun 2007-10-09 09:34:01 | Tam jest jedna nowa i ona najbardziej jest taka przyjazna dzieciom, bo jak by mogła to wszystkie na rękach by nosiła :) Mówi, że Eliza nie płacze z tęsknoty za mną tylko dlatego, ze nie jest najważniejsza. Jak po 15 zostaje tylko trójka dzieci, to już jest OK, ładnie się bawi, gada, wygłupia się. Może to też taki wiek, że dzieci już bardziej sceptycznie podchodzą do obcych. Jedyny sposób na Elizę, to biedroneczka i siedzenie w wózku. Zobaczymy do końca tego miesiąca. Jak się nie polepszy to bedziemy siedzieć w domu i za rok pójdzie do przedszkola. |
|
basienka25 2007-10-09 14:35:38 | Mayasun, u nas było identycznie.Jak zaprowadzałam ( czyt. zanosiłam,bo o na nie chciała iść ) Olę do żłobka, to w sali pani musiała odkleszczać ją ode mnie.Beczała i nie chciała mnie puścić.Ale pani mówiła, że po moim wyjściu troszkę pokwili i zaraz ładnie bawi się z dziećmi. A od wczoraj, zachodzimy ( nie zanosze już jej:) do sali i ona sama biegnie do dzieci. Myślę, że Elizce potrzeba jeszcze kilka dni i też się zaklimatyzuje, zobaczysz.A myślisz, Mayasun ,że za rok jak pójdzie do przedszkola to nie będzie takiego problemu? |
|
pinkie 2007-10-09 14:59:06 | A swoją drogą ciekawi mnie jak w żłobku wyglądają zajecia z takimi maluszkami. Czy panie są w stanie ich jakoś zabawić? Czy są zajęcia grupowe? Czy każdy bawi się tym, co złapie w ręke? |
|
basienka25 2007-10-09 16:19:30 | Wczoraj zaszłam po Olę po 15, a wszystkie dzieci ( było ich może z 8 ) siedziały z panią przy stoliku i oglądały książeczki.Zresztą zawsze jak po nią zachodzę to bawią się z panią. |
|
mayasun 2007-10-09 16:48:09 | Basieńko, a ile ma twoja córeczka? W żłobklu do którego ją zaprowadzam są 3 grupy. Pierwsza - najmłodsze dzieciaczki do 1,5 roku (18 osób w grupie) druga 1,5 - 2 lat (30 osób w grupie) i najstarsza 2 - 3 lat. W tej najmłodszej grupie ciężko zorganizować grupowe zajęcia, bo dzieci są naprawde na zróżnicowanym poziomie rozwoju, jest dwójka w wieku 4-6 mies, więc one tylko w wózkach leżą, albo łóżeczku, jest kilkoro dopiero raczkujących i około 6 roczniaków. Codziennie jak ją zaprowadzam spotyka mnie taki widok: Jedna pani siedzi, buja jedno dziecko w wózku a drugie na kolanach, druga buja jedno w wózku a drugie w foteliku i czasem na ręku ma jeszcze jedno, trzecia bierze dzieci po kolei na drugie śniadanie :) Najmłodszej grupy pilnują 4 panie, ale jedna była ostatnio chora. Jak jest ładna pogoda, to wychodzą z dziećmi na spacer. Najlepiej jak są praktykantki, bo wtedy więcej nianiek do noszenia na rączkach :) |
|
basienka25 2007-10-10 07:07:09 | U nas nie wychodzą na spacer, bo sala najmłodszych jest na pietrze:( Moja Ola ma prawie 20 miesięcy.U niej w grupie wszystkie dzieci są z 2006 roku. Ola należy do najstarszych , bo jest z lutego.Ale są takie co raczkują jeszcze, więc pewnie roczku nie mają.Najmłodsze to chyba z grudnia 2006. |
|
basienka25 2007-10-10 07:17:01 | Mayasun, wydaje mi się , że Ty bardziej przeżywasz ten żłobek niż Twoja córeczka. Ja też bardzo to przeżywałam, na początku, płakałam jak zostawiałam Olę płaczącą w sali.Ale dzieci widzą przecież, że mama też przeżywa, dlatego nie można pokazać tego po sobie. Ja wzięłam się w garść po prostu i mimo że mi serce pękało to starałam się myśleć że jest dobrze, że Oli nie dzieje się tam żadna krzywda.Zresztą tak jest napewno.I rzeczywiście to kwestia czasu, bo teraz wstajemy rano, ubieramy się, a Ola cały czas mówi dzici i papa (dzieci i pani) i staje przy drzwiach.Mayasun, nie myśl o tym, że ją za miesiąc zabierzesz i będziecie razem w domu.Za rok czy dwa, albo trzy, jak dziecko idzie do przedszkola, to jest to dla niego takie samo przeżycie jak żłobek , a nawet większe.Moja teściowa pracuje w przedszkolu i opowiada nieraz jak dzieci znoszą rozłąkę z rodzicami. Najczęsciej płaczą tylko przy mamie, a jak drzwi się za nią zamkną, zaczynają ładnie bawić się w grupie. I pamiętaj,że początki zawsze są trudne ( i długie).Trzymaj się , a Twoja Niunia już niedługo sama będzie upominać się ,żeby jechać do dzieci:) |
|
weridiana 2007-10-10 08:44:05 | Basieńka to mn ie trochę pocieszyłaś z tym żłobkiem bo ja generalnie wielka przeciwnikczka żłobków właśnie go załatwiam dla Filipka, bo niestety nasza niania dostała bardzo dobrą propozycje pracy i jest do końca października. Niechciałabym aby fifek miał trzecią nianię a więc spróbujemy żłobek aż się boję. |
|
pinkie 2007-10-11 10:07:40 | Wyjeżdzam dziś do Koszalina , zostawiam Tomka z Danielem i z nianią. Musze odpocząć i spędzic kilka dni w damskim towarzystwie ;) Co się na męzów nagadamy.... |
|
karolina 2007-10-11 13:44:50 | Pinkie ale Ci zazdroszcze,tez bym tak chciala.Bylam dzis na szczepieniu przeciw hib,Maks jest malym sumo wazy az 15 kg wyobrazacie sobie,no ale co mam zrobic musialabym siedziec w domu zeby babcie nie dokarmialy Maksa a to jest niestety niemozliwe.Dziewczyny wiecie moze jak sie odczytuje centyle w tabelce,jestem ciekawa jak maly sie miesci,a zapomnialam spytac. |
|
pinkie 2007-10-11 14:11:59 | Karolino - Max jest poza siatką centylową. Tomek ma 12 kg i w 16 mies to 75 centyl. WIesz juz jak patrzeć? |
|
Kasia:) 2007-10-11 14:56:13 | Hejka lenka z miesiac temu wazyla 11 kg :) tak ze znajduje sie gdzies po środku:) a ja juz sie nie moge doczekac bo tez jutro wyjezdzamy,tylko ze na weekend we dwoje do Gdyni :)Smutna tylko jestem bo troche sie nam sytuacja pokomplikowala i nie wiem czy nie bedziemy musieli zrezygnowac z tego wypatrzonego mieszkania-a juz we wtorek mielismy podpisywac umowe przedwstepna,nasze jest juz oglaszane itp.Ludzie chca 10% wartosci zadatku w ciagu miesiaca a my zeby im dac ta kase musimy sprzedac swoje,a tak szybko nie sprzedamy..:( No a musielibysmy sie teraz zdeklarowac)tak mi sie te mieszkanie podoba ze wyc mi sie chce.... |
|
pinkie 2007-10-11 15:03:04 | Kasiu, niestety to jest dosyć powszechne. Ale 10 %???? to strasznie dużo. Rozumiem: 2-3tys Nie da sie z nimi pogadać, zeby wpłacić im te 3 tys? to może jeszcze dałoby sie od kogos pozyczyć. |
|
Kasia:) 2007-10-11 15:05:42 | No wlasnie wczoraj sie zdziwilismy bo myslelismy ze damy im zadatek max do 5 tys ale oni wyczytali ze standardowo daje sie 10%.Tez w roznych zrodlach to znalazlam ale pisze tez ze to kwestia dogadania a oni sie boja ze jezeli nie sprzedamy mieszkania i dzialki do wyznaczonego terminu oni zostana na lodzie a z kolei nas nie stac zeby im dac te 10% bo fizycznie ich w gotowce nie mamy i nie wiemy czy bedziemy miec za miesiac czy moze trzy. |
|
pinkie 2007-10-11 15:06:27 | Kasiu, a zamierzacie wziac kredyt na to mieszkanie? Bo jezeli tak, to załatwiłoby to sprawe. A jeżeli nie, to weźcie kredyt na ten zadatek |
|
Kasia:) 2007-10-11 15:07:48 | Tak ze boje sie ze nici z tego:( mielismy miec czas do kwietnia na sprzedanie wszystkiego i final tranzakcji- do tej pory to co mamy powinno pojsc ... |
|
pinkie 2007-10-11 15:08:20 | Ano własnie - wyczytali. ALe ostatnio mieszkanie kupowało pare moich znajomych i więcej niż 5 tys nie dali zadatku. A o 10% to nie ma mowy. W końcu Wy tez nie wyrzucilibyście 5 tys na zadatek, zeby potem tego mieszkania nie kupic. |
|
Kasia:) 2007-10-11 15:08:34 | Mielismy wziac ale roznice jaka nam zostanie po sprzedazy a obecnie nie wiemy co za ile pojdzie. |
|
Kasia:) 2007-10-11 15:10:15 | Tak ale oni sie cykaja bo postawili stan surowy i za te pieniadze ze sprzedazy mieszkania chca wykanczac.No i boja sie ze jak w marcu np zrezygnujemy a oni juz zaczna wykanczac to beda sie bujac ze sprzedaza a bedzie im potrzebna forsa na wykanczanie |
|
pinkie 2007-10-11 15:11:45 | Jest takie rozwiązanie - bierzecie kredyt na cały zakup mieszkania, ale podpisujecie z bankiem umowe na spłate w transzach - czyli jak sprzedacie mieszkanie to spłacicie tym dużą rate kredytu - to jest bardzo dobre rozwiązanie dla takich sytuacji. W ten sposób pozostaje wam do spłacenia ta różnica miedzy ceną waszego mieszkania a nowego |
|
Kasia:) 2007-10-11 15:13:29 | To jest pomysł,tylko ciekawe ile przeplacimy.....tzn bedziemy mieli wiecej do splaty bo bedziemy musieli zaplacic odsetki od calej kwoty a nie np brakujacych 50,000 |
|
pinkie 2007-10-11 15:13:53 | Oj, nie: pomyliłam się. W transzach - to bank wypłaca. ALe zapytajcie o taki kredyt jak napisałam . Ok, no to do zobaczenia we wtorek, bo siostra w nowym mieszkaniu jeszcze nie ma netu! Papa! |
|
Kasia:) 2007-10-11 15:15:01 | Kuzwa no i ryzyko a jezeli co jest naprawde malo prawdopodobne nie sprzedamy niczego a bedzie trzeba zaplacic transze???normalnie pod most wtedy .... |
|
pinkie 2007-10-11 15:15:11 | Kasiu, niestety, zawsze to sa większe koszty, ale skoro Ci tak zalezy na mieszkaniu... Musicie znaleźć tani kredyt i z mozliwościa szybszej spłaty bez dodatkowych opłat |
|
Kasia:) 2007-10-11 15:15:38 | Milego wypoczynku,trzymaj sie |
|
weridiana 2007-10-11 23:19:31 | Kasiu my wpłacaliśmy tylko 2tyś zadatku bo te 10% to wymyślone, można się dogadać. |
|
karolina 2007-10-16 11:46:55 | moje drogie panie,spadlysmy na druga strone!!!czyzby wszyscy byli tak zapracowani czy nasze maluszki daja tak popalic bo Maks od rana do wieczora jest bardzo zywy,wola aa i jak go posadze na nocniczek to zawsze cos zrobi albo siusiu albo kupke,najgorsze jest to ze maly gryzie i nie wiem jak go tego oduczyc,jak ugryzie mnie to mowie wez ugryz swoja reke i tez ugryzie ze jest slad wiec skubany wie jak to boli ale gryzie dalej. |
|
karolina 2007-10-16 11:47:23 | Pinkie jak po wyjezdzie? |
|
Kasia:) 2007-10-16 12:42:03 | Ello my wrocilismy wypoczeci,wymasowani,wykapani i z zakwasami po....kreglach :) Lenka lata jak szalona i od weekendu nie bardzo chce wieczorem klasc sie spac a rano spi do 7-8.Siiii mowi na nocnik ale robic nic nie chce a jak siadzie to na 3 sekundy a nam tak juz by sie przydalo zeby zmniejszyc wydatki na te pampersy :) |
|
karolina 2007-10-16 12:52:07 | Kasiu super ze wypoczeliscie,nam tez by sie przydal taki wyjazd,ja tez bardzo lubie kregle,niestety musimy wyjezdzac do innego miasta,ale ponoc u nas buduja kregelnie. |
|
Kasia:) 2007-10-16 16:36:53 | No ja pierwszy raz gralam i pochwale sie ze niezle dalam w tylek Rafalowi wygralam 3-1,a kto by pomyslal patrzac na moje niemuskularne lapy :)W ogole mielismy fajne zabiegi,no i moglismy pobyc sami,pospac,popiwkowac ... |
|
pinkie 2007-10-17 08:31:07 | WItam Was po przyjeździe. TRochę odpoczęłam, ale jak zatęskniłam! Łaziłyśmy po sklepach i nad morzem... nagadałyśmy się za wszystkie czasy. Niestety, wczoraj mąz przywitał mnie dość zimno i nie mam najlepszego nastroju. W KOszalinie nic nie kupiłam, ale zdecydowałam się , co chce mieć i kupiłam juz w Łodzi: buty i marynarkę (chciałam koniecznie kupić spódnicę, ale jedyna jaka mi się bardzo podobała kosztowała 200 zł) WIęc zostałam przy marynarce. Własciwie to prawie kamizelka, bo z krótkimi rękawami. Ale baaardzo mi w niej dobrze. Muszę zrobić sobie zdjecie, to Wam pokażę. Daniel wczoraj był dla mnie taki przykry, ze nie miałam ochoty jemu nawet pokazywać. To smutne, jak wraca sie z nadzieją , ze będzie lepiej, a najbliższa osoba daje ci do zrozumienia, ze : wcale się nie cieszy z twojego przyjazdu, irytuje ją wszystko co robisz , nie chce o nic zapytać i nie chce sie niczym podzielic. Wiem, że on mnie ciągle kocha, ale wkurza mnie totalnie, ze nie potrafi tego nijak okazać. nie będę żebrać o miłość, NIE NIE NIE! |
|
karolina 2007-10-17 10:14:00 | Pinkie a moze on jest po prostu zazdrosny o ten wyjazd ze wyjechalas sama?wiesz jak jest z facetami oni moga jechac sami ale jak druga polowa ma gdzies jechac albo wyskoczyc to oni od razu wielka obraza. |
|
pinkie 2007-10-17 10:26:06 | 10% zazdrości z wyjazdu, 50% złości, ze wczoraj zamiast siedzieć w domu, sprzątać, zrobić zakupy i ugotować pyszny obiad - wolałam sobie chodzić po sklepach i w dodatku w ogóle mu o tym nie powiedziałam, dowiedział się gdy wracał z pracy. A reszta procent to zwykły męski egocentryzm i egoizm no i wrodzona irytacja na osobę , która się - podobno - kocha:( |
|
karolina 2007-10-17 10:30:44 | ach ci meszczyzni,kto ich zrozumie... |
|
karolina 2007-10-17 10:33:41 | no ale najwazniejsze ze odpoczelas,porzebne nam sa takie wyjazdy zeby naladowac akmulatory,kurcze musze tez pomyslec o takim wypadzie,chociaz na 2 dni. |
|
Kasia:) 2007-10-17 13:05:01 | Oj Karolinko,polecam albo samej albo we dwoje...na wyjezdzie bylo super ale jak wrocilismy znowu zaczely sie spiecia,a bo to przyjdzie to albo przed tv albo przed kompa a ja siedze 1,5 godz w kuchni i zasuwam.......Wiem zew zrobilam sie strasznie niecierpliwa i zaraz sie jadowie ale moje kochanie zanim do czegos sie zabierze....to mi cisnienie podskoczy z 10 razy :)Pinkie nie martw sie,najwazniejsze ze mialas czas dla siebie!a chlopu przejdzie :) |
|
joanna 2007-10-18 15:43:05 | Witam Panie!Fajnie, ze niektore z nas sobie troche mogla wypoczac, pewnie kazdej z nas przydalby sie wypoczynek.No coz pomarzyc mozna.Teraz nawet nie mozemy sie sami wybrac na kolacje, bo tesciowie aktualnie sie urlopuja i nie ma z kim Julii zostawic. A co do mojego Skarba, to tez zywe zlotko.A czasami robi takie rzeczy , ze oczy mi wylaza.Ostatnio np. nauczyla sie wlazic na krzesla w jadalni i jak my jemy to juz nie chce chetnie siedziec w swoim krzeselku, tylko na "doroslym", dostaje talerz(absolutnie nie moze byc taki dla dzieci) i widelec.Nabija sobie sama kawalki i wcina.Albo przysowa sobie krzeslo do komputera i zasowa myszka i klawaitura.Uwielbia go, tym bardziej, ze zabronilismy sie jej zblizac do laptopa, wiec stacjonarny jest rewelacja. A co do wagi, to moja sie miesci w siatce centylowej podanej przez Pinkie choc jest na najwyzszej lini. Ale co mnie zdziwilo, ze siatka ta liczy wage do wieku.W Julii ksiazeczce sa dwie, jedna to wzrost do wieku, a druga to wzrost do wagi.Bo np. jak u mojej malej , to ona wazy okolo( bo dawno nie wazylam jej u lekarza) 13 kg., ma 16 m-cy ale tez ponad 85 cm. wiec w porownaniu np. z rowiesnikiem jej ktory tez tyle wazy ale np. ma 80 cm. to inaczej wyglada.Przeciez tez u doroslych waga jest przyrownywana do wzrostu. |
|
gosiaizuzia 2007-10-18 19:58:00 | Hej Babki! My w niedzielę wróciliśmy z urlopu, polecieliśmy do Grecji. Pogodę mieliśmy wspaniałą, Zuzka podróż zniosła rewelacyjnie. Teraz tylko pokazuje niebo i mówi brum brum (na samolot). Na drugi dzień po powrocie już chciała gdzieś jechać z powrotem. Chyba jej się spodobało ;))) Więcej wrażeń po weekendzie, bo mam ogromnie dużo pracy i już nie nadążam ;(((( Całuski!!!! |
|
karolina 2007-10-19 23:15:03 | Widze ze u nas dziewczyny coraz bardziej zapracowane,Andzia cos przestala sie odzywac jak zaczela pracowac i sie uczys,Weridiana tez coraz mniej a Kasia tez cos slabiutko no i nasza Pinkie tez coraz slabiej i slabiej..a szkoda bo ja tak lubie poczytac co sie dzieje u naszych czerwcowych maluszkow i mamusiek,a wlasciwie kobitek.Dziewczeta co u was?pisac!!!! |
|
karolina 2007-10-19 23:17:16 | Joanno twoja Julia jest wysoka,Maks jest nizszy ma 84 cm,i niestety jest klucha,nie miesci sie skali,mam nadzieje ze kiedys to zgubi i nie bedzie takim puszystym dzieckiem. |
|
karolina 2007-10-19 23:33:53 | a to moja kluska w calej okazalosci
|
|
karolina 2007-10-19 23:36:34 | i jeszcze
|
|
karolina 2007-10-19 23:39:45 |
|
|
karolina 2007-10-19 23:41:29 | wow,to ostatnie jest w najlepszej okazalosci,hi,hi.dziewczyny wklejcie wasze dzieciaczki. |
|
basienka25 2007-10-20 08:13:48 | Mayasun, jak Elizka w żłobku? |
|
Kasia:) 2007-10-20 08:15:02 | Hejka,Karolinko, Ty wiesz co ja mysle o Maksie-mrrrrrr jest swietny.To fakt ze cos ostatnio ucichlo u nas,a jak bylo na poczatku???Konsultowalysmy kazda krosteczke,kupke itp:)Zdjecia Lenki wklejone u niej na stronce w chwalmy sie ,buziole |
|
weridiana 2007-10-20 08:40:11 | Zgłaszam się, Maksiu jest super wcale nie wygląda na te 15 kg. Ja się ostatnio mało odzywam ale w waszych wpisach jestem na bieżąco, u nas ok Fifek jak zawsze świruję jak mu dawałam syrop homeopatyczny sedalia to troszkę lepiej spał, ale i tak nie całą noc. Teraz jak przestałam dawać to w nocy podobnie w miarę śpi ale za to pobudka 6 30 i znowu jestem nie przytomna. U mnie remont trwa i jesteśmy zaganiani na miejsce w żłobku czekamy, bo niania jest do końca paźiernika. |
|
pinkie 2007-10-22 10:31:08 | Ja to chyba akurat najczęsciej tu sie odzywam :) Tomek ostatnio się przyzwyczaił budzić się o 3-4tej i niespać przz 60-90 min. Wreszcie prosi: AM AM i po butli jeszcze się i mnie pomęczy i jak Daniel juz wstaje i hałasuje w kuchni - to Tomek wtedy zasypia. Ja już wtedy nie zasne - a ten śpi jak zabity. No ale to tez dobrze, bo moge sie wykąpać, ubrac, umalowac i nie przeszkadza mi ten mały szwędacz. Jejku, dziewczyny, jak on się mnie mało słucha. I jeczy. Cały czas jęczy. A u ojca - cicho i grzecznie. Dziś rozpoczynam jazdy w autoszkole. Już się nie mogę doczekać hihi. Tomek mnie bardzo rozśmiesza. Nadal nie moge go nagrać jak tańczy - a robi to fantastycznie. Wczoraj go nagrałam, jak zmywał podłogę w kuchni. Jak tylko jest coś do wyrzucenia (pampers np), to biegnie z nim i wyrzuca do kosza. WOła juz sisi i aaa ale niekoniecznie chce potem zrobić na nocnik, Na podłogę - to co innego, zupełnie pięknie mu wychodzi. Ale wczoraj tez zrobił na nocnik, wiec bardzo go chwaliliśmy. Jak wywala coś z szafki - to mówimy POSPRZąTAJ - a ten wkłada z powrotem (że aż plecy szafki odchodza) , potem bije sobie brawo i idzie 'sprzątać' gdzieś indziej. Przystawia sobie kwadratowe koszyki z wikliny do kuchenki i rozkłada palniki lub 'myje' naczynia w zlewie. Taki porządnicki mój synuś. Mam nadzieje, ze tak mu zostanie. |
|
pinkie 2007-10-22 10:33:20 | acha - te koszyki służą mu jako stołeczki, może z nich sięgać nad blat. |
|
Kasia:) 2007-10-22 10:53:14 | Hejka,Lekna tez wywala z szafeka jak sie ja karci albo sie patrzy ibroi dalej albo wpycha szybko z powrotem i ucieka...zaczela mowic siii ale jak zrobi siku w pampersa , spac wola aaaaaa.Mamam to banan a pic to piii.W sobote bylam zobaczyc kozaczki ale jak zobaczylam cene w Bartku 190 zł to myslalam ze padne-trzeba poszukac tanszych bo nawet nie wiem czy jedna para starczy na cala zime.....Lence ida kolejne ząbki i znowu budzi sie w nocy i marudzi.srednio 1-2 razy w tyg tez ma przerwe w spaniu ok 1,5- 2 godz zazwyczaj miedzy 3 a 5 wiec ja juz do 6 jak mam wstawac nie spie,tak ze tez nie raz chodze jak nieprzytomna!!!! |
|
pinkie 2007-10-22 11:14:22 | Kasiu, zobacz w tym sklepie internetowym Bartka, kozaczki sa tańsze. To sa starsze modele, ale widziałam, ze wszystkie z Gatunku I. Wystarczy zmierzyć w salonie, a kupić w internecie |
|
mayasun 2007-10-22 19:39:16 | Elizka juz zrozumiala, ze zostawiam ja na pewnien czas i ze po nia na pewno wroce. Przyzwyczaila sie do dzieci i w ogole jest coraz lepiej. Juz niewiele placze, babki mowia ze ladnie sie juz bawi z innymi, no i oczywiscie tanczy. A rozbraja nas na kazdym kroku. Na nocnik w ogole nie chce siadac, chyba ze sama. Przeprowadzilam z nia powazna rozmowe prosto w oczy i tlumaczylam, ze jak chce kupe, to ma na nocnik siadac. Hmmm poskutkowalo, bo usiadla na nocnik i zrobila kupe, ale w pampersa :)) Swietnie rozumie znaczenie wyrazow "TAK" i "NIE" zawsze gdy sie jej pytamy czy chce piciu, czy robi kupe, czy chce AM, czy dac jej lale, albo gdy pokazuje na stol, ze cos chce, ale nie wiemy co, to pokazujac po kolei kazdy przedmiot, mowi NIE jesli nie chce, albo TAK jesli chce. Musze przyznac, ze troche sie nia wyslugujemy. Jak nie chce nam sie ruszac, np, po jej kubeczek, albo kapcie, czy cos innego, to sie pytamy elizy gdzie to jest a ona chodzi i szuka i oczywiscie znajduje. Zauwazylam ze ma pamiec fotograficzna. |
|
mayasun 2007-10-22 19:50:02 | Wczoraj wytargala worek z papierem toaletowym, pokazalam jej, ze mozna wieze ukladac i ona ukladala wieze z tych wszystkich rolek. Normalnie bylam w szoku, az film nakrecilam. Lubi bawic sie lala, kladzie ja na poduszke, buja i mowi aaa aaa aaa, daje jej pic ze swojego kubeczka i mlaska przy tym, nasladujac ze lala pije. Jak jest glodna, to ciagnie krzeselko do karmienia. Oj duzo tych jej umiejetnosci, tyle na szybko sobie przypomnialam. Kurcze, ale te nasze maluchy rozumne. Najbardziej sie rozczulilam, jak rano przyszla do naszego lozka, usiadla miedzy naszymi glowami, poglskala mnie po glowie mowiac "ajajaja" potem dala buziaka soczystego i znow pogaskala po glowie mowiac "ajajaja" az chce sie rano wstawac po takiej pobudce. Sorki za pisanie bez polskich liter, ale znow sie cos poprzestawialo w kompie i nie ma polskich liter. |
|
joanna 2007-10-22 21:47:18 | MOja Malenka, tez taka "sprzatajaca"... mozna pasc, jak sie ja obserwuje, mala pedantka rosnie nam pod bokiem. Nie moge nic zrobic w domu, bo we wszystkim mi musi pomagac - ciesze sie , ale z drugiej strony wiadomo jakie przy tym "szkody", no i samo odkurzanie u nas ostatnio trwa czasami i godzine. |
|
joanna 2007-10-22 22:07:04 | A to moja Zadziorka...
|
|
joanna 2007-10-22 22:07:53 | A to najbardziej aktualne:
|
|
pinkie 2007-10-23 07:39:22 | Świetne są Wasze dziewczynki. Tyle słodyczy na co dzień. Wczoraj miałam pierwszą jazdę.Nawet nieźle mi szło, ale to podobno normalne, ze na pierwszej jeździe dobrze idzie. Instruktor stara sie być bardzo poważny, ale ja sie co chwila chichrałam. Ale jak nagle wcisnełam hamulec do dechy i powiedział: PIERWSZY KONTAKT Z PEDAłEM JEST ZAWSZE NAJTRUDNIEJSZY odpowidziałam NO, NA PEWNO! i wybuchnęłam wielkim śmiechem i potem już miałam głupawkę do końca. |
|
Kasia:) 2007-10-23 11:20:59 | Joasiu,maleńka slodziutka,naprawde!!!!Pinkie,trzymamy kciuki za Twoje jazdy.Mi jak mialam dzien ze sie denerwowalam non stop gasl samochod :)a egzamin byl stresem prawie na rowni z matura,choc testy sciagnelam :)bo zdecydowalam sie isc godzine przed....Lenka ma dzisiaj szczepionke,buuu bidulka moja idzie z tatusiem i moja mama bo ja w pracy,zreszta dobrze bo az mi sie serce kraje jak niunka placze i lzy mi sie kreca w oczach-pamietam ze pierwsze szczepienie przeryczalam chyba bardziej niz ona :) |
|
pinkie 2007-10-23 11:40:20 | Kasiu, pamietam jak sie denerwowałam, ze mnie nie ma przy szczepieniu. Ale przekonalismy sie, ze bez mamy Tomek płacze o wiele mniej.Potem bylismy razem i juz było gorzej. Babcia Lenkę utuli niegorzej niz mama :) |
|
karolina 2007-10-23 17:30:02 | Joanno masz sliczna coreczke:)a te oczka i te piekne loczki.Maks ostatnio dostal szczepionke w jego piekne udko i nie zaplakal w ogole,zreszta pielegniarka starsza babeczka tak mu szybko dala ze maly nawet nie zaskoczyl ze cos mu mogli zrobic.teraz idziemy 2 listopada na ostatnie chyba juz szczepienie. |
|
weridiana 2007-10-24 08:29:55 | A mój fifek Bardzooo lubi sobie popłakać, taki beksol się zrobił bo niania się bardzo nad nim rozczula i mu się spodobało . My idziemy na szczepienie na początku listopada i pewnie sobie popłacze. |
|
weridiana 2007-10-24 08:32:37 | Od kiedy można dawać maluchom zwykłą herbatę bo mój mały uwielbia i ja mu czasami robię taką słabiutką ale nie wiem czy już może?? |
|
mayasun 2007-10-26 08:07:49 | Weridiano, w zlobku podaja dzieciom taka zwykla herbatke, nam mamy tez dawaly zwykla herbatke do picia. Co prawda teina zawarta w herbacie nie jest wskazana dla maluchow, ale skoro my pilysmy, to i nasze maluchy chyba tez moga. Osobiscie nie daje herbaty, ale wiem, ze w zlobku dostaje i musialam to zaakceptowac. |
|
Kasia:) 2007-10-26 08:33:35 | Hejka,a ja mialam wyjazdowe szkolenie z pracy w srode i czwartek-matko ale sie wieczorem wyszalelismy,nie pamietam kiedy tak popilam,potancowalam i porechotalam sie z dziewczynami...az zakwasy mam dzisiaj :)Lence tez czasem daje herbatke - slabiutka z np miodem,daje jej stednio co pare dni kubeczek.Smakuje jej zreszta haha jak wiekszosc rzeczy. |
|
pinkie 2007-10-26 13:46:45 | Wczoraj odbierałam Tomka od niani, niania ubierał mu kurtke, a on w międzyczasie pocałował ją ze 20 razy!!! nie przesadzam. Normalnie zakochany ;) jak odchodziliśmy przesłał jej jeszcze dwa buziaczki rączką. Dziś po drodze do niani niosłam go na ręku i trochę się rozmarzyłam "Ciekawe Tomecku, kim ty będziesz jak będziesz już duży. Czy będziesz mamę kochał i szanował" A on popatrzył mi w oczy i dał pięknego buziaka w usta. Wzruszyłam się. |
|
karolina 2007-10-26 14:42:03 | a u nas znowu katar i kaszel,ostatnio miesiac temu i znowu,chyba oszaleje.Maks tez wszystkich caluje i daje te buziaki z otwrta cala buzka,calusne te nasze chlopaki. |
|
karolina 2007-10-26 14:42:35 | Pinkie a jak jazdy? |
|
pinkie 2007-10-26 15:09:58 | Jazda fantastyczna- w ogóle ten kurs mnie bardzo kręci ;) Mam instruktora, który trochę flirtuje. Ale to bardzo miłe :) Lewa noga działa mi bez zarzutu, prawa nie umie wyczuć gazu ani hamulca i wciskam raz za lekko, raz za mocno. Jeżdże toyota - ten samochód jest delikatniejszy ode mnie- tylko dotknę, a już się długie światła włączają. Własciwie nie mogę sie doczekać kolejnej jazdy. Instruktor mnie chwalił, chociaz nie wiem czy mówił szczerze ;) |
|
mayasun 2007-10-26 22:44:25 | Eliza juz drugi raz w tym tygodniu ma goraczke. Dostalismy skierowanie na badanie moczu, zobaczymy co z tego wyjdzie. Kurcze dziewczyny, kiedys jak sie zle czulam zazartowalam tu sobie ze moze jestem w ciazy i chyba faktycznie jestem. okres powinnam miec juz ponad tydzien temu a tu nic. A na poczatku listopada mialam zapisana wizyte do gina zeby dobral mi skuteczna antykoncepcje, bo prezerwatywom to ja nigdy nie ufalam. A tu bede miala pierwsza wizyte ciazowa. |
|
Kasia:) 2007-10-27 08:31:23 | Hmm Mayasun....planowane juz czy nie - jezeli okaze sie, ze bedziesz miala dzidziusia to wielkie gratulacje!!!!!Czekamy z niecierpliwoscia na wiesci czy dostalas okres czy jednak nie.Jezeli nie - bedziesz pierwsza z nas, ktora zacznie drugie kolo....no i haha pierwsza ktora bedzie miala juz drugie wychowane :)Pinkie Ty to bedziesz pirat drogowy :) |
|
karolina 2007-10-27 12:19:20 | Mayasun czekamy...Ja to bym tez chciala jeszcze jedno malenstwo,moj maz nie i nie wiem czy go przekonam takze u mnie najlepszym wyjsciem by byla jakas wpadka,bralam tabletki abtykoncepcyjne do grudnia ubieglego roku bo po porodzie najbardziej sie balam wpadki,dwie moje siosy maja dzieci rok po roku,dzisiaj sa juz duze i jest ok.ale jak sobie przypomne jak byly male i jak im bylo ciezko,ale tak za rok albo dwa to bym chciala. |
|
karolina 2007-10-27 12:24:15 | Pinkie pamietam jak raz na jezdzie jechalismy sobie fajnie przez nasze miasteczko i akurat w jednym kosciele skonczyla sie msza i przez przejscie przechodzily wolno dwie staruszki,ja ja zahamowalam na piskach to babcie od razu przyspieszyly swoje ruchy,ale ja naprawde specjalnie tego nie zrobilam,ylko tak jakos samo wyszlo. |
|
ANDZIA76 2007-10-27 22:08:03 | Hej dziewczyny jestem. Wreszcie dziś znalazłam chwilkę i się odzywam. Tyle miałam do czytania, że ho ho. Pinkie jeździ - gratuluję, a Mayasun być może w ciąży - super. Dzieciaczki coraz starsze i coraz mądrzejsze. A ja mam tyle roboty,że nie mam czasu " taczki załadować". Pierwszy miesiąc w pracy jakoś szybko zleciał. Nie wiem czy pisałam ale po powrocie do pracy już po pierwszym dniu czułam się tak jakbym była na trochę dłuższym urlopie wypoczynkowym a mnie nie było aż 22 miesiące. Na specjalizacji też ok. Właśnie dzisiaj miałam pierwszy test zaliczający dość duży moduł, no i się udało. Teraz znowu jakieś nudne wykłady a następne testy lub zaliczenia chyba w grudniu przed świętami. Byłam wreszcie z Bartusiem u alergologa, bo go strasznie wysypało na twarzy,rękach i nogach i wiecie co? pani doktor powiedziała, że to najprawdopodobniej nie jest żadna alergia tylko nadmierne rogowacenie mieszków włosowych. Tylko jeszcze niepodobało jej się to że mały robi po 5-6 kupek dziennie i teraz mamy być przez 3 tyg. na diecie bezmlecznej i zobaczymy co z tego wyniknie. |
|
ANDZIA76 2007-10-27 22:14:50 | Od środy mamy w domu wirusa. Najpierw Bartek miał wymioty, ja wróciłąm z pracy i strasznie mnie skręcało, na drugi dzień małemu dołączyła się biegunka i temp.ok 38. W piątek Gabi wróciła ze szkoły z temp 38 i bólami brzucha i głowy, za godzinę zadzwoniła moja mama i mówi że całą noc wymiotowała i że boli ją głowa i temp 38. A dzisiaj jak wróciłam ze szkoły to się okazało że jeszcze mojego męża dopadło. Także komplet. Pocieszające w tym jest tylko to że to jest bardzo krótka choroba taka na ok półtora dnia, tylko Bartek od środy nie może zwalczyć tego świństwa. I pomyśleć że to ja im to wszystko pewnie zafundowałam, bo u mnie pół oddziału dzieci z biegunką i wymiotami leży. Bartuś bidulka to się z tym strasznie męczy, od środy praktycznie nic nie je tylko pije i to też nie za dużo. |
|
Kasia:) 2007-10-28 08:24:36 | Witaj Andziu,odzywaj sie czesciej!!!!Oj biedactwa,te grypsko zoladkowe jest wstretne....mnie cos od wczoraj niedobrze i boli zoladek,mam nadzieje ze to nie to i ze Lence nic nie bedzie....No i po wypowiedzi Mayasun snilo mi sie dzisiaj ze w ciazy bylam,i ze sie martwilam bo "wpadlismy" a ja bralam tabletki i nic nie wiedzialam-oby to nie byla prawda,bo mojej przyszlej szwagierki brat "wpadl" wlasnie w ten sposob-jego zona brala tabletki i niestety byli w tych 0.001% co nie zadzialaly :)No a moze stety bo maja swietna dzidzie :) |
|
mayasun 2007-10-28 13:55:19 | Mimo mojego niezbyt dobrego samopoczucia Bylysmy z Eliza na spacerku, ale swietna pogoda.Chyba klienci mnie poczestowali wirusami. Ale na szczescie juz niedlugo bede miala tak bliski kontakt z ludzmi, bo wracam do mojej starej pracy. Chyba ze sie okaze, ze faktycznie jestem w ciazy, to raczej mnie tam nie beda chcieli. Andziu to masz biegania z tymi twoimi choruszkami, niech wszyscy szybko wracaja do zdrowia. Z kolei do mnie 2 razy w zeszlym tygodniu dzwonili, ze Pyza ma goraczke i zeby ja odebrac. Ale zero kaszlu, kataru a goraczka sama przychodzi i odchodzi. Raz tylko dostala nurofen, bo w nocy dopadla ja goraczka. Lukasz byl z nia u lekarza i dostalismy skierowanie na badanie moczu. Jutro rano bedzie polowanie na siusiu Elizki :)) |
|
pinkie 2007-10-29 07:22:00 | Karolino i Mayasun, na 90% będę od czwartku do niedzieli w Waszych stronach. Może udałoby się jakoś spotkac??? My jedziemy do Mezowa koło Kartuz. Mozemy podjechac do Gdańska lub Koscierzyny. Zastanówcie się czy macie czas i gdzie moglibyśmy się spotkac. Jezeli nie z Wami obiema, no to chociaż z jedną z Was :) |
|
pinkie 2007-10-29 07:25:57 | Możemy się tez spotkac w 'połowie drogi', tylko wybierzcie takie miejsce , zeby dzieciaki były bezpieczne, może być jakas stacja paliw, zajazd itp. Tak chciałabym Was poznać. A Tomek już okazuje pierwsze oznaki choroby (gardło) i mam nadzieję, ze jednak nie rozłoży sie do tego czasu. Andziu, super, ze jestes z nami, powodzenia w pracy ;) |
|
weridiana 2007-10-29 08:50:18 | U nas nocka straszna, mały jęczał gdzieś tak od 2 i płakał, nie wiem czy to ząbki czy coś innego. Mój mały zrobił się ostatnio bardzo "upierdliwy" trzeba się zajmować nim cały czas sam się nie bawi nawet przez 5 minut - straszne. |
|
Kasia:) 2007-10-29 10:04:58 | a mi ciagle niedobrze...oby to byly problemy zoladkowe :) |
|
pinkie 2007-10-29 10:24:47 | :) Jesień to pora zapylania ??? :) Dla mnie jesień jest najpiękniejsza... Jak zakochac się to tylko jesienią. |
|
ANDZIA76 2007-10-29 10:38:57 | U nas nadal kiepsko. Bartuś nadal ma luźniejsze kupy i nie chce nic jeść, dobrze,że dużo pije. Od wczoraj zmieniłam lacid na enterol i mam nadzieję że to anm pomoże. Reszta rodzinki już ok. |
|
Kasia:) 2007-10-29 12:24:15 | Pinkie,wypluj to z tym zapylaniem :) biore tabletki wiec wolalabym nie miec niespodzianek i martwic sie czy dzidzius bedzie zdrowy !!!Andziu,ogromne buziaki dla was,trzymajcie sie.My bralysmy jeszcze smecte:) |
|
pinkie 2007-10-29 12:55:30 | TFU TFU przez lewe ramię! |
|
Kasia:) 2007-10-29 13:19:22 | no :) |
|
mayasun 2007-10-29 18:08:25 | U mnie juz sie wyjasnilo - nie jestem w ciazy. Uff, troche by mi to bylo nie na reke. My chyba jedziemy do Olsztyna, wiec w Gdansku nas nie bedzie w tym czasie. Lece obiad robic. |
|
Kasia:) 2007-10-29 18:42:24 | Ooo Mayasun,to moze My sie spotkamy?Kiedy jedziecie i ile bedziecie?No ja bylam wlasnie u ginia i nie widac ciazy-mam nadzieje ze nie bedzie jej na razie widac :) Przynajmniej jeszcze z 1,5 roku,buzka |
|
ANDZIA76 2007-10-29 19:47:34 | Ja też próbowałam mu dawać smecte ale on ma od razu odruch wymiotny, więc nie ryzykuję. A wiecie, że paskudny wirus nie ominął nawet naszej kotki. eż się biedna męczy i lata co chwila do kuwety i nawet 2 razy mi zwróciła na wykładzinę w sypialni. Ale u nas ten wirus panoszy się chyba w całym mieście, bo gdzie się nie obejrzę to wszyscy albo właśnie chorują albo już są po. |
|
mayasun 2007-10-29 20:34:10 | Pewnie Kasiu, ze moglybysmy sie spotkac. Jesli Lukasz dostanie urlop, to jedziemy 1 listopada i bedziemy do niedzieli. |
|
mayasun 2007-10-29 20:37:17 | Dziewczyny, co dajecie swoim dzieciaczkom na sniadanko i na kolacje? |
|
Kasia:) 2007-10-29 21:34:33 | Super Mayasun to moze znajdziemy jakis dzien na spotkanko,zeby nasze dzieciaczki sie pobawily :) Ja daje Lence na sniadanko kanapeczke z wedlinka,serkiem,pomidorkiem,dzemikiem a na kolacje kaszka mleczno-ryzowa o roznych smakach :) |
|
pinkie 2007-10-31 14:50:50 | Tomek wczoraj u niani powiedział: KUPKA, po czym dał się posadzić na nocnik i zrobił. W domu niestety nie chce siadać. Leje po kątach. Jak ogladamy jego ulubiony program - "jaka to melodia" - to po usłyszanej melodii 'podpowiada' uczestnikom, mówi cos w rodzaju "skszyczłobłełe" Słucham i się zachwycam :) W nocy budzi sie i popłakuje. I zgrzyta zębami - może ma jakieś robaki... Dziś rano wychodzimy z domu, kazałam mu wyłączyć radio - ku mojemu zdumieniu poszedł i wyłączył. On już tak wiele rozumie... |
|
pinkie 2007-10-31 14:53:13 | Tomkowi chyba przestaje mleko smakować - mało je albo w ogóle. Śniadanie je u niani: chleb z masłem wędlinka, pomidor. Na kolację je mleko z butli, ale nie za bardzo mu smakuje |
|
Kasia:) 2007-10-31 15:04:43 | Hejka,Pinkie,lenka juz prawie 3 mies temu odrzucila mleko z butli-teraz tylko daje jej na kolacje kaszke.Niuniak tem mnie zachwyca z dnia na dzien czyms nowym-wczoraj wchodze do pokoju i pytam ja co robisz a Lenka-bawie...az mi szczeka opadla...no i zaczyna powtarzac slowa powiedz bawie-bawie...itp-nawet jak nie potrafi dokladnie powtorzyc probuje :)Tez powiedzialam jej idz Lenka,postaw kubek na stol - poszla i postawila :) |
|
mayasun 2007-10-31 20:38:51 | Kasiu, jednak nie jedziemy, bo mezus musi isc do pracy w piatek. Na sniadanko daje Pyzie kaszke + kanapke, a na kolacje juz coraz rzadziej chce kszke (chyba jej sie znudzila) i dostaje platki na mleku. A co do rozumienia, to wiem, ze rozumie wlasciwie wszystko tylko nie zawsze ma ochote dana rzecz zrobic.I tak naprawde niewiadomo skad te nasze dzieciaki nabieraja nowe umiejetnosci, bo przeciez nie zawsze im wszystko pokazujemy, a jednak potrafia. |
|
Kasia:) 2007-11-02 18:33:07 | Szkoda Mayasun,ale co sie odwlecze.....:) |
|
weridiana 2007-11-05 13:36:05 | A mój Fifi dzisiaj był pierwszy raz w żłobku był tylko 3 godzinki ale pani mówiła że większość czasu przepłakał i jak go odbierałam to tak strasznie zawodził, że aż nie wiem jak ja go tam jutro zaprowadzę... |
|
Kasia:) 2007-11-05 14:12:41 | Ello kobitki,moje dziecko zaczyna gadac.... :)Co dzien powtarza nowe slowo,zalapala juz myje,bawie,hajo-hallo,dodo-woda,bobo-niebo,pi-pić,trzy,oj i jeszcze sporo innych smiesznych,ale juz nie pamietam,w kazdym razie musimu przestac uzywac niecenzuralnych slow,bo nawet sie nie spostrzezemy jak jeszcze powtorzy :) |
|
pinkie 2007-11-05 14:19:03 | Ojej, współczuję WEridiano! Brawo Lenka! A my się spotkaliśmy z Karolina i Maksiem, ale oczywiście zapomnieliśmy aparatu i teraz czekamy, aż Karolina wstawi zdjecia :) Było nam bardzo miło. |
|
karolina 2007-11-05 17:29:59 | Kasiu masz mala gadule w domu:)Weridiano moze jutro ni bedzie tak zle.Dziewczyny Tomus jest swietny,maly podrywacz i te dolki w policzkach,zaraz wstawie zdjecia. |
|
karolina 2007-11-05 17:30:39 |
|
|
karolina 2007-11-05 17:33:10 |
|
|
karolina 2007-11-05 17:34:42 |
|
|
karolina 2007-11-05 17:35:38 | ups wkleily mi sie dwa te same.. |
|
karolina 2007-11-05 17:39:01 |
|
|
karolina 2007-11-05 17:43:19 |
|
|
karolina 2007-11-05 17:50:10 |
|
|
karolina 2007-11-05 17:52:01 |
|
|
weridiana 2007-11-06 09:00:09 | Ale super spotkanko! Chłopaki extra. |
|
weridiana 2007-11-06 09:02:32 | U nas kolejny dzień w żłobku, może będzie lepiej panie mówią że wszystkie dzieci na początku płaczą ale jak się je już zajmie to jest lepiej.W grupie Fifka jest 8 dzieci i od wczoraj Filip i jeszcze jedna dziewczynka a więc 10 i 3 panie, najgorsze że mały rozbójnik nic nie chce tam jeść. |
|
pinkie 2007-11-06 09:15:20 | Karolino, cos tych uśmiechów nie widać ;) Tomek na początku niekontaktował, bo własnie go obudziliśmy z głębokiego snu. Mayasun, a jak tam Eliza w żłobku? Czy jeszcze płacze? |
|
pinkie 2007-11-06 09:20:47 | Acha, dziewczyny, szczepiłyście dzieci na pneumokoki przed żłobkiem ? Tomek u niani spotyka jej wnuki (5 i 7 lat) i chłopca 2,5roku. Jest w nich wpatrzony, nasladuje ich we wszystkim. Ciekawa jestem jak by było w żłobku. No ale niestety, tu ma duże oparcie w niani, a w żłobku 3 obce panie, i tyle dzieci, to trzeba trochę popłakac. |
|
weridiana 2007-11-06 09:22:39 | Idę w czwartek na szczepienie normalne do lekarza i zamierzam się pytać o pneumokoki, bo się trochę martwię tyle dzieci. |
|
Kasia:) 2007-11-06 12:54:01 | Dziewczyny slyszalam o szczepionce przeciw rotawirusowi,podobno skuteczna-szpital jest u nas przepelniony.Słyszałyscie o tej szczepionce?Szczepia w przychodniach? |
|
pinkie 2007-11-06 13:04:14 | ciekawa szczepiła. |
|
pinkie 2007-11-06 13:14:53 | Kasiu, to szczepienie robi się tylko do 6 mies życia, ROTAWIRUSY |
|
pinkie 2007-11-07 10:18:12 | no nie, jakieś przeziębienie mnie bierze. Gardło boli strasznie. Zrobiło się bardzo zimno i jest mi ciężko donieść Tomka do autobusu i do niani. Muszę się sprężyć z tym prawkiem. Piszcie , dziewczyny co u Was. Jak żłobki? |
|
Kasia:) 2007-11-07 12:35:52 | Z tego co czytalam to nie robi sie go tylko do 6 mies,ale do 6 mies o ile pamietam jak sie pierwszy raz szczepi daje sie 3 dawki,od roku do chyba 2 dwie dawki i potem dla starszych dzieci tylko jenda.... |
|
weridiana 2007-11-07 12:37:41 | U nas w żłobku fatalnie dzisiaj jak go zaprowadziłam to zdążyłam dojść do pracy i usiąść a tu już telefon czy mogę po niego przyjść bo one nie są w stanie go uspokoić i płacze jak tylko go przyprowadziłam, biegłam na złamanie karku i na tym chyba nasza kariera się skończyła, bo on ma takiego stresa że w nocy prawie nie śpi zrywa się z krzykiem i znowu liczy się tylko mama nawet z Pawłem nie chce zostać. |
|
Kasia:) 2007-11-07 12:38:36 | Nie wiem co ten gosciu pisze,moze to stare informacje???zobacze czy znajde tamten artykul... |
|
Kasia:) 2007-11-07 12:49:27 | Pinkie,sory porypalo mi sie piszac o dawkach mialam na mysli szczepionke przeciw pneumo,meningo i jeszcze jedna-o tym byl ten artykul, a z rotawirusem moze i fakt ze do 6 mies...moja mama tylko znalazla info ze szpitale sa przepelnione i jest szczepionka i polecaja. |
|
mayasun 2007-11-07 20:28:36 | Eliza przyzwyczaila sie do zlobka, do pan i do dzieci i do wirusow tez juz chyba troszke sie przyzwyczaila. Babki mowia ze placze czasami jak jej ktos np. zabawke zabierze. I jak ja zaprowadzam to czasem placze. Weridiano ja po kilku zlobkowych dnoach bylam zalamana, widzialam jak Eliza cierpi, jak placze, jak po poludniu wpada mi w ramiona z rozzalonym "mama" i zali sie a mi lzy lecialy. Juz nawet bylam zdecydowana zostawac z nia w domu. A ona sie przyzwyczaila. Nie wiem jak bardzo twoj Filip placze, ale u mnie babki zawsze sobie daja rade z dzieciakami, a sa 4 na 20 dzieci. Dzwonia tylko jak dziecko ma goraczke. To one powinny miec metody na uspokojenie dziecka. eliza przez pierwsze dni byla bujana w wozku i przytulala swoja biedronke, bo to ja uspokajalo.Nawet ja bym nigdy nie pomyslalam o takim sposobie dla ponad rocznego dziecka. Teraz bawi sie z dziecmi na calego. Poczatkowo po powrocie ze zlobka do domu Pyza miala swoja godzine ze mna. Musialam nosic ja na rekach i przytulac, ale wiedzialam, ze to z tesknoty i z rozpaczy, ze na tyle godzin jest pozostawiana bez mamy. Minelo jej to. Po prostu trzeba przetrwac ten trudny okres. |
|
Kasia:) 2007-11-07 21:28:22 | Mayasun gratulacje:)A ja jestem przestraszona-niunka pierwszy raz dostala mi goraczki-nie miala nigdy podczas przeziebienia,przy szczepionkach,zabkowaniu a dzisiaj cos mi sie jej czolo nie podobalo i wyszlo w pupci 38,7 czyli 38,2.Dalam jej paracetamol.Zasnela mi w 3 minuty a ja siedze i martwie sie bo nie wiem co jej mojemu dziecku :(Boje sie o nia,nocy i skad ta goraczka.... |
|
weridiana 2007-11-07 22:03:22 | Mayasun, mój Filip prawie nie histeryzuję a teraz jesteśmy w szoku jak on nawet z Pawłem nie chce zostać w nocy śpi tylko jak mnie trzyma mocno za rękę abym na pewno go nie zostawiła - straszne przeżycia! Pani dyrektor mi dzisiaj powiedziała abym go przyprowadzała chociaż na chwilkę ale niania grupy (znajoma) powiedziała że niektóre dzieci się nie aklimatyzują i jak na jej oko to fifi do takich należy i nic na niego nie działało dlatego do mnie dzwoniły. |
|
Kasia:) 2007-11-08 06:57:53 | w nocy niunka byla jak wegiele,dalam jej paracetamol,wzielam do lozka i po pol godzinie zasnela.teraz jak ja przeklAdalam do lozeczka znowu jest cieplutka.Co mam robic,czy tylko dawac paracetamol i zbijac goraczke?Nic oprocz tego jej nie dolega?Jak myslicie co to moze byc???? |
|
mayasun 2007-11-08 08:01:38 | Kasiu, moze Lenka ma trzydniowke? Bo przy trzydniowce jest tylko wysoka goraczka. U Elizki tez zaczela sie wieczorem wysoka goraczka. Idz z nia do lekarza, a pozostaje jedynie zbijanie goraczki paracetamolem, ktory niestety krotko dziala albo nurofenem, ktory dziala dluzej i rzadziej sie go podaje. A jak leki nie pomagaja, to oklady najlepiej na watrobe. |
|
mayasun 2007-11-08 08:13:48 | Wiesz weridiano, mnie tez bardzo dziwilo ze Pyza placze w zlobku, bo ona uwielbia dzieci, nigdy nie plakala u obcych, zawsze do wszystkich lgnela. No niestety w zlobku jest duza rywalizacja miedzy dziecmi o wzgledy Pan, bo kazde chce byc najwazniejsze i kazde chce byc zauwazone. Tlumacz mu czesto, ze wrocisz po niego, powiedz po kolei rzeczy ktore beda w zlobku i po ktorych to przyjdziesz po niego, np. pobawisz sie z dziecmi, zjesz obiadek i mama przyjdzie. Badz dobrej mysli, daj sobie i malemu 2 tygodnie na przystosowanie. Daj mu jego ulubiana zabawke, przytulanke albo ksiazeczke. I tak jak pisalam trzeba przeczekac, u nas przelom nastapil z dnia na dzien. Bedzie ciezko, ale sprobuj. |
|
Kasia:) 2007-11-08 08:48:08 | Oj dziewczyny ja bym sie chyba poddala,bo u mnie czesto serce wygrywa z rozsadkiem i nie wiem czy dalabym rade tak walczyc z niunka o chodzenie do zlobka....Tym bardziej trzymam za Was kciuki,oby dzieciaczki sie przyzwyczaily ...No mam nadzieje ze to nic groźnego i to ta trzydniowka,ale myslami jestem przy Lence a nie w pracy :) |
|
weridiana 2007-11-08 09:53:55 | Ja się Kasiu poddałam, mały więcej do żłobka nie idzie. |
|
pinkie 2007-11-08 11:54:42 | No to poprawię Wam humor. To nie Wy, lecz ja jestem w ciąży!!! Mayasun, wykrakałaś :) dokładnie tak jak opisywałaś - na teście zrobionym wczoraj wieczorem druga kreska tak jakoś zamajaczyła, a dziś rano wyszła zdecydowana różowa krecha. Trzymajcie kciuki, zeby wszystko było ok. Mam mieszane uczucia: cieszę sie i martwię na zmiane. Dziś byłam u lekarza i wziełam zwolnienie na to przeziębienie. Zawiozłam małego do niani i mam czas na leżenie w łóżku. Karolino, jak sie widziałyśmy to już miałam drugą fasolkę :) to chyba 3 tydzień mija. Kasiu, Weridiano, współczuję goraczki i żłoba. |
|
Kasia:) 2007-11-08 12:21:27 | oooooooooooo...... Pinkie ale mnie zaskoczylas i tak jakby to powiedziec ogolnie zaskoczylas :)Po pierwsze gratulacje,po drugie rozumiem Twoje obawy,ale Ty bedziesz predzej juz po wszystkim,po pieluchach,zarwanych nockach a my Pewnie wtedy zaczniemy drugie kolo.No ja na razie nie moge,czekam az Lenka podrosnie,na umowe na stale itp.Ale nieznane sa wyroki boskie :)W kazdym razie trzymam za Ciebie kciuki najmocniej jak moge....No i zycze corenki :)Lenka ma mniejsza temperature-jak to z rana 37,4 ale pewnie wieczorem znowu bedzie rosla,alez za nia tesknie :( |
|
Kasia:) 2007-11-08 12:24:23 | Buu Weridiano,przykro mi,masz kogos do pilnowania malego???A moze sprobuj za pare dni go zaprowadzic? |
|
mayasun 2007-11-08 13:18:40 | Pinkie GRATULACJE !! !! !! Hehe to sie narobilo z tej mojej ciazy :)) Rozumiem twoje mieszane uczucia, ale z tego co pamietam Tomek nie byl planowany, wrecz przeciwnie zjawil sie, gdy najmniej tego oczekiwalas i jakos wszystko sie ulozylo, wiec i teraz bedzie dobrze. Weridiano ja nie mialam zbytnio innego wyjscia ze zlobkiem, bo na nianie mnie najzwyczajniej nie stac, dlatego zaciskalam oczy i odprowadzalam Elize do zlobka. Ale masz racje, nie ma co meczyc dziecka jesli masz inny wybor. |
|
mayasun 2007-11-08 13:20:47 | Zaraz jade na rozmowe do firmy. W sumie nie bedzie to rozmowa kwalifikacyjna, bo juz tam pracowalam, ale pewnie szef chce uslyszec pewne deklaracje z mojej strony, a mianowicie, ze za szybko nie odejde. Niestety bede musiala dojezdzac i to do Gdyni, sprawa sie troche skomplikuje jak Eliza zachoruje, ale jest jeszcze czas by o tym pomyslec. |
|
pinkie 2007-11-08 17:55:12 | Tomek był wyczekany, tylko po 3 latach próbowania stracilismy juz nadzieję i stąd to totalne zaskoczenie ze jestem w ciazy :) On był planowany 3 lata wcześniej. Październik to mój miesiac zapylania :) |
|
basienka25 2007-11-08 18:09:16 | Pinkie gratuluje:) |
|
karolina 2007-11-08 18:23:45 | WOW!!!!!!PINKIE ALE WIADOMOSC!!!!GRATULACJE!!! |
|
bela 2007-11-08 18:56:35 | G R A T U L A C J E ! ! ! ciesze sie bardzo Pinkie. To wspaniala wiadomosc (sama o tym marze)!!! |
|
ANDZIA76 2007-11-08 19:16:29 | Pinkie gratulacje!!! I dbaj o siebie. |
|
weridiana 2007-11-08 22:32:07 | Pinkie GRATULUJĘ!!!! - aż mi się miło zrobiło jak to przeczytałam, rozumiem twoje obawy ale ja doszłam do wniosku że jak bym wpadła to bym się cieszyła bo zdecydować się będzie trudniej... |
|
weridiana 2007-11-08 22:32:43 | To co dziewczyny kolejna kolejka ruszyła..... która następna?? |
|
Kasia:) 2007-11-09 09:03:20 | haha ruletka,na kogo wypadnie na tego .....:) |
|
pinkie 2007-11-09 11:59:13 | Dziękuję Wam bardzo za gratulki ;) Bardzo sie martwię o mój stan zrowia. Lecze się czosnkiem, cebulą, malinami, lipą. Ale kiepsko ze mną. Dziś obudziłam się i bardzo bolały mnie plecy w miejscu dolnych płuc. Przestraszyłam sie, ze to zapalenie płuc. ALe trochę sie poruszałam i przeszło. Na szczeście Tomek u niani i mam czas dla siebie. Pozdrawiam Was, kochane jesteście ;) |
|
pinkie 2007-11-09 12:04:50 | Belu, to chyba przychodzi jak się naprawdę zapomni o produkcji ;) Zauważyłam, ze mój patent na ciażę to zapomnieć date ostatniej miesiaczki, hahaha. Nie zapisuję tego nigdzie, ale staram się pamiętac. W przypadku Tomka i teraz - zupełnie nie pamiętam dokładnie tego dnia. WIem, ze to był początek października. No i znowu będzie problem z wyznaczeniem terminu... |
|
Kasia:) 2007-11-09 13:36:36 | haha kochana zakladaj wiec nowy post w ciaży :)No i zdrówka!!!Mi t5ez sie ciaza zaczela przeziebieniem i fuksem nie wzielam antybiotyku tylko poczekalam na zrobienie testu :) |
|
mayasun 2007-11-09 18:08:10 | Leczylam sie w ciazy homeopatycznymi lekami i domowymi sposobami i nic nie pomagalo, wiec musialam wziac antybiotyk. Duomox i tego typu sa w miare bezpieczne. Elizie pojawila sie alergia na COS oczywiscie nie mamy pojecia na co. Poki co odstawiamy mleko. Normalnie wszedzie ma czerwone placki wyglada jak krowa tylko kolory ma inne. A za tydzien jest zebranie rodzicow w zlobku. Nie sadzilam, ze tak szybko bede chodzic na zebrania :)) Tatus na weekend wyjechal sluzbowo i siedzimy we dwie z Elizka. |
|
mayasun 2007-11-09 19:17:23 | Bylam dzis u gina, po antykocepcje, sadzilam, ze sobie pogadamy ustalimy tableteczki, wezme recepte ityle. I sie zdziwilam. Bo okazalo sie, ze mam nadzerke, co prawda bardzo popularna przypadlosc, ale leczenie jej a wlasciwie wymrozenie bedzie mnie kosztowac 200 zl :/ Kiedys musialam tylko badanie krwi na watrobe zrobic, a teraz mam zrobic jakies 5 badan krwi na krzepliwosc i jakis tam inne oraz dostalam skierowanie na USG piersi. Jak to wszystko bedzie OK i znajac skutki uboczne antykoncepcji swiadomie zdecyduje sie na terapie hormonalna, to wtedy zapisze mi tabletki. Czy wy tez musialyscie tyle badan porobic? |
|
Kasia:) 2007-11-09 20:20:26 | Hej,ja nie musialam robic a chetie bym zrobila,biore tabl chyba od marca.Lenka dalej ma temperature ponad 38 i biedne zmeczone oczy,tak to jest wesola i gania.Martwie sie tylko skad ta goraczka i kiedy minie.... |
|
AgaDan 2007-11-09 20:32:10 | NO NO PINKIE serdeczne gratulacje, a tak sobie weszałm do was zobaczyć co słychać a tu taka wiadomość hihi... zdrówka życzę Tomus to piekny chłopiec bardzo podoba mi sie Jego uśmiech |
|
mayasun 2007-11-09 21:40:34 | Kasiu, to po prostu wirus, mogla go zlapac wszedzie, na placu zabaw, w autobusie, w sklepie od innego dziecka, wirusowka, czyli tzw. trzydniowka ma dosc dlugi okres wylegu, czyli prze dzosc dlugi okres (okolo 10-14 dni) wirusa jest w organizmie zanim zacznie sie goraczka. Przechodzilismy przez to, najgorsze bylo gdy po dwoch godzinach od podania leku goraczka nadal wynosila prawie 40 stopni. Ale poszlo to juz w niepamiec :) |
|
joanna 2007-11-10 17:40:08 | ! ! ! G R A T U L A C J E ! ! ! PINKIE!!! |
|
Kasia:) 2007-11-11 09:56:16 | Hejka,dziewczyny goraczka nam wczoraj wieczorem tfu tfu minela ,trzymalo ja 3 doby,wysypki odpukac nie ma ale chyba wsio zmierza ku koncowi.Mam tylko taki problem ze Lenka od choroby zaczela pluc sniadankiem-kanapkami i nie wiem co jej dawac....oprocz jajecznicy i paroweczek nie mam pomyslow,bo na drugie je danonka,kisielek albo kaszke hppa ze sloiczka a na kolacje kaszke,ktora tez zaczela jej sie nudzic.Podpowiedzcie mi plisssss co mozna jeszcze dawac na sniadanko badz kolacje,bo obiadek je chetnie. |
|
karolina 2007-11-11 12:58:05 | Kasiu a moze jakies platki w mleczku,mysle ze nasze maluszki moga juz je jesc,hmm ja tez za bardzo nie mam pomyslow ale ja nie mam probleu z jedzeniem u Maksa wprost przeciwnie musze mu troszke ograniczac. |
|
karolina 2007-11-11 12:59:55 | Dobrze ze Lence goraczka minela,ja pewnie tez bym panikowala bo maly jeszcze nigdy nie goraczkowal,tfu,tfu. |
|
karolina 2007-11-11 13:03:22 | Dziewczyny czy podajecie jeszcze wit.D i jakies inne witaminki,bo ja nie podaje juz dosyc dlugo ale teraz zima to nie wiem czy dawac czy nie,rozne sa zdania na temat wit.D w sumie w mleku modyfikowanym ona jest wiec sama nie wiem. |
|
Kasia:) 2007-11-11 14:10:29 | Hejka,no ja tez nie mialam problemow z jedzeniem Lenki do teraz :)wit.D nie bierze juz dawno a czasem podaje jej Vibovit,bo witaminy je w owocach i warzywach :)A jak widze ze cos kicha to podaje Cebion i ewent.Sanosvit.Jak macie jakies pomysly to piszcie bo mi sie koncza :) |
|
Kasia:) 2007-11-11 16:10:45 | Dzisiaj mi niunia zwymiotowala caly obiad,temp nie ma ale jest oslabiona 36,3.Juz kurcze nie wiem czemu taka marudna do jedzenia i nie tylko.... |
|
mayasun 2007-11-11 17:06:31 | Kasiu, organizm Lenki musi sie zregenerowac po chorobie. Jak my mamy goraczke to nie chce nam sie jesc, a co dopiero dzieciaczki. Daj jej troche czasu, krzywda jej sie nie stanie jak nie zje kolacji czy drugiego sniadania. Elizka kaszki nie chce jesc juz od dluzszego czasu, na kolacje woli platki z mlekiem. Co prawda nie wszystkie dzieci po trzydniowce maja wyspke, ale ta wysypka to nic strasznego po prostu kolejny etap choroby, jak katar przy przeziebieniu. Niektorzy lekarze twierdza, ze jak nie bylo wysypki, to znaczy, ze nie byla trzydniowka tylko cos innego. Bidulka sie meczy i jeszcze to zwymiotowanie. Szybkiego zdrowka i powrotu apetytu zycze. Moze za ciezki byl obiadek. Zobacz jak bedzie z podwieczorkiem czy chetnie zje. Jesli nie, to moze pojdz do lekarza jutro. |
|
Kasia:) 2007-11-11 20:32:31 | Dzieki za otuche,obiadek byl lekki,ale trudno,rosolek potem wciela.Banana juz nie:( no i mamy mala wysypke na szyjce,brzusiu i pleckach.Dzwonilam do kolezanki lekarz i powiedziala ze dziecko po chorobie moze nie miec apetytu-wazne zeby pila i probowac co jej smakuje i czym nie gardzi :)Nie dawac jej na sile.Ciekawe jak bedzie z kolacja.A platki dajesz jej ze zwyklym mlekiem czy tym modyfikowanym?Dajecie juz maluchom mleko????? |
|
mayasun 2007-11-11 20:58:17 | Na krowim mleku kaszki i budynie dosteje juz od dawna, miala chyba 13 mies. Tyle ze wowczas mleko jest przegotowane. Od miesiaca daje jej platki na zwyklym jedynie podgrzanym mleku. Ostatnio zaostrzyla jej sie alergia, oczywiscie nie wiemy na co. Najszybciej podejrzewaja mleko, wiec w zlobku stwierdzili, ze zrobia jej diete bezmleczna i zobaczymy. Nam sie wydaje, ze najbardziej szkodzi jej ser zolty, albo kubus do picia (nie pamietam czy ktorys byl z pomaranczami) albo cynamon. |
|
karolina 2007-11-11 21:11:05 | Maks tez dostaje budynie na zwyklym mleku,kaszek nie je(chociaz czegos)i tak sie wlasnie od kilku dni zastanawiam czy nie przejsc na zwykle mleko?nie ma zadnej alergii na bialko wiec sprobuje najwyzej jak bedzie cos sie dzialo to zawsze mozna wrocic do modyfikowanego,jak myslicie?.ostatnio ma jakas wysypke ale mysle ze to po mandarynkach,wyczytalam ze podaje sie mandarynki i pomarancze ok.2 roku. |
|
mayasun 2007-11-11 21:51:53 | No wlasnie na cytrusy dzieci maja najczesciej uczulenie, a najsmieszniejsze jest to, ze w zlobku daja takim maluchom mandarynki, sa wpisane w jadlospis. |
|
Kasia:) 2007-11-11 21:54:19 | No ja tez dawalam niunce wczoraj do sprobowania pomaranczka,troszke pociumkala i wypluwala,wiec nie wiem czy wysypka od tego czy po trzydniowce :)W sumie budyn tez jadla juz chyba z 2 czy 3 razy,jogurty,danio,danonki wcina ale z samym mlekiem mam obawe,podobno jest ciezkostrawne i slyszalam ze powinno sie je zaczac dawac dopiero ok 3 roku,no ale co osoba, to teoria wiec sama nie wiem co o tym myslec.....Czytalam kiedys artykul,ze krowie mleko wcale nie jest takie zdrowe i ciezko sie trawi,wiec lepiej przyswajane sa jego przetwory-jogurty,twarozki itd.Czlowiek jest jedynym ssakiem, ktory jako dorosly pije mleko i to krowie ktore jest przystosowane dla cielakow zeby im swietnie rosly kopyta .... :)A sama zastanawiam sie czy nie moznaby zaczac Lence dawac platki z mlekiem.Musze przy okazji spytac sie kolezanki-lekarza co o tym mysli :) |
|
weridiana 2007-11-11 23:09:56 | Co do D3 to pytałam lekarki jak byłam na szczepieniu i powiedziała że albo do marca po dwie krople D3 albo wystarczy jeden vibowit dziennie. A mojego fifka po cytrusach też wysypuje ale on je uwielbia dlatego mu czasem daję. |
|
karolina 2007-11-12 09:55:38 | No wlasnie Kasiu Ty masz kolezanke lekarke,zapytaj sie co ona sadzi o podawaniu zwyklego mleczka,bo moja lekarka jest jakas dziwna.Maks dzisiaj cos znowu pokaszluje i tak cos czesto kicha,jak bedzie znowu chory to ja nie chce tej jesieni ani zimy tylk caly rok cieplutkie lato. |
|
karolina 2007-11-12 09:57:02 | Weridiano i co z Filipkiem,gdzie zostal? |
|
weridiana 2007-11-12 22:56:47 | Filipek wrócił do niani bo ona pracuje w domu i on teraz siedzi u niej ale jest ok już nie cuduje i wraca do normy, chociaż jeszcze nerwy mu zostały. |
|
Kasia:) 2007-11-13 07:42:48 | Karolinko,jak sie bede z nia widziala lub gadala to przy okazji zapytam :)Dziewczyny mam mega dola,bo tak sie wczoraj wkurzylam na moja niunke,ze gdyby byla wieksza to by klapa w pupsko dostala....nie chce jesc ,takie fochy byly przy kolacji,lacznie z pluciem, ze juz nie wiedzielismy co jej dac.Dalam jej slodka buleczke,po 3 gryzach zaczelo sie plucie.Zrobilismy kaszke,na widok ktorej ryk i ani lyzeczki nie zjadla.Potem kisielek-ledwo zjadla 2/3 po wielkiej walce.Nie wiem co z moim żartym zawsze dzieckiem.Na dodatek plucie jedzeniem sprawialo jej radoche tak jak widok mnie zdenerwowanej-przynajmniej takie mialam wrazenie :(.Normalnie boje sie ja teraz karmic,bo zaraz sie denerwuje.No i mam dyl;emat-probowac az cos zje czy olac i polozyc ja jak nie chce bez kolacji spac?Moze jak ze 2 dni nic nie zje,nie bedziemy jej wmuszac sama zacznie jesc???Juz naprawde sama nie wiem...:( HELP!!!! |
|
pinkie 2007-11-13 08:00:23 | Kasiu, tak to jest po tej trzydniówce, ze 3 kęsy weźmie i wystarczy. Zobaczysz, za pare dni będzie nadrabiała wszystko. My nigdy nie wmuszamy w Tomka. Nie chcesz jeść? to nie. Może daj jej tylko cos do gryzienia (skórka od chleba, chlebek ryżowy). Naprawdę 3 ugryzienia jej wystarczą. Nie denerwuj się . |
|
pinkie 2007-11-13 08:01:17 | Ja chyba oszukiwałam Tomka tak, ze dawałam mu zamiast picia klarowny rosołek |
|
Kasia:) 2007-11-13 10:52:16 | No problem jest ze sniadaniem(mama mi mowila ze dzisiaj nie bardzo chciala jesc,zjadla dopiero buleczke sama z maslem)no i z kolacjami-najwiekszy.rosol to ona wciela wczoraj chetnie.Nie to ze nie je caly dzien,tylko np sniadania malo,potem cos zje drobnego,potem obiadek a kolacji nie chce... |
|
mayasun 2007-11-13 13:49:01 | Kasiu nie przejmuj sie brakiem apetytu. I przede wszystkim nie zlosc sie na Lenke !! bo nie ma o co. Nie robi tego specjalnie! Naprawde daj jej czas. Krzywda jej sie nie stanie. Jak Elizka nie ma apetytu to sie jej pytamy na co ma ochote, tzn. wyliczamy po kolei co chcemy jej dac do jedzenia i jak jej ta rzecz przypasuje, to mowi TAK kiwajac glowa, wiec to dostaje i zjada. A jak na wszystko kreci glowa, ze NIE, to nie. A takie braki apetytu to ma dosc czesto. Czasami w zlobku dopiero podwieczorek zjada. I nie jest niejadkiem, wydaje mi sie, ze czasem costam jej dolega, nie koniecznie musi to sie objawiac od razu goraczka, kaszlem itp. Ostatnio byla zdrowa, a nie chciala jesc, z kolei nasilala jej sie wysypka, wiec moze ja brzuszek bolal po jedzeniu, albo cokolwiek innego i nie jadla. A od wczoraj znow zjada ogromne ilosci. |
|
Kasia:) 2007-11-13 13:54:35 | dzieki dziewczny,jestescie kochane,od razu mam lepszy humor i postaram sie nie denerwowac i nie zloscic :) |
|
weridiana 2007-11-13 22:41:58 | Pinkie a jak twoje samopoczucie? |
|
pinkie 2007-11-14 07:26:47 | Dzięki, na razie wporzo. Czasami tylko napada mnie wściekły głód. Nie mam ochoty na słodycze, tylko na takie lekkie jedzenie: chleb z masłem i miodem, z dżemem itp. Ale myśle, ze jeszcze się zacznie... W pierwszej ciąży miałam straszne mdłości i zgagę już od 4go tygodnia do 5go miesiąca. Mam nadzieję, ze teraz tak nie będzie. Mam STRASZNEGO GłODA NA KAWę Ale staram się wytrzymac. Wczoraj wypiłam sobie wieczorem, bo miałam jazdę w autoszkole i trochę oprzytomniałam dzięki temu. Chce mi się dużo spać. A Tomek - jakby juz był zazdrosny - budzi sie często w nocy i popłakuje. |
|
weridiana 2007-11-14 08:17:23 | Jak piszesz o kawie to mi się przypomniało jak moja mama opowiada że jak była ze mną w ciąży to miała straszną ochotę na kawę że jak się wtedy piło parzoną to ona wyjadała fusy ze szklanki ale to jeszcze nic bo ona była nagle chętna do mycia wszystkich szklanek w biurze i z nich też wyjadała fusy. |
|
pinkie 2007-11-14 08:22:06 | NIeźle. A Ty lubisz kawę ? Moja znajoma miała zachciankę na słoninę: wykradała z domowych zapasów rodziców i zjadała po kryjomu za stodołą. BLE |
|
weridiana 2007-11-14 08:28:01 | Chyba dlatego ja uwielbiam kawusie... |
|
Kasia:) 2007-11-14 08:29:33 | Haha dziewczyny czasem zachcianki i zachowania w ciazy sa tak irracjonalne...Trzymamy kciuki Pinkie za Twoja ciaze :)Masz juz podany termin???chyba bedzie jakos latem co? |
|
pinkie 2007-11-14 08:52:02 | 16 lipca, sama sobie wyliczyłam. Zapisałam sie do lekarza dopiero na 4 grudnia, wczesniej nie ma potrzeby.Tzn taki był pierwszy wolny termin. Na razie pójdę państwowo- niech mi zrobią za darmo cytologię itp. Jakby się coś działo, to wrócę do mojego wesołego lekarza. Nie zapisuję sie na razie do działu ciąży, bo mi tu dobrze :) Jeszcze nie mam takiej potrzeby |
|
karolina 2007-11-14 10:57:56 | Pinkie ja tez w ciazy chodzilam na prawko i jak sie zapisywalam to nie wiedzialam ze moge byc,mialo to byc "na pocieszenie"ze nie mozemy zaskoczyc. |
|
karolina 2007-11-14 10:59:41 | ha,ha slonina za stodola,fajnie musialo wygladac...a u nas snieg,zrobilo sie tak jakos swiatecznie,w sklepach ozdoby i tylko czekac na koledy. |
|
Kasia:) 2007-11-14 11:44:58 | U nas ciag dalszy nie jedzenia wczoraj na kolacje lenka zjadla jedynie pare gryzkow chleba i wsio,pogardzila salatka ktora specjalnie dla niej zrobilam z ryzem,szyneczka,kukurydza.Smakowaly jej 3 pierwsze lyzeczki potem zaczela sie zabawa i plucie :( |
|
ANDZIA76 2007-11-14 21:07:14 | A ja wczoraj miałam ciężki dzień. Rano było nawet ok Bartuś wstał zadowolony ładnie jadł, potem drzemka 2 godziny i nawet siusiu zrobił na nocnik. A kiedy ja poszłam zanieść zupkę do pokoju to mój kochany szkrab wspiął sie na krzesło w kuchni i jak ja weszłam do kuchni to właśnie spadał do tyłu na głowę na kafle. Był straszny płacz i nawet krew z nosa poleciała. Pojechałam z nim do szpitala, chirurg go obejrzał, zbadał, zrobiliśmy 3 zdjęcia czaszki i na całe szczęście wszystko było w porządku. Ale co się strachu najdłam i nadenerowałam to moje. A Bartek nie wyciągnął z tego żadnej nauki dziś znowu wspinał się na krzesła w kuchni :((( |
|
karolina 2007-11-14 22:53:50 | ojejku Andzia to sie strachu najedliscie,ja to bym chyba byla w takim momencie spanikowana,matko trzeba miec ich chyba uwiazane sobie u nogi,dobrze ze nic sie nie stalo Bartusiowi. |
|
gosiaizuzia 2007-11-14 23:26:52 | Hejka! Przede wszystkim gratulacje dla Pinkie!!! A to się porobiło;))) Życzymy córeńki ale co i tak będzie byle zdrowe było!!!;))) Ja jak zwykle z opóźnieniem, bo znów mam nawał pracy i niestety nie nadążam... Ja chyba jedna zostałam, która nadal karmi piersią i nadal nie ma okresu ;))) Tak właśnie ostatnio się zastanawiałam czy przypadkiem nie jestem w ciąży, bo to chyba zbyt długo trwa. Moja siostra też w ciąży i tak mi kracze ;) ale biorę tabletki i chyba jest to mało prawdopodobne aczkolwiek nie jestem bardzo regularna co do godziny brania i pewnie wszystko jest możliwe. Tak sobie ostatnio pomyślałam, że chyba kupię test. Zajadę jutro do apteki, bo trochę jestem przestraszona tym wszystkim ;))) Zuzanka coraz fajniejsza, dużo mówi i rozumie wszystko co jej się powie. Oto jedno z jej zdań "Baba pa kici bu" (co w wolnym tłumaczeniu znaczy - Babcia patrz kot w butach. I takie różne... Bardzo jest śmieszna, tak jak i Wasze maluszki!!! Wstawię jutro jakieś jej aktualne zdjęcie!!! Trzymajcie się cieplutko. Weridiana przykro mi z tym żłobkiem ale niektóre dzieci po prostu nie mogą tam chodzić. Pewnie też bym nie dała rady na to patrzeć... |
|
pinkie 2007-11-15 07:30:23 | Andziu, współczuje wariackiego dnia. Mój tata kiedys miał pęknięta czaszke od upadku, wiec najadłabym się strachu, gdyby coś takiego przydarzyło sie Tomkowi. Tomek wali głowa na prawo i lewo, ale zazwyczaj nawet nie jęknie. Dzieki za gratulacje. Gosiu, podziwiam Cię, ze tak długo karmisz. Ja jestem coraz bardziej senna. Jak wrócimy do domu z Tomaszkiem i zjemy obiad, to juz tylko bym leżała w łóżku. Zmuszam się do jakichkolwiek czynnosci. Tomek nadal sie budzi w nocy i to potęguje moje zmęczenie. Nie mogę sie doczekać weekendu |
|
Kasia:) 2007-11-15 07:53:01 | Andziu kochana ciesze sie ze wszystko dobrze,ja bym chyba z nerwow oszalala...tak sie boje o Lenke...Moja niunka zrobila wczoraj postep sama po 19 zaczela wolac am jak jadlam i gryzac odemnie,wiec korzystajac z sytuacji zrobilismy jej kanapeczke i prawie cala wciela...Wczoraj moj Rafal wiozl kursem lekarz-pediatre ktora powiedziala ze po 3-dniowce nawet do 2 tyg organizm sie regeneruje i moze byc mniejszy apetyt-oby nie jak u niektorych dziewczyn z forum-dzieci stracily apetyt, od choroby minelo juz np pol roku a apetyt nie wrocil.Lenka coraz wiecej gada,pieknie mowi Maja,i wczoraj zaczela gadac nioooo...i choc tu..:) |
|
weridiana 2007-11-15 08:01:40 | Mój Filip gada ale po swojemu chociaż pojedyńcze słówka można wychwycić. Kupiłam mu ostatnio tablicę magnetyczną do pisania myślałam że na nią za wcześnie bo tam jest napisane od 3 lat ale mały załapał i sobie bazgroli. |
|
Goga66 2007-11-16 17:28:30 | Pinkie - moje gratulacje :)) Może będzie dziewczynka i to artystyczny raczek :) Mniej łobuziarski niż Zuzia. I nie dawaj na imię Zuzanna jakby co, bo podobno wszystkie Zuzie to niesforne łobuziary, co się u mnie akurat sprawdza :) Daje popalić. Dziś weszła na biurko (nie wiem kiedy) i nasikała do bazy telefonu bezprzewodowego. W ten sposób pozbyłam się połączeń ze stacjonarnego. Ma na sumieniu jeszcze latarkę i termometr w tym tygodniu a ja powoli tracę cierpliwość i coraz częściej wybucham. Jedna kawa dziennie nie zaszkodzi jeśli nie szatan i dodasz mleka. Często w ciąży ciśnienie spada. |
|
kasiarys7 2007-11-16 17:44:07 | Jak już tak oficjalnie to i ja się dokładam Pinkie - GRATULACJE ... bardzo sie ciesze i życze zdrowej pięknej córeczki .Wtedy bedziesz miała cudowna pareczke ... P.S. Czy Kasia podała ci przepis na dziewczęce cudo ? hihi Więcej na gg. Buziakidla całej rodzinki... |
|
Kasia:) 2007-11-16 17:49:26 | Goga,haha niezle z ta baza telefonu,spryciara i do tego taka celna.....!!!!Widze ze Zuzia pomyslowa,pewnie po mamie :)Kasieńko,dziekuje bardzo za te mile slowa,mysle ze jezeli Pinkie bedzie miala core trafi jej sie rownie udana jak synek,buziaki |
|
Goga66 2007-11-16 18:17:10 | Bardzo celna. Nasikała tylko do środka o średnicy 4 cm i nigdzie więcej - jak telefon zaczął przerywać to ze zdumieniem odkryłam, że pełno jakiegoś płynu. Powąchałam i ręce mi opadły |
|
pinkie 2007-11-16 18:57:47 | hahahaha, ta Zuzia jest niesamowita. Mam kota Zuzię, więc nie mogę nazwać tak córeczki. To będzie Tosia lub Madzia. Z naszej tabelki-przepowiedni wychodzi córeczka, i mam nadzieję, ze i tym razem się sprawdzi.Dziękuję za gratulacje ;) |
|
Goga66 2007-11-16 19:06:14 | Oba imiona świetne chociaż bez zdrobnienia wolę chyba Magdalenę niż Antoninę ale możesz przecież obu użyć. Nasza jest Zuzanna Alicja - był moment, że miała być nawet Alicją. Jeśli wierzyć we wpływ imion to może byłaby mniej "pomysłowa". Telefon nadal nie działa mimo suszenia na kaloryferze. To znaczy słuchawka jest ok ale baza daje za słaby sygnał. |
|
kasiarys7 2007-11-16 19:57:49 | Goga ale ty mas zdolną córke ... pomysłów to jej chyba nie brakuje.Pinkie no to siup ... może się sprawdzi i Tomuś będzie miał siostrzyczke. |
|
gosiaizuzia 2007-11-17 00:08:59 | Hej! Teraz już wszystko wiem skąd te pomysły u naszej niuńki! To czego mogę się spodziewać dalej... strach się bać ;))) Od wczoraj powoli zaczynam ją przyzwyczajać do mleka z kartonu, kupiłam jej modyfikowane bebiko junior, już gotowe i nawet jej smakuje, także popija sobie w ciągu dnia a wieczorem już je pierś. Muszę ją odstawić w ciągu dnia całkowicie i zostawić nocne karmienie i pewnie za miesiąc, dwa uda nam się skończyć karmienie piersią... Zobaczymy... Tylko najgorsze jest to, że chyba znów idą ząbki i nici z gwałtownych ruchów ;( Póki co wciąż mamy 6 zębów i pewnie jak ruszą to wszystkie naraz ;((( Już od tygodnia Zuzka gorzej śpi i pewnie to z tego powodu. Co do jej słówek to pięknie naśladuje kotka (mówi też kici, kici), pieska, krowę, kurę, sowę,myszkę, naśladuje samolot, samochód, fruwa jak ptaszki. Uwielbia się chować i chce żeby ją szukać i wołać po imieniu (na siebie mówi nanna lub niania - od Zuzania;), jak nikt tego nie robi to naśladuje nas i sama siebie woła ;))) Ale te dzieckiaczki to mądrale, co rusz coś nowego ;)))) Pozdrawiamy!!!! |
|
gosiaizuzia 2007-11-17 00:11:23 | Aha! Nasza niunia też jest "techniczna" jak Gogi, dzisiaj z babci telefonu wysłała smsy do wszystkich babcinych kontaktów ;))) ale puste ;))) No pisać to jeszcze nie potrafi ;))) |
|
Kasia:) 2007-11-17 10:10:39 | No prosze jakie mamy na forum zdolne dzieci,smiac mi sie chce bo jak Lenka byla malutka smialysmy sie z mama ze moglismy ja nazwac Zuzia,bo jakos tak do niej nam pasowalo....:)Taki maly Zuziaczek byl z niej.. |
|
Joanna26 2007-11-17 20:47:02 | Pinki kochana! Wielkie gratulacje! Dopiero dzis sie dopatrzylam Twojej wiesci. Ale niespodzianka:)) Trzymamy mocno kciuki za Twoje zdrowie i za fasolke, niech sie zdrowo chowa!:)) Moc pozdrowien!!!:)) |
|
ciekawa 2007-11-17 20:51:15 | O matko Pinkie ale super-gratulacje i wielkie buziaki:):):):):):)
|
|
pinkie 2007-11-18 09:24:26 | Ojej, dziękuję bardzo! Może Wasza radość i mnie się udzieli. Bo na razie to jestem przerażona |
|
Joanna26 2007-11-18 09:58:29 | Eee tam, nie przerazaj sie:)Jestes super mama to musisz miec wiecej niz jedno dziecko, bo by sie Twoje talenty marnowaly!:)Na pewno wszystko bedzie dobrze,zawsze sie w koncu wszystko uklada, jestem tego pewna. |
|
weridiana 2007-11-18 22:01:21 | Pinkie a jak mężulek zareagował na wiadomość? |
|
pinkie 2007-11-19 07:53:23 | Tak samo jak za pierwszym razem: nie wierzył. ALe ogólnie - pozytywnie |
|
weridiana 2007-11-19 09:33:10 | Tak pyta bo mój by chyba spanikował. Za pierwszym razem się bardzo cieszył ale on jest panikarz i jakby było nieplanowane to byłaby panika (tak myślę) |
|
pinkie 2007-11-19 09:58:20 | Cos Ty, on już myśli jak urządzić pokój i jak będzie wyglądało spanie po narodzinach. No i czy znowu pójdzie na wychowawczy. Oby cos wymyślił ;) Ile macierzyńskiego dostaje się na drugie dziecko? |
|
karolina 2007-11-19 16:36:57 | Pinkie wydaje mi sie ze na drugie malenstwo jest 20 tyg.macierzynskiego.Pinkie a twoj maz chcialby isc na wychowawczy? |
|
pinkie 2007-11-20 07:22:18 | NIe, juz nie. SKoro 20 tygodni+ mój urlop, to potem wynajmiemy nianię. Ale dziewczyny, co tam u Waszych skarbów? Ostatnio rozmawiamy tylko na mój temat, a wątek jest o naszych dzieciach. |
|
weridiana 2007-11-20 09:32:04 | To my zaczynamy, fifek szaleje strasznie codziennie uczy się nowego słowa i tak fajnie je powtarza, do tego jest straszny zbój, wstaje koło 7 idzie spać zaraz po 20 a nocki już coraz lepsze czasami tylko z dwie pobudki(ale całej jeszcze nie przespał) śpi raz dziennie koło 12 do 14. A ile zębów mają wasze dzieci bo mój Filip troszkę nadrobił i ma 13 i dwa nowe w drodze.. |
|
pinkie 2007-11-20 09:53:41 | Ekspresowo mu idą te zęby. Tomek ma 16.I rozrabia strasznie. Gada - po swojemu. Lubi nasladować zwierzęta, szczególnie zna odgłosy ptaków i umie je rozpoznać na obrazku i na podwórku(kogut, kura, kaczka, gołąb, wrona, sowa, wróbel). Ostatnio rysowałam mu prostymi kreskami kota, gołębia, kaczkę, samochód, skubany wszystko poznał. U niani wkrótce oszczeni sie jej suczka - york - to będzie zabawa! Tomek czołga się i skacze jak komandos. Na fotel wchodzi przez oparcie i leci głową w dół. Jak zdejmuję mu brudna pieluchę, to on od razu wnosi ja do kosza. W ogóle lubi wyrzucać śmieci, ciekawe co mi już wyrzucił. No i bardzo mnie całuje. Zwłaszcza jak go usypiam, to obsypuje mnie pocałunkami :) |
|
pinkie 2007-11-20 09:55:08 | Acha, a jak ktos wchodzi do mieszkania, to on z radością go wita: CZEEEEE! |
|
pinkie 2007-11-22 10:50:27 | Hej hej, co tam u was? Ja w niedzielę znów wyjeżdżam - tym razem do Muszyny, czyli w góry, na szkolenie (gdybym poinformowala w pracy o ciąży, toby mnie pewnie nie puścili, hehehe) Będzie okazja do wypoczynku. Wracam w środę. Oby wszystko było ok |
|
Kasia:) 2007-11-22 12:05:45 | Oj kochana to odpoczniesz,uwazaj na siebie i milej zabawy i owocnego szkolenia :) |
|
karolina 2007-11-22 12:44:18 | Hej.My bylismy dzisiaj na szczepieniu,Maks oczywiscie nawet nie zaplakal.Urosl od ostatniego szczepienia o 3 cm.Zabkow caly czas osiem.Pinkie ja z mezem wyjezdzam jutro na imprezke od niego z pracy wracamy w sobote,mam nadzieje ze sie wyspie zalezy do ktorej sie przeciagnie.Pinkie a jak sampoczucie,wiesz troszeczke zazdroszcze ci tej ciazy,chyba tez bylabym juz gotowa ale niestety troche nie pozwalaj nam warunki i pozostaje mezus do przekonania,ale to sie da zrobic,moze za rok albo dwa.... |
|
pinkie 2007-11-22 13:10:50 | ...myślisz, ze ja mam warunki? mamy dwupokojowe mieszkanie i pensje takie, ze wydajemy więcej niż zarabiamy. Ale myślę, ze jakoś to będzie. Karolino, życzę Wam udanego wyjazdu! |
|
weridiana 2007-11-22 21:14:40 | Ja chyba też bym już chciała i jestem gotowa na drugie ale mój mężuś jeszcze zdecydowanie mówi nie, muszę go troszkę przekonać ale on twierdzi że warunki nie te - to są wymówki, jeszcze troszkę nad nim muszę popracować... |
|
Kasia:) 2007-11-23 08:00:07 | Hejka,a ja padam na pysk dzisiaj,mala zasnela o 21 ok 23 obudzila sie i nie mogla zasnac do 3 w nocy,jestem nietomna,spalam 3 godziny i jeszcze mezus mnie wkurzyl w nocy bo oczywiscie to ze dziecko nie moze zasnac to moja wina bo ja ja nauczylam zasypiac na rekach-tak ja wychowalam...kuźwa kazdy ma gorsze chwile,dzieci tez a on do mnie z takimi tekstami....ostatnio zreszta srednio u nas,ciagle sie o cos sprzeczamy,kocham go,ale mam juz dosyc ciaglego denerwowania sie,przypominania,powtarzania bez efektow.Przed niunka nie sprzeczalismy sie prawie wcale a teraz po pare razy dziennie,a ja juz po prostu nie mam ani sily ani ochoty. |
|
pinkie 2007-11-23 09:16:35 | Kasiu, znamy to. Ostatnio Daniel wraca tak zmęczony z pracy że nie ma chyba siły na sprzeczki ze mną. A ja też tylko zjem obiad i hop do łóżka. O 19tej najchętniej już bym spała. |
|
weridiana 2007-11-23 09:58:41 | My Kasiu sprzeczamy się co chwileczkę, bo to chodzi o Filipka a jak nie o niego to o remont który już w końcu się skończył czekamy tylko na drzwi wewnętrzne a potem porządki i urządzanie ( a w tej kwestii też mamy różne gusta i powód kolejny do sprzeczki) |
|
weridiana 2007-11-23 10:02:13 | Mój Filip wczoraj wieczorem dostał gorączki dałam mu nurofen jak miał 38,7 potem drugi rano ale nie wiem ile miał bo mu nie mierzyłam ale był bardzo gorący i żadnych innych objawów. Może to trzydniówka albo od zębów chociaż do tej pory przy zębach nic mu nie było, pójdziemy dzisiaj do lekarza to zobaczymy, bo dookoła sepsa i mój mąż panikuje(mam nadzieję) |
|
Kasia:) 2007-11-23 10:09:26 | Nie wiem czemu sie tak dzieje ,nie moge zwalic na dziecko,bo kocham ja nad zycie i nigdy nie zamienilabym tej sytuacji na inna,ale wczesniej naprawde bylismy idealna para,co chwile sie przutulalismy,calowalismy,wszyscy widzieli i podziwiali jak my sie kochamy,a teraz tylko furczymy na siebie...naprawde mam juz dosyc bo za duzo nerwow mnie to kosztuje,jestem przez nerwy chuda jak patyk,bez sily,bez radosci....jak meza nie ma w domu tesknie,jak jest tylko mnie wkurza.Wiem ze i moja w tym wina,bo z tego wszystkiego skoncentrowalam sie najbardziej na malej,bo juz nie chce mi sie podchodzic przytulac,ale nie dlatego ze go nie kocham tylko dlatego ze ciagle jestem zmeczona,taka zrezygnowana...i co sobie powtorze dzisiaj mily wieczor,okaze mu ze go kocham,posiedzimy,pomiziamy sie, to zawsze czyms mnie wkurzy,trace humor, zawijam sie i ide spac :(a naprawde tesknie za nami sprzed paru miesiecy... |
|
Kasia:) 2007-11-23 10:10:48 | Pociesza mnie dziewczyny ze nie tylko u mnie tak :)Weridiano pewnie 3 dniowka,ale ja tez sie denerwowalam bo to nasza pierwsza temperatura byla....Trzymam kciuki |
|
pinkie 2007-11-23 11:07:38 | Ja tez zauważyłam, ze nie obejmuje meza i nie całuje tak czesto jak kiedys. Mam taką teorie, ze odkad dziecio przytula się do mnie, całuje i mizia, moja potrzeba intymnych kontaktów jest zaspokojona. Podobnie matki karmiące dzieci - nie mają ochoty na seks, bo kontakt z dzieckiem jest maksymalnie intymny, chociaz aseksualny. Co o tym myślicie? Tomek zasypiając gładził mnie wczoraj po włosach. Nie ma chyba nic przyjemniejszego... Natomiast danielowi nie wystarcza całowanie i dotyk dziecka. Staram sie codziennie go przytulić i pocałowac, ale to nie to co dawniej. |
|
Kasia:) 2007-11-23 12:28:57 | bardzo prawdopodobna teoria,ja tez moze wszystkie instynkty czulosciowe przelewam na niunke i juz tak nie potrzebuje,chociaz moze nawet potrzebuje,ale tak jakos sie zagalopowalismy ze nie chce sie do tego przyznac....za czesto jestem na niego zal a jak jestem wkurzona to chce zeby dal mi swiety spokoj...z sexem tez,nasza statystyka przez ostatnie misiace znacznie spadla :( ja chce tak jak kiedys!!! |
|
ANDZIA76 2007-11-23 21:03:10 | Hejka. U nas dalszy ciąg wizyt u chirurga. Wczoraj Bartuś przewrócił się w sklepie i upadł na skrzynkę plastikową z napojami i rozwalił sobie łuk brwiowy. Zawiozłam go do szpitala i doktor założył mu dwa szwy. Co się bidulek napłakał i nacierpiał straszne, a co ja się znowu nadenerwowałam to moje. Mam nadzieję, że już wyczerpaliśmy limit wizyt u chirurga :((( |
|
ANDZIA76 2007-11-23 21:07:07 | A tak poza tym to u nas wszystko ok. Bartus to żywe sreberko, muszę mieć oczy dookoła głowy. Mówi dużo po swojemu, a ze słów bardziej zrozumiałych to dominuje tato. Na wszystkich i na wszystko mówi tato, i tak mama to tato, babcia to tato, dziadek to tato i Gabi to tato. Da to to daj to. Na wujka mówi uła i tylko jak mu się stanie krzywda to wtedy z płaczem woła mamo. |
|
ANDZIA76 2007-11-23 21:10:23 | A jeśli chodzi o stosunki z mężem to mam to samo co i u was :))) Ja zwalam wine na zmęczenie i totalny brak czasu i to, że oboje pracujemy na zmiany. Czasami jest tak, że ja wracam z nocki a on idzie na dzień albo na odwrót i tylko mijamy się w drzwiach albo dzwonimy do siebie. Wszystko przez tą cholerną pracę, ale ja bardzo lubie to co robię i może to się wam wyda dziwne ale w pracy odpoczywam psychicznie. |
|
gosiaizuzia 2007-11-24 00:12:49 | Hej babki ale was zebrało na tzw. "babskie gadanie", u nas podobnie, ja też nie mam siły na przytulanie i chyba prawdą jest to, co napisałyście że karmienie piersią i przytulanie dziecka zaspokaja potrzeby kontaktu z mężem. Ja Zuzkę tak często całuję w ciągu dnia i głąszczę, pieszczę, karmię, że mąż to jest rzeczywiście biedny. ;( Muszę to trochę zweryfikować ;) A z sexem, to też po prostu jestem za bardzo zmęczona, bo oboje pracujemy za dużo, nie mamy nawet wystarczająco czasu na sen a kłócimy się w pracy, bo w domu to tylko śpimy i od czasu do czasu jemy razem śniadanie ;((( A Zuzka jest prześmieszna, zobaczyła dzikie gęsi jak nisko leciały i nauczyła się mówić zamiast gęgę - dędę ;))) Powtarza krótkie zdania, typu "nie to, to", ciągle czyta książeczki, potrafi nawet siedzieć po 2 godziny i opowiadać co jest na którym obrazku, albo wyszukiwać po kolei gdzie jest pies, kot, kura, ptaszek itp. Ostatnio nieznosi się ubierać i mamy lekki cyrk przy zakładaniu kurtki, czasem jest płaczliwa i chce wymuszać ale staram się nie dać ;))) Pozdrawiamy!!!! |
|
weridiana 2007-11-25 16:30:50 | W co się bawicie ze swoimi maluchami, bo może macie jakieś ciekawe zabawy i coś podpatrzymy... |
|
karolina 2007-11-26 09:40:48 | wow Andziu ty to masz przezycia z Bartusiem,oby ostatnie. |
|
karolina 2007-11-26 09:47:23 | A Maks znowu chory,w sobote wrocilismy z imprezki(ktora byla fantastyczna,wyszalalam sie za caly okres ciazy i cale 1.5 roku naszych maluchow,byly masaze,basen,laznia parowa jednym slowem super)no i Maks mial katar a w nocy zaczal kaszlec jak piesek wiec od razu sie domyslilam ze to krtan,pojechalismy wczoraj do lekarza ale na szczescie wszystko bylo ok.dolne drogi oddechowe czyste gardelko tez no ale pani doktor mowi ze nie wiadomo co bedzie w nocy bo krtan jest bardzo brzydka i w nocy moze znowu sie odezwac zapisala nam lekarstwa ale na szczescie noc byla ok i nie powtorzylo sie,dzisiaj kaszel sie odrywa wiec mam nadzieje ze obejdzie sie bez antybiotyku. |
|
karolina 2007-11-26 09:52:31 | Weridiano ja sie bawie z Maksem w kolko graniaste,puszczam mu plyty z piosenkami dla dzieci i np.my jestesmy krasnoludki i pokazuje jak pod grzybkami nasze budki itp.ja jeszcze Maksowi duzo spiewam,czytamy ksiazki,rysujemy,chowamy mu np.miska i ma go szukac a jak go znajdzie to sobie klaszcze,chociaz tym wszystkim maly interesuje sie tylko chwilke a potem zwiewa i juz interesuje go cos innego. |
|
karolina 2007-11-26 09:58:50 | Pinkie pisala ze Tomek jej wszystko wyrzuca do kosza,Maks ma tak samo,mialam taka fajna sciereczke do okularow i nie moge jej znalezc wiec mysle ze juz jest na wysypisku,ostatnio wyjelam z kosza klocki,z pielucha Maks tez biegnie do kosza,jak zawola aa i zrobi na nocnik to jak wstaje spojrzy w niego i glaszcze sie po glowie i mowi ajka,potem kladzie sie do zalozenia pieluchy,jak chce zebym wlaczyla mu piosenki to mowi lala,ogolnie to zaczyna juz mowic coraz wiecej. |
|
karolina 2007-11-26 13:39:23 | najbardziej ulubiona zabawa Maksa jest sciaganie firanki,wskakuje na fotel i za jednym pociagnieciem firanka leci a ja ja wieszam chyba 500 razy na dzien.wklaje zdjecie jak stal w oknie i pociagnal i caly zostal nakryty wygladal jak maly duszek,ale byl zdziwiony. |
|
karolina 2007-11-26 13:39:44 |
|
|
karolina 2007-11-26 13:40:55 | w scianie widac dwie dziury to tez dzielo Maksa... |
|
pinkie 2007-11-27 09:18:06 | Haha! Ja kiedyś Tomkowi pokazałam ducha- nakryłam się prześcieradłem i szłam do niego, a on rechotał w niebogłosy. Teraz czasami sam sobie zarzuca cos na głowę i z pomrukiem UUUU UUU! idzie nas straszyć, oczywiście obija się o wszystko po drodze. |
|
Kasia:) 2007-11-27 11:46:03 | hejka,a u nas znowu noc zarwana niunka obudzila sie ok 1 i zasnela dopiero przed 5 tak ze PADAM!!!!!Dziewczyny czy po porodzie zweryfikowala Wam sie lista znajomych,bo ja mam wrazenie ze dla czesci pseudo znajomych jestesmy mniej atrakcyjni jako rodzice...juz nie tak czesto wychodzimy,u nas tez po 21 cisza nocna ..Owszem lubie wychodzic,ale teraz priorytetem jest dla mnie niunka i marzenie zeby sie wyspac a nie szalec i pic do rana.. |
|
joanna 2007-11-27 18:34:22 | Hej! Moja Julia, tez wyrzuca po sobie pieluszki i wszelkie smieci , choc nie tylko.Wlasnie jestem po poszukiwaniach mojej nowej brazoletki:((Nie mam nadzieji jej odnalezc. Mam pytanko, czy Wasze dzieciaczki juz byly szczepione MMR?Bo Julia ma termin na 13-tego.Jak u was bylo po, bo slyszalam, ze skutki uboczne moga wyjsc nawet po dluzszym czasie, a my sie na Swieta wybieramy do Polski.Nie chcialabym , zeby sie meczyla na wyjezdzie, wiec moze powinnam przelozyc szczepienie na "po Swietach"?Jak juz bedziemy w domu?Jak myslicie? |
|
asiulek 2007-11-27 22:31:46 | WITAM WAS MOJE KOLEZANKI!!! STO LAT MNIE TU NIE BYLO, I TAKIE WIESCI????? PINKIE GRATULUJE SUPER!!!! MOJA MICHALINKA TO TEZ NIEZłA LOBUZIARA, TAKA Z NIEJ APARATKA żE SZOK. JA PRACA, SZKOłA DOM NIE CHCE MI SIE SIADAC DO KOMPA ALE DZIS MóWIE SOBIE NIE NO MUSZE NA CHWILKE ZOBACZYC CO U MOICH KOLEZANEK, ZAłUJE ZE NIE JESTEM TU CZESCIEJ. MICHASIA MA LEKKI KATAREK MAM NADZIEJE ZE NIE ROZWINIE SIE DALEJ. STOSUNKI Z MEZEM U MNIE OK, 9 GRUDNIA MAMY DRUGA ROCZNICE SLUBU A MICHASIA 6 GRUDNIA KONCZY 1,5 ROKU. GADA PO SWOJEMU NON STOP, ALE PARE SłóW JUZ MóWI, NP KTO TO?, CO TO? łADNIE TO NAWET BRZMI, SZALEJE SPI RAZ DZIENNIE ALBO WCALE, ZACZEłA JESC ACTIMELKI, KANAPKI MLECZNE KINDER I NIC NIE WYSKAKUJE WIEC SUPER CHYBA JUZ NA ZAWSZE NIE MA AZS. A Z MOIM PRAWKIEM DALEJ NIC, W SZKOLE FAJNIE, ZJAZDY MAM RAZ NA MIESIAC WIEC SPOKO, PRACA TEZ NAWET NAWET. DZIEWCZYNY MYSLALYSCIE JUZ O PREZENTACH POD CHOINKE DLA POCIECH? ANDZIA KIEDY MNIE ODWIEDZISZ W GALAXY????BUZIAKI SORKI ZA CHAOTYCZNY WPIS ALE TYLE MNIE NIE BYLO ZE NIE WIEM CO PISAC. AHA CZY BUDZA WAM SIE MALUCHY W NOCY NA JEDZENIE??? ROBIA W NOCNIKI????PAPAPAPAPA |
|
weridiana 2007-11-27 23:10:30 | Asiulku miło poczytać co u ciebie, pojawiaj się częściej. Joanno mój Filip miał szczepienie na MMR i może to zbieg okoliczności ale po trzech tygodniach dostał "trzydniówki" a lekarka mówiła że po dwóch może mieć gorączkę i lekką wysypkę.. |
|
weridiana 2007-11-27 23:13:52 | A co do pytań asiulka to Filip nie je w nocy od kilku miesięcy a na nocnik nie chce robić on w teorii jest dobry bo wie co się tam robi i już to by było na tyle . A jeśli chodzi o prezenty to kupujemy małemu konika na biegunach bo on jest fanem koni ostatnio nauczył się nawet mówić WIO!! - brzmi strasznie śmiesznie |
|
karolina 2007-11-28 21:39:45 | Joanno u nas nic sie nie dzialo po szczepionce ale Maks znosi wszystkie szczepienia dobrze,jesli boisz sie ze mogloby sie cos dziac to zaszczep mala po powrocie. |
|
karolina 2007-11-28 21:43:45 | ja jeszcze nie myslalam o prezencie ale niedlugo juz trzeba bedzie bo w sklepach zacznie sie szal.Maks nie pije juz dawno mleczka w nocy,budzie sie tak roznie miedzy 5 a 7 hmmm 5 to wlasciwie jeszcze noc,prawda..... |
|
karolina 2007-11-28 21:44:16 | Pinkie jak zdrowko... |
|
mayasun 2007-11-28 23:11:22 | nie mam za wiele czasu na zabawę z Elizką, bo w domu jesteśmy koło 18-stej. Bardzo lubi książeczki, pokazuje każdą postać, każdy szczegół i pyta sie "co to?" czasami pokazuje psa a wie, ze to pies i oczekuje od nas takiej odpowiedzi, jak ją usłyszy, to wtedy szczeka. Czasem specjalnie mówimy inne zwierzaki, a ona cierpliwie pyta "co to?" albo spojrzy się na nas jak na głupków hehhe. Lubi jak się ją gania. No i rysuje kredkami. Ostatnio już nawet nie wystarczy pierwsza lepsza kredka, tylko wybiera sobie kolory. Na każdego pana w gazecie, na plakacie mówi "tata" a na panie mówi "mama" i mówi z takim entuzjazmem jakby nas nie widziała dłuższy czas. Nauczyła się sama jeść łyżeczką, musiała chyba podpatrzeć w żłobku, albo od nas, bo my jej nie uczyliśmy jeść samej. Podstawy znajomości wiedzy o nocniku zna wyśmienicie, ale w praktyce gorzej. Na szczęście na nowo chce siadać na nocnik, bo wcześniej to robiła sztywne nogi i nie usiadła w ogóle. |
|
asiulek 2007-11-28 23:51:18 | hm michasia tez doskonale wie ze nocnik jest do robienia siusiu i kupki nawet jak zrobi w pieluche to mi pokazuje a jak pytam gdzie powinna to zrobic to przynosi nocnik i pokazuje. smieszna jest. moja mama chce kupic konika na biegunach, sa w smyku za 269 a takie same na allegro sa za 150. chcem tez kupic termometr do ucha bo tylko gdy czyszcze jej uszy to jest grzeczna bo to lubi a tak to jest tragedia, obcinanie paznokci to jest masakra. ale ciesze sie ze z synkiem mojej siostry (29 grudnia skonczy rok) super sie bawia, dziela sie zabawkami, jedzeniem, piciem i ciagle sie caluja i tula. a je tak okolo 3-5 wiec to jest dla mnie noc tylko myszka chodzi spac o 18-19, wasze pewnie pozniej. własnie wrocilam z pracy, jutro mam na rano tzn wstac musze o 7. pinkie jak tam u ciebie? bede sie starac bywac tu czesciej. caluje was mocno i wasze przekochane dzieci. pa |
|
pinkie 2007-11-29 08:20:46 | Joanno, Tomek po MMR dostał niby-różyczki. Jak moje zdrówko? Na wyjeździe nie wymiotowałam ani razu. Ledwo weszłam do domu i poczułam jego zapach - od razu zwymiotowałam. U nas w mieszkaniu zatrzymuja się zapachy z całej klatki. Wczoraj jak już spaliśmy ktoś chyba robił gulasz - prawie sie porzygałam przez sen. Dobrze, ze miałam pod ręka chlebek ryżowy i od razu zagryzłam. Koszmar. PO własnym obiedzie też zwróciłam. Mój żoładek to bomba zegarowa. Nawet w dotyku jest bardzo wrażliwy. Okropnie sie czuję. |
|
weridiana 2007-11-29 21:23:04 | A u nas kolejne nie przespane nocki ale jest 14 ząbek brakuje mu już tylko dolnych trójek. A piątki kiedy idą też od razu czy później? |
|
mayasun 2007-12-02 00:12:33 | Z Lukaszem nie mozemy nic ciekawego wymyslec na prezent dla Elizki. W tym roku jedziemy do mojej mamy na swieta i tez nie mam pojecia co kupic. Dla siostry mam jedynie ksiazke Kod Leonarda po angielsku. A dla mamy (ksiazki nie chce kupowac, bo juz nie jedna dostala) no i jeszcze brat. Moze wy macie jakies pomysly. Pinkie, to nie ciekawie z tym twoim samooczuciem, nameczysz sie niesamowicie. Ganiaj swojego meza niech cie wyrecza jak najwiecej. |
|
pinkie 2007-12-05 07:45:33 | WItam! Wczoraj byłam u lekarza. Bardzo się zaniepokoił moimi wymiotami i zlecił badanie: jonogram, czyli na elektrolity. Jeżeli wyjdzie źle, będe musiała iść do szpitala na pare dni i podadzą mi te elektrolity. Dziś wymiotowałam w nocy i rano. brrrrrrr |
|
weridiana 2007-12-05 08:27:40 | Pinkie a z Tomkiem w ciąży wymiotowałaś? |
|
pinkie 2007-12-05 08:30:24 | Tak, wymiotowałam. Ale mogłam pić - a teraz cokolwiek wypiję to od razu zwracam. Tylko wode gazowaną czasami przyjmuję. A to tez źle, bo w mineralce sa elektrolity, ale co mi z nich, jak je wymiotuję. |
|
weridiana 2007-12-05 08:40:31 | To kiepsko bo faktycznie wyniki mogą ci wyjść marne, ja nie wiem co to znaczy bo w ciąży nie wymiotowałam ani razu. |
|
weridiana 2007-12-05 08:41:03 | To w którym tygodniu jesteś? |
|
pinkie 2007-12-05 08:44:30 | wg Ostatniej Daty Miesiaczki - w 8mym |
|
Kasia:) 2007-12-06 08:14:47 | Hejka,dawno tu nie zagladalam,i widze ze Wy tez nie macie za bardzo czasu...Co tam w was dziewczynki i u dzieci?Pinkie ja nie wiem co to teraz za wysyp ale chyba moich z 5 kolezanek jest w ciazy :)Lenka jak zwykle lata i broi,ciagle nowe slowa wylapuje,ostatnio mezulek mnie wkurzyl i mowie do niego zeby ruszyl tylek a nie siedzial jak ten byk a Lenka-mama...BYK i od tej pory co chwile byk powtarza,oczywiscie zawsze oczekuje pochwalenia tudziez oklaskow :)Och jutro umowilismy sie do miasta ze znajomymi tak ze ciesze sie bo dawno nigdzie nie bylam na piwku....no i nie moge doczekac sie Swiat,choc w tym roku nie beda takie wesole,nie u rodzicow w domu a tam u babci a niestety bez cioci :(Macie juz jakies plany na sylwka???Moja mama zostanie z Lenka wiec idziemy do znajomych,ciesze sie bo ostatnie dwa lata siedzielismy w domciu.... |
|
karolina 2007-12-06 15:57:13 | hej.my planow na sylwestra jeszcze nie mamy,a u nas najlepiej zawsze udane sa te organizowane na ostatnia chwile.Maks ostatnio tez zaczal bardzo duzo powtarzac,wlasciwie powtorzy juz prawie wszystko o co go prosimy,od kilku dni koniecznie chce jesc sam i nie da sie absolutnie nakarmic.W ogole fajne juz sa te nasze maluszki,zaskakuja nas kazdego dnia czyms nowym. |
|
asiulek 2007-12-06 21:50:49 | witam was kolezanki, moja michalinka tez lobuzuje, od wczoraj ma swoj pokoj tzn zawsze była osobno, ale teraz ma taki ze jak sie zamkniejej drzwi to my spokojnie mozemy przejsc, mieszkamy w domku u rodzicow na poddaszu, ale jest fajnie. i oczywiscie byl wielki ryk, jak wróciłam z pracy o 24 to do 3 w nocy nie pozwolila sie wsadzic spac do łózeczka, wymiotowała dwa razy, az zjadła o 3 rano i zasneła. dzis chyba bedzie lepiej mam nadzieje:))a tak u nas ok, michasia nie powtarza o to o co prosimy, za to gada non stop po swojemu, takie smieszne rzeczy ze płaczemy ze smiechu jak ona gada.z mezem ok u mnie nie mamy problemów. buziaki |
|
eryka.i.emma 2007-12-07 13:30:04 | czesc dziewczyny, nie wiem czy mnie pamietacie ale zaczynalysmy razem 1,5 roku temu :D u mnie i emmy wspaniale. duzo mowi juz zaczyna skladac zdania no moze narazie wyrazy ale juz jakos wiecej niz ostatnio. spi tak jak od urodzenia cale noce od 20 do 8, w dzien dzemka. jest bardzo pogodna i psotna. kocha robic gili gili czyli laskotki :D ja probuje sie zebrac w sobie i w koncu obronic prace mgr ale powoli mi to idzie. pinkie gratuluje! to naprawde super. planowaliscie? asiulku: sto lat z okazji 1,5 roku :D no i wogole fajnie znowu odwiedzic to forum |
|
pinkie 2007-12-07 13:34:17 | Nie mogę uwierzyć własnym oczom Eryko!!! Witamy ponownie. Gdzieżeś się podziewała? Dzięki za gratulacje. Planowaliśmy, ale za dwa lata- więc teraz to była wpadka. |
|
karolina 2007-12-07 13:44:18 | witamy,witamy Eryko,wstawiaj zdjecia malej slicznotki,jestem ciekawa jak urosla. |
|
karolina 2007-12-07 13:50:32 | Maks wlasciwie zaczal niedawno tak wszystko powtarzac,nie wiem moze bedzie to tydzien,nie wszystko wychodzi mu tak wyraznie ale idzie zrozumiec,jak mu mowie powiedz Tomek to mowi tata.Maks ladnie juz wola ze chce aa,kupke wlasciwie zawsze zawola,czasem mu sie zdarzy jak jest mocno zajety zabawa ale ogolnie jest ok.takze mam nadzieje ze na wiosne albo lato pozegnamy sie z pampersami. |
|
karolina 2007-12-07 13:52:03 | Pinkie robilas juz wyniki? |
|
pinkie 2007-12-07 14:13:52 | Karolino, mam już wyniki, wszystko w normie i ok. USG mam 14go. Jak mówimy d Tomka: powiedz Daniel! to on mówi DAAA-TA! Od niedawna mówi BAMBO, bo lubi wierszyk o murzynku Bambo. Mówi tez PIć! Oprócz wierszyka o murzynku bardzo lubi tez o Lokomotywie i codzień musze mu czytać - inne wierszyki Tuwima też. Ostatnio mieliśmy sądny dzień, bo gdy zmywałam naczynia, zalałam tez butelki i smoczki wrzątkiem. Nie stały z brzega blatu, ale Tomek sięgnął i zciągnął kubek ze smoczkami. Nie był to wrzątek, ale gorąca woda. Myślałam, ze polał sobie twarz, więc go zgarnęłam pod kran i polewałam twarz zimną wodą. No i nie został żaden ślad. Wieczorem go rozbieram do kąpieli - a on ma ramię oparzone i wielki pęcherz! BYłam wściekła na siebie, ze go wczesniej nie obejrzałam. Potem gdy kładł się spać - wchodził na wersalkę i spadł.Akurat odstawiałam mopa, którego wlasnie przyniósł. Usłyszałam tylko wielkie huknęcie głowy o podłogę. No i to wszystko stało się gdy byłam tuż obok. Daniel zwalił winę na mnie. Nerwy mi puściły i tej nocy synek spał z tatusiem. |
|
karolina 2007-12-07 14:16:05 | Acha dziewczyny czy wasze dziciaczki biora smoczek,Maks bierze do spania,w dzien mu nie daje i jakos sie obchodzi,al jak idzie spas to sie domaga,w nocy jak sie przebudzi to tez go szuka,nie bardzo wiem jak go teraz odzwyczaic,czytalam gdzies ze najlepiej odzwyczajac w 8 albo 9 miesiacu jak instynkt ssania zanika,hmm ale jak to teraz zrobic? |
|
pinkie 2007-12-07 15:14:49 | Tomek wypluł smoka w 3cim miesiacu i w ogóle nie chciał go więcej ssać. Wydaje mi się, ze Maksiu jeszcze za malutki, zeby mu wytłumaczyć, ze ze smoczkiem koniec. Poczytaj sobie w dziale dziecko, tam dziewczyny radziły jak porzucić smoczek |
|
karolina 2007-12-07 15:30:53 | O matko Pinkie to faktycznie mialas nie wesolo,jej wyobrazam sobie jak Tomus musial plakac,kurcze musimy miec oczy przy naszych dzieciach dookola glowy,ja zawsze staram sie wszystko odsunac jak najdalej ale Maks i tak staje na palcach i probuje,drzwi otwiera sobie wszystkie. |
|
karolina 2007-12-07 15:34:34 | Pinkie ale super ze masz wyniki dobre,jejku nie wyobrazam sobie trafic do szpitala i zostawic dziecko w domu,no ale dla dobra maluszka to przeciez zrobi sie wszystko zeby bylo dobrze,a jak z jedzeniem i piciem juz przyjmujesz cos? |
|
karolina 2007-12-07 15:37:41 | Maks faktycznie jest jeszcze za maly zeby mu jakos tlumaczyc ze nie ma brac,kiedys czytalam jakie dziewczyny mialy metody musze wrocic do tego tematu i sobie przypomniec i zaczac cos robic bo wydaje mi sie ze dolne zabki jakby byly minimalnie krzywe. |
|
eryka.i.emma 2007-12-07 15:50:30 | wpadki sa najlepsze :D mowie z doswiadczenia hihi sama bym chciala drugie dziecko ale jeszcze moje zycie jest w balaganie ale powolutku wychodze na prosta.
dlugo mnie nie bylo wiec wkleje az 4 zdjecia emmy :D aha i ma dopiero 6 zebow a pierwszy wyszedl jak miala 13 miesiecy!
|
|
eryka.i.emma 2007-12-07 15:51:38 | i jeszcze raz moja psotnica
|
|
eryka.i.emma 2007-12-07 15:53:12 | w okularach
|
|
karolina 2007-12-07 15:53:51 | Jaka Emma juz duza,i sliczna,fajnie wyglada w tym koszu.Maks ma 8 zabkow chociaz ostatnio wydawalo mi sie ze przebila mu sie 4 ale pewna nie jestem bo mnie zaraz gryzie. |
|
eryka.i.emma 2007-12-07 15:54:10 | i taka jaka poprostu jest
|
|
karolina 2007-12-07 15:54:41 | w okularkach jest rozbrajajaca,swietna modelka. |
|
eryka.i.emma 2007-12-07 15:56:15 | karolino wiesz emma nadal w nocy ma w lozeczku smoczek ale ranoa sama wie ze trzeba go wrzucic do lozka bo monio spi :D mysle ze to samo przejdzie kiedys. chyba najwazniejsze ze w ciagu dnia nie ma zatkanej buzki smoczkiem bo to chyba jest nie fajnie. a tak to przeciez zawsze w nocy wypluwa. |
|
karolina 2007-12-07 15:56:33 | na psotnice to nie wyglada,raczej na pomocnice na tej drabince,pewnie pomagala mamusi sprzatac? |
|
karolina 2007-12-07 15:58:35 | Maks wlasnie tez w ciagu dnia nie chodzi ze smoczkiem,mowi na niego titi i chowa go pod poduche chyba zeby go nie kusil,czasem jak ma ochote go poniuniac to wyciaga go i kilka razy possa i zaraz go wyrzuci tak jakby ze wstretem,smiesznie to wyglada. |
|
karolina 2007-12-07 16:05:30 | Maks w ogole jak chyba kazdy facet ma bzika na punkcie samochodow,jak mu kupuje ksiazeczki to z samochodami,jak gdzies widzi w gazecie samochod to nie kaze przewrocic dalej strony tylko stoi i mowi auto,auto na wystawach,w telewizji i na drodze wszedzie same auta,rosnie mi chyba jakis kierowca. |
|
eryka.i.emma 2007-12-07 17:24:47 | taa pomocnica... widzicie ten balagan wkolo. tak jest caly czas :( posprzatam a male raczki w sekunde nabalagania. no to chyba maksiu kierowca bedzie, emma nic tylko buty! buuuty! lata w moich spilkach a w gazetach jak sa modelki to ona zwraca uwage na buty ;) |
|
Kasia:) 2007-12-08 10:45:57 | Oooo ile tu sie dzieje-w koncu :) Eryko i Emmo witajcie,corcia urosla slicznie w okularach wyglada jak maly Lenny Kravitz :)Gdzie przebywacie?tyle Was nie bylo...Pinkie swietnie ze wyniki ok,Lenka uwielbia smoka do spania,w sumie chyba od roku ma go tylko do spania,ale nie wiem jak odzwyczaic bo cala noc w buzi trzyma a jak sie obudzi i nie moze4 znalezc smoka to szukamy i zaraz zasypia jak pociumka...jak mowimy jej Lenka powiedz smok-to ona DAĆ kok.Oczywiscie zawsze najpierw mowi dać....Sami bedziemy musieli pomyslec i poszukac metod,jak cos znajdziecie dajcie znac to moze razem poprobujemy :) |
|
pinkie 2007-12-10 08:30:47 | Emma wygląda jak laleczka. Czy dużo juz mówi? Tomek ostatnio podłapał : NO! i tak kwituje nasze rozmowy ;) |
|
weridiana 2007-12-10 08:42:23 | Filip załapał ostatnio i powtarza "jaja" A Emma faktycznie duża już pannica |
|
karolina 2007-12-10 10:55:31 | zobaczylam przed chwila 9 zabek,gorna czworka,musial juz jakis czas sie przebic bo jest juz dosyc widoczny. |
|
karolina 2007-12-10 11:06:02 | Pinkie a Maks jak cos zepsuje albo zbroi to mowi "no jo".wczoraj mowie do niego "mamusi syn"i tak kilka razy to powtorzylam a dzisiaj sie go pytam co jestes mamusi a Maks "śiń",smiesznie brzmia te wszystkie slowa ale sa takie cudowne w malych usteczkach,prawda. |
|
pinkie 2007-12-10 11:24:12 | Jo, to takie kaszubskie , nie? :D Masz racje, to jest przesłodkie! |
|
karolina 2007-12-10 11:33:28 | kaszubskie i to bardzo,czasem sie zapominamy i tak wlasnie to jo palniemy a maly to wychwyta w mig,trzeba sie pilnowac z niecenzuralnymi slowami.Dla nieznajacych jez.kaszubskiego "jo" znaczy "tak". |
|
pinkie 2007-12-10 11:43:22 | Karolino, po kilku dniach na kaszubach kazdy turysta mówi JO, a co tu sie małemu dziecku dziwić ... :) |
|
karolina 2007-12-10 11:52:37 | ha,ha Pinkie to prawda,e szkole uczyl nas ksiadz,pochodzil gdzies z poludnia i kiedys z nami sobie rozmawia i mowi jo,mowil ze juz nasiakl nasza gwara,chociaz w Koscierzynie tak nie kaszubia,bardziej w Kartuzach i tamtych stronach,czasem ciezko ich zrozumiec. |
|
pinkie 2007-12-10 12:10:00 | Ja już sporo rozumiem :) |
|
asiulek 2007-12-10 12:50:24 | WITAMY ERYKE I EMME!!! GDZIE WY BYłYśCIE TYLE CZASU CO????NASZE DZIECKO DAWAłO NAM CZADU W NOWYM POKOJU DO WCZORAJ, JAK NIGDY MUSIELISMY JA DWIE GODZINY USYPIAC, WYMUSZANIE, WYCIE, KRZYK. odczarowalismy ja za pomoca szklanki z woda i gałązkami w kształcie krzyza ulozone na szklance i jajko. westchneła tylko i spała do rana a tak ok, w sobote pobilam rekord w pracy, tyle ludu, a tak ok, wczoraj mielismy z mezem 2 rocznice slubu. buziaki |
|
asiulek 2007-12-10 12:58:26 | a to moja michalinka tak fajnie ma zamkniete oczka, ze az wysle wam kobitki tego mojego anioła
|
|
pinkie 2007-12-10 13:52:44 | A co to za czary uprawiasz, Asiulku? |
|
Kasia:) 2007-12-10 16:04:46 | Jeju nie poznaje tych naszych czerwcowych dzieci,tak powyrastaly....Lenka mowi a nioo,a ciooo a wczoraj zaczela Aresa okladac telefonem i wolala -a masz...a masz...-nie wiem skad to podlapala.....o byku juz chyba pisalam chodzi i ciagle- mama...byk.wlasnie steka mi tu i pyam sie robisz kupe a ona nioooo :) |
|
eryka.i.emma 2007-12-10 16:05:51 | asiulku to ty niezla czarownica jestes hihi chociaz na takiego aniolka to chyba nie trzeba czarow co?. no ja hmmm mialam chyba niezdiagnozowana depresje poporodowa... tak mi sie przynajmniej wydaje. pinkie juz to pisalam ale tak super ze bedziecie mieli dzidzie. ja tez bym juz chciala :) a poki co planuje wyjechac na swieta i nowy rok do egiptu. moze troche slonca pomoze mi :D |
|
joanna 2007-12-11 21:18:49 | Witam Eryka i Emma - przeslodka ta Twoja ksiezniczka, Michalinka zreszta tez sama slodycz. Ciesze sie Pinkie, ze u Ciebie wszystko o.k.Teraz Twoje zdrowie to najwazniejsze.My tez planujemy nastepne malenstwo za okolo 2 latka, a co z tego wyjdzie... Julia tez strasznie duzo gada, w wiekszosci to po swojemu, ale juz tez duzo mozna zrozumiec.Chociaz maly cwaniak wybiera sobie slowa w jezyku ktory akurat jest dla niej latwiejsz i tak np. zamias pileczka powie Ball, albo zamias zajac - Hase ale tez na odwrot zamiast Trinken - pic itp. mala cwaniara.Ale co nas cieszy rozumie nas w obu jezykach. |
|
asiulek 2007-12-11 21:41:27 | WITAM WITAM, A MUSIAłAM ODCZAROWAC MICHALINKE BO ODKAD SPI W NOWYM MIEJSCU BYł KRZYK PłACZ I HIDTERIA, SłUCHAJCIE POMOGłO, WCZORAJ USYPIAł JA Mąż A DZIS JA, I BEZ PROBLEMU. SłUCHAJCIE MICHASIA MA SWOJA STRONKE INTERNETOWA JAK CHCECIE TO OGLADAJCIE NA RAZIE TYLKO TYLE ZDJEC, ALE BEDZIE WIECEJ http://www.garnek.pl/madthomas/480107 |
|
karolina 2007-12-12 11:23:34 | dziewczyny swieta coraz blizej a ja jeszcze nie mam zadnych prezentow,jak jest u was,nie mam nawet pomyslow,z mezem sobie w tym roku kupujemy wspolny prezent dywan,wiec maz odpada ale zostaje cala reszta,brrrr bede biegac po sklepach gdzie bedzie pelno ludzi,tego nie lubie,mam nadzieje ze spadnie chociaz troche sniegu zeby byla atmosfera swiat. |
|
pinkie 2007-12-12 11:53:41 | :) Ostatnio oglądałam "Perfekcyjną Pania Domu" i po raz kolejny mnie zaskoczyła ta super-zorganizowana Atea T. Wyobraźcie sobie, ze ona kupuje prezenty gwiazdkowe w czasie styczniowych wyprzedaży, pakuje i prezenty czekają do grudnia. W życiu bym na to nie wpadła. planowanie to moja pięta achillesowa. Jak coś za wcześnie zaplanuję - to na 100% nie uda sie tego dokonać. DLa rodziny zawioze naprawde drobne prezenty, typu skarpetki i rajstopy (mąż pracuje w firmie dziewiarskiej), bo trudno uszcześliwić 13 osób (oprócz nas) przy tylu innych wydatkach. Drogi prezent zaplanowałam dla męża (150zł), dla Tomka już nic, bo od dziadków ma wielki wór prezentów. Mnie wystarczy rodzinna atmosfera i WIELKIE żARCIE, którego nie musze przygotowywać :) |
|
karolina 2007-12-12 12:47:37 | prezenty w styczniu?na ja na to tez bym w zyciu nie wpadla,ale pomysl faktycznie dobry,moze kiedys uda mi sie go wykonac,ja sobie zawsze obiecuje ze zaczne we wrzesniu ale nigdy mi to jeszcze nie wyszlo i zawsze latam na ostatnia chwile,my w tym roku mamy zaproszenie na wigilie do mojej siostry ma dwojke dzieci i mysle ze tez kupie im jakies drobnostki. |
|
Kasia:) 2007-12-12 14:03:33 | Hejka,ja prezenty juz mam,dla mezusia kupilam na poczatku listopada-bilety na koncert w Warszawie :)oczywiscie dwa,mam nadzieje ze razem pojedziemy.Dziewczyny mam potwornego pietra,wczoraj zapomnialam tabletki,przypomnialam sobie dzisiaj po 20 godzinach od czasu kiedy powinnam wziac,co najgorsze to pierwszy tydzien brania(zapomnialam w 5 dniu),czyli jest ryzyko zajscia,ale mam dola...i stracha.Wzielam juz zapomniana,o 16,30 wezme nastepna,ale czuje ze miesiac bedzie pod znakiem ? .. |
|
mayasun 2007-12-12 14:16:23 | Witam, Milo cie widziec Eryko a tym milej Emmusie. Slodka z niej panienka. Prezentow nie mam i na dodatek pustke w glowie i brak czasu na zakupy. Nie mamy tez kasy, bo staramy sie o kredyt na mieszkanie. Chce jednak kazdemu maly drobiazg kupic, tylko CO?!? Mamie chyba kupie krzyzowki "jolki" bo lubi je rozwiazywac i jakis ladny dlugopis. Dla siostry mam w rezerwie angielska wersje Kod Leonarda da Vinci. A bratu nie mam pojecia co, moze cos z alkoholi albo ciekawsza zapalniczke. Elizka chora i siedzimy w domu. W piatek ide z nia do alergologa, z nadzieja, ze okresli czy ma skaze bialkowa czy nie. Dwa dni temu zaczelam wprowadzac produkty mleczne, jak narazie nie widze nasilenia zmian skornych, ale to za szybko by cos wyskoczylo. A w piatek mamy impreze firmowa. Nianke dla Niunki zalatwilam, wiec idziemy oboje. |
|
weridiana 2007-12-12 18:35:58 | Mayasun a ty już nie prowadzisz swojego sklepiku? |
|
karolina 2007-12-15 12:48:17 | hej dziewczyny gdzie sie podziewacie?co slychac u naszych czerwcowych maluszkow? |
|
Kasia:) 2007-12-16 20:06:53 | Moja papuga gada juz pani-mani,pan,miś,okno-ochno,dzwi-dźi,a kuku,masz i daj myli i nie raz smiesznie to wychodzi,mowi jak robia zaby-rade rade kum kum,mowi pada to bada..ja czekam,przed nastepnym opakowaniem test lub badani8e krwi,ale caly czas sie denerwuje :) |
|
karolina 2007-12-17 21:50:32 | Hej laseczki,widze ze przed swietami kazdy zabiegany,Maks tez coraz wiecej juz nawija,ma czasem takie dni ze szaleje jak opetany,mam juz kilka prezentow,w niedziele przed swietami wypadly nam jeszcze chrzciny. |
|
karolina 2007-12-17 21:56:06 | Pinkie mowilas juz w pracy o dzidziusiu? |
|
karolina 2007-12-17 21:57:49 | Kasiu nie denerwuj sie co ma byc to bedzie,glowa do gory a na pewno wszystko bedzie ok.grunt to pozytywne myslenie. |
|
weridiana 2007-12-17 22:03:52 | Faktycznie coś u nas przycichło, chyba wszystkie mamusie święta przygotowują... ja mam wolne bo jadę w gości ale za to w pracy się na zasuwam bo przyjmuję zamówienia na święta a więc roboty pełno. |
|
pinkie 2007-12-18 07:16:03 | Nie mówiłam, ale z różnych źródeł wiem, ze juz wiedzą. Może śledzą mnie na tym forum??? |
|
Kasia:) 2007-12-18 09:26:48 | haha rozne zrodla....matko u mnie tez w pracy plotka plotke goni,a fuj!!!!No mam nadzieje ze nedzie ok i jeszcze dzidzia nr 2 nie bedzie.Matko jak mi sie nie chce ten tydzien pracowac,jeszcze dziewczyny z p[okoju sie sypia,jedna w ciazy,druga tez nie ma nic przeciwko temu i jak mi odejdzie kolezanka ktora mnie uczy,to chyba zwariuje,bo wiem 20% tyle co ona:) ale mam nadzieje ze to jeszcze troszke potrwa,i zdaze sie przygotowac,choc nigdy nic nie wiadomo.... |
|
pinkie 2007-12-18 10:04:46 | Mnie zawsze plotkarstwo i pomysłowość autorów plotek w pracy zaskakuje. Jakoś nie mogę się do tego przyzwyczaić... |
|
karolina 2007-12-18 15:06:18 | ha,ha wysledzili a nigdy nie wiadomo...a u mnie w pracy plotki wyprzedzaja fakty. |
|
Kasia:) 2007-12-18 19:24:21 | No u mnie tez z tym nie zle,jeszcze tak poprzekrecaja ze wogole wychodza kwiatki,nie wiem ale wydaje mi sie ze srodowisko urzednicze to takie plotkarskie....Lenka lata i krzyczy juhu,juhu-nie powiem jak jej czasem wychodzi :) Umie mowic juz madzia,hania,ania,jeś-jeż, |
|
asiulek 2007-12-21 13:19:06 | a tu co taki zastój co kobity????u nas ok jutro i pojutrze do roboty, a w poniedzialek wolne, za to w styczniu biore urlopik i spadam do mojej tesciowej odpoczywac:))))wesolych, zdrowych pogodnych, duzo duzo prezentów, usmiechu i spokoju, a przede wszystkich miłości, zyczymy z michalinka!!!!papapapa |
|
Kasia:) 2007-12-21 14:15:18 | Hejka,ja pracuje w wigilie,ale potem dopiero wracam po nowym roku....wszystkiego naj kochane,dla Was,dzieciaczkow,mezów.... |
|
pinkie 2007-12-21 14:40:40 | My też wyjeżdżamy jutro, wracamy na Sylwestra. Spokojnych Świąt! |
|
mayasun 2007-12-21 19:57:12 | A my mielismy jutro jechac do mnie na swieta (niestety po swietach ide do pracy) ale Elizka dostala dzis goraczki 39 stopni i siedzimy w domu. Mam nadzieje, ze przynajmniej w poniedzialek damy rade pojechac. Ze sklepu zrezygnowalam, bo zalezalo mi na umowie o pracy, a po z najomosci fikcyjnej umowy nie mialam z kim zalatwic. Zyczymy wszystkim Pogodnych Swiat, wielu prezentow i Szczesliwego Nowego Roku. Mayasun, Elizka i Tatus. |
|
karolina 2007-12-23 21:08:16 | Ja rowniez zycze wam Zdrowych,Spokojnych Swiat i bardzoooo bogatego gwiazdorka. |
|
mayasun 2007-12-27 20:04:18 | Jak tam po swietach? My musielismy wszystkie prezenty Elizy dzwigac do domu, a bylo ich calkiem sporo i wcale nie byly lekkie. Nawet nie poczulam tych swiat, bo nigdzie nie wychodzilismy. Z jednej strony Eliza byla chora a z drugiej bylo troche zimno. A dzisiaj juz w pracy. Na szczescie bylo "lajtowo" |
|
mayasun 2007-12-27 20:37:52 | Elizka mowi coraz wiecej slow. Wiadomo, nie sa one czysto wymawiane, ale sluchanie tego daje niesamowita radosc. Mowi np. mleko, aniolek (anua), ciocia, bombka (bumba), kicius, lala, mis, oko, nosek (anuna), kapcie (apty) i wiele innych. |
|
asiulek 2007-12-27 22:15:43 | hej my dobrze po swietach, choc michalinka tak sie najadła w pierwszy dzien swiat az sie pozygałaniestety biedna. wszyscy dawali jej co chciala i tak wyszło. ja tez sie objadłam:))prezentów tez michaska dostała duzo trzeba kupic kolejna skrzynke na zabawki:))pozdrawiamy |
|
Kasia:) 2007-12-28 10:35:47 | Hejka,u nas tez spoko,w sumie 3 dni jezdzilismy do rodzicow i cioci,tak ze mam ochote w koncu posiedziec w domciu i cale szczescie ze mam wolne-do pracy wracam 2 alez mi sie nie chce:( te wolne dni tak szybko mijaja... |
|
mayasun 2007-12-28 22:25:10 | Musze wam cos polecic, a mianowicie Elizka dostala w prezencie rewelacyjne klocki GEOMAG GBABY sa dostepne w merlin.pl, widzialam tez na allegro i w kilku sklepach internetowych z zabawkami. Sa to magnetyczne klocki, ktore przyczepiaja sie do sie do siebie, sa tam klocki polkole oraz szesciany i mozna z nich tworzyc rozne konstrukcje. Dodatkowo sa zwierzaki, ktore mozna nakladac na polkole. Klocki te grzechocza i mozna je rowniez wrzucac do wanny. Sa przeznaczone od 10 miesiaca, ale Elizka ma niezla zabawe. Przyczepiam je tez do lodowki i Pyza je sobie przeklada. http://merlin.pl/frontend/browse/product/206,519156.html |
|
weridiana 2007-12-29 22:08:59 | Faktycznie klocki polecane przez mayasun są świetne kupiliśmy je fifkowi jakiś czas temu ale są strasznie drogie bo w zestawie klocków za 50 zł jest chyba z 8 szt. |
|
Kasia:) 2007-12-30 09:10:34 | My niunce kpilismy pod choinke domek teletubisiow z nono,zjezdzalniami i 4 teletubisiami i teraz ciagle sie nim bawi albo nosi teletubisie,ustwaia je,lub kladzie spac.P.s robilam B HCG i braciszka ani siostrzyczki nie bedzie :)Pinkie a jak Ty sie czujesz???? |
|
pinkie 2007-12-31 08:17:05 | Oj, chyba mi żołądek wysiadł w święta. Wymiotowałam kilka razy dziennie nawet i bardzo źle się czułam. To przesłoniło mi radość ze świąt. Dostałam portfel. A Tomuś karetkę, traktor ze zwierzątkami , misia grającego i śpiewającego piosenkę o bałwanku, książeczki i inne duperelki. Bardzo zadowolony był z tych pojazdów. Nie ograniczaliśmy mu jedzenia więc teraz ma skórę w opłakanym stanie. Dziś w nocy miał wysoką gorączkę - to chyba piątka mu idzie, bo innych objawów choroby nie widzę. Strasznie się rozleniwiłam przez święta, mama wyręczała mnie we wszystkim. teraz trudno mi wrócić do normalnego życia. Dobrze, ze dała nam wałówke na parę obiadów i nie muszę od razu gotować :) |
|
asiulek 2008-01-02 13:19:53 | witam po okresie światecznym, michasia dostała konika na biegunach, dwie lalki, plecaczek i kapcie biedronki, słodycze, misia i duzo innych bzdetków. ale tak jadła w te swieta łapczywie ze zygala co wieczór, teraz ma diete od dwóch dni tylko mleczko, chlebek i jest dobrze. po prostu przesadziła z jedzeniem. od 5 stycznia mam wolne i jade do tesciowej na mały urlopik:))) z czego jestem zadowolona:)))ogólnie mam lenia strasznego:)))buziaki |
|
karolina 2008-01-03 12:20:53 | hej dziewczyny,wszystkiego dobrego i naj,naj w NOWYM ROCZKU.Ale dzisiaj zimno brrr,nie jestem przyzwyczjona do mrozu,bylismy dzisiaj na szczepieniu,osttnim juz Maks dostal w raczke i nozke,nawet nie mrugnal przy ukluciu okiem,teraz idziemy dopiero na bilans dwulatka,o matko nasze maluchy beda juz za pol roku dwulatkami,jak ten czas leci.... |
|
karolina 2008-01-03 12:24:01 | a co u innych maluszkow czerwcowych,Maks ostatnio jest bardzo rozgadany,gada jak najety czasem cos tam po swojemu ale juz coraz mniej.Pinkie jak prwako i zdroweczko? |
|
asiulek 2008-01-03 21:47:01 | HEJ DZIEWCZYNY POMóZCIE. MICHALINKA OSTATNIO OD PARU DNI TZN OD SWIAT WYMIOTUJE. NAJPIERW MYSLALAM ZE TO Z PRZEJEDZENIA, WIEC ZROBIłAM DWA DNI TYLKO MLEKO I BYL SPOKóJ, A WCZORAJ TEZ NIC TAKIEGO NIE JADłA TYLKO PARE ZIEMNIAKóW Z ZUPKI I WYMIOTOWAłA W NOCY, APOTEM BYłO JEJ JUZ LEPIEJ I SIE CHCIAłA BAWIC. CZY TO MOGA BYC ZEBY??? DZIS DAłAM JEJ SMECTE, MAM NADZIEJE ZE POMOZE. JUTRO IDE Z NIA DO LEKARZA. BO NIE MA ANI GORACZKI ANI KASZLU BAWI SIE I SZALEJE CAłY DZIEN, WYCHODZA JEJ ALBO TRóJKI ALBO PIATKI, BO KUPY TEZ ROBI RZADKIE NAWET 3-4 DZIENNIE. DORADZCIE COS |
|
karolina 2008-01-04 16:13:26 | Asiulku nie podawaj mleka,daj malej kleik i duzo plynow zeby sie nie odwodnila. |
|
weridiana 2008-01-07 09:10:54 | U nas kolejny zastój? Mój fifek dzisiaj w nocy dal popalić wył przez pół nocy więc oczy na zapałki. |
|
pinkie 2008-01-07 09:16:20 | No nie, Tomek też daje mi popalić w nocy. W zimę nasiliła mu się alergia na skórze - może to go swędzi. Ostatnio tez mam wrażenie, ze bolą go wychodzące piątki - budzi sie z płaczem i wije sie z bólu. Kilka razy w nocy mam pobudkę. Karolino, na razie zawiesiłam jazdy ze względu na mdłości. Poza tym nie daję rady jeździć o zmierzchu - strasznie mi sie spac chce! Wiem ze to niedobrze, ze przerwałam, ale po prostu nie mogę jeździć po dwie godziny i ćwiczyć rękawa - cały czas odwracając sie do tyłu. Złą porę roku wybrałam na kurs. |
|
karolina 2008-01-07 11:44:20 | Maks tez dzisiaj spal kiepsko w nocy,ale u nas dopiero ida dolne czworki.Pinkie ale jak mina mdlosci to bedziesz dalej chodzic na kurs czy na razie calkiem zrezygnujesz?bo potem to chyba bedzie troche ciezko chodzic na kurs i dwa malenstwa w domku. |
|
karolina 2008-01-07 11:46:00 | Dziewczyny wyciagnelam w dziale ze zdjeciami nasze maluszki i biegem prosze wklejac zdjecia. |
|
Kasia:) 2008-01-07 21:29:58 | Ello,u mnie w pracy mlyn i zapowiada sie tak min miesiac,wiec pewnie nie czesto bede tu zagladac,do tego swie soboty bede musiala przyjsc na bank...Lenka gledzi,lata,broi i nie chce zasypiac.Rano spi do po 7-8 w dzien zamiast ok 11.30-12 zasypia czesto ok 13 i wieczorem sa szopki.a jak Wasze "maluchy"???? |
|
karolina 2008-01-08 11:26:39 | Maks przewaznie teraz zima jak rano jest ciemno to spi do 8-8.30 w dzien idzie spac tak ok.12-12.30 ale czasem i zasnie pozniej no i potem wieczorem jest cyrk kapiemy go ok.godz.20 a maly zasypia gdzies ok.21.30-22.czasem jak wstanie szybciej to zasnie dzybciej w dzien i wieczorem tez szybciej zasnie.zdarzaja sie dni ze nie zasnie wcale wtesy wieczorem o godz.20 juz spi. |
|
Kasia:) 2008-01-08 19:02:33 | Karolinko to mamy tak samo,Lenka tez pozniej wstaj,pozniej zasypia w dzien no i pozniej wieczorem-raz nie spala caly dzien,bo o 13.30 po 1,5 godz usypiania mialam dosyc,padla po 20 i spala 11 godzin...dzisiaj mialysmy 1,5-2 godz przerwy bo sie obudzila i nie mogla zasnac,potem cwaniara spala do 7.50 a ja o 6 pobudka do pracy :(No i caly czas chce ogladac domisie lub teletubisie,nam tv to po 21 na godzinke zostaje :) |
|
weridiana 2008-01-08 20:59:14 | Filip też wstaje koło 8 jak jest ze mną to śpi od 12 - 12 30 tak z dwie godzinki wtedy idzie się kąpać koło 20 i spanko, ale jak jest u niani to jej nie mogę wytłumaczyć żeby go nie kładła wcześniej a ona go kładzie koło 11 - 11 30 i on o 13 już wstaje i wieczorem jest padnięty. Mój telewizji nie lubi oglądać za to najlepiej jak byśmy mu cały czas pozwolili siedzieć przed kompem i oczywiście musi mieć włączony jakiś filmik o konikach bo on jest fanem koni pokazuje wszystko co ich dotyczy - jest zabawny. Oczywiście się rozgadał najlepiej mówi na siebie - nianiu albo super mu wychodzi fifi tylko przy tym się lekko opluje. Jest cudny - tak stwierdza zakochana mamusia!! |
|
mayasun 2008-01-08 21:20:54 | Jak wychodze do pracy to Tatus z Elizka spia, czasem Eliza wstaje, ale baaaardzo rzadko. Zasypia 22-23. Tez jej sie ujawnila na nowo alergia. Ma przepisany Bebilon Pepti 2, ale i tak co jakis czas wyskakuja jej czerwone plamy na nogach, czasem podrapie sie do krwi. Pinkie czy smarujesz na noc Tomusiowi zmiany alergiczne? My z reguly nie, ale lekarka ciagle mowi, ze trzeba smarowac, no to zaczelismy i po posmarowaniu na noc Elizka zaczela plakac co chwila i rzucala nozkami, spiaca Elize zanieslismy do lazienki, zmylismy i bylo OK. Nocka do konca przespana. W pracy tak naprawde mam robote non stop. Jedna laska odeszla z firmy a ja przejelam po niej klientow i obowiazki. Generalnie to mam "odpowiedni" stosunek do pracy a tym bardziej do szefa ktory jest strasznym ch... i dzieki temu wyrabiam psychicznie a na dodatek mam niezly ubaw z jego pomyslow. W pracy dostaje czesto opieke nad klientami idiotami, z ktorymi nikt nie potrafi sie dogadac, ale mi sie jakos to udaje. Nie mam kiedy powklejac zdjec. Postaram sie w tym tygodniu. Ostatnio dodalam sie do nasza-klasa.pl i spedzam tam sporo czasu na poszukiwaniu znajomych :)) ale juz mi szkoda na to czasu. Pozdrawiam Was cieplutko z ponurego Gdanska. |
|
pinkie 2008-01-09 08:10:42 | Mayasun, to zalezy od rodzaju zmian. Najlepiej wg mnie działa oilatum - zadne kremy. Buzię i ciałko czasami smaruję kremem A-derma - szczególnie jak wychodzimy na dwór, taką okropna zmianę w nadgarstku ostatnio potraktowałam Tridermem (steryd). Na noc daję małemu fenistil w kroplach, zeby go nie swędziało - możesz kupić bez recepty, lub tanij na receptę. |
|
karolina 2008-01-09 09:07:38 | ja tez teraz siedze na szej klasie,jeszcze niedawno jak tam zagladalam to nikogo tam nie znalazla a teraz cale tlumy,ale wciaga. |
|
pinkie 2008-01-09 10:40:24 | ...dis nasza-klasa nie działa i nie mam wyjścia - musze się pracą zająć, hehehehe |
|
karolina 2008-01-09 10:43:05 | no wlasnie,wczoraj tez przelaczali do nowego serwera.Dziewczyny ile wzrostu maja wasze maluszki,Maks ma 88 cm.o wage nie pytam bo Maks i tak ma z wszystkich najwiecej:( |
|
Kasia:) 2008-01-09 17:13:20 | Oj nie wiem ile Lenka ma wzrostu i wagi tez nie:( matko ona ostatnio tylko jesc i jecze i jecze i ciagle mnie do kuchni ciagnie wyciaga swoja miseczke,otwiera szafke,wyjmuje platki i kaze sobie do miseczki wsypywac..kursowalaby tak pol dnia a jak juz nie chce jej dawac,to awantura na calego i ryk pod kuchnia(mamy bramke)-p.s tez jestesmy na naszej klasie :)z 8 osobami z podstawowki widzielismy sie ,a teraz nas juz chyba z 16 osób... |
|
weridiana 2008-01-09 21:33:38 | Ile fifek ma wzrostu to nie wiem bo u nas nie mierzą ale ubranka kupuję mu czasami na 92 a zazwyczaj na 98 ale są jeszcze troszkę za duże- choć nie wiele, a co do wagi to moja perełka waży 12,5 kg |
|
mayasun 2008-01-09 23:35:42 | Elizka z jakies 1.5 mies. temu mierzyla chyba 80 cm. Waga - kolo 12.... kg mam zalegle jedno szczepienie, ale Pyzie co jakis czas cos z nosa kapie i nie idziemy na to szczepienie. Byc moze to alergiczne. U nas lekarki na zmiany alergiczne zapisuja elocom (lagodniejsza wersja Tridermu) albo elidel (dziala jak elocom, ale nie zawiera sterydow, wiec mozna stosowac bezpiecznie, ale koszt - kolo 40-60 PLN) No i jeszcze Zyrtec. W zlobku wyeliminowali jej mleko, ale okazalo sie, ze raczej dostaje cytrusy (ktore jak wiemy ostro potrafia uczulac) w kubusiu,a takze zakwaszaja tam surowki cytryna. |
|
pinkie 2008-01-10 07:39:19 | Mayasun, ja za elidel płaciłam ok 80zł! Mam go jeszcze,ale na tę zmianę w nadgarstku nie pomagał, używam go do twarzy w ostrych przypadkach |
|
weridiana 2008-01-13 20:23:06 | Ja na zmianę na nadgarstku bo filipkowi też się zrobiła używam elocomu ale też nie pomaga. |
|
ANDZIA76 2008-01-15 15:29:35 | Cześc kobietki. Tak dawno tu z wami nie pisałam,że nawet nie wiem co mam teraz napisać. Na usprawiedliwienie tylko powiem że cierpię na chroniczny brak czasu. Praca, dom, zajęcia na specjalizacji, normalnie wysiadam. Bartuś też jest coraz bardziej rozgadany i słowa coraz bardziej zrozumiałe. A jak nie potrafi czegoś powiedzieć to świetnie to pokaże. Jak jest sam w domu to jest słodkim aniołkiem niestety jak tylko ze szkoły wraca siostrzyczka to już jest trochę gorzej. Bardzo sie kochają, ale też "kłócą" się. Alergia też mu się nasila okresowo jest wysypany cały. Cytrusów nie daję mu wcale, jogurty bardzo rzadko. Generalnie jest na Isomilu od czasu do czasu dostanie coś mlecznego. |
|
mayasun 2008-01-16 20:31:45 | Andziu, co to jest Isomal? |
|
weridiana 2008-01-16 21:43:36 | Mayasun to jest mleczko dla dzieci ze skazę tak jak bebilon pepti. Mój Filipek tak ostatnio nawija że szok i już coraz wyraźniej i powtarza już prawie wszystko o co go poproszę oczywiście trochę po swojemu i jak ma dobry humor bo jak ma dzień na NIE to nic z niego nie wyciągnę. W piątek idziemy z mężem na imprezę jego firmową a malutki zostaje z nianią ale marzy mi się abym go mogła w końcu sprzedać babci na nockę aby po imprezie się móc wyspać ale mały zbój nie zostanie. |
|
weridiana 2008-01-16 21:59:04 | Wiecie co poczytałam nasze forum tak z początków i ja marudziłam że od 3 , 4 miesięcy nie przespałam nocy ale byłam zabawna! - dzisiaj mogę powiedzieć że nie przespałam całej nocki od 19 m-cy i da się żyć! |
|
asiulek 2008-01-17 21:57:39 | hej kobitki, my byłysmy ostatnio u tesciowej na urlopie i michalinka zachorowała na angine, juz jest lepiej ale jeszcze kaszle wiec nie wychodzimy na dwór choc jest tak pieknie. michasia spi do 8 nawet do 8.30, potem około 13 nawet 3 godzinki czasami a potem około 20, budzi sie około 6 zje i dalej lula:))tez jest rozrabiara na maksa, nic nie słucha, je wszystko i duzo:))) gada i gada, jeśc tylko chce sama nie ma mowy o karmieniu:)))a tak to jakos nam leci, na nocnik jeszcze nie siada niestety, ale jak ja robie siusiu to urywa mi papier i chce mnie wycierac cwaniara jedna:)))buziaki |
|
mayasun 2008-01-18 12:02:08 | O rany Weridiano, Filipek dalej w nocy daje ci w kosc? A moj Lukasz mial w zeszlym tygodniu urodziny i robil impreze firmowa w lokalu. Juz myslalam ze nie pojde bo nie mielismy z kim Elizy zostawic, ale tatus chrzestny (pracuje razem z Lukaszem) powiedzial, zeby do nich przyniesc, bo oni swojego Adasia z tesciowa zostawiaja, wiec i nasza tez moze sie zajac. Ale sie wybawilam. Mysza nie zaplakala, nie zatesknila, poszla o 9 spac (w domu chodzi o 22.30) zasnela u Adasia w lozeczku (u nas nie zasnie w swoim) A ich mama nie mogla wyjsc z podziwu, ze takie grzeczne dzieci bywaja hehehe. |
|
Kasia:) 2008-01-18 18:53:13 | ja zasuwam jak kuń :)nawet jutro do pracy,mam juz dosyc i chce w koncu normalny weekend.Lenka tylko gledzi,zlosci sie-pieknie to potrafi i ciagle chce jesc....ze spaniem to jak rano pospi do ok 8 to potem w dzien nie chce lub zasnie po 13,budzimy ja po godzince czy 1,5 ale i tak wtedy wieczorem mamy szopki...Michlinka to spioch w takim razie,tez bym tak chciala,moglabym chociaz w weekendy w dzien sie z Lenka polozyc,a tak czesto nie zdąże:) |
|
ANDZIA76 2008-01-20 12:10:18 | Hejka. Byłam z Bartusiem w czwartek na szczepieniu, wróciliśmy do domku ok 13.00 położyłam go spać i spał tak ok godziny. Jak wstał to pokazywał,że go boli ta nóżka co w ni adostał szczepionkę, więc zrobiłam mu ja zawsze zresztą okład z altacetu. Mały coraz bardziej marudził a mi wydawało się że utyka na tą nóżkę, ale nie chciałam nic mówić, bo mój mąż mówi że ja wymyślam. Ok. godz. 17.00 Robert też zauważył że Bartuś utyka i od tej pory wydawało nam się, że było coraz gorzej. Bartuś coraz bardziej marudził, wcale nie chciał chodzić, noga w miejscu wkłucia była zaczerwieniona i obrzęknięta. Zasięgnęłam porady telefonicznej u lekarzy u mnie w pracy. Polecili przeczekać noc, dać nurofen, no i kontynuować te okłady. Noc była straszna, mały cały czas kwękał i stękał i nawet się nie obrócił na ten lewy bok. Rano poszliśmy do naszej pediatry. Diagnoza brzmiała nieprawidłowa reakcja poszczepienna. Ok 13.00, czyli dobę po szczepieniu już było troszkę lepiej, a wieczorem już ganiał i rozrabiał, ale co ja przeżyłąm to moje. |
|
pinkie 2008-01-21 09:09:59 | |
|
pinkie 2008-01-21 09:11:02 | odliczam dni do porodu ;) |
|
mayasun 2008-01-21 10:36:10 | Elizka sie rozchorowala. Ma rotawirusa. Juz nie goraczkuje ale ma biegunke. Siedzimy do konca tygodnia w domq.Jest marudna i oslabiona, ale to zrozumiale.
|
|
mayasun 2008-01-21 10:38:50 | Pinkie, czyli juz niedlugo porod hehehe :) Moze w koncu pododaje zdjecia do dzialu ze zdjeciami, bo zaleglosci mam tam spooore. |
|
weridiana 2008-01-21 14:58:37 | Pinkie fajnie masz aż pozazdrościć. Mayasun współczuję bo to dziadowska choroba a dla maluszka wykańczająca. U mnie straszne zamieszanie zaczynamy przeprowadzkę ale tak spokojnie mamy na to cały tydzień założyliśmy sobie że na przyszłą sobotę już tam będziemy mieszkać. |
|
asiulek 2008-01-24 22:04:50 | hej kobitki, ja wymiękam:(((czy wasze dzieciaki tez są takie niegrzeczne? tzn michasia w ciągu dnia jest grzeczna, nawet usiądzie i obejrzy bajkę, te głupie teletubisie, ale gdy idzie spać to czasami tak długo płacze że zwymiotuje, wymusza strasznie, a dziś rano tez nam tak zrobiła, wychodzą jej 3 górne może dlatego???? jest bardziej płaczliwa i niegrzeczna? czasami nie daje rady, nerwy mi puszczają, czy mam prawo tak sie czuć???że źle robie? ze nie potrafię być dobra mamą????wszystko mnie przerasta ciągle jestem w biegu, wszystko na szybko na juz na teraz tylko sie zapaśc pod ziemię, a poza tym to jakos leci no i kocham tą moją michasię:)))mimo wszystko, no nie zawsze może byc grzeczna prawda??? |
|
Kasia:) 2008-01-26 15:09:52 | Asiulek,moja Lenka teraz tez przechodzi ciezki okres,zaczela sie czeto zloscic,wsciekac jak czegos chce a ja nie wiem co,lub jak po prostu nie moze czegos dostac,łącznie z lezeniem i rykiem na podlodze.Wczoraj nie wytrzymalam jak dostala wscieku bez sensu i zaczelamnie okladac na oslep lapkami,postawilam,dalam klapa w tylek...oczywiscie zaraz po tym lzy mi sie krecily,ale jak sie wyplakala na podlodze przyszla i przytulila sie....czasem mi sie wydaje ze jestem za miekka i ona o tym wie,tatusia sie bardziej slucha a ja jak nawet podniose glos to jej to za bardzo nie rusza....tez mnie to boli bo nie chce miec dziecka z odcinka super niani.Moze to te czerwcowe blizniaki-z jednej strony przeslodkie z drugiej charakterne????? |
|
Kasia:) 2008-01-26 15:11:09 | o zasypianiu nie wspomne czasem to 5 minutek a czasem 40 minut walki...:) |
|
weridiana 2008-01-26 15:54:47 | O coś jak bym słuchała o swoim fifku. Czasami jest super grzeczny a czasami daje nam tak popalić tzn bardziej mi bo oczywiście taty się słucha bardziej. A my dopiero dochodzimy do siebie bo w czwartek się przeprowadzaliśmy i jakoś nie bardzo możemy dojść do ładu ale już dzisiaj jest nieźle. |
|
pinkie 2008-01-28 10:00:16 | Mój Tomek najbardziej nieznośny jest wtedy, jak koniecznie chce mi "pomagać" w kuchni. Strasznie mnie to denerwuje. Bo lubię pracować w ciszy i skupieniu. Tymczasem on przystawia sobie krzesło do blatu, wylewa wszystko co ma pod ręko do wylania, rozsypuje np makaron po całej kuchni, bierze zmywak i wyrzyma cały na siebie i na podłogę, znajdzie nóż i nie da sobie odebrać, po czym spada z krzesła na tyłek i wali głową w coś twardego. Nerwy mi puszczaja za kazdym razem. A zasypianie najczęściej polega na tym, ze my lezymy w swoich łóżkach, a on wędruje ode mnie do męża i wreszcie sie położy z któryms z nas. Jeżeli z mężem leżymy w jednym łóżku, to Tomek myśli, ze to dla zabawy i nie ma mowy o zaśnięciu. Ostatnio bardzo spodobał mu się krokodyl na obrazku i usiłuje powiedzieć co to jest. Mówi cos w stylu: BLOBLOB - chyba musze to gdzies zapisać, bo to jakieś pierwsze poważniejsze słowo :) |
|
mayasun 2008-01-28 20:00:08 | Eliza na noc zasypia na naszym lozku. Po kolacji i przebraniu w pizamke chodzi, bawi sie, a jak zachce jej sie spac, to idzie do swojego lozeczka po kolderke, przynosi ja na nasze lozku kladzie sie i przykrywa - to znak, ze trzeba z nia polezec i poczytac ksiazeczki, wtedy ladnie zasnie. W ciagu dnia zasypia albo na spacerze (w zlobku jest wkladana do lozeczka i zasypia sama) albo jak sie zmeczy zasypia gdzies na podlodze. Nauczyla sie wchodzic na stolek przy komputerze, siada sobie i klika. Przewaznie powylacza wszystko i poprzestawia. Oduczamy jej tego, sa zlosci, ale coz ... szybko jej przechodzi. Ma histerie przy wkladaniu do wozka. Jak znajdzie gdzies moj telefon, to mi go przynosi, a jak Lukasza, to sie nim bawi, ale on sobie na to pozwala. Rozroznia moje i Lukasza ubrania (z bielizna wlacznie :)) i mowi "mama" lub "tata" wskazujac dana rzecz. |
|
weridiana 2008-01-29 09:16:23 | My mamy swój wieczorny rytuał z zasypianiem fifka nie mamy problemów kąpiemy go koło 8 - 8 30 i po wykonaniu wszystkich zabiegów idziemy do jego łóżka chwilkę się przytulamy i jest odlot, w ciągu dnia też jak jest śpiący to się z nim kładę i w sumie on zasypia szybko,za to w nocy potrafi dać czadu tak jak dzisiaj tak strasznie płakał i rano pokazywał że go boli w buzi ale nie dał sobie pozaglądać, a więc może piątki mu idą. |
|
mayasun 2008-01-30 18:47:27 | a maja wasze dzieciaczki trojki? bo Pyza nie ma ani jednej, ma czworki, ale trojek nie widac. |
|
Kasia:) 2008-01-30 20:06:32 | U nas tez wyszly najpierw 4 potem 3 teraz brakuje nam tylko 5 :)Matko nie nadążam za niunia,zaczyna miec tak genialne pomysly,ze az wlos mi sie na glowie jezy....wczoraj przewiesila sie przez barierke w lozeczku i padla na glowe na podłogę,huk niezly,placz jeszcze wiekszy a mi az serce stanelo... |
|
weridiana 2008-01-30 21:23:39 | Filipowi też najpierw wyszły 4 a dopiero potem trójki i teraz brakuje mu jednej 3 i wszystkich 5 u nas zaczyna się lekkie przeziębienie tatuś przyniósł choróbsko do domu. |
|
pinkie 2008-01-31 08:33:16 | KLIKNIJ smacznego! |
|
asiulek 2008-02-01 12:57:18 | hej, my tez mamy wieczorne rytuały i zawsze jest tak samo, jak idziemy juz na gore lub sie myć a siedzimy z dziadkami i michasia usłyszy hasło idziemy sie myc i spac, caluje wszystkich po kolei nawet psa robi papapapa i idzie ze mna za reke, u góry kładzie sie do łóżeczka, je mleko potem ja wychodze, a ona albo usypia od razu albo sobie pogada jeszcze i zasnie, czasami sie przebudza jak cos jej dolega, np dwa dni temu obudziła sie z krzykiem o 24 ja zachodze do niej a ona rozpalona, miala 39,2 goraczki dałam jej czopek i spała do 7.30, piatki jej wychodzą ale 3 jeszcze nie ma, ma czasami jakiegos nerwa i nie do wytrzymania ale tak ogólnie to jest grzeczna tzn rozrabia ale w miare mozliwości:)))raz tak raz tak, czekam juz na wiosne aby dlugo długo z nia spacerować:)))bo teraz albo leje albo wieje albo snieg pada i wieje i wszystko naraz że az sie nic nie chce, jutro do szkoły, zaraz do pracy michasia własnie spi.pozdrowionka. pinkie a jak drugie maleństwo???? |
|
pinkie 2008-02-01 13:23:51 | drugie maleństwo już mnie gilgocze od środka :) Czy Wy jeszcze chodzicie na spacer z wózkiem? u nas to już niemożliwe. Mały chce tylko na nóżkach.Kilka razy na jesieni wzięłam wózek, ale po jakims czasie musiałam pchac wózek i ganiac za synkiem, wiec wózek sobie już dawno odpuściłam. |
|
weridiana 2008-02-01 20:57:36 | My faktycznie wózka nie używamy już od dwóch miesięcy bo mały woli spacerować, czasami jak idziemy na zakupy to by się przydał ale jakoś sobie radzimy. |
|
mayasun 2008-02-01 22:23:17 | Czworki przewaznie sa przed 3, ale Pyza czworki ma juz baaardzo dlugo, a trojki nie chca jej sie wykluc. Wiem, wiem - wszystko w swoim czasie :) Z racji tego, ze nie mamy samochodu to wozek jak najbardziej przydatny, a Mala w weekendowe spacery spi w nocy. Do zlobka tez w wozko, bo mamy kawal drogi, a autobusy jezdza tam najczesciej co 20 minut. Ale jak ja po zlobku wkladam do wozka, to jest histeria jedna wielka i wrzaski. Gdyby bylo blizej, to na nozkach by szla, a tak ... Uroki wielkiego miasta. Ostatnio zorientowaam sie, ze spie od 4-6 godzin, te 6 to w weekendy!! |
|
weridiana 2008-02-03 11:46:40 | Dziewczyny może macie jakieś sprawdzone sposoby na pozbycie się no właśnie nie wiem jak to do końca nazwać czy to już blizna czy jeszcze nie, fifek zaraz po świętach upadła na taki połamany gwizdek i sobie zadrapał policzek nie ruszałam mu tego myślałam że się samo zagoi ale potem tak sobie to dotykał że tego pierwszego strupka sam naderwał i mu już odpadł i od tego czasu ma na policzku ślad i nie wiem czy mogłabym to czymś smarować aby mu to zeszło? |
|
pinkie 2008-02-04 11:20:50 | Może to zainteresuje mamy alergików. Niedawno kupiłam w aptece krem penaten na wiatr i mróz - tyle ze z niemieckimi napisami , wiec pewnie lepszy od tego na obrazku. Krem jest z tłuszczem z owczej wełny. Smarowałam małemu rano buźkę - wszystkie zmiany alergiczne zniknęły!!! Skóra jest po prostu śliczna. Zaczęłam więc smarować nadgarstki, które ostatnio znowu musiałam potraktować sterydem. NIe mogę sie nadziwić - lepszy niż jakikolwiek emolient !!!.
|
|
pinkie 2008-02-04 11:22:36 | Weridiano, spróbuj bepanthenem - to świetnie naprawia skórę. Gdyby to było na moim policzku, to zastosowałabym parę razy peeling i potem bepanthen, ale nie wiem czy tak można ze skóra dziecka. |
|
mayasun 2008-02-04 20:32:13 | Elizka jak miala jakies 9 miesiecy zadrapal sobie policzek i to dosc gleboko. Niestety blizna pozostala. Co prawda nie smarowalam jej niczym... bo sadzilam, ze ladnie sie zagoi jak to u dzieci. Pinkie - musze sprobowac ten krem. Dzis widzialam, ze na twarz przeniosly jej sie plamki. |
|
weridiana 2008-02-08 22:08:12 | Podciągam bo u nas taki zastój że spadłyśmy na drugą stronę. Byliśmy wczoraj z fifkiem pierwszy raz na basenie ale szalał i wcale się nie bał. Był słodziutki a potem cały wieczór mi pokazywał jak pływał i machał rączkami a potem nóżkami. |
|
Kasia:) 2008-02-11 12:54:48 | hejka,my chcemy sie wybrac z niunka na basen w jakis weekend,ciekawa jestem czy sprawi jej to radosc i nie bedzie sie bala...u nas mala szaleje,coraz bardziej niedobra,buntuje sie jak nastolatka...:) |
|
asiulek 2008-02-12 22:07:45 | moja ostatnio przechodziła cięzki okres, chyba zeby bo na razie ich nie widze, miała 2 dni goraczke potem 3 dni przerwy i tak na zmiane, ale juz teraz od paru dni nie ma a od wczoraj jest grzeczniejsza, chyba ja tak bolały dziasła bo nie ma plesniawek chyba, nie zauwazyłam. ma tez takie krostki na pipci z jednej i drugiej strony, nie wiem od czego smaruje jej ale nie che zejść od czego to może być????a tak to jest fajniutka ale tez łobuzuje, sama je:))), ubiera kapcie powoli zaczyna ubierac bluzeczki sama i cały czas chodzi i sprzata i coś wyciera, to ma po mamusi bo ja lubie sprzatac:)))a tak jakos leci przezyłam ten trudny okres jeden z wielu pewnie. buziaki |
|
mayasun 2008-02-13 08:37:00 | Gdzie dokladnie ma te krosteczki? na zewnatrz, czy w srodku miedzy wargami? No i czym smarujesz? Moja miala kiedys pomiedzy wargami i lekarka stwierdzila, ze to grzybek, mogly byc bardziej toksyczne siusiu, albo za dlugo byla w pampersie. Kazala przez kilka dni smarowac Clotrymazolem. |
|
asiulek 2008-02-14 19:26:34 | na zewnatrz bo siusiu juz strasznie smierdzi i może za długo była w tym siusiu a mozna to bez recepty kupić???? |
|
Kasia:) 2008-02-15 09:06:20 | Hejka,tak mozna ta maść kupic bez recepty:) |
|
mayasun 2008-02-15 11:14:25 | Jak na zewnatrz, to powinno pomoc smarowanie mascia na odparzenia. A jak mocz ma ostry, albo inny niz zazwyczaj zapach i Mala miala goraczki, to moze ma cos nie tak z ukladem moczowym? |
|
asiulek 2008-02-15 12:19:08 | no własnie miała wczesniej goraczki, ale juz tydzien jest spokój i ona tez nie marudzi ale nie widziałam aby ja cos tam bolało przy robieniu siusiu, po prostu mocz niestety to juz jest taki jak u dorosłych, i strasznie smierdzi, może od tego smaruje jej sudocremem troche juz zeszło. michalinka dzis własnie pojadła sobie sudocremu z rana mam nadzieje że jej nic nie bedzie, niezła co???? nie spała dzis od 5 rano czyli ja tez:))) niedługo ide do pracy do 23:)) |
|
pinkie 2008-02-20 09:54:38 | Wasze dzieciaczki już to przeszły. Teraz Tomek odmawia picia mleka. Zaczęło się od przeziębienia z goraczką. Teraz, po 2 tygodniach zmuszam go do wypicia 150ml mleka przed snem. Rano już przestałam robić, bo nie chce jeść. A w przegubach rąk i nóg i na twarzy ma straszne odczyny alergiczne, bo sobie podjada od nas lody, czekoladę itp. Nie wiem juz co mu dawać. Wczoraj wszedł na kibelek, spadł i rozciał sobie wargę dosyć głęboko, od środka. Strasznie płakał. Przykładaliśmy mu zimne i w końcu daliśmy lody, bo bardzo płakał. Dopiero po kilku godzinach zauważyłam, ze z tyłu głowy ma duże obtarcie i małą dziurkę. Szlag mnie trafia, bo do niani zawsze idzie poobijany - jakbyśmy w ogóle na niego nie uważali. A wtedy był w łazience z Danielem. Takie rzeczy się dzieją, gdy sie człowiek odwróci na 5 sek. |
|
Kasia:) 2008-02-21 07:44:23 | Oj kochana znam to,moja tez cuduje jak tylko moze,ja to juz sie boje odwrocic,a czasem niestety musze,bo jak jestem sama,musze podgrzac obiadek czy zmyc,to puszczam jej domisie,sadzam na fotelu i sama siedze w kuchni,co chwilke wygladajac czy jeszcze siedzi.Teraz odkad zaczelismy z nia chodzic do malpiego gaju Lenka szaleje i probuje zabawy przeniesc do domu,skacze po fotelach tak, ze az mam ciarki,bo szleje na maxa.Strasznie tez sie denerwuje,zlosci ale i mocno kocha,przytula :) |
|
Kasia:) 2008-02-22 15:04:33 | Dziewczyny jaka ladna kolekcja wiosenno-letnia i modelka sliczniutka,az sie chce znowu w ciaze zajsc...:) |
|
asiulek 2008-02-26 22:05:18 | no ok, ale nie moge sie przyzwyczaić:)))u nas ok, mała nawetnawet grzeczniejsza a tu zastój jakis mały????? co wy takie zapracowane???/pozdrawiam papapapapapa |
|
pinkie 2008-02-27 10:35:46 | Oj, zgadzam się. Kolekcja jest prześliczna, zwłaszcza sukienki. Szkoda tylko, ze modelki są brunetkami, chciałabym zobaczyć jak te kolory pasują do delikatnej bladej blondynki. Bo ja mam z tym zawsze problem... |
|
Kasia:) 2008-02-27 12:28:32 | Hmm no ciekawe...ja tez brunetka nie jestem,no ale ja mam jeszcze czas z tymi ciuszkami :) a ja na zwolnieniu,Lenka przeziebiona,dostała antybiotyk a i ja sie nie najlepiej czulam.Tak ze leniuchujemy....Lenka teraz ma opory przed niania-placze jak przychodzi i dzisiaj zeby isc po zakupy i troszke ogarnac mieszkanie musialam dac ja do niani,a tu mala placz i odkleic od siebie nie moglam-buuuuu |
|
weridiana 2008-02-27 22:01:40 | Mam pytanko czy wy dajecie swoim pociechom "smoka" bo mój ostatnio wcale by go nie wyciągał z buzi i nie wiem czy już nie czas na konkretne odzwyczajanie. Faktycznie coś u nas ostatnio jakiś zastój gdzie Karolina i Andzia oczywiście? |
|
weridiana 2008-02-27 22:04:33 | Mieliśmy w ostatnią sobotę parapetówkę i daliśmy fifka na nockę PIERWSZA do niani spał ładnie ale za to chyba na następną się na mnie odgrywał bo tak dał mi popalić jak rzadko kiedy. Oczywiście nie muszę chyba dodawać że dalej nie przespał ani jednej nocki. I ostatnio ma jakiś okres buntu bo czasami cały dzień jest na NIE. |
|
gosiaizuzia 2008-02-27 22:45:20 | Cześć wszystkim! Dawno nie zaglądałam do Was... Niestety za dużo obowiązków jak zwykle ;( poza tym Zuzia była chora ale już wychodzimy na prostą, całe szczęście, bo myślałam że już nie wytrzymam. Z nosa jak z kranu, temperatura powyżej 39 i tylko na rączkach u mamy... Same zresztą wiecie jak to jest... Zuzia pięknie mówi, już praktycznie całymi zdaniami, zna wierszyki, dopowiada w nich zdania, nawet uczymy ją pacierza ;) Bardzo fajnie to brzmi ;) O sobie mówi ostanio Nianiusia (my wołamy do niej Zuzania, najpierw mówiła o sobie Niania ;), potrafi się przedstawić Niania Maria Ączyk (mamy na nazwisko Frączyk ;))) Na bacię mówi Babusia, zna wszystkie imiona cioć, wujków, babć.. jest przekochana choć jak na Zuzię przystało rozrabiak z niej co nie miara. Czasem zaczepia naszych klientów w restauracji i bawi się z dziećmi, jest bardzo żywiołowa i wesoła. Aż przydałoby się drugie... ;) Pozdrawiamy!!!! |
|
pinkie 2008-02-28 08:42:40 | Ojej, nie mogę sie nadziwić jak Zuzia dużo mówi. Tomek tez mówi dużo, ale po swojemu... U nas czarna rozpacz - niania wyjeżdża w niedzielę za granicę. No ale przecież jej nie zatrzymam... Nie wiem, czy dam sobie radę siedzac z małym całe dnie. Każdy wybór na spacer to dla mnie masakra - bo on chodzi swoimi drogami. Powrót na czwarte piętro to ciąganie bez końca, kończy się tym, ze go biorę na ręce, a ten wrzeszczy i wije się. Muszę poszukać jakiejś opiekunki, choćby na 3 dni w tygodniu... Tomek nie ma smoczka, ale często chodzi z butelką w zębach. Uczenie go picia z kubk a- to syzyfowa praca- on wszystko wylewa dla zabawy.Dziś ostatni dzień pojechał do niani - rano dał popis buntu - ubierałam go 20 min. Wrzeszczał i kładł się na podłodze - no ale musiał jechać, bo ja dzisiaj mam jazdy i musiałam jechać na pobranie krwi. Acha! zdałam teorię na prawko, za miesiac dopiero mam egzamin praktyczny. |
|
weridiana 2008-02-28 09:16:24 | Zuzia strasznie dużo mówi ale podobno dziewczynki mają łatwiejszą mowę (chyba się pocieszam) chociaż mojemu też się buzia nie zamyka ale trochę po swojemu. Pinkie kiepsko bez niani ale może szybko znajdziesz nową. |
|
karolina 2008-02-28 16:02:21 | hej laseczki.jestem,jestem śledze nasz watek ale ostatnio Maks jest baaaaardzo nieznośny,czasem wręcz przechodzi samego siebie i wieczorem jak zasypia to padam,teraz zasypia lepiej bo rano wstaje wczesniej i drzemka w dzien tez jest szybciej wiec wieczorem nie ma az takiego problemu jak byl zima,wtedy najlepiej to chodzilby z nami spac.Maks mowi juz bardzo duzo i powtorzy wlasciwie wszystko,na pytanie jak sie nazywasz mowi Maks Ja,rano jak sie obudzi to woła mleko.Uwielbia jak mu sie czyta ksiazeczki i zna chyba juz wszystkie na pamiec(tak jak ja),jak szuka to mowi Bob albo Pawel i Gawel,mowi ze jest mamusi syn a babci wnuk,smiesznie przekreca literki i mowi tota Dota (ciocia Dorota).Raz ktos pukal do drzwi a Maks mowi puka ktos.Codziennie zadziwia mnie coraz wieksza iloscia slow.Przychodzi do mnie zarzuca mi raczki na szyje i mowi kocham.Och moglabym tak pisac i pisac.... |
|
karolina 2008-02-28 16:03:27 | Oj Pinkie szkoda niani,jestes juz na zwolnieniu czy jeszcze chodzisz do pracy? |
|
asiulek 2008-02-28 22:24:22 | NO WIDZE żE TRZEBA SIE BYLO TU WYPROSIć O PARE SłóW OD WAS KOBITKI???? WIEM WIEM KAżDA MA MNóSTWO SPRAW. MY JAK NA RAZIE MAMY DOBRE CZASY, AHA MICHASIA MA DWIE 3 NA GóRZE WIEC TEN CAłY CYRK I GORACZKI PEWNIE OD TEGO, GADA DUZO , PO SWOJEMU, ZROZUMIALE TO CO TO?, KTO TO? BAJA, NIE, TAK, CIOCIA WUJO, BATU TO BARTEK, DZIADZIO JEJ WYCHODZI NAJLEPIEJ, OJ DUZO DUZO, MOJE MóWI TEż I NAJWAZNIEJSZE żE SłYSZE OD NIEJ "JA" CZYLI WIE JUZ ZE JEST ODREBNA JEDNOSTKA, LUBI SPACERY PIESZE, SAMA JUZ JE WSZYSTKO INACZEJ NIC NIE RUSZY, SPRZATA PO SOBIE WYCIERA JAK NABRUDZI ZAKLADA SKARPETKI, SPODNIE, RAJSTOPY, CZAPKE, CHICHRA SIE NAJFAJNIEJ NA śWIECIE I W OGóLE DUZO SZALEJEMY, TANCZYMY, A WIECZOREM IDZIE SPAć O 19-20 I SPI DO 7 A DZIS SPAłA DO 9 RANO, SMOKA MA TYLKO DO SPANIA, JEST łOBUZIARA ALE TO FAJNIE Z DRUGIEJ STRONY, UWIELBIA SIE TULIC CAłOWAć, PIESCIC. OCH FAJNE SA TE NASZE DZIECIAKI, WYSYłAM PARE ZDJęć Z JEJ ROCZKU BO SA SUPEROWE:))))POZDRAWIAMY. PINKIE TRZYMAJ SIE JAKOś DASZ RADE, MICHASIA SAMA WCHODZI PO SCHODACH, SPACERY ZA RACZKę CHOć CZASEM TEZ LUBI SAMA POBIEC GDZIES LUB PóJść:))
|
|
asiulek 2008-02-28 22:25:30 | a to jeszcze jedno z roczniakowej imprezki jaka ona była malutka, jeszcze 4 miesiące i skończy 2 latka szok jak ten czas leci:)))
|
|
asiulek 2008-02-28 22:28:32 | a tu jadła torta ale była juz bardzo zmeczona:)))i ma fajna minke:))
|
|
Kasia:) 2008-02-29 10:42:37 | Hej dziewczynki,no w koncu jakis ruch na naszej stronce..Lenka tez gada jak najęta,juz udaje jej sie laczyc w wypowiedzi 3-4 wyrazy.Najsmieszniejsze ze czesto mowi trudne wyrazy i lapie cos czegto bym nie pomyslala ze podsłuchała...wczoraj pytam sie co robi,bo stracilam ja z oczu a ona leci z ksazka i mowi ze czyta,albo pokazuje noge i mowi ze Ares tu liże....mowi ze ptaki spia i wstaja rano, ze boi sie tego lub tego,ze się wstydzi-ostatnio jedziemy taxa a niunka ze sie wstydzi pana:),mowi ze chce chrupki,kaze nam w sklepie kupowac maśio-maslo,mesio-mieso,banany,picie,chok-sok itp,tyle gada co rusz cos nowego,ze sama juz nie pamietam ....broi tez sporo,ale znalezlismy na nia sposob-ma takiego pieska-cos ala poduszke i jak jest niedobra kladziemy go na podlodze,sadzamy na nim Lenke-ona poplacze chwilke,ale czeka az powiemy ze juz moze wstac,podlatuje wtedy do nas przytula,mowi praszam i obiecuje że bedzie grzeczna:) |
|
karolina 2008-02-29 14:52:27 | No to widze ze nasze maluszki bardzo rozgadane,Maks wlasnie lecial do mojego taty i wola dziadzia obad mesio,hi,hi fajnie brzmi,moze uda mi sie go nagrac to cos wstawie. |
|
karolina 2008-03-02 13:28:00 | a oto gada |